Cmentarz Bernardyński w Wilnie

Wilno – dzisiejsza stolica Litwy. Miasto, które jeszcze nie tak dawno należało do terenu II Rzeczypospolitej. W Wilnie jest dzielnica, trochę zapomniana, na wschód od Starego Miasta – to Zarzecze. Jest to miejsce, w którym znajduje się wiele zakamarków, starych kamienic i magicznych uliczek. W jednym z budynków nieczynnego od 1864 roku klasztory Sióstr Bernardynek mieszkał Konstanty Ildefons Gałczyński. To w Wilnie na świat przyszła jego córka Kira, to tam napisał liryki i poemat Ludowa zabawa oraz teksty dla Hanki Ordonówny. Gałczyńscy w latach 1934-1936 mieszkali przy ulicy Młynowej 2.

Wileńską bohemę z pewnością przyciągała zaciszna atmosfera i piękna architektura Zarzecza, co świadczyło o długich tradycjach tego miejsca. Pośród starych kamienic znajdują się także urokliwe płace oraz niewielki stojący na Rajskim Wzgórzu kościół św. Bartłomieja, którego historia sięga aż 1644 roku.

Zarzecze coraz bardziej zyskuje na popularności wśród przyjezdnych. Odnawiane są rozpadające się kamienice, a także jedno z najważniejszych miejsc w tej części Wilna, czyli Cmentarz Bernardyński.

Zajmuje on obszar prawie 5 hektarów na zboczu Żwirowej Góry i brzegu rzeki Wilenki. Same początki istnienia nekropolii są bardzo zawiłe. Pierwszy cmentarz znajdował się przy kościele Ojców Bernardynów, przed kościołem św. Anny. Jednak na wniosek Rzymskokatolickiej Kongregacji Niemieckiej św. Marcina, 25 lutego 1810 roku magistrat wileński wydał decyzję o utworzeniu nowego cmentarza na skraju miasta. Decyzja zapadła już kilka lat wcześniej – pod koniec XVIII wieku, kiedy zabroniono grzebania zmarłych w pobliżu świątyń. Władze zostały zmuszone do przeniesienia zmarłych na nowy cmentarz.

Na kaplicy znajduje się tablica przypominająca czas powstania nekropolii. Wyryto w niej napis o następującej treści: 1810 R. Octobra 14 tu pomnik postawiony przy zakładaniu tutejszego cmentarza należącego do kościoła Ks. Bernardynów Wileńskich. Na tem miejscu Msza św. Odprawiła się pierwsze, celebrował ks. Lachurski –Oficjał, kazanie miał ks. Rapieniec – Bernardyn. Zreparowany niniejszy pomnik i ozdobiony przez Dominika Szamotulskiego – Sowietnika w roku 1849 iunis 29, poświęcony przed odprawionem nabożeństwie w tymże roku Augusta 9 przez ks. Bernardynów. Mowę miał ksiądz Giedrojć.

Stare drzewa, które wynurzają się spomiędzy zabytkowych nagrobków tworzą nastrój niczym w starym parku. Wielu Polaków, którzy urodzili się w Zarzeczu wspomina, że nie przychodzili tutaj wyłącznie po to, aby uczcić pamięć przodków, ale również by pospacerować.

Teresa Kaplewska wspomina: To wszystko tu jest bardziej jak piękny park niż miejsce wiecznego smutku. Pamiętam, jak w dzieciństwie przychodziłyśmy tu z moją sąsiadką i przyjaciółką pospacerować, czasem pobawić się, bo to był taki najbliższych naszych domów park.

Jadwiga Pietkiewicz, która związana z Cmentarzem Bernardyńskim jest od roku 1940 wspomina: Mąż, któregoś dnia powiedział: wiesz, ja tak podejrzewam, że te dzwony nam zdejmą, chodź weźmiemy chociaż jeden. Zdjęliśmy z wieczora jeden dzwon, a nazajutrz przychodzą i zdejmują te pozostałe. Zabrali te dwa dzwony, a jeden przez nas schowany ocalał i trafił do jednego z kościołów

Na cmentarzu tym znajduje się kaplica cmentarna, która została zbudowana w latach 1825-1827 według planu Józefa Poussiera. Pochowani tam są znamienici mieszkańcy Wilna, a także wnuczka księcia Karola Radziwiłła. Z kaplicą wiąże się także historią Polaków w czasie II wojny światowej. Nie była ona wówczas miejscem spoczynku zmarłych, ale w czasie okupacji w jej podziemiach schronienie znajdowali Polacy, którzy najpierw kryli się przed Niemcami, a później przed żołnierzami sowieckimi.

