Epoka milczenia. Przedwojenna Polska, o której wstydzimy się mówić | Recenzja » Historykon.pl
Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Epoka milczenia. Przedwojenna Polska, o której wstydzimy się mówić | Recenzja

Epoka milczenia. Przedwojenna Polska, o której wstydzimy się mówić | Recenzja

Kamil Janicki, Epoka milczenia. Przedwojenna Polska, o której wstydzimy się mówić

Przestępstwa seksualne stanowią dziś często podejmowany w mediach temat. Oczywiście im brutalniejsze przestępstwo i bardziej zwyrodniały oprawca tym lepiej sprzedaje się nakład gazet i tym chętniej oglądany jest program informacyjny. W dwudziestoleciu międzywojennym sprawy tej materii niekoniecznie odbiegały od utartych dzisiaj schematów. Oczywiście prasa nie była tak dosłowna jak dziś i ze względów obyczajowych nie podawała wszystkich szczegółów. Z drugiej jednak strony wiele przestęp seksualnych pomijała milczeniem. W tamtym okresie w Polsce wstydzono się mówić o wielu rzeczach, a społeczeństwo po cichu tolerowało wiele parafilii, które poważnie zagrażały nietykalności osobistej. Autor omawianej przeze mnie publikacji postanowił zbadać to zjawisko.  

Pan Kamil Janicki – twórca Epoki Milczenia – z wykształcenia historyk. Studia ukończył na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest specjalistą z zakresu historii dwudziestolecia międzywojennego. Jego najbardziej znane publikacje to m. in.: Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Upadłe damy II Rzeczpospolitej oraz Epoka hipokryzji. Na co dzień pracuje jako redaktor naczelny portalu Ciekawostki historyczne. Publikuje również w wielu czasopismach. Oprócz tego niegdyś pracował jako redaktor i tłumacz literatury anglojęzycznej. Blisko związany z Wydawnictwem Znak.

Cel książki stanowi udowodnienie, że obecny niemal pomnikowy obraz przedwojennej Polski i jej społeczeństwa jest nieprawdziwy. Według autora czasy międzywojenne to epoka cichego przyzwolenia na najgorsze zbrodnie seksualne. W tym okresie pełno było przypadków przestępstw seksualnych, których sprawcy byli praktycznie bezkarni, a ich ofiary pozostawały w beznadziejnej sytuacji nie mogąc liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony państwa.

Publikacja składa się z sześciu rozdziałów. Pierwszy rozdział opisuję kwestie prawne dotyczące przestępstw seksualnych w Polce. Warto pamiętać, że do 1932 roku w Rzeczpospolitej panowały kodeksy karne odziedziczone po zaborcach. Nowy ujednolicony kodeks karny znacząco łagodził sankcje dotyczące tej materii. W praktyce ściganie sprawców nie stanowiło zbyt dużego zainteresowania policji i prokuratury. Przestępstwa te miały marginalne znaczenie w statystykach policyjnych. Sprawiało to, że ofiary gwałtów nie mogły spodziewać się pomocy czy ochrony, ani tym bardziej sprawiedliwych wyroków. Wszystko to powodowało wytworzenie się w Polsce, jak to określa autor: „kultury gwałtu”. Winowajcy nie ponosili kary, a społeczeństwo zachowywało się wobec nich z obojętnością.

W kolejnym rozdziale autor poruszył problem stalkingu, mobbingu i napastowania. W tamtym okresie ofiary, poza nielicznymi wpływowymi osobami, nie mogły liczyć na wsparcie policji. Dalej autor zajął się sprawą molestowania nieletnich oraz dziecięcej prostytucji. Pedofilia była przestępstwem za które groziły śmiesznie niskie kary. Inny problem stanowiły choroby weneryczne. Prawie milion Polaków widniało w państwowych statystykach jako nosiciele syfilisu, kiły oraz innych podobnych schorzeń płciowych. Prawdopodobnie było ich jednak dużo więcej. Czwarty rozdział opisuje popularność niecodziennych zachowań jak ekshibicjonizm, voyeryzm i fetyszyzm. W Piątym rozdziale autor zabrał się za opisywanie skrajnych zachowań jak kazirodztwo, zoofilia i nekrofilia. Ostatni szósty rozdział podaje przykłady sadyzmu i masochizmu.

Opracowanie pana Janickiego z pewnością stanowi spójną całość i daje ogólny obraz zjawiska w epoce. Burzy również przyjmowany przez wielu schemat międzywojnia, jako epoki wysokiej moralności i nieskazitelności. Mimo to warto podkreślić, że polskie społeczeństwo nie wyróżniało się jakoś specjalnie pod względem ilości czy brutalności omawianych zjawisk na tle reszty Europy. Odróżniało je natomiast podejście władz państwowych do tych spraw. W innych krajach, jak choćby w Niemczech, panowały surowsze prawa w tej materii, a badania medyczne nad seksualnością prowadzono na znacznie większą skalę. W Polsce pozostawało to zjawiskiem tabu, a rządzący zdawali się nie zauważać problemu.

Książka jest pierwszą tak skrupulatnie opisującą zjawisko przestępczości seksualnej w dwudziestoleciu. Oparta jest na bogatej bibliografii. Niestety autor, jak sam stwierdza, miał problem ze znalezieniem wyczerpującej ilości źródeł do swojej pracy. Wynikało to stąd, jak już wspomniałem, że przestępczość seksualna pozostawała w tamtym okresie tematem tabu, dlatego nie rozpisywano się na jej temat w prasie, chyba że dotyczyło to szczególnie brutalnych przypadków. Brak również dokumentów szerzej opisujących to zjawisko wśród zbiorów policyjnej statystyki czy w sądowych archiwach, ponieważ nie było to w centrum ich zainteresowania. Z tego względu publikacja nie może wyczerpywać tego tematu. Sama w sobie stanowi świetne połączenie wartościowej pracy naukowej z żywym opisem rzeczywistości, a więc można ją polecić zarówno historykom oraz wszystkim zainteresowanym. Bibliografia jest pokaźna. Skorzystano z wielu opracowań, opublikowanych dokumentów, archiwaliów oraz prasy. Z całą pewnością Epoka milczenia to wartościowa lektura. Warto jednak pamiętać, że opisywane w niej sprawy nie należą do przyjemnych i mogą wzbudzać zniesmaczenie u co bardziej wrażliwych czytelników.

Wydawnictwo: Znak

Ocena recenzenta: 6/6

Grzegorz Gomułka

Partnerzy



Przewiń do góry