Cody Cassidy, Jak przetrwać historię
Wyobraź sobie, że stajesz twarzą w twarz z tyranozaurem, uciekasz z płonącego miasta albo próbujesz przetrwać na pokładzie tonącego transatlantyku. Nie brzmi jak lekcja historii – a jednak nią jest. Pomiędzy dymiącym Wezuwiuszem a lodowatą wodą Atlantyku pojawia się pytanie, które zmienia wszystko: jak przetrwać historię. Odpowiedź prowadzi przez fascynującą mieszankę nauki, wyobraźni i brutalnej prawdy o ludzkim przetrwaniu.
Jak przetrwać historię to niecodzienny przewodnik po przeszłości. Już sam tytuł sugeruje, że nie mamy do czynienia z kolejną suchą kroniką wydarzeń, lecz z intrygującym poradnikiem survivalowym osadzonym w realiach historycznych. Publikacja ta jest tłumaczeniem oryginalnej książki Cody’ego Cassidy’ego, amerykańskiego popularyzatora nauki i autora specjalizującego się w popularyzacji wiedzy w lekkiej, przystępnej formie. Za przekład na język polski odpowiada Piotr Grzegorzewski, który z wyczuciem oddał zarówno dowcip, jak i rytm oryginału.
Od pierwszych stron widać, że Cassidy kierował swój tekst do szerokiego grona odbiorców. Już we wstępie zaprasza czytelnika do nietypowej podróży w czasie: Krótko mówiąc, ta książka powinna być czytana jako próba przeprowadzenia człowieka przez największe katastrofy naszej planety z wykorzystaniem pełni zdobyczy nauki. Napisałem ją z myślą o współczesnym czytelniku, który podróżuje w czasie i chce być świadkiem najbardziej niebezpiecznych wydarzeń w historii, a potem wrócić do naszych czasów żywy. Powodzenia!
Ten fragment pokazuje charakterystyczny dla autora ton – ironiczny, a jednocześnie pełen naukowej pasji. Z miejsca otrzymujemy obietnicę, że czeka nas nietuzinkowa lekcja historii – lekka w formie, lecz solidna w treści. Cassidy nie wykłada faktów z katedry, lecz prowadzi dialog z czytelnikiem, stawiając go w samym centrum wydarzeń.
Jak przetrwać historię – z kim wyruszamy w podróż przez dzieje?
Za książką Jak przetrwać historię stoi Cody Cassidy, niezależny pisarz oraz popularyzator nauki, który zasłynął umiejętnością łączenia rozrywkowej formy z rzetelnym przekazem merytorycznym. Już wcześniej dał się poznać jako współautor popularnonaukowego bestsellera And Then You’re Dead – książki opisującej najbardziej osobliwe sposoby śmierci, a także autor Who Ate the First Oyster?, opowiadającej o kulinarnych i ewolucyjnych początkach ludzkości.
Styl Cassidy’ego wyróżnia się przystępnością, ale nie traci przy tym eksperckości. Jego teksty ukazywały się w takich magazynach jak Wired czy Slate, co potwierdza jego zdolność do tłumaczenia skomplikowanych zagadnień w sposób zrozumiały nawet dla laika. Jak przetrwać historię to jednak najambitniejszy projekt w jego dorobku – autor podjął próbę odpowiedzi na pytanie, czy współczesny człowiek, wyposażony w dzisiejszą wiedzę, byłby w stanie przeżyć najtragiczniejsze katastrofy w historii świata.
Aby przygotować się do tego zadania, Cassidy przez wiele miesięcy studiował literaturę naukową, rozmawiał ze specjalistami z różnych dziedzin – od paleontologii i geologii, przez inżynierię, aż po medycynę sądową – oraz analizował dostępne źródła historyczne, w tym dokumenty i raporty z sekcji zwłok ofiar katastrof. Tak szczegółowy research stanowi fundament wiarygodności całej publikacji.
Polskie wydanie zachowało ten duch rzetelności i lekkości zarazem. Tłumacz, Piotr Grzegorzewski, umiejętnie oddał oryginalny ton autora – język pełen ciętych ripost, absurdalnych scenariuszy i błyskotliwych odniesień kulturowych. Dzięki temu polska wersja nie traci ani humoru, ani sensu, a czytelnik wciąż czuje, że obcuje z głosem autentycznego pasjonata.
