Decyzja Chin o zakończeniu wielkich rejsów była strategiczna, ale jej skutki okazały się cywilizacyjne. Otworzyła epokę europejskiej dominacji morskiej. Fragment książki „Wielkie strategie wojskowe” autorstwa Jeremiego Blacka odsłania konsekwencje wyboru, który zmienił bieg epoki odkryć.
Niejako zapowiadając pewne elementy współczesnej sytuacji, Chiny, wiodące światowe mocarstwo lądowe – przynajmniej dopóki Rosja i Stany Zjednoczone nie rozwinęły swych terytoriów wewnętrznych – były „zadowolonym” państwem o klarownej i zarazem realnej wizji świata, realizującym jednak ekspansjonistyczną politykę, która miała jasno wykazać wykonalność tej wizji. W chińskiej strategii można zauważyć każdy obowiązujący element.
Tekst jest fragmentem książki Wielkie strategie wojskowe, która czeka na Ciebie tutaj:

Ponadto Chińczycy głęboko wierzyli, że panują nad światem i mają do tego prawo. Była to oczywiście nieprawda, ale ich postrzeganie światowej potęgi różniło się od współczesnego podejścia do tego zagadnienia. Pomimo to Chiny funkcjonujące w systemie imperium dynastycznego nie potrzebowały porównywalnej, jasno zarysowanej geopolitycznej teorii hegemonii terytorialnej. Pod tym względem sytuacja różniła się od współczesnej polityki Chin, którą wielu może postrzegać jako imperializm.
Należy jednak zaznaczyć, że istniały znaczące różnice w postępowaniu konkretnych dynastii, a nawet władców. Trzeba też pamiętać o wpływie nieprzewidzianych wydarzeń. Rola okoliczności i czynników losowych w chińskiej polityce siły bywa jednak niedoceniana ze względu na tendencję do skupiania się na elementach strukturalnych.
Tego rodzaju metodologia zazębia się z chińską ideologią, ale nie zapewnia nam pełnego obrazu sytuacji. Między dynastiami, a nawet wewnątrz nich występowały bowiem istotne różnice, które należy wpleść w dyskusję o kulturze strategicznej. Na przykład w latach 1547–1548 w Chinach rozbrzmiała debata na temat proponowanego podboju regionu Ordos. Decydenci nie mieli jednak pewności, czy to odpowiednie narzędzie obrony prewencyjnej.
Ostatecznie najazd nie doszedł do skutku, a jego orędownik został stracony w wyniku walki frakcyjnej. Wybór między rozwiązaniami defensywnymi i ofensywnymi, nieograniczony tylko do wspomnianej kontrowersji, ma charakter zarazem operacyjny i strategiczny. Klęska z ręki Mongołów mogła w końcu przynieść strategiczne konsekwencje – tak zresztą się stało w połowie XV wieku. Pokłosie mogło być co prawda krótkoterminowe, ale strategia to kwestia zarówno długo-, jak i krótkoterminowa.
Dynastia Ming (panująca w latach 1368–1644) zawdzięczała władzę wyparciu Mongołów, którzy podbili Chiny w XIII wieku. Była to ostatnia narodowa dynastia chińska wywodząca się z ludu Han. Jej pochodzenie pomaga zrozumieć strategiczne znaczenie północnych rubieży kraju i obawę przed odrodzonym zagrożeniem ze strony Mongołów w połowie XV wieku oraz ponownie w XVI wieku.
W obu przypadkach niepokój okazał się ze wszech miar zasadny. Okazało się w toku analizy strategii Mingów opartej na zagrożeniach, z którymi musieli się mierzyć, że była ona trafna. Jej efekt, również w innych okresach historii Chin, stanowiła budowa fortyfikacji. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że to zagrożenie nie było jedynym determinantem wyboru między działaniami ofensywnymi i defensywnymi. Po nieprzemyślanej ofensywie w głąb stepu armia cesarska poniosła sromotną klęskę w bitwie pod Tumu, która rozegrała się 1 września 1449 roku.
W rezultacie do niewoli trafił cesarz Zhu Qizhen. Fiasko przynajmniej chwilowo położyło kres chińskim ekspedycjom za Wielki Mur, mającym na celu walkę z Mongołami na ich terytorium. Dużo zależało jednak od osobowości zasiadającego na tronie monarchy. Panujący w latach 1506–1521 cesarz Zhengde był raczej agresywny i osobiście poprowadził kilka wypraw przeciwko Mongołom.
Za rządów cesarza Wanli (panował w latach 1573–1620) nastąpił renesans chińskiej armii, szczególnie widoczny w pierwszych trzech dekadach jego panowania. Dowodził nią wielki sekretarz Zhang Juzheng. Nacisk, który pierwszy cesarz z dynastii Qin kładł na budowę murów (początkowo dla ochrony strategicznych przełęczy) i na odbudowę Wielkiego Muru, nie wynikał z czysto defensywnych pobudek, gdyż fortyfikacje służyły również za bazy do destabilizujących wypadów. Strategii obronnej, która częściowo wynikała z powszechnych w połowie XV wieku chłopskich powstań i z akceptacji faktu, że utracono kontrolę nad Dai Viet (Wietnamem), nie stosowano jednak w nieskończoność.
