Światowe cuda Świętego Szarbela |Recenzja

Ks. Andrzej Sochal, Światowe cuda Świętego Szarbela

Był skromnym i nikomu nieznanym zakonnikiem z Libanu. Od jego śmierci jednak w 1898 zanotowano już ponad 45 tysięcy oficjalnie potwierdzonych i zweryfikowanych medycznie cudów za jego wstawiennictwem…

Publikacja ks. Andrzeja Sochala ukazuje nam ogrom postaci św. Szarbela Machlufa i jego niegasnącego aż po dziś dzień fenomenu…

Kilka słów o autorze

Ksiądz Andrzej Sochal urodził się w Siedlcach w 1968 r. Jestem absolwentem Liceum Ogólnokształcącego im. św. Królowej Jadwigi w Siedlcach oraz Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej. W 1993 roku przyjął święcenia kapłańskie.

Pracował jako wikariusz w Wisznicach. Później studiował w Rzymie na Papieskim Uniwersytecie św. Krzyża. Po powrocie do Polski przez siedem lat pracował jako duszpasterz akademicki w Białej Podlaskiej. W latach 2007-2012 sprawował funkcję prezesa Fundacji Pro Caritate. Współpracował z różnymi mediami w ramach promocji działań Caritas, a także uczestniczył w tworzeniu nowych mediów internetowych m.in. razem.tv. Od 2014 roku pracuje jako zastępca dyrektora Dzieła Pomocy Ad Gentes, agendy Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Od 2016 roku jest dyrektorem Katolickiego Radia Podlasie.

Kim jest święty Szarbel?

Najnowsza książka ks. Sochala poświęcona jest postaci św. Szarbela Machlufa, właść. Jusufa Antuna Machlufa. Urodził się on 8 maja 1828 roku w Bika Kafra w północnym Libanie w ubogiej rodzinie chrześcijańskiej.

Już jako dziecko odznaczał się wielką pobożnością oraz zamiłowaniem do modlitwy. W wieku 23 lat wstąpił do klasztoru św. Marona w miejscowości Annaja, w którym otrzymał imię Szarbel.

Następnie odbył studia teologiczne w klasztorze w Kafifan, otrzyma święcenia kapłańskie i wrócił do klasztoru św. Marona, w którym przebywał do 1875 roku. Później przeniósł się do znajdującej się pobliżu klasztoru pustelni pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła.

Żył tam w odosobnieniu, prowadząc ascetyczny tryb życia, polegający na postach, umartwianiu się i modlitwach. Przeżył w ten sposób 23 lata. 16 grudnia 1898 roku podczas odprawiania mszy świętej dostał udaru mózgu, w wyniku którego zmarł 24 grudnia 1898 roku. Pochowano go na klasztornym cmentarzu, zgodnie z tamtejszą tradycją w habicie w grobie bez trumny.

Od jego śmierci, aż do chwili obecnej zanotowano już ponad 45 tysięcy oficjalnie potwierdzonych i zweryfikowanych cudów za jego wstawiennictwem. Są to zarówno niewytłumaczalne uzdrowienia nieuleczalnych schorzeń oraz operacji dokonanych w sposób mistyczny.

Cud z Libanu

Ksiądz Andrzej Sochal nie po raz pierwszy już prezentuje nam książkę na temat tego wielkiego człowieka Kościoła katolickiego- w 2024 roku opublikował on publikację na temat cudów za jego wstawiennictwem, które miały miejsce na terenie Polski.

„Światowe cuda św. Szarbela” są zatem jej kontynuacją i dopełnieniem. Książka liczy 17 rozdziałów i ma ogólnie 231 stron. Najciekawszym z nich ten opisujący cud z Libanu, czyli rodzinnego kraju św. Szarbela. Opisuje on historię kobiety, która była w ciąży z dziewczynką i znajdowała się pod opieką znanego w Bejrucie lekarza Elie Snaifera.

Okresowe badanie w czasie ciąży wykazało, że dziecko ma niedorozwój kończyn dolnych. Kości udowe, które powinny mieć długość trzynastu centymetrów, miały zaledwie centymetry. Lekarz zaproponował w takiej sytuacji kobiecie  dokonanie aborcji, którą to propozycję ona odrzuciła z racji swoich przekonań w tej kwestii. Po wizycie u lekarza udała się do Sanktuarium św. Szarbela i modliła się gorąco o błogosławieństwo dla swojego nienarodzonego jeszcze dziecka.

Gdy zbliżał się termin porodu, udała się do św. Szarbela, znowu prosząc o błogosławieństwo dla dziecka. Potem ponownie pojechała do szpitala w celu wykonania badań, które sześciokrotnie potwierdziły istniejący problem. Kiedy lekarz po badaniu opuścił salę, kobieta zaczęła wzywać św. Szarbela słowami Szarbelu, teraz jest twój czas. Poczuła wtedy dziwne uczucie ruchu, szumy wokół siebie. Nabrała przeświadczenia, że to działanie św. Szarbela. Poprosiła lekarza o ponowne wykonanie badania.

W jego trakcie okazało się, że kości nienarodzonego dziecka, które w poprzednim badaniu miały 2 i pół centymetra, osiągnęły teraz długość szesnastu i pół centymetra. Dziecko urodziło się w pełni zdrowe. Rodzice do tej pory często odwiedzają sanktuarium św. Szarbela..

Podsumowanie

Poza opisanym wyżej przypadkiem, w książce znajdziemy także opisy cudów z Francji, Hiszpanii, Polski, Słowacji, Austrii, Rumunii, Brazylii, Iraku, Libanu, Sudanu i Rosji. Jest w niej także wywiad z ojcem Louisem Matarem, archiwistą z Sanktuarium św. Szarbela w Annai, który weryfikuje cuda, potem je spisuje w celu zachowania pamięci o nich.

Przeczytamy w niej także o wizycie papieża Leona XIV w Libanie i u grobu wielkiego świętego. Gorąco zachęcam do jej lektury!


Wydawnictwo Fronda
Ocena recenzenta: 6/6
Konrad Ruzik

Czytaj również:

Comments are closed.