O czym jest Jak przetrwać historię i po co powstała ta książka?
Jak przetrwać historię to publikacja, która odpowiada na jedno, z pozoru kuriozalne, lecz w istocie fascynujące pytanie: czy współczesny człowiek, dysponujący dzisiejszą wiedzą, miałby jakiekolwiek szanse na przeżycie najpotężniejszych katastrof w dziejach ludzkości? Cody Cassidy zaprasza nas do świata, w którym nie jesteśmy biernymi obserwatorami historii, lecz jej uczestnikami. W każdym z piętnastu rozdziałów zostajemy przeniesieni do innej epoki, gdzie naszym zadaniem jest jedno – przetrwać.
Cassidy opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu jako miłośnik historii, ale także korzysta z dorobku specjalistów wielu dziedzin, cytuje autorytety naukowe i sięga do sprawdzonych źródeł, zarówno współczesnych, jak i historycznych. Każdy scenariusz w książce ma wiarygodne uzasadnienie: to nie są fantazje, lecz hipotetyczne sytuacje oparte na realnych danych.
Forma publikacji przypomina połączenie reportażu historycznego z podręcznikiem survivalu. Autor najpierw maluje tło konkretnego wydarzenia – podając kontekst polityczny, klimatyczny i kulturowy – a następnie proponuje konkretne strategie przetrwania. Czasem są one nieintuicyjne, ale zawsze logicznie uzasadnione.
Spektrum omawianych wydarzeń obejmuje przeszło 70 milionów lat historii. Początkowe rozdziały prowadzą nas do czasów prehistorycznych: rozważamy, jak uniknąć pożarcia przez tyranozaura lub co zrobić, by przetrwać uderzenie asteroidy Chicxulub, które doprowadziło do zagłady dinozaurów 66 milionów lat temu. Potem przenosimy się do epoki lodowcowej, gdzie walczymy z zimnem plejstocenu i próbujemy upolować mamuta, by nie zginąć z głodu.
W miarę jak dzieje posuwają się naprzód, książka zabiera nas do serca starożytnego Egiptu, na przykład na plac budowy piramidy Cheopsa, oraz do Pompejów tuż przed erupcją Wezuwiusza w 79 roku. Następnie stawiamy czoła upadkowi Cesarstwa Rzymskiego w 410 roku, patrząc, jak Wizygoci pustoszą Rzym, a chwilę później trafiamy w sam środek klimatycznej katastrofy określanej mianem najciemniejszego roku średniowiecza – czyli 536 roku, kiedy wulkaniczne wybuchy doprowadziły do globalnego ochłodzenia i nieurodzaju.
Z kolei XIV wiek to czas, w którym musimy znaleźć sposób na przeżycie czarnej śmierci – epidemii dżumy, która spustoszyła Europę. W dalszych rozdziałach przyjdzie nam przeżyć oblężenie Konstantynopola w 1453 roku, w którym Bizancjum ugięło się pod naporem Imperium Osmańskiego, a także wyprawę przez ocean z Ferdynandem Magellanem, gdzie – poza sztormami – zagrożeniem były także szkorbut i bunt załogi.
Nie zabrakło także epizodu pirackiego – Cassidy każe nam wejść na pokład okrętu Czarnobrodego i zmierzyć się z brutalną rzeczywistością życia morskiego rabusia. Następnie, w XIX wieku, trafiamy do Gór Sierra Nevada wraz z feralną wyprawą Donnera (1846) – próbujemy uniknąć losu pionierów, którzy ratowali się kanibalizmem. Kiedy docieramy do początku XX wieku, stajemy oko w oko z trzęsieniem ziemi w San Francisco z 1906 roku i próbujemy przetrwać nie tylko sam wstrząs, ale i niszczycielski pożar, który zajął całe miasto.
Następnie czeka nas katastrofa Titanica (1912) – Cassidy zdradza, które drzwi wypadły z zawiasów pod wpływem ciśnienia wody i w jaki sposób wybór miejsca na pokładzie mógł decydować o przeżyciu. Ostatni rozdział przenosi nas do roku 1925, kiedy przez trzy stany Stanów Zjednoczonych przeszło najbardziej niszczycielskie tornado w ich historii – Tri-State Tornado.