Innym kluczowym elementem strategii było stworzenie bufora obronnego poprzez ustanowienie systemu zhołdowanych państw. Z perspektywy Chińczyków hołdy zapewniały stabilność pokojowemu systemowi opartemu na nominalnej podległości cesarzowi. W ich mniemaniu aprobata, której udzielali kolejnym władcom, nie tylko legitymizowała ich rządy, lecz także gwarantowała ich lojalność. W ten sposób Chińczycy wykorzystywali podziały w państwach ościennych.
W kontekście złożonych relacji z sąsiadami, nie tylko bliskimi, handel był powiązany z hołdami. Wysłannicy wasali cesarza składali dary, w zamian otrzymując chińskie dobra, ale system był niestabilny, gdyż zależał od wydźwięku tych uczynków oraz od tego, czy z perspektywy obu stron wymienione dobra przedstawiały tę samą wartość.
W połowie XV wieku centralną chińską strategią stało się unikanie wojny. W teorii Państwo Środka w sensie moralnym i praktycznym nadal zajmowało pozycję dominującą, ale w istocie system hołdów łagodził napięcia. Dobrym przykładem jest zawarty w 1571 roku traktat z przywódcą Mongołów Altan-chanem .Unikanie wojny było powiązane z zaniedbywaniem armii, szczególnie jaskrawym w perspektywie długoterminowej.
Istotną długookresową konsekwencją odrodzonego zagrożenia ze strony Mongołów było to, że w latach 1405–1433 Chiny nie mogły kontynuować dalekich wypraw na Oceanie Indyjskim. Jednym z najciekawszych zagadnień historii alternatywnej jest pytanie, co by było, gdyby Chińczycy nie zaprzestali tych rejsów. W końcu pasywna postawa Chińczyków w tej materii ogromnie zwiększyła szanse Portugalczyków na zawojowanie mórz pod koniec XV wieku.
Arabskie i tureckie floty udzieliły nieudanego wsparcia indyjskim władcom stawiającym opór portugalskiej dominacji, ale Chiny powstrzymały się od interwencji. Kluczowa dla chińskiego handlu Malakka po brutalnych zmaganiach wpadła w 1511 roku w ręce Portugalczyków, którzy natknęli się na chińskie okręty wojenne dopiero w okolicach Makau.
Ostatnim akordem zmian dynastycznych było zdobycie władzy przez mandżurską dynastię Qing, która w latach 1644–1652 wyparła Mingów. Kampania, pozyskiwanie nowych sojuszników i zdobycie legitymacji były powiązanymi elementami jej strategii. Przewrót na nowo wzbudził w Chinach zainteresowanie ekspansjonizmem, zarazem czyniąc go możliwym.
Wynikłe z tego konflikty zakończyły się eliminacją możliwych zagrożeń zewnętrznych, ułatwiając Mandżurom przetrwanie w Chinach. Innymi słowy, był to klasyczny przykład wystąpienia zgodności czynników międzynarodowych i krajowych. Świadomość dynastii Qing, jakie niebezpieczeństwa jej zagrażają i jakie wynikają z tego wyzwania, stanowiła kluczowy element jej strategii. Ogólnie rzecz biorąc, strategia ekspansji wynika z równowagi czynników korzystnych i defensywnych, które często stanowią elementy tego samego równania.
Mandżurowie stworzyli istotne ogniwo łączące XVII i XVIII wiek, rozwijając dynamiczny system, który pozwolił im zdominować przynajmniej część sąsiadów. Stoczyli wiele wojen, aby podbić nowe terytoria. W latach 1680–1760 Chiny zdobyły więcej terenów niż jakiekolwiek inne mocarstwo na świecie. Szczególnie warte wzmianki są: Tajwan, Mongolia, Tybet i Sinciang. Proces ekspansji był imperialistyczny, zmotywowany pragnieniem chwały i dóbr. Zasoby i handel miały drugorzędne znaczenie, analiza zysków i strat skupiłaby się bowiem na kosztach podboju i okupacji oraz na ograniczonej wartości gospodarczej zdobytych terenów. Z drugiej strony ochrona rdzenia imperium przed najazdem z całą pewnością zostałaby poczytana za plus.
Zwyczajowo główną cechą charakterystyczną chińskiej armii była bezwzględna wytrwałość, ale Mandżurowie wzbogacili ją o świeżą dynamikę, zwiększyli także umiejętności wojska w zakresie toczenia wojny na terenach stepowych.
Tym sposobem ulepszyli tradycyjną chińską strategię rozgrywania potęg stepowych, aby pozyskać sojuszników i osłabić nieprzyjaciół, co pozwalało radzić sobie z porażającym bezkresem stepu. I tak nowi władcy Chin stworzyli hybrydowy system wojskowy, który stanowił połączenie elementów chińskich i mandżurskich, choć służył innym celom.
Elastyczność działania armii budziła podziw; wojsko potrafiło skutecznie działać na różnorodnych terenach, przez co stanowiło poważny atut strategiczny. Zdolność przerzucania sił na wielkie odległości nawet w Azji Wewnętrznej była porównywalna z sytuacją w świecie zachodnim: rozwój organizacyjny, zasięg i umiejętności okazały się ważniejsze niż sama technika wojskowa. Powyższe uwagi do pewnego stopnia rzucają wyzwanie standardowej interpretacji postępu w sprawach militarnych, zwłaszcza rewolucji technologicznych.
Tekst jest fragmentem książki Wielkie strategie wojskowe i powstał we współpracy z Wydawnictwem RM.