Morze potrafi być bezlitosne – zabiera, co chce, ale czasem oddaje więcej, niż można się spodziewać. Po ostatnim sztormie Bałtyk odsłonił fragment przeszłości, który miał rzucić nowe światło na pradawną historię Pomorza. W centrum zainteresowania znalazł się sztylet spod Dziwnowa – obiekt, który wywołał sensację, by chwilę później stać się źródłem poważnych wątpliwości. Zamiast pewności – domysły, zamiast daty – kontrowersja.
Tekst został zaktualizowany w dniu 5 kwietnia 2025 roku oraz 7 kwietnia 2025 roku.
Wzburzone fale Bałtyku skrywają nie tylko piasek i muszle, ale także niezwykłe skarby przeszłości. Na jednej z plaż nadmorskich, w wyniku ostatniego sztormu, odkryto artefakt, który czekał na ponowne odkrycie. Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej od razu poinformowało, że sztylet ma 3000 lat i pochodzi z okresu kultury halsztackiej.
Okazuje się jednak, że wiele portali informacyjnych, w tym Polska Agencja Prasowa i niestety, również nasz portal, pośpieszyło się z przekazaniem tej informacji dalej. Zaczęły ją powielać nawet zagraniczne serwisy. Odkrycie wzbudziło w Internecie wiele kontrowersji i wątpliwości dotyczących tego, z jakiego okresu naprawdę pochodzi sztylet spod Dziwnowa. Dokładniejszą analizą (jednak nadal wstępną), zajęła się niezawodna Archeologia Żywa.
Sztylet spod Dziwnowa – o odkryciu
Wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego odkryto sztylet, który okrzyknięto niezwykłym odkryciem archeologicznym, i które miało nam dostarczyć fascynujących informacji o przeszłości tego regionu. Na jednej z plaż członkowie Stowarzyszenia Eksploracyjnego na Rzecz Ratowania Zabytków im. Świętej Korduli natrafili na unikalny sztylet, którego wiek oszacowano się na około 2800 lat. Uznano, że artefakt pochodzi z okresu epoki halsztackiej, jednej z faz wczesnej epoki żelaza, kiedy to rozwijała się kultura celtycka w środkowej i wschodniej Europie.
Sztylet spod Dziwnowa, którego odkrycie miało miejsce na plaży w wyniku naturalnego procesu erozji, dzięki wykrywaczowi metali, miało być świadectwem kunsztu rzemieślników sprzed tysięcy lat. Szybko uznano go za jeden z najważniejszych znalezisk tego typu na ziemiach polskich.
Sztylet spod Dziwnowa z bogatą ornamentyką
Sztylet, który od razu wzbudził duże zainteresowanie wśród archeologów i historyków, charakteryzuje się niezwykłą ornamentyką, pokrywającą zarówno ostrze, jak i rękojeść. Ma długość 24,2 cm i jest pokryty skomplikowanymi, rzeźbionymi zdobieniami. Grzegorz Kurka, dyrektor Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP) nie szczędził słów uznania dla jego wykonania, określając je jako „prawdziwe dzieło sztuki”. Zgodnie z jego opinią, każdy element ornamentacji jest unikalny, a sama jakość wykonania wyróżnia się na tle innych znanych znalezisk z tej epoki w Polsce.
Sztylet odkryto w bryle gliny, która po oderwaniu się od klifu w wyniku sztormu wpadła do wody, a następnie została znaleziona przez poszukiwaczy. Po zabezpieczeniu artefakt trafił do muzeum, gdzie poddano go dalszym badaniom. No właśnie. Tylko owe badania również budzą wątpliwości specjalistów.
Sztylet spod Dziwnowa – dalsze badania i spekulacje na temat pochodzenia
Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej już zapowiedziało szczegółowe badania nad sztyletem. Planuje się przeprowadzenie kilku analiz, które mogą rzucić więcej światła na jego pochodzenie oraz przeznaczenie:
- Analiza metalurgiczna, mająca na celu określenie składu stopu, w tym zawartości miedzi i cyny.
- Badania śladów użytkowania, które mogą wyjaśnić, czy sztylet pełnił rolę narzędzia wojennego, czy też miał charakter rytualny.
