Adam Strzembosz

Nie żyje sędzia prof. Adam Strzembosz, pierwszy prezes Sądu Najwyższego

10 października 2025 roku w wieku 95 lat zmarł prof. Adam Strzembosz, pierwszy prezes Sądu Najwyższego

Adam Strzembosz – sędzia, profesor, działacz opozycji i pierwszy prezes Sądu Najwyższego wolnej Polski – przez całe życie powtarzał, że prawo nie może służyć władzy, lecz człowiekowi. Zmarł w wieku 95 lat, pozostawiając po sobie nie tylko bogaty dorobek naukowy, ale też moralne dziedzictwo, które stało się punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń prawników.

W wieku 95 lat zmarł profesor Adam Strzembosz – sędzia, naukowiec, wychowawca wielu pokoleń prawników. Informację o jego śmierci przekazał sędzia Stanisław Zabłocki, były prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, który we wpisie w mediach społecznościowych napisał: Nie potrafię na razie zebrać myśli. Ogromny smutek i żal.

Śmierć Adama Strzembosza zamknęła rozdział w historii polskiego sądownictwa, który sięgał czasów Okrągłego Stołu i narodzin III Rzeczypospolitej. Był nie tylko prawnikiem, ale też świadkiem i uczestnikiem przełomowych momentów XX wieku – od okupacji niemieckiej, przez okres PRL, aż po wolną Polskę, której instytucje współtworzył.

Wczesne lata życia Adama Strzembosza

Adam Justyn Strzembosz urodził się 11 września 1930 roku w Warszawie, w rodzinie inteligenckiej o tradycjach prawniczych i niepodległościowych. Był jednym z trojga dzieci – miał siostrę Teresę (zmarłą w 1970 roku) i brata Tomasza (zmarłego w 2004 roku). Jego ojciec, Adam Strzembosz senior, był adwokatem i urzędnikiem państwowym, związanym ze Związkiem Ludowo-Narodowym, natomiast matka, Zofia z domu Gadomska, zajmowała się wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu.

Rodzina mieszkała przy ulicy Mokotowskiej 19 w Warszawie, a młody Adam uczęszczał do szkoły powszechnej przy ulicy 6 Sierpnia. Dzieciństwo przerwał mu wybuch II wojny światowej – w czasie okupacji uczęszczał do szkoły przy ul. Romualda Traugutta, a od 1943 roku brał udział w tajnych kompletach, które stały się namiastką normalności w świecie zdominowanym przez przemoc i terror.

Po wojnie działał w Związku Harcerstwa Polskiego, gdzie uczył się dyscypliny i pracy społecznej. Do 1949 roku angażował się też w działalność młodzieżową – wstąpił do Związku Młodzieży Polskiej, co w tamtym czasie było niemal warunkiem kontynuowania nauki. W tym samym roku zdał maturę w Gimnazjum i Liceum Samorządowym w Falenicy, które po wojnie stanowiło jedno z ważniejszych miejsc edukacji odbudowującej się warszawskiej młodzieży.

Adam Strzembosz – studia prawnicze i początki kariery

Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości Adam Strzembosz, razem z bratem, przeniósł się do Krakowa, gdzie rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim – jednej z najstarszych uczelni Europy. Już w pierwszych latach wyróżniał się zdolnościami i sumiennością, dzięki czemu ukończył pierwszy etap studiów z wyróżnieniem.

Po trzech latach powrócił do Warszawy, by kontynuować naukę na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. W 1953 roku uzyskał tytuł magistra prawa ze specjalizacją w zakresie prawa międzynarodowego publicznego. Był to okres, w którym polskie szkolnictwo wyższe funkcjonowało w cieniu stalinizmu, a mimo to Strzembosz zachował niezależność intelektualną, unikając przynależności do struktur politycznych narzucanych środowiskom akademickim.

