Marty Motyl, Boznańska. Nie tylko Dziewczynka
Za mgłą melancholijnych portretów kryje się kobieta z krwi i kości – odważna, samotna, niepokorna. W świecie zdominowanym przez mężczyzn, tworzyła własny język sztuki, subtelny jak półcień. Książka Boznańska. Nie tylko Dziewczynka odsłania nieznane oblicze artystki, w którym intymność splata się z buntem. To opowieść o malarce, która nie chciała być tylko „damą od chryzantem”.
W Roku Olgi Boznańskiej w polskich muzeach i mediach trwa festiwal odkrywania jednej z najciekawszych malarek przełomu XIX i XX wieku. Łatwo przy tym zapomnieć, że za zasnutymi mgłą portretami stoi nie tylko artystka, lecz także kobieta z krwi i kości – z własnymi wyborami, bliskimi, wątpliwościami.
Boznańska. Nie tylko Dziewczynka to eseistyczne, a nie stricte biograficzne spojrzenie na twórczość malarki. Autorka prowadzi cię przez kolejno trzy etapy jej życia: krakowski, monachijski i paryski. Razem z nią zaglądasz do oranżerii z obrazu „W cieplarni”, wychodzisz spod klosza rodzinnego domu, wyruszasz na naukę do Monachium, by w końcu stanąć w paryskim atelier i doświadczyć samotności wielkiego miasta.
Motyl otwiera historię cytatem z „Cieplarni” Maurice’a Maeterlincka i od razu nadaje opowieści poetycki ton: O cieplarni pośród lasów!… I wszystko to, co się znajduje pod twoją kopułą!. To właśnie ten ogród, cieplarnia, oranżeria – metafora zamknięcia i delikatności – stanie się lejtmotywem całej książki. Nie znajdziesz tu suchych dat ani encyklopedycznych biogramów. Motyl pisze obrazami i emocjami, niczym malarka pędzlem. Szuka w dziełach Boznańskiej odpowiedzi na pytania o samotność, wolność i kobiecą tożsamość.
Autorka i autorzy koncepcji serii
Za tą pozycją stoi nie tylko Marta Motyl, ale cały zespół współtwórców. Motyl – pisarka i historyczka sztuki – zasłynęła bestsellerowym esejem Munch. Nie tylko Krzyk. Tym razem jej bohaterką jest polska artystka, której życie i twórczość opisała z pasją i erudycją. W końcowych partiach książki znajdziesz notkę o autorce; dowiesz się, że współpracuje z muzeami i mediami, a jej teksty ukazywały się w prasie i na popularnych portalach. Motyl mocno akcentuje kobiecą perspektywę, ale unika uproszczeń.
Koncepcję serii, w ramach której ukazała się książka, opracował wspólnie z autorką dr Marek Jannasz. Redakcją zajęła się Ewa Charitonow, a projekt graficzny opracowała Magdalena Wójcik‑Zienkiewicz. To oni odpowiadają za eleganckie wydanie w twardej oprawie oraz wkładkę z kolorowymi reprodukcjami.
Warto o tym pamiętać, bo publikacja ta powstała we współpracy z instytucjami muzealnymi – we wkładce znajdziesz reprodukcje z Muzeum Narodowego w Krakowie i Muzeum Narodowego w Warszawie, a źródła czarno‑białych fotografii i ilustracji zostały starannie odnotowane.
O czym jest Boznańska. Nie tylko Dziewczynka?
Motyl nie ukrywa ambicji: pragnie przybliżyć postać Boznańskiej szerokiemu gronu, ale też zburzyć mit artystki‑samotniczki, którą interesowały wyłącznie melancholijne dziewczynki z chryzantemami. Książka zaczyna się w krakowskiej oranżerii – w obrazie „W cieplarni” – i rozpoczyna się analizą symboliki tego płótna.
Autorka przywołuje scenę, w której kwiaty „pukają” do dziewczynki z koszykiem: „Odwróć się, popatrz na mnie!”(…) Dziewczynka od niechcenia muśnie opuszkami palców gwiazdkę liścia”. Tak Motyl wprowadza czytelnika w świat emocji i przenośni; malarstwo staje się lustrem duszy.
W kolejnych rozdziałach przenosimy się do młodości Olgi. Poznajemy Eugénie Mondant, jej matkę, Francuzkę o wyrafinowanych manierach, która przekazała córce zamiłowanie do sztuki i języka francuskiego Dowiadujemy się, że Adam Boznański, ojciec, inżynier absolwent politechniki w Wiedniu, należał do zubożałej, ale szlacheckiej rodziny, a mimo to zapewnił żonie i córkom bezpieczeństwo. Ten dom był dla Olgi swoistą cieplarnią – chroniącą, ale i ograniczającą.