Jak widać, autor traktował Jak przetrwać historię jako narzędzie edukacyjne, które wciąga czytelnika w świat przeszłości poprzez aktywne uczestnictwo. Każdy rozdział to osobna lekcja historii, biologii, fizyki, geografii czy nawet medycyny. I choć forma jest lekka, to wiedza, jaką ze sobą niesie – solidna.
Jak wygląda podręcznik przetrwania przez epoki?
Jednym z największych atutów książki Jak przetrwać historię jest jej przejrzysta i dobrze przemyślana struktura. Cody Cassidy stworzył publikację, która zachęca do swobodnej lektury – można ją czytać rozdział po rozdziale, w porządku chronologicznym, albo wybiórczo, skacząc do interesującej nas epoki.
Po krótkim wstępie, w którym autor przedstawia swoją koncepcję i zachęca do wspólnej podróży w czasie, znajduje się czytelny spis treści – każdy z piętnastu rozdziałów opatrzony został pytaniem w stylu: Jak przetrwać… [katastrofę]. Już same tytuły sygnalizują poradnikowy charakter tekstu i jednocześnie intrygują odbiorcę.
Każdy rozdział otwiera dramatyczna scena – często opowiedziana w drugiej osobie, co pozwala czytelnikowi natychmiast wczuć się w sytuację. Wyobraź sobie, że stoisz na pokładzie tonącego transatlantyku… lub Masz przed sobą ziejącą lawą paszczę Wezuwiusza… – takie otwarcia budują napięcie i wciągają bez reszty. Następnie autor cofa się, by przedstawić szerszy kontekst – opowiada o przyczynach katastrofy, o społeczeństwie i technologiach danej epoki, przytacza dane liczbowe oraz fakty historyczne, które nadają opowieści głębi.
Narracja Cassidy’ego jest żywa, sugestywna i obrazowa. Choć książka nie jest bogato ilustrowana, autor umiejętnie maluje sceny słowem. Potrafi opisać opadający na Pompeje pył wulkaniczny czy dramatyczne odgłosy burzących się murów Konstantynopola, tak że niemal czujemy to na własnej skórze. Dla lepszej orientacji czytelnika, na marginesach pojawiają się proste ilustracje: mapy, schematy czy przekroje terenu.
Przykładowo, przy opisie globalnego ochłodzenia z 536 roku znajdziemy mapę miejsc największych erupcji wulkanicznych (m.in. Indonezja, Islandia, Japonia), które miały wpływ na ówczesny klimat. Przy dżumie z XIV wieku zobaczymy schemat rozprzestrzeniania się zarazy – od Kaffy, przez Messynę, aż po Londyn w 1348 roku.
Najważniejszym elementem każdego rozdziału są jednak porady survivalowe. Cassidy nie poprzestaje na opisaniu tła – jego celem jest pokazanie, co należało zrobić, aby w danej sytuacji zwiększyć swoje szanse na przeżycie. W tej części autor często posługuje się enumeracją – dla przejrzystości, wskazując konkretne działania. Na przykład radzi, gdzie szukać schronienia w trakcie trzęsienia ziemi, jak rozpoznać pierwsze symptomy dżumy, czy którędy uciekać z pokładu Titanica, by uniknąć tłoku i chaosu.
Warto podkreślić, że te sugestie nie są wymyślone dla efektu. Cassidy powołuje się na badania naukowe, relacje świadków, ekspertyzy historyków czy inżynierów. W rozdziale o asteroidzie tłumaczy, z jaką prędkością spadają jej odłamki i jak najskuteczniej ograniczyć skutki uderzenia. W części o piratach analizuje struktury społeczne na statkach korsarskich i pokazuje, które zachowania mogłyby zdradzić, że jesteśmy “podróżnikiem z przyszłości”.
Każdy rozdział zamyka mini-podsumowanie – swoisty bilans: czy mielibyśmy realną szansę przeżyć tę katastrofę?. Czasem autor odpowiada twierdząco – jeśli zastosujemy się do wszystkich wskazówek. Częściej jednak przyznaje, że przetrwanie graniczyłoby z cudem. Takie zakończenia nie tylko puentują historię, ale również uczą pokory wobec potęgi natury i brutalności dziejów.