Po ukończeniu studiów otrzymał tzw. nakaz pracy, obowiązujący w systemie socjalistycznym absolwentów szkół wyższych. Zatrudniono go w centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie, w Biurze Świadczeń Zagranicznych, a później w Wydziale Rent Wyjątkowych. Pracę tę wykonywał do 1956 roku, po czym rozpoczął aplikację sądową, która otworzyła mu drogę do kariery sędziego.

Początki w wymiarze sprawiedliwości

Aplikację odbył w Sądzie Wojewódzkim dla m.st. Warszawy, gdzie w 1958 roku zdał egzamin sędziowski z bardzo dobrym wynikiem. Wkrótce został mianowany asesorem Sądu Powiatowego dla Warszawy-Pragi, podejmując pracę w Wydziale Ksiąg Wieczystych – miejscu wymagającym nie tylko znajomości prawa, ale i skrupulatności.

W 1961 roku otrzymał nominację na sędziego, a w nowo powstałym Wydziale dla Nieletnich rozpoczął pionierską pracę nad ochroną młodzieży przed demoralizacją. Jego zainteresowanie tą dziedziną miało zresztą później przełożyć się na całą karierę naukową.

W 1966 roku został sędzią Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy, gdzie pełnił również funkcję wizytatora – nadzorował orzecznictwo sądów niższej instancji i kontrolował legalność pobytu nieletnich w zakładach wychowawczych. Jego nominacja była jednak opóźniana o dwa lata z przyczyn światopoglądowych. Nie ukrywał bowiem swoich katolickich przekonań, co w okresie PRL stanowiło przeszkodę w awansach zawodowych.

Działalność naukowa i początki akademickie

Adam Strzembosz już od lat 60. łączył pracę w sądzie z badaniami naukowymi. Interesował się szczególnie problematyką nieletnich sprawców przestępstw, co było wówczas zagadnieniem mało zbadanym w polskiej kryminologii. W 1961 roku rozpoczął systematyczne analizy dotyczące młodzieży warszawskiej Pragi, koncentrując się na sprawcach drobnych kradzieży. W swoich badaniach nie ograniczał się do akt sądowych – prowadził również rozmowy z rodzinami, nauczycielami i wychowawcami. Chciał zrozumieć, w jaki sposób warunki społeczne, edukacyjne i ekonomiczne wpływają na demoralizację młodych ludzi.

Projekt prowadzony był pod opieką profesora Stanisława Batawii, wybitnego polskiego kryminologa i pedagoga, który kierował Zakładem Kryminologii Uniwersytetu Warszawskiego. Praca nad materiałem empirycznym trwała kilka lat i zaowocowała doktoratem, który Strzembosz obronił w 1969 roku.

W swojej rozprawie doktorskiej wykazał, że środowisko rodzinne, brak opieki wychowawczej oraz niski status materialny są głównymi czynnikami sprzyjającymi przestępczości nieletnich. Zwracał też uwagę, że represyjny system kar nie rozwiązuje problemu – konieczne są działania resocjalizacyjne i edukacyjne. W ówczesnych realiach PRL była to teza odważna, bo podważała obowiązujące dogmaty prawa karnego.

Adam Strzembosz – naukowiec i reformator wymiaru sprawiedliwości

W 1974 roku Strzembosz został oddelegowany do Instytutu Badań Prawa Sądowego przy Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie zajmował się analizą orzecznictwa i opracowywaniem propozycji zmian w prawie. Był to okres, w którym prawo sądowe zaczynało się profesjonalizować, a państwo – choć wciąż autorytarne – potrzebowało ekspertów zdolnych tworzyć spójne podstawy legislacyjne.

W 1979 roku uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk prawnych w Polskiej Akademii Nauk. Jego dorobek naukowy został zauważony – za obie rozprawy otrzymał nagrody miesięcznika „Państwo i Prawo”, jednego z najważniejszych czasopism prawniczych w Polsce.

