Historia przyznała nam rację – Joanna i Andrzej Gwiazdowie | Patronat medialny

Od dzisiaj w księgarniach do nabycia książką „Historia przyznała nam rację – Joanna i Andrzej Gwiazdowie” autorstwa Remigiusza Okraska i Agnieszki Niewińskiej. Ta ciekawa pozycja została objęta przez nasz portal patronatem medialnym 

— W Krakowie entuzjastyczny tłum niósł Wałęsę na rękach, by jak Kościuszko, złożył przysięgę na rynku. Do dzisiaj zachowały się zdjęcia z tego wielkiego, narodowego wydarzenia. Dzięki nim udało zidentyfikować osoby niosące Wałęsę. Wszyscy okazali się TW.

Książkę można nabyć w księgarni Wolum.pl – Historia przyznała nam rację Joanna i Andrzej Gwiazdowie

Nigdy nie szli na dwuznaczne kompromisy.

Głośno mówią o zjawiskach, o których inni boją się mówić. Systematycznie wymazywani ze zbiorowej pamięci pozostają wierni – sobie i miłości do prawdy. Historia po latach przyznała im rację.

Wciągająca, bardzo osobista opowieść Joanny i Andrzeja Gwiazdów – architektów Sierpnia ’80 i współtwórców „Solidarności”.

„W żadnej innej książce wspomnieniowej nie znajdziemy tylu informacji na temat ludzi zasłużonych w walce o wolną Polskę, a konsekwentnie rugowanych ze zbiorowej świadomości. Po latach prezentowania przez środowiska Jacka Kuronia i Adama Michnika jedynie słusznej wersji dziejów oporu w PRL, dziś za sprawą Joanny i Andrzeja Gwiazdów odkrywamy na nowo tę fascynującą historię”.

Sławomir Cenckiewicz

„Ceną za działanie we dwójkę był brak życia prywatnego i ruina spraw domowych. Będąc w opozycji, nadal musieliśmy porządnie pracować, ale na rozrywki intelektualne już czasu nie było. Nie było go na kulturę, na życie towarzyskie, na odpoczynek… Bywało, że Andrzej w ogóle nie kładł się spać. Całe życie zostało podporządkowane działalności. Straciliśmy starych znajomych, a z nowymi gadało się wciąż o działalności. Ratowało nas chyba poczucie humoru.”

Joanna Gwiazda

„W gubieniu obstawy nabraliśmy dużej wprawy. Najlepiej gubiło się obstawę w lesie po ciemku. Pod koniec nasi tropiciele byli już tak wkurzeni, że jeździli za nami po leśnych dróżkach samochodami bez świateł, z noktowizorami. Za pierwszym razem zrobiło to na nas niesamowite wrażenie. Słychać samochód jadący pełnym gazem i nic kompletnie nie widać…”

Andrzej Gwiazda

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*