Na końcu książki znajdziemy rozbudowaną bibliografię oraz podziękowania – to elementy, które podkreślają powagę pracy autora. Cassidy nie traktuje swojej książki jak zabawnego eseju – choć forma jest przystępna, pod powierzchnią kryje się głęboki szacunek do faktów i potrzeba popularyzowania nauki w sposób zrozumiały i atrakcyjny.
Dlaczego warto przeczytać Jak przetrwać historię?
Jak przetrwać historię to nie tylko zbiór anegdot o dawnych katastrofach, ale przede wszystkim znakomicie skonstruowana i przemyślana publikacja popularnonaukowa. Na tle innych książek z tego gatunku wyróżnia się kilkoma istotnymi cechami, które sprawiają, że lektura jest jednocześnie wciągająca, pouczająca i nad wyraz przyjemna.
Pierwszym elementem, który przykuwa uwagę, jest oryginalna koncepcja – Cassidy nie prezentuje historii w sposób linearno-podręcznikowy, lecz buduje opowieści wokół ludzkiego doświadczenia i prób przetrwania. Zamiast suchego wyliczania faktów, dostajemy coś w rodzaju symulacji historycznej w formacie survivalowym. To, co mogłoby być jedynie zabawnym eksperymentem myślowym, zyskuje walor edukacyjny dzięki solidnemu przygotowaniu merytorycznemu.
Humorystyczny styl autora to kolejna siła tej publikacji. Cassidy potrafi pisać z lekkością i dystansem, nawet gdy temat dotyczy najbardziej tragicznych momentów w dziejach. Jego ironiczne, a zarazem błyskotliwe komentarze sprawiają, że książkę czyta się z uśmiechem – nie deprecjonując przy tym dramatu minionych epok. Jego dowcip jest celny, czasem czarny, ale nigdy nieprzyzwoity. Tworzy atmosferę towarzysza podróży – inteligentnego, ale nie przemądrzałego.
Dużym atutem jest również przystępność języka. Cassidy świadomie rezygnuje z akademickiego tonu, wybierając styl gawędziarski. Często zwraca się do czytelnika bezpośrednio: Pewnie zastanawiasz się, czy miałbyś szansę uciec przed lawą…, Wyobraź sobie, że jesteś na pokładzie Titanica… – te narracyjne zabiegi nie tylko wciągają, ale także czynią wiedzę bardziej zrozumiałą i łatwą do przyswojenia.
Pod płaszczykiem rozrywki kryje się imponująca baza wiedzy – każdy rozdział jest oparty na solidnym researchu. Autor cytuje specjalistów, sięga do historycznych dokumentów, analizuje naukowe modele zjawisk naturalnych. Nie brakuje w książce także ciekawostek, które łatwo zapamiętać i z chęcią powtórzyć znajomym.
Dowiemy się, dlaczego w XIV wieku radzono nosić przy sobie kwiaty o silnym zapachu (dziś wiemy, że to nie działało, ale pokazuje to mentalność epoki), albo jak ruchoma czcionka Gutenberga przyczyniła się do szybszego rozprzestrzeniania się wiedzy – również o nawigacji, co miało znaczenie przy podróżach takich jak wyprawa Magellana.
Niewątpliwą siłą książki jest również interaktywność – Cassidy zmusza czytelnika do zastanowienia się, co ja bym zrobił na miejscu bohaterów historycznych wydarzeń?. To nie jest bierna lektura, lecz doświadczenie intelektualne. W rozdziale o asteroidzie rozważamy nie tylko, jak przeżyć uderzenie, ale też co wydarzyłoby się na skalę globalną – świetny punkt wyjścia do refleksji o klimacie, ekologii, czy nawet psychologii przetrwania. W opisie zatonięcia Titanica autor zmusza nas do analizy decyzji – czy zostać na statku jak najdłużej, czy zaryzykować wskoczenie do lodowatej wody?
W ten sposób Jak przetrwać historię łączy narrację fabularną z naukową analizą, dając efekt głęboko angażujący intelektualnie i emocjonalnie. Wciąga jak powieść przygodowa, ale dostarcza takiej ilości wiedzy, że trudno nazwać ją „lekką” w sensie merytorycznym.
Co może rozczarować czytelników?
Choć Jak przetrwać historię to książka pełna zalet, nie jest pozbawiona drobnych niedociągnięć, które mogą zwrócić uwagę bardziej wymagających odbiorców – szczególnie tych, którzy posiadają solidne przygotowanie historyczne lub oczekują pogłębionej analizy.