Pojawiły się nawet głosy, że ornamenty na sztylecie mogą mieć znaczenie symboliczne. Na ostrzu dostrzec można linearne półksiężyce oraz krzyże przypominające gwiazdy, a centralnie biegnący wzór może symbolizować konstelacje. Rękojeść zakończona jest spiczastą główką, a ornamenty zdobią ją na całej długości. Istnieje przypuszczenie, że zdobienia te mogą świadczyć o powiązaniach sztyletu z kultem solarnym, co sugerowałoby jego rytualne przeznaczenie.
Jednakże Grzegorz Kurka zwrócił uwagę na możliwość, że sztylet mógł być importem z południa Europy. Być może jest importem i odlany został w jednym z warsztatów na południu Europy – spekulował dyrektor muzeum. Przeprowadzona analiza metalurgiczna z pewnością pomoże rozwiać wszelkie wątpliwości.
Dla Jacka Ukowskiego, prezesa wspomnianego stowarzyszenia, było to kolejne niezwykłe odkrycie w jego karierze poszukiwacza. Ukowski, który od lat angażuje się w ochronę zabytków i eksplorację historyczną, już wcześniej przekazał do muzeum inne cenne znaleziska, w tym bullę papieską Klemensa VI, pochodzącą z okresu średniowiecza. Mam już na koncie dwie średniowieczne bulle. Znajdowałem rzeczy sprzed kilkuset lat, nawet 1400 lat, ale nie 3 tysiące – mówił Ukowski w rozmowie z PAP.
Profesjonalna analiza Archeologii Żywej
Jak czytamy na Archeologia Żywa, sztylety, obok takich form uzbrojenia jak miecze, broń drzewcowa (czyli broń osadzona na długim drzewcu, np. włócznie), łuki ze strzałami oraz czekany, stanowiły istotny element ekwipunku bojowego społeczności zamieszkujących obszar dzisiejszej Polski w okresie epoki brązu (2200–700 lat p.n.e.) oraz wczesnej epoki żelaza (700–400 lat p.n.e.). Choć ich podstawową funkcją było użycie w walce wręcz, pełniły również inne role – często o wymiarze symbolicznym. Niejednokrotnie były związane z praktykami rytualnymi, a także świadczyły o pozycji społecznej swojego właściciela. Były więc nie tylko bronią, ale również znakiem prestiżu.
Archeologia Żywa zajęła się naukową analizą sztyletu spod Dziwnowa. Wzięli w niej udział:
- prof. dr hab. Justyna Baron (Instytut Archeologii, Uniwersytet Wrocławski) – badaczka specjalizująca się w epoce brązu i wczesnej epoce żelaza,
- dr Karol Dzięgielewski (Instytut Archeologii, Uniwersytet Jagielloński) – ekspert w zakresie przemian kulturowych Europy Środkowej w I tysiącleciu p.n.e.,
- dr Marcin Maciejewski (Instytut Archeologii, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie) – znawca metalurgii epoki brązu,
- dr Kamil Nowak (Austrian Archaeological Institute, Austrian Academy of Sciences) – specjalista w dziedzinie archeometalurgii, czyli badań nad dawnymi technikami obróbki metali,
- dr Dawid Sych (School of Archaeology and Ancient History, University of Leicester) – zajmujący się analizą śladów produkcji i użytkowania narzędzi metalowych,
- dr Katarzyna Ślusarska (Katedra Archeologii, Instytut Historyczny, Uniwersytet Szczeciński) – archeolożka zajmująca się okresem epoki brązu i żelaza,
- mgr Paweł Dziechciarz (Wydział Archeologii, Uniwersytet Warszawski) – specjalista w dziedzinie edukacji archeologicznej,
- mgr Marcin Kasprowicz (Muzeum Archeologiczne w Poznaniu) – adiunkt specjalizujący się w analizie metalowych ozdób,
- mgr Albin Sokół (Muzeum Archeologiczne w Biskupinie) – badacz dawnych technik metalurgicznych.
Jak zauważają badacze,najwięcej znalezisk sztyletów pochodziło z wczesnej i środkowej epoki brązu. Wówczas były one nierozerwalnie związane z takimi jednostkami kulturowymi jak kultura unietycka oraz śląsko-wielkopolska kultura mogiłowa. W ramach tych kręgów kulturowych sztylety stanowiły jedno z podstawowych narzędzi walki. Co więcej, sposób ich wykonania świadczył o znacznych umiejętnościach metalurgicznych ówczesnych rzemieślników.
