Cicha Pomoc dla nazistów. Tajna działalność byłych SS-manówi i neonazistów | Recenzja

Oliver Schröm, Andrea Röpke, Cicha Pomoc dla nazistów. Tajna działalność byłych SS-manówi i neonazistów

Stille Hilfe czyli Cicha Pomoc dla Jeńców Wojennych i Internowanych jest chyba najbardziej znaną organizacją oferującą pomoc byłym członkom SS. Swą ponurą sławę zawdzięcza nie tylko swoim podopiecznym, ale także najbardziej znanej członkini Gudrun Burwitz – córce Reichsführera SS Heinricha Himmlera. Czym zajmuje się Cicha Pomoc po 50 latach od swojego założenia? Czy są podstawy aby się jej obawiać?

Książkę można kupić w księgarni historycznej Wolum.pl – Cicha Pomoc dla nazistów. Tajna działalność byłych SS-manówi i neonazistów

Oliver Schröm i Andrea Röpke podjęli się zadania bardzo trudnego. Spróbowali opisać od wewnątrz funkcjonującą jako organizacja pożytku publicznego siatkę neonazistowskich powiązań. Z ich raportu wyłania się obraz dziwnego tańca, który wykonują wspólnie Stille Hilfe, młodzi neonaziści, władze landów i władze Republiki Federalnej Niemiec. Oprócz opisów zjazdów starych towarzyszy broni i ich spotkań z młodym narodowosocjalistycznym narybkiem autorzy zadali sobie trud prześwietlenia niektórych podopiecznych Cichej Pomocy. Są to (lub byli) między innymi Alois Brunner, Klaus Barbie, Erich Priebke i Anton Malloth.

O Erichu Priebke zrobiło się głośno na całym świecie dopiero po jego śmierci. Tego winnego masakry w Grotach Ardeatyńskich byłego SS-manna ze względu na wiek przetrzymywano w areszcie domowym w Rzymie (nie był on jednak zbyt ostry, ponieważ mógł on chodzić do sklepów i do restauracji). Gdy umarł wiele osób protestował przeciwko jego pochówkowi w Rzymie. Jak wskazują Schröm i Röpke przez cały okres swojego uwięzienia Priebke korzystał z Cichej Pomocy. To także tej organizacji zawdzięczał przeniesienie do aresztu domowego.

Jeszcze bardziej bulwersuje sprawa brutalnego nadzorcy z getta Theresienstadt (Terezin w Czechach) Antona Mallotha. Nie tylko korzystał on ze Stille Hilfe, ale przede wszystkim znajdował się pod swoistym parasolem ochronnym dortmundzkiego wymiaru sprawiedliwości. Pomimo wielokrotnie dostarczanych przez Republikę Czeską oraz wnuka jednej z ofiar Mallotha, Petera Finkelgruena dowodów na winę Mallotha, prokurator Kurt Schacht wielokrotnie umarzał prowadzone śledztwo. Gdyby nie upór Finkelgruena i prokuratura w Monachium kata z „Małej Twierdzy” nigdy by nie skazano.

Książka Cicha Pomoc dla nazistów. Tajna działalność byłych SS-manówi i neonazistów jest niewątpliwie szokującą pozycją. Do tej pory o Stille Hilfe czy organizacji ODESSA mówiło się jak o jakiś mitycznych tajnych stowarzyszeniach o gigantycznych funduszach i wpływach. Wiele osób takie opowieści wkładało między bajki. Z raportu Olivera Schröma i Andrei Röpke wyłania się zupełnie zwykły układ, który pomimo upływu lat ma się bardzo dobrze, a co najważniejsze zdobywa wciąż nowe kadry. I to nie tylko wśród młodzieży należącej do marginesu społecznego, ale przede wszystkim wśród ludzi młodych, dobrze wykształconych i świetnie prosperujących.

Recenzowaną pozycję powinien przeczytać każdy, a przede wszystkim ci, którzy w narastających w Europie ruchach nacjonalistycznych i „głupich wybrykach” (vide spalenie kukły Żyda we Wrocławiu) widzą tylko i wyłącznie chuligańskie wybryki i reakcję na strach przed muzułmańskimi uchodźcami. Neonazi nie są tępymi, pijanymi, skłonnymi do wybitki jednostkami. Są dobrze przystosowani do pozornie zwykłego życia i nie rzucają się w oczy.

Ocena recenzenta: 6/6

Daria Czarnecka

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*