Drugą część książki wypełnia wyjazd do Monachium. Motyl pokazuje, jak Boznańska ucieka spod rodzinnego klosza, by zdobyć wykształcenie artystyczne w prywatnych pracowniach, bo kobiety nie mogły wtedy uczęszczać do Akademii Sztuk Pięknych.
W rozdziale „Spod klosza na obczyznę” obserwujesz jej determinację: dzięki oszczędnościom i stypendium wyrusza w podróż, aby uczyć się u Karla Kachlera i Arnolda Böcklina. Autorka opisuje środowisko monachijskich artystów, przywołuje postać Juliusza Kossaka i wspomina, że to w Monachium Boznańska spotkała krytyka William Ritter, który jako pierwszy dostrzegł w jej portretach fascynację psychologią dzieciństwa i dojrzewania.
W trzecim, paryskim etapie poznajemy dojrzałą malarkę. Paryż to marzenie większości artystów – i wielka próba charakteru. Motyl pisze o „firmie portretowej”, którą Boznańska prowadziła, malując portrety mieszczan i arystokratów, oraz o jej współpracy z dealerami sztuki. Rozdział „Arystokratka i nędzarka” pokazuje ironię losu: malarka odnosi sukcesy na salonach, ale nierzadko żyje w ubóstwie.
Dowiadujemy się też o jej relacjach – przyjaźni z siostrą Izą, skomplikowanej znajomości z pianistką Misią Godebska, a przede wszystkim o niełatwej miłości do literata i mecenasa sztuki Stanisława Przybyszewskiego.
W tle pojawia się historia Europy: pierwsza wojna światowa, zmiany polityczne i obyczajowe. Motyl osadza każde wydarzenie w szerokim kontekście kulturowym. Objaśnia, jak zrodził się symbolizm i czemu impresjoniści podważyli realizm, przypominając, że Boznańska łączyła oba nurty –impresjonistycznymi środkami… wywoływała sugestię nastroju.
Struktura i wydanie
Książkę podzielono na trzy główne części: Kraków, Monachium i Paryż. Każda część składa się z kilku krótkich rozdziałów o poetyckich tytułach. W pierwszej, krakowskiej, znajdziesz rozdziały „Dziewczynka kwiat”, „Hodowla pod kloszem”, „Półuśmiech infantki” i „Jak zostać artystką w świecie bez artystek”. One przybliżają dzieciństwo i młodość Olgi. Druga część to monachijskie rozdziały, a trzecia, paryska część rozpoczyna się rozdziałem „Nad dachami Paryża”.
Taka struktura ułatwia orientację, a jednocześnie sugeruje, że miasto – miejsce życia i pracy – wpływa na styl artystki.
Osobną wartością jest wydanie. Wkładka z kolorowymi reprodukcjami pozwala cieszyć się reprodukcjami takich dzieł jak „W oranżerii”, „Portret młodej dziewczyny z chryzantemami” i „Autoportret z paletą”.
Wypada docenić dobór papieru i staranne opracowanie graficzne. Książka jest szyta i oprawiona w twardą okładkę, a jej okładkę zdobi reprodukcja z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie. Bibliografia i przypisy na końcu ułatwiają dalsze poszukiwania.
Atuty książki
Największą siłą Boznańska. Nie tylko Dziewczynka jest połączenie eseju artystycznego z rzetelną biografią. Autorka wciąga cię w narrację niczym w powieść. Porównuje obrazy do teatralnych scen, wprowadza dialogi, przytacza fragmenty listów i wspomnień. Język jest barwny, ale prosty. Motyl często używa metafor, np. porównuje Boznańską do gąsienicy i motyla, by pokazać przemianę kobiety. Tego typu obrazy działają na wyobraźnię i pomagają zrozumieć złożoność bohaterek jej malarstwa.
Autorka nie unika trudnych tematów: pisze o patriarchacie, braku edukacji artystycznej dla kobiet, różnicach klasowych, chorobach i śmierci. Kiedy trzeba, odwołuje się do historii sztuki – tłumaczy, dlaczego symbolizm zdominował przełom wieków, jak impresjoniści wywrócili akademickie reguły i w jaki sposób Boznańska łączyła te tendencje. Dzięki temu początkujący czytelnik szybko orientuje się w kontekście, a bardziej zaawansowany może docenić subtelne analogie.