W późnej epoce brązu, kiedy dominowały już regionalne grupy kultury łużyckiej, znaczenie sztyletów zaczęło stopniowo maleć. Zaczęto je wypierać na rzecz innych rodzajów uzbrojenia, zwłaszcza:
- mieczy, służących głównie w bezpośrednich starciach,
- noży, które pełniły funkcje narzędzi użytkowych.
Mimo to sztylety nie zniknęły zupełnie. Znaleziska z tej epoki są rzadsze i bardziej rozproszone, zwłaszcza w regionie Pomorza, gdzie występowały sporadycznie i miały charakter wyjątkowy.
Z kolei w okresie wczesnej epoki żelaza ich obecność na terenach Polski była już marginalna. Dotyczyło to zarówno wyrobów brązowych, jak i żelaznych. Każde nowe odkrycie tego typu broni jest dziś uznawane za rzadkość, co dodatkowo podkreśla ich wartość źródłową.
W oparciu o analizę techniczną i formalną, archeolodzy wyróżnili trzy główne typy sztyletów późnej epoki brązu i wczesnej epoki żelaza, klasyfikowanych według sposobu mocowania rękojeści:
- sztylety z sztabą do rękojeści, czyli prostym trzpieniem służącym do osadzenia uchwytu,
- sztylety z pełną lub pozornie pełną rękojeścią, które stanowiły jednolitą całość z ostrzem,
- sztylety z kolcem do rękojeści, czyli cienkim zakończeniem, na które nakładano osobno wykonaną rękojeść.
Charakterystyczną cechą większości tych broni była dwusieczna głownia – czyli ostrze ostrzone po obu stronach – odróżniająca je od noży. Sztylety często miały też przekrój poprzeczny w formie trapezu lub daszka oraz żeberko – wypukłość biegnącą wzdłuż osi głowni, zwiększającą wytrzymałość na zginanie i uszkodzenia.
Od strony estetycznej, sztylety nawiązywały do ówczesnej sztuki zdobniczej spotykanej także na mieczach. Dominowały ryty dekoracyjne – regularne linie równoległe żłobione na ostrzu. Niektóre z egzemplarzy, zwłaszcza pochodzące spoza lokalnych tradycji, posiadały również dekorowane rękojeści, co mogło świadczyć o ich importowanym charakterze.
Znaleziska sztyletów z ziem polskich
Wśród najcenniejszych znalezisk sztyletów z brązu, które odnaleziono na terenie współczesnej Polski, warto wymienić egzemplarze pochodzące z miejscowości:
- Janów Pomorski (powiat elbląski),
- Bielczyny (powiat toruński),
- Czermno (powiat płocki),
- Podrybnice (powiat sieradzki),
- Gamów (powiat raciborski).
Każdy z tych przedmiotów dostarcza nieocenionej wiedzy o kulturze materialnej dawnych ludów, a także potwierdza istnienie szerokich sieci kontaktów handlowych i kulturowych, obejmujących także ziemie dzisiejszej Polski.
Żelazne sztylety i wpływy z Wielkiego Stepu
Wraz z nadejściem wczesnej epoki żelaza, pojawiły się na ziemiach Europy Środkowej sztylety wykonane z żelaza. Były one charakterystyczne dla kultur halsztackich, ale ich stylistyka oraz technika wykonania zdradzają również wpływy kultur koczowniczych Wielkiego Stepu. Sugeruje to nie tylko wymianę kulturową, ale możliwe migracje ludności.
Wyróżniającym się znaleziskiem z tego okresu jest scytyjski akinakes – krótki sztylet odnaleziony w Łubnicach (powiat wieruszowski). Jego forma, z bogato zdobioną rękojeścią i charakterystycznym kształtem głowni, wyraźnie nawiązuje do wzorców wschodnich, zupełnie odmiennych od lokalnych tradycji.
Zagadkowy sztylet spod Dziwnowa
Badacze wskazują, że wyjątkowym obiektem pozostaje sztylet znaleziony w pobliżu Kamienia Pomorskiego, którego cechy odbiegały od znanych przykładów z epoki brązu czy wczesnej epoki żelaza. Wyróżniały go:
- smukła głownia, wyraźnie zwężająca się ku końcowi,
- rękojeść o przekroju okrągłym,
- oryginalna ornamentyka przypominająca krzyże maltańskie i niedomknięte okręgi, wykonana prawdopodobnie techniką puncowania (wbijania wzorów metalowym narzędziem).
Nie znaleziono bezpośrednich analogii do tego przedmiotu w publikacji Prahistorische Bronzefunde, będącej najważniejszym opracowaniem dokumentującym sztylety pradziejowe z Europy.
