Opresja. Ilustrowana historia PRL

Opresja |Recenzja

Wojciech Polak, Opresja. Ilustrowana historia PRL

Koniec II wojny światowej, nie zakończył nie tylko działań zbrojnych na ziemiach polskich, ale i walki o uzyskanie pełnej niepodległości przez Rzeczpospolitą. Mimo niewielkich szans na sukces, początkowo nie wszyscy zdawali sobie z tego sprawę, społeczeństwo stawiało opór. Żołnierze, którzy należeli do AK i innych organizacji zbrojnych, podejmowali różne akcje dywersyjne. Jednak w obliczu przeważającej siły wojska komunistycznego, wspartego przez oddziały radzieckie, nie mieli szans. Mimo to, działania zbrojne trwały aż do 1963 roku.

Represje ze strony komunistów dotknęły również kościół katolicki w Polsce, który stanowił ostoję polskości czy dążenia społeczeństwa do uzyskania wolności obywatelskich.

Starano się również odpowiednio kształtować poglądy społeczeństwa. W sztuce, kinematografii czy literaturze, zaczęły pojawiać się dzieła, sławiące liczne dobrodziejstwa wyświadczane Polakom przez władze PRL-u i sojuszniczą Rosję. Indoktrynacja miała wiele aspektów, i była wielopoziomowa. O tych wszystkich sprawach w świetny sposób pisze Autor książki, Wojciech Polak. Ale do rzeczy.

Zniszczenie AK

W marcu 1945 roku w Pruszkowie aresztowano delegację podziemnych władz, która przybyła na rozmowy z dowódcami Armii Czerwonej w Polsce. W dniach od 17 do 21 czerwca tego samego roku odbył się proces szesnastu przywódców podziemia. W pokazowym procesie, zostali oni oskarżeni o współpracę z Niemcami, a także działalność sabotażową skierowaną przeciwko działaniom Armii Czerwonej. Generał Leopold Okulicki otrzymał wyrok 10 lat więzienia, Jan Stanisław Jankowski 8 lat, Adam Bień, Stanisław Jasiukowicz oraz Antoni Pajdak – po 5 lat więzienia. Trzej z nich – Okulicki, Jankowski i Jasiukowicz zmarli w radzieckich więzieniach, najprawdopodobniej zamordowani.

Żołnierze Wyklęci

Komuniści obawiali się utraty władzy, więc po jej przejęciu szybko podjęli odpowiednie kroki, aby zdławić wszelką opozycję. Do tego celu posługiwali się funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa, Milicji Obywatelskiej, oddziałami Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wojska oraz dywizji NKWD. Mimo represji, część społeczeństwa zdecydowała się stawić im opór.

Do końca lat 40, zdołano rozbroić oddziały Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” czy Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. W 1948 roku stracono przywódców Narodowego Związku Wojskowego, członków Komendy Głównej NSZ czy Stronnictwa Narodowego.

Represje dotknęły również działaczy AK, którzy ujawnili się podczas amnestii. Generał August Emil Fieldorf „Nil” poddawany był długotrwałym torturom, a gdy nie zdołano go złamać, postawiono go przed sądem i – a jakżeby inaczej – skazano na śmierć. Zeznania świadków przeciwko generałowi wymuszone były torturami. Miejsce pochówku generała utajniono.

Walki „żołnierzy Wyklętych” trwały  nadal, choć na coraz mniejszą skalę. Ostatni „wyklęci” działali do 1963 roku, gdy zniszczono oddział Józefa Frańczaka „Lalka”. Dowódca ten zginął w obławie 21 października 1963 roku. Tak przynajmniej, oficjalnie, mówią dostępne nam źródła historyczne.

Kiedy oddziały partyzanckie „Wyklętych” zostały w końcu rozbite, władze komunistyczne dołożyły wszelkich starań, aby wymazać pamięć o nich w społeczeństwie polskim. Przez cały czas istnienia władzy socjalistycznej żołnierzy tych zniesławiano, posądzając ich o mordowanie niewinnych, o sprzeniewierzeniu się dobru ojczyzny, współpracę z nazistami i dywersję. Dopiero w 2011 roku oficjalnie rozpoczęto ich rehabilitację. Na 1 marca ustalono Dzień Żołnierzy Wyklętych.

Odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne

W grudniu 1948 roku, po ucieczce Miłołajczyka, komuniści doprowadzili do „zjednoczenia” PPS z PPR. Powstała wówczas Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR). Jej przewodniczącym wybrano Bolesława Bieruta, człowieka powolnego wszystkim rozkazom wydawanym z Kremla. Tak więc już niemal w pełni ukształtował się system stalinowski.

Ci, którzy chcieli nieco innego modelu (polska droga do socjalizmu), obarczono tytułem „odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego”, by odjąć im czci i społecznego poparcia. Zaczęto najpierw usuwać ich z zajmowanych stanowisk, by następnie uwięzić. Przy okazji, na coraz większą skalę zaczęły się pojawiać hasła komunistyczne, tak zwana nowomowa, która stygmatyzowała prawdziwych i domniemanych przeciwników, a także indoktrynowała społeczeństwo polskie.

Konstytucja 1952 roku

Omawiana tutaj konstytucja była niejako zakończeniem procesu przejmowania pełni władzy nad Polską. Zmieniono wówczas nazwę państwa na Polska Rzeczpospolita Ludowa. Zlikwidowano urząd prezydencki, by w jego miejsce powołać Radę Państwa. był to organ kolegialny, który przejął obowiązki głowy państwa. Wprawdzie komunistyczna konstytucja gwarantowała społeczeństwu wiele praw i wolności, jednak, w praktyce, komuniści tego nie przestrzegali, i nie pozwalali egzekwować.

Wprowadzono też nową ordynację wyborczą. Jej głównym celem było zabetonowanie władzy komunistycznej. Zastosowano pewien sprytny wybieg – głosować można było tylko na jedną listę. W praktyce na liście takiej znajdowała się liczba kandydatów, która pokrywała się z ilością mandatów sejmowych. Listy te były opracowywane przez stronnictwa polityczne, jednak w praktyce – ustalali ją działacze PZPR. Wynik takich wyborów mógł być tylko jeden.

Zresztą, choć konstytucja wyraźnie mówiła, że władzę w Polsce sprawował sejm, faktyczna władza spoczywała w rękach Biura Politycznego Komitetu Centralnego PZPR.

Gdy zmarł Stalin, a Beria został stracony, w społeczeństwie pojawiła się nadzieja na odwilż. Szybko jednak przekonano się, że to pobożne życzenia. Opresja ze strony władz jeszcze się nasiliła.

Aby uczcić Stalina przemianowano Katowice na Stalinogród, a województwo katowickie na stalinogrodzkie. We wrześniu 1953 roku skazano na 12 lat więzienia ordynariusza kieleckiego biskupa Czesława Kaczmarka, którego posądzono o szpiegostwo, kolaborację z nazistami oraz podejmowanie prób obalenia ustroju socjalistycznego. Opis, tego, co robili mu komunistyczni funkcjonariusze, który znalazłem w książce, jest dość drastyczny.

Represjom poddano również prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz pięciu innych biskupów, którzy odmówili potępienia biskupa Kaczmarka. Zmuszono Episkopat Polski do wydania oświadczenia o lojalności wobec państwa, a także ślubowanie na wierność PRL. Można więc śmiało powiedzieć, że komunistom udało się podporządkować kościół w Polsce.

Podsumowanie

Książka „Opresja. Ilustrowana historia PRL” to taka pigułka wiedzy o tym, co robili komuniści i podporządkowane im organy bezpieczeństwa (wojsko UB/SB, milicja obywatelska). Niektóre opisy są dojmująco mocne. Bardzo podoba mi się fakt, że Autor zamieścił w swej pracy wiele fragmentów źródeł – zarówno z epoki, jak i opracowań innych polskich badaczy tematyki PRL-owskiej.

Książka, jak już sam tytuł sugeruje, wypełniona jest niezwykła ilością zdjęć, reprodukcji, co nie tylko ułatwia czytanie, ale i w znaczący sposób wzbogaca naszą recenzję omawianej tematyki.

Lektura jest zajmująca, bo Autor starał się zachować względny dystans wobec opisywanych tematów. Co prawda, co nieco jego osobistych zapatrywań znaleźć można, ale nie są one aż tak przesadnie wyemancypowane. Choć wiele spraw, które tutaj zostały poruszone, napisano w przystępnej formie, zdecydowanie z ukłonem wobec młodszych czytelników, książkę czyta się ciekawie, szybko i sprawnie. Polecam.

Publikacja dzieli się na 34 rozdziały, dające w sumie 430 stron.


Wydawnictwo Biały Kruk
Ocena recenzenta: 5/6
Ryszard Hałas

Comments are closed.