Na cmentarzu spoczywa m.in. rodzina Jundziłłów. Bonifacy Jundziłł, zmarły w 1847 roku był profesorem zoologii i botaniki, a także założycielem Ogrodu Botanicznego w Wilnie. W roku 1791 za dzieło Opisanie roślin prowincji W.K.L. naturalnie rosnących Jundziłł otrzymał od samego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego złoty medal.

Jest tutaj również grób Michała Pełki-Polińskiego, który zmarł w 1848 roku. Był on profesorem matematyki wyższej stosowanej na Uniwersytecie Wileńskim, erudyty i księgoznawcy, autora między innymi pierwszego w polskim piśmiennictwie dzieła O geodezji oraz Początków trygonometryi.

Oczywiście na wileńskim cmentarzu znajdują się mogiły żołnierzy, poczynając od tych, którzy uczestniczyli w wyprawach Napoleona – choćby oficer ułanów Jan Adamowicz lub chorąży Wojsk Polskich Maciej Balcewicz. Także uczestnicy powstania styczniowego mają tutaj swoje groby. Można znaleźć tablice nagrobne Franciszka Skierzyńskiego, który po klęsce powstania został zesłany na Sybir i Ignacego Zdanowicza – aresztowanego w 1863 roku i powieszonego na placu Łukiskim. Znajdują się tutaj także groby osób walczących o Wilno w latach 1919-1921. Sam generał dywizji Stefan Mokrzecki został pochowany na tymże cmentarzu.

Pośród alei Cmentarza Bernardyńskiego miejsce spoczynku znalazła również siostra marszałka Józefa Piłsudskiego, Zofia Kadencowa, zmarła w 1935 roku. Trumna z ciałem przywieziona została ze stolicy II Rzeczypospolitej w specjalnym pociągu, ozdobionym wieńcami od najwyższych władz państwowych. W ceremonii pogrzebowej wzięli udział: premier Leon Kozłowski, ministrowie, prezes Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem Walery Sławek, marszałek Senatu, rektor Uniwersytetu Stefana Batorego. Była to też ostatnia podróż Naczelnika do Wilna – zmarł trzy miesiące później.

Na cmentarzu można odnaleźć bardzo ciekawe napisy nagrobne. Formy epifitów, które znajdowały się we wnętrzach kościołów, zostały wraz z grobami przeniesione na cmentarze. Pierwsze napisy zawierały tylko podstawowe dane – imię nazwisko zmarłego oraz datę śmierci. Później zaczęto pisać krótkie pożegnania, które wraz z czasem stawały się coraz bardziej urozmaicane. Przykładem może być długi ozdobny napis na grobie Ludwika Sobolewskiego:

D.O.M
Dla
Uczczenia pamiątki
Nieskazitelnego charakteru
Głębokiej Nauki
I rzadkich przymiotów towarzyskich
Ludwika
SOBOLEWSKIEGO
Bibliotekarza
b. Uniwersytetu Wileńskiego
Urodz. 1791r. m. wrześ. d. 8
Zm. 1830r. m. lipca d.10
Czułość dozgonna
Zasmuconych krewnych
Ten głaz nagrobny
Jako pomnik rzetelnego żalu
Poświęciła

Ciekawe są także wiersze, które widnieją na niektórych grobach. Często niosły z sobą emocje, żal, ale i nadzieję. Na grobach rodziny Krahelskich widnieje taki oto wiersz od dzieci:


Rodzice!
Tu leżą wasze zwłoki pod tym zimnym głazem,
I trzech synów podrostków pochowanych razem,
Pięć osób zamyka ponure sklepienie.
Jakaś boleść w naszych duszach, jak ostre cierpienie!
Osierocone synowie i córka bez żadnej opieki
Straciła ojca i najmilszą matkę, sierota na wieki!
Przechodniu, który czytasz ten smutny grobowiec,
Użal się jako człowiek I nabożnie powiedz:
O Boże miłosierny daj wieczne zbawienie
Tym duszom, których prochy kryje to sklepienie


Cmentarz Bernardyński, zamknięty w latach 90. ubiegłego wieku, uznano za zespół zabytkowy chroniony prawem. Dzięki inicjatywie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, oraz współdziałającej z nią polskiej Fundacji Wspierania Współpracy Polsko-Litewskiej im. A. Mickiewicza, za pieniądze rządu polskiego do dnia dzisiejszego odrestaurowano około 150 nagrobków. Z funduszy miasta Wilna odbudowano część ogrodzenia, odrestaurowano bramę i wzmocniono skarpę. Obecnie cmentarz znajduje się na liście najpiękniejszych europejskich cmentarzy.

Alan Jakman

Tekst pierwotnie ukazał się w miesięczniku genealogiczno-historycznym More Maiorum

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*