Pierwszy zarzut, który może się pojawić, dotyczy subiektywnego doboru katastrof. Cassidy zdecydował się na opis piętnastu wydarzeń, które uznał za najtrudniejsze do przetrwania. I choć lista ta zawiera klasyczne katastrofy – takie jak erupcja Wezuwiusza, zagłada Pompejów, zatonięcie Titanica czy epidemia czarnej śmierci – niektóre wybory mogą budzić zdziwienie.
Autor włączył np. epizod ze starożytnego Egiptu, mimo że nie wskazuje jednej konkretnej katastrofy, lecz skupia się raczej na trudach życia codziennego robotników. Tymczasem zabrakło w książce choćby tak przełomowych zdarzeń jak epidemia grypy hiszpanki z 1918 roku czy bombardowanie Hiroszimy w 1945 roku.
Oczywiście Cassidy miał prawo do autorskiego wyboru, a jego decyzje podyktowane były często chęcią pokazania różnych epok i typów zagrożeń. Sam zresztą żartobliwie przyznaje, że jego lista nie pretenduje do obiektywności. Nie zmienia to jednak faktu, że osoby liczące na bardziej reprezentatywne ujęcie mogą poczuć niedosyt.
Dodatkowo – ostatni opisany epizod to rok 1925, co oznacza, że cała druga połowa XX wieku oraz wiek XXI zostały całkowicie pominięte. To może rozczarować tych czytelników, którzy spodziewali się odniesień do bardziej współczesnych katastrof.
Drugim potencjalnym mankamentem jest skrótowość narracji. Każdy rozdział liczy zaledwie kilkanaście stron, co wystarcza do zarysowania tła i zaprezentowania najważniejszych informacji, ale nie pozwala na rozwinięcie bardziej złożonych kwestii. Na przykład rozdział o upadku Rzymu koncentruje się na jednym wydarzeniu – zdobyciu miasta przez Wizygotów w 410 roku – bez głębszego wejścia w przyczyny strukturalne, polityczne czy ekonomiczne tej katastrofy. Analogicznie, opis rejsu Titanica skupia się głównie na scenariuszach ewakuacyjnych, nie rozwijając szerzej społecznego kontekstu tamtej tragedii.
Dla czytelników zaznajomionych z literaturą faktu może to oznaczać pewien niedosyt – pojawia się bowiem wrażenie, że opowieść kończy się zbyt szybko. To trochę jak jazda na kolejce górskiej: pełna emocji, lecz krótka. Jednak z drugiej strony ta sama dynamika może być zaletą dla osób, które wolą lekturę lekką i nieskomplikowaną – tu każdy rozdział można przeczytać w jeden wieczór, bez konieczności wertowania przypisów i analizowania przypisów źródłowych.
Trzecią kwestią jest hipotetyczność i uproszczenia, które są niejako wpisane w konwencję książki. Cassidy operuje formą poradnika typu co by było, gdybyś tam był, co wymaga pewnych założeń – na przykład, że mamy przy sobie wiedzę współczesną, znajomość języków albo dostęp do choćby elementarnego wyposażenia. W praktyce osoba przeniesiona do XVII wieku mogłaby zostać od razu rozpoznana jako obca: przez wygląd, sposób mówienia, a nawet zachowanie. Autor momentami wspomina o takich trudnościach, ale zazwyczaj przechodzi nad nimi do porządku dziennego, aby nie przeciążać narracji.
Niektórym czytelnikom może również nie przypaść do gustu humorystyczny ton – zwłaszcza jeśli chodzi o opisy tragedii, które pochłonęły tysiące istnień. Cassidy nie kpi z ofiar i nie przekracza granicy dobrego smaku, ale użycie ironii w kontekście takich wydarzeń jak kanibalizm w wyprawie Donnera czy epidemia dżumy może dla części odbiorców okazać się zbyt swobodne. Warto jednak zaznaczyć, że autor traktuje temat poważnie tam, gdzie to konieczne, a jego celem nie jest szydzenie z historii, lecz zainteresowanie odbiorcy poprzez lekkość i dystans.