Pod koniec lat siedemdziesiątych, kiedy polskie społeczeństwo coraz wyraźniej domagało się reform, Strzembosz stopniowo stawał się autorytetem nie tylko akademickim, ale także moralnym. Wyróżniał się niezależnością i poczuciem odpowiedzialności za instytucje publiczne. Jego naukowe badania nad nieletnimi, orzecznictwem i systemem resocjalizacji zaczęły przekładać się na postulaty dotyczące humanizacji polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Praca na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim

W marcu 1982 roku, już po wprowadzeniu stanu wojennego, Adam Strzembosz został zatrudniony jako wykładowca na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II (KUL) – jednej z nielicznych uczelni, które w tamtym czasie zachowywały względną autonomię. Początkowo był adiunktem, lecz już po kilku miesiącach objął stanowisko docenta.

W 1986 roku został profesorem nadzwyczajnym, a jego wykłady przyciągały studentów nie tylko ze względu na treść, ale i postawę wykładowcy, który potrafił łączyć teorię prawa z etyką i refleksją społeczną. W 1989 roku przerwał działalność dydaktyczną, ponieważ został powołany na stanowisko wiceministra sprawiedliwości w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.

Po zakończeniu kadencji w administracji państwowej wrócił na uczelnię w 1998 roku, a w 2000 roku uzyskał tytuł profesora zwyczajnego. Oprócz pracy na KUL prowadził także zajęcia w Akademii Polonijnej w Częstochowie, kształcąc kolejne pokolenia prawników. Z uczelnią był związany do 2004 roku, kiedy przeszedł na emeryturę z powodów zdrowotnych.

Działalność opozycyjna i udział w Solidarności

W latach osiemdziesiątych Adam Strzembosz stał się jednym z nielicznych sędziów, którzy otwarcie krytykowali władze PRL. W 1980 roku zaangażował się w tworzenie niezależnych struktur związkowych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Wystąpił publicznie na zebraniu Związku Zawodowego Pracowników Państwowych i Społecznych, domagając się większej przejrzystości decyzji władz i poszanowania praw obywatelskich.

Wkrótce został członkiem prezydium Komisji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność” w resorcie oraz przewodniczącym Komisji Zakładowej. W 1981 roku dołączył do zarządu regionu Mazowsze, co uczyniło go jednym z najważniejszych przedstawicieli ruchu solidarnościowego w środowisku prawniczym.

W ramach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych Solidarności opracowywał projekty reformy prawa o ustroju sądów powszechnych. Uczestniczył też w I Krajowym Zjeździe Delegatów „Solidarności” w Gdańsku, gdzie współtworzył program „Samorządna Rzeczpospolita” – dokument, który stał się jednym z fundamentów ideowych późniejszej III RP.

Po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku, dzięki immunitetowi sędziowskiemu uniknął internowania. Nie uniknął jednak konsekwencji zawodowych – został zwolniony z Sądu Wojewódzkiego i Instytutu Badań Prawa Sądowego. Pomimo represji pozostał aktywny w środowisku prawniczym, organizując nieformalne spotkania i analizy toczących się procesów politycznych. Celem tych działań było monitorowanie, czy władze nie łamią prawa nawet we własnych sądach.

Strzembosz i jego współpracownicy próbowali doprowadzać do uniewinnień osób sądzonych za działalność opozycyjną. Działał w duchu przekonania, że prawo powinno chronić człowieka, a nie system.

Adam Strzembosz i Okrągły Stół

Od 1988 roku uczestniczył w przygotowaniach do obrad Okrągłego Stołu – kluczowego momentu w polskiej drodze do demokracji. Odpowiadał za opracowanie propozycji zmian w prawie, w tym za reformę prawa karnego oraz wprowadzenie gwarancji niezawisłości sędziów.

Był członkiem Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” przy Lechu Wałęsie, choć nie wziął udziału w samych obradach plenarnych Okrągłego Stołu. Przewodniczył natomiast podzespołowi do spraw reformy prawa i sądów, a także współpracował przy tworzeniu podzespołu do reform politycznych.