Kolejnym atutem jest perspektywa feministyczna. Motyl nie przedstawia Boznańskiej jako ofiary konwenansów, lecz jako osobę konsekwentnie budującą własną drogę. Autorka pokazuje, że artystka odrzucała role przypisywane kobietom jej epoki; chociaż malowała portrety mężczyzn, to w jej sztuce dominują kobiety. Porusza też temat relacji z matką i siostrą, podkreślając, jak ważne jest siostrzeństwo i wzajemne wsparcie kobiet. Taka interpretacja może być inspirująca, zwłaszcza jeśli interesują Cię kobiece biografie.
Niezwykle wartościowe są liczne odniesienia do konkretnej ikonografii. Motyl opisuje kolorystykę obrazów, fakturę farby, kompozycje, a nawet rozmiary płócien. Ponieważ część reprodukcji zamieszczono w książce, możesz podczas lektury śledzić opisy i porównywać je z oryginałem.
Wady książki
Mimo licznych zalet, warto wspomnieć o kilku mankamentach. Po pierwsze, eseistyczny ton sprawia, że niektóre sceny stają się bardzo subiektywne. Motyl często wchodzi w rolę narratorki‑bohaterki, dopowiada myśli malarki czy interpretuje gesty postaci z obrazów. Taka forma jest literacko atrakcyjna, ale czasem balansuje na granicy faktu i wyobraźni. Jeśli poszukujesz suchej, naukowej biografii z precyzyjną chronologią, możesz poczuć niedosyt. Czasami brakuje też dat i odwołań do konkretnych dokumentów; w przypisach znajdziesz źródła, ale w głównej narracji nie zawsze jest jasne, które zdania są cytatem, a które autorską interpretacją.
Drugim problemem jest przeskakiwanie między wątkami. Autorka śmiało łączy anegdoty z analizą artystyczną, co bywa ożywcze, ale zdarza się, że przerywa to tok opowieści. Czasami brakuje wyjaśnienia niuansów. Motyl zakłada, że czytelnik zna zarys historii sztuki i kultury epoki fin‑de‑siècle; dla laika niektóre nazwiska (np. krytyków Emila Zoli czy Oskara Wilde’a) pojawiają się bez wprowadzenia. Chociaż przypisy i bibliografia łagodzą ten problem, mogło być jeszcze więcej kontekstowych objaśnień.
Wreszcie, chociaż wkładka z reprodukcjami jest piękna, brakuje w co najmniej kilku dzieł w wysokiej rozdzielczości. Reprodukcje zamieszczone na kilku stronach są dość małe; wielbiciele malarstwa mogą być zawiedzeni, że nie zobaczą detali pociągnięć pędzla. Być może wynika to z ograniczeń licencyjnych, ale na tle malowniczego tekstu jest to zauważalny minus.
Boznańska. Nie tylko Dziewczynka – podsumowanie
Motyl napisała książkę potrzebną i piękną. Dzięki niej Olga Boznańska przestaje być dla nas wyłącznie autorką „Dziewczynki z chryzantemami” i „szarych portretów”. Autorka odczarowuje wizerunek malarki‑introwertyczki, pokazuje ją jako osobę pełną pasji, odwagi i sprzeczności. W trakcie lektury zrozumiesz, że Boznańska porzuciła wygodne życie z bogatego domu, by walczyć o miejsce w świecie sztuki, który konsekwentnie odmawiał kobietom dostępu do edukacji i uznania.
Zobaczysz jej sukcesy – medale z paryskich salonów, pochwały od Józefa Mehoffera i Stanisława Wyspiańskiego – oraz bolesne momenty: samotność w Paryżu, tęsknotę za siostrą, biedę w latach wojny.
Czy warto po tę książkę sięgnąć? Jeśli lubisz literaturę popularnonaukową i historie silnych kobiet, zdecydowanie tak. Motyl stworzyła esej, który można czytać jak powieść, a jednocześnie czerpać z niego wiedzę o sztuce. Jej lekkie pióro sprawia, że nawet długie analizy obrazów są przystępne. Nie oczekuj jednak akademickiego podręcznika; to raczej intymna rozmowa z artystką. W tej rozmowie główny wątek – rola kobiety w świecie sztuki – pozostaje aktualny do dziś.
Olga Boznańska żyła na przełomie epok, ale jej walka o niezależność brzmi jak wyzwanie rzucone współczesnym stereotypom. Książka Motyl może być pierwszym krokiem, by lepiej zrozumieć tę niezwykłą malarkę i spojrzeć na jej obrazy świeżym okiem.
Doceniam tę książkę – za literacki styl, bogaty kontekst i feministyczną wrażliwość; z drobnym minusem za subiektywizację i niewielkie reprodukcje.
Wydawnictwo Lira
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Lira. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.