Choć początkowo przypuszczano, że znalezisko znad Bałtyku może pochodzić z epoki żelaza, analiza chemiczna przeprowadzona metodą XRF (fluorescencji rentgenowskiej) zlecona przez Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, wprowadziła nową interpretację.
Ustalono, że sztylet zawierał:
- 80% miedzi (Cu),
- 15% cynku (Zn),
- 5% domieszek, w tym ołów (Pb).
Taki skład wskazuje jednoznacznie na mosiądz, stop metalu nieznany w technologii epoki brązu i żelaza, w której wykorzystywano przede wszystkim brąz cynowy (miedź z dodatkiem cyny, a nie cynku). Obecność cynku wyklucza więc możliwość pradziejowego pochodzenia sztyletu.
Dla porównania:
- sztylet z Karmina IV zawierał 91,3% miedzi i 7,8% cyny,
- egzemplarz z Dargocic składał się z 83,9% miedzi i 14,2% cyny.
Choć datowanie sztyletu z okolic Dziwnowa nie zostało jednoznacznie ustalone, jego forma oraz nietypowe zdobienia wzbudziły zainteresowanie komentatorów, którzy za pośrednictwem mediów społecznościowych muzeum zaczęli snuć domysły o możliwym bliskowschodnim lub północnoafrykańskim pochodzeniu.
Szczególnie interesujący był przykład bimetalicznego sztyletu z XVIII–XIX wieku, który niegdyś znajdował się w kolekcji Lay’s Auctioneers w Penzance (Wielka Brytania). Zarówno kształt, jak i ornamentyka okazały się uderzająco podobne do zabytku z Kamienia Pomorskiego.
Choć nie można jeszcze jednoznacznie przesądzić o pochodzeniu ani wieku tego tajemniczego przedmiotu, przytoczona hipoteza wydaje się na tyle obiecująca, że z pewnością wymaga dalszych, pogłębionych badań – zarówno pod kątem typologicznym, jak i technologicznym.
Oświadczenie Muzeum wokół kontrowersji
W dniu 7 kwietnia 2025 roku Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej na swoim profilu na Facebooku opublikowało oświadczenie, odnoszące się do kontrowersji wobec datowania znalezionego sztyletu:
W ostatnich dniach temat odkrycia sztyletu wzbudził ogromne zainteresowanie – zarówno w mediach, jak i w środowiskach naukowych oraz w przestrzeni publicznej (…) Zamiast rzeczowej analizy i merytorycznej dyskusji, w wielu miejscach dominowały ironiczne komentarze, sugestie fałszerstwa, próby dezinformacji i emocjonalne oceny, formułowane bez znajomości faktów. W oficjalnych komunikatach – m.in. w depeszach przesłanych do Polskiej Agencji Prasowej – podkreślaliśmy, że niezbędne jest przeprowadzenie szczegółowych badań znaleziska. Ten apel, niestety, w dużej mierze został zignorowany. (…)Tymczasem w tej sprawie najważniejsze było – i nadal jest – to, by dać czas nauce. Tymczasem opinie o rzekomo współczesnym pochodzeniu sztyletu pojawiły się jeszcze przed wykonaniem pogłębionych analiz. (…) Tylko interdyscyplinarne, dokładne badania mogą wykazać, czy przedmiot ten jest rzeczywiście zabytkowy, czy – jak twierdzą niektórzy – współczesny. Z pewnością nie wystarczy do tego analiza zdjęć czy interpretacja jednej zanieczyszczonej próbki. (…) W tej sprawie to już chyba nie ma znaczenia, czy ten sztylet jest stary czy nowy. Znaczenie ma raczej to, jak łatwo w dzisiejszym świecie hejt i pochopne sądy potrafią zdominować debatę publiczną, wypierając rzeczową analizę i szacunek drugiego człowieka.
Źródła:
- Sztylet sprzed trzech tysięcy lat znaleziony na bałtyckiej plaży, dzieje.pl [dostęp: 31.03.2025].
- Stowarzyszenie Eksploracyjnego Na Rzecz Ratowania Zabytków
- Mosiężny sztylet spod Dziwnowa nie ma 3000 lat – analiza ekspertów, Archeologia Żywa [dostęp: 05.04.2025].
Fot. Stowarzyszenie Eksploracyjnego Na Rzecz Ratowania Zabytków
KF