W rozmowach zachowywał dystans do bieżącej polityki. Jak wspominał później, jego celem nie było zdobycie stanowisk, lecz zagwarantowanie, że odtąd sądy w Polsce będą niezależne. Z tego powodu odmówił kandydowania do Senatu w wyborach czerwcowych 1989 roku, mimo propozycji od Bronisława Geremka. Uważał, że decyzje podejmowane przez Komitet Obywatelski były zbyt scentralizowane i powinny być konsultowane z szerszym gronem działaczy.

Wiceminister sprawiedliwości – początek reform

Po wyborach parlamentarnych w 1989 roku, które otworzyły drogę do powstania pierwszego niekomunistycznego rządu, Adam Strzembosz otrzymał propozycję objęcia funkcji wiceministra sprawiedliwości w gabinecie Tadeusza Mazowieckiego. Jego przełożonym został Aleksander Bentkowski z Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego.

Strzembosz zgodził się pod warunkiem, że będzie miał realny wpływ na nadzór nad Departamentem Prawnym, Departamentem Nadzoru Sądowego oraz Komisją Reformy Prawa Karnego. Już w pierwszych miesiącach pracy zajął się wdrażaniem postanowień Okrągłego Stołu, szczególnie w zakresie niezależności sędziów i przejrzystości procedur sądowych.

Podstawę prawną jego działań stanowiła ustawa z 20 grudnia 1989 roku, która zmieniła strukturę organów wymiaru sprawiedliwości. Na jej mocy rozpoczął proces odwoływania prezesów sądów z czasów PRL i powoływania nowych, niezależnych od władzy wykonawczej. Był to pierwszy krok w kierunku faktycznej dekomunizacji sądownictwa.

Mimo energii i determinacji, Strzembosz szybko natrafił na bariery. W czerwcu 1990 roku zrezygnował z funkcji, argumentując, że nie ma wystarczającego wpływu na politykę resortu, a bez głębszej wymiany kadrowej jego wizja zmian nie może się urzeczywistnić. Jak wspominał później, reformy wymiaru sprawiedliwości są możliwe tylko wtedy, gdy sędziowie nie muszą patrzeć na polityków z nadzieją lub lękiem.

Adam Strzembosz – pierwszy prezes Sądu Najwyższego

Kilka dni po odejściu z ministerstwa, pod koniec czerwca 1990 roku, został powołany na sędziego Sądu Najwyższego, a 1 lipca 1990 roku – na jego pierwszego prezesa i z urzędu przewodniczącego Trybunału Stanu. Jego nominacja była symbolicznym potwierdzeniem, że nowa Polska chce oprzeć się na niezależnym wymiarze sprawiedliwości.

W rozmowie z Gazetą Wyborczą dzień po objęciu urzędu mówił:

Myślę, że najważniejsze jest odbudowanie autorytetu Sądu Najwyższego. Autorytet ten bardzo podupadł w minionych latach. Ostatnio doszła w Polsce do głosu idea oddzielenia władzy sądowniczej od ustawodawczej i wykonawczej. Idea ta jest już wcielana w życie. Na kierownictwo Sądu Najwyższego spada więc obowiązek reprezentowania władzy sądowniczej wobec innych władz.

Jako pierwszy prezes zajął się reorganizacją Sądu Najwyższego. Wprowadził nowe zasady pracy, dbał o niezależność sędziów i modernizację struktur administracyjnych. Jednym z jego głównych działań była rewizja nadzwyczajna – mechanizm prawny umożliwiający ponowne rozpatrywanie spraw zakończonych prawomocnymi wyrokami, zwłaszcza tych z okresu PRL. Dzięki temu możliwe było oczyszczenie z wyroków politycznych setek obywateli represjonowanych przez komunistyczny wymiar sprawiedliwości.

Reformy i autorytet

Adam Strzembosz podjął też starania o przeniesienie Sądu Najwyższego do nowej siedziby przy placu Krasińskich w Warszawie. Chciał, by budynek symbolizował powagę prawa i niezależność sądów w odrodzonym państwie. Budowę rozpoczęto właśnie w czasie jego kadencji, a jej projektanci konsultowali z nim zarówno układ funkcjonalny, jak i wymowę architektoniczną.

