Bigamista i niedoszły bigamista. Dwaj monarchowie. Jeden rządził nad Sekwaną, drugi nad Wisłą. Obaj byli uparci w dążeniu do celu, ale w końcu musieli się poddać, bo w ich czasach panowała jedna podstawowa zasada: „Z Kościołem nie wygrasz!”. Poznajcie historię króla Francji, który poślubił siostrę świętej księżnej Jadwigi Śląskiej oraz historię króla Polski, który o mały włos nie zerwał z Kościołem i nie utworzył Kościoła Narodowego, na wzór tego z Anglii Tudorów!
Skąd przydomek August?
Zarówno król Polski i wielki książę litewski Zygmunt II August, jak i król Francji Filip II August, należą do grona władców, których przydomek „August” wiąże się bezpośrednio z miesiącem ich narodzin. Obaj przyszli na świat w sierpniu, co w średniowiecznej i nowożytnej kulturze nie było bez znaczenia. Imię lub przydomek odwołujący się do czasu narodzin podkreślał ich wyjątkowość, a zarazem nadawał symboliczną rangę samemu władcy.
W przypadku obu monarchów przydomek „August” nabrał jednak także szerszego znaczenia. Nawiązywał nie tylko do kalendarza, lecz również do skojarzeń z majestatem i godnością, jakie niósł ze sobą łaciński termin „augustus”, oznaczający wyniosłość i powagę. Dzięki temu zarówno polski Jagiellon, jak i francuski Kapetyng wpisali się w tradycję władców, których imię miało podkreślać ich wyjątkową pozycję i prestiż. Co ciekawe, obaj władcy zeszli z tego świata w lipcu. Król Zygmunt August 7 lipca 1572 roku, a król Filip II August 14 lipca 1223 roku.
Podatni na działanie czarów?
W obu przypadkach życie prywatne tych monarchów stało się pożywką dla plotek i oskarżeń o działanie sił nadprzyrodzonych. Wokół małżeństwa Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną szybko narosły podejrzenia, że król został przez nią omamiony za pomocą czarów. Niezwykle silne uczucie, jakie żywił do Litwinki, budziło zdziwienie współczesnych, a jego determinacja wbrew oporowi możnych i własnej matki sprawiała, że szukano wyjaśnień wykraczających poza zwykłą ludzką namiętność. Małżeństwo Barbary Radziwiłłówny z Zygmuntem Augustem spowodowało wielki gniew zarówno królowej Bony Sforzy, jak i starego, bo już 80-letniego ojca Zygmunta Augusta – Zygmunta Starego. Gdy stary król zmarł 1 kwietnia 1548 roku, w Niedzielę Wielkanocną, pojawiły się przypuszczenia, że mogła go zabić informacja o samowolnym ślubie syna z wdową po wojewodzie trockim – Stanisławie Gasztołdzie. Zarówno Bona Sforza, jak i Zygmunt Stary, chcieli ożenić jedynego syna z córką Albrechta Hohenzollerna – Anną Zofią. Bona Sforza chciała w ten sposób naprawić błąd męża, który nie inkorporował utworzonych po hołdzie pruskim Prus Książęcych do Korony Królestwa Polskiego. Potajemne małżeństwo Zygmunta II Augusta z Barbarą Radziwiłłówną, do którego doszło w 1547 roku, przekreśliło te plany. Dramaturgii dodawał fakt, że król Zygmunt August planował koronować Barbarę na królową Polski. Tego było już za wiele. Królowa wdowa udała się z córkami na Mazowsze, które jej mąż jeszcze za życia inkorporował do Korony i uczynił je wdowią oprawą żony.
Oskarżenia o używanie czarów pojawiły się także we Francji wobec Filipa II Augusta. Gdy król poślubił Ingeborgę Duńską, niemal natychmiast zbladł i zaczął się trząść, a następnie odmawiał skonsumowania tego małżeństwa, a w konsekwencji ją odrzucił i dążył do unieważnienia małżeństwa, wiążąc się z Agnieszką z Meran. Nagła zmiana jego postawy wydawała się tak niezrozumiała, że również tłumaczono ją działaniem czarów. Tym bardziej, że ślub z Ingeborgą Duńską był potrzebny Filipowi II Augustowi, ponieważ planował on wojnę z Anglią, gdzie rządzili Plantageneci. W opinii ich współczesnych zarówno polski, jak i francuski władca mieli paść ofiarą czarów, które rzuciły rzekomo na nich kobiety, co dobrze pokazuje, jak łatwo w średniowieczu i wczesnej nowożytności sięgano po tego typu wyjaśnienia w obliczu nietypowych decyzji władców.
Życie osobiste Zygmunta Augusta dostarczało również powodów do poważnych kontrowersji natury obyczajowej i prawnej. Król, pozostając w związku małżeńskim z Katarzyną Habsburżanką, rozważał bowiem kolejne małżeństwo z jedną z dwórek swojej siostry, Anny Jagiellonki. Taki krok oznaczałby w praktyce popadnięcie w bigamię, co w realiach chrześcijańskiej Europy było nie tylko skandalem, ale i poważnym naruszeniem prawa kanonicznego. Kraków pamiętał to, co wyczynił król Kazimierz Wielki, który był nawet podwójnym bigamistą. Ostatni Piast na polskim tronie żył jednak dwa wieki wcześniej i spotkała go za nieobyczajne życie kara kościelna. Został ekskomunikowany. W związku z tym, Zygmunt II August nie poważył się zostać bigamistą. Zresztą warto dodać, że w czasach Kazimierza Wielkiego polski tron był jeszcze dziedziczny, a w czasach Zygmunta Augusta już elekcyjny. Ewentualna bigamia mogłaby spowodować bunt szlachty. Ostatecznie do ślubu nie doszło, jednak sama gotowość monarchy do takiego kroku pokazuje, jak bardzo zdeterminowany był w dążeniu do zapewnienia sobie potomstwa. Zygmunt II August chciał wzorować się na współczesnym sobie królu Anglii – Henryku VIII Tudorze i zerwać ze Stolicą Apostolską. Gdy dowiedział się o tym papież Paweł IV, wystosował do polskiego króla list, w którym skutecznie odradził mu ten krok, odwołując się do bliskich Zygmuntowi II Augustowi wartości chrześcijańskich.
Bibliografia:
Besala J., Awantury o kobiety w Polsce szlacheckiej, Warszawa 2014.
Bradbury J., Kapetyngowie. Królowie Francji 987-1328, Kraków 2017.