Książka Jak przetrwać historię może wydawać się za krótka dla pasjonatów historii i zbyt uproszczona dla akademików. Dla przeciętnego czytelnika – szczególnie tego, który nie interesuje się na co dzień przeszłością – będzie to jednak atut: forma jest dynamiczna, a treść zrozumiała, inspirująca i skłaniająca do dalszego zgłębiania tematów na własną rękę.
Jak przetrwać historię i wyciągnąć z tej lektury coś więcej
Jak przetrwać historię to znakomity przykład na to, że historia nie musi być sucha, podręcznikowa ani oderwana od współczesnego doświadczenia. Cody Cassidy udowodnił, że dzięki odrobinie kreatywności, rzetelnemu przygotowaniu i solidnemu warsztatowi pisarskiemu, można opowiadać o dawnych katastrofach tak, jakby wydarzyły się wczoraj – a nawet, jakbyśmy mogli ich uniknąć.
Książka balansuje na granicy rozrywki i popularyzacji nauki, ale nie przekracza granicy lekkomyślności. Pod płaszczem humoru i przygody ukryta jest ogromna dawka wiedzy – o dawnych społeczeństwach, zagrożeniach naturalnych, ewolucji, medycynie i kulturze. Cassidy nie sili się na fałszywą obiektywność – to książka subiektywna, momentami zuchwała, ale przez to szczera i żywa.
Wszystko to sprawia, że Jak przetrwać historię czyta się jak dobrze napisaną powieść przygodową – z napięciem, emocjami i nutą czarnego humoru – a jednocześnie wychodzi się z tej lektury bogatszym w wiedzę, ciekawostki i refleksje. To książka, która pobudza wyobraźnię, inspiruje i zachęca do dalszego zgłębiania przeszłości. W czasach, gdy historia bywa przedstawiana jako zbiór dat i definicji, Cassidy udowadnia, że można mówić o niej inaczej – ciekawiej, odważniej i… skuteczniej.
Ocena? Zdecydowanie wysoka. To publikacja, którą warto mieć na półce – nie tylko po to, by się pośmiać, ale przede wszystkim, by przekonać się, że wiedza może uratować życie – nawet w wyobrażonym scenariuszu. Jeśli kiedykolwiek zadawałeś sobie pytanie „Co by było, gdybym tam był?”, ta książka jest dla Ciebie.
Dlaczego warto ją polecić dalej?
Jak przetrwać historię sprawdzi się w rękach bardzo różnych czytelników – zarówno tych, którzy historię kochają, jak i tych, którzy do tej pory raczej od niej stronili. Książka została napisana z myślą o szerokim odbiorcy i rzeczywiście spełnia tę funkcję edukacyjną w najlepszym możliwym stylu.
Dla młodzieży i uczniów – to doskonały sposób, by zainteresować historią osoby, które do tej pory uważały ją za nudny przedmiot. Dzięki fabularnej formie i elementom survivalu, książka działa niemal jak gra wyobraźni – pozwala wcielić się w rolę bohatera i uczy przy okazji, że wiedza o przeszłości może być praktyczna, emocjonująca i logiczna.
Dla nauczycieli historii lub WOS-u – może posłużyć jako ciekawy materiał uzupełniający do lekcji, projektów lub konkursów. Rozdziały dają się łatwo przyporządkować do konkretnych tematów programowych (np. starożytność, średniowiecze, epoka odkryć), a przystępny język sprawia, że uczniowie łatwo je przyswajają.
Dla rodziców – świetna propozycja na wspólną lekturę z dzieckiem powyżej 13. roku życia. Można czytać rozdziałami, a potem dyskutować, co byśmy zrobili w danej sytuacji. Taki dialog międzypokoleniowy to wartościowa alternatywa dla ekranów.
Dla fanów historii alternatywnej, reportaży i nauki w lekkim stylu – jeśli lubisz autorów takich jak Mary Roach, Bill Bryson czy Simon Singh, znajdziesz tu podobny ton: inteligentny, lekki, dowcipny, ale zawsze oparty na faktach.
Dla każdego, kto ceni dobrą książkę na prezent – Jak przetrwać historię ma uniwersalny temat, atrakcyjną formę, nowoczesne wydanie i wysoką jakość treści. Sprawdzi się jako podarunek – czy to na urodziny, czy jako inspiracja na początek wakacji.
Wydawnictwo HI:STORY
Ocena recenzenta: 6/6
Agnieszka Cybulska
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem HI:STORY. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.