Z inicjatywy Strzembosza powstała także Krajowa Rada Sądownictwa (KRS) – organ mający stać na straży niezawisłości sędziów. Z urzędu zasiadał w niej od 1990 roku, a w latach 1994–1998 pełnił funkcję przewodniczącego.

W tym czasie był jednym z najczęściej cytowanych autorytetów prawnych w kraju. Regularnie publikował felietony w Rzeczpospolitej, w których komentował bieżące problemy wymiaru sprawiedliwości. Pisał językiem prostym, zrozumiałym dla obywateli, unikając prawniczego żargonu. Jego teksty miały budować zaufanie do instytucji państwa.

Sprawa lustracyjna i lata 90.

W czerwcu 1992 roku, po przyjęciu przez Sejm tzw. uchwały lustracyjnej, ówczesny minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz zwrócił się do Strzembosza o powołanie komisji nadzorującej ujawnianie nazwisk osób znajdujących się na tzw. liście Macierewicza. Strzembosz, ostrożny w kwestiach politycznych, poprosił o zgodę marszałka Sejmu Wiesława Chrzanowskiego, którą otrzymał dopiero po ujawnieniu listy. Był to dla niego moment trudny – zdawał sobie sprawę, że prawo i sprawiedliwość mogą wejść w konflikt z politycznym pośpiechem.

W marcu 1995 roku zapowiedział start w wyborach prezydenckich. Jego kandydaturę poparły ugrupowania prawicowe, m.in. Porozumienie Centrum, Partia Konserwatywna i PSL-PL, które widziały w nim kandydata niezależnego, zdolnego do połączenia rozproszonych środowisk. W jednym z wywiadów tłumaczył: Polska potrzebuje prezydenta, który nie będzie upartyjniony, a który przypomni, że państwo istnieje po to, by służyć obywatelom.

Jednak już w czerwcu Porozumienie Centrum wycofało poparcie, wystawiając Lecha Kaczyńskiego, co znacząco osłabiło jego kampanię. We wrześniu Adam Strzembosz zrezygnował z kandydowania, udzielając poparcia Hannie Gronkiewicz-Waltz. Decyzję tłumaczył chęcią uniknięcia rozbicia głosów centroprawicy.

W 1998 roku zakończył kadencję jako pierwszy prezes Sądu Najwyższego i przeszedł w stan spoczynku. Był to koniec jego formalnej działalności sądowej, lecz nie koniec publicznej obecności.

Działalność publiczna po 1998 roku

Po odejściu z urzędu Adam Strzembosz pozostał aktywny w życiu publicznym. W latach 2002–2004 zasiadał w Radzie Konsultacyjnej Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a także w radach programowych Fundacji Academia Iuris i Instytutu Jagiellońskiego.

W 2002 roku z okazji jego 70. urodzin wydano księgę jubileuszową „Ius et lex. Księga ku czci profesora Adama Strzembosza”, zawierającą teksty kilkudziesięciu prawników i uczonych. Publikacja ta była nie tylko dowodem uznania, ale też świadectwem wpływu, jaki wywarł na polską kulturę prawną.

Od 2015 roku Strzembosz publicznie krytykował działania Prawa i Sprawiedliwości w czasie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Uważał, że politycy naruszają zasadę równowagi władz. Występował na wiecach i debatował w mediach, przypominając, że niezależność sądów jest warunkiem wolności obywatela.

W 2017 roku ukazała się książka „Między prawem i sprawiedliwością” – wywiad rzeka przeprowadzony przez Stanisława Zakroczymskiego, w którym Strzembosz podsumował swoje życie zawodowe i poglądy. W 2020 roku otwarcie nazwał Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego „instytucją działającą bezprawnie”, wskazując, że narusza ona podstawowe gwarancje konstytucyjne.

Comments are closed.