Jak to było w XIX wieku… Cz. 3 – Dandys

Dbałość o wygląd cechuje nie tylko dzisiejszych nowoczesnych mężczyzn. W XIX wieku odpowiednikiem mężczyzny metroseksulanego był dandys. Kult urody, wyglądu i elegancji nie jest znakiem czasu – od dawna niektórzy panowie przywiązywali większą wagę do ubioru i wizerunku, by być lepiej odbieranym przez otoczenie.

Czytaj część pierwszą, drugą i czwartą

DANDYS

XIX – wieczna para w ubraniu wizytowym. Journal des Dames et des Modes 1826

Bardzo dobrym przykładem francuskich fascynacji był perfekcyjny dżentelmen, czyli dandys. Słowo dandyzm (czyli rodzaj postawy filozoficznej, stylu życia) może wywodzić się od francuskiego słowa dandin (głupiec) lub staroniderlandzkiego dantem (robić głupstwa) lub po prostu z języka angielskiego, w którym dandy znaczy elegant, modniś. Pierwsi przedstawiciele dandyzmu pojawili się w ostatnich dekadach XVIII i początkach XIX w.. W tym czasie ludzie z niższych warstw osiągali majątki równe przedstawicielom szlachty czy nawet arystokracji. Bardziej sprytni wykorzystywali swe umiejętności aktorskie, by wcielić się w hrabiego. Na początku mianem „dandys” nazywano mężczyznę z klasy średniej, kreującego się poprzez zachowanie i wygląd na kogoś z wyższych sfer. Potem stosowano to określenie do mężczyzny przywiązującego ogromną wagę do wyglądu zewnętrznego.

Żeby bliżej przyjrzeć się korzeniom tego zjawiska przenieśmy się na chwilę do Anglii, bo to właśnie ten kraj był stolicą mody męskiej i tu właśnie urodził się w 1778 r. prekursor dandyzmu ‑ George Bryan Brummell (zm. w 1840 r.). Uważa się, że to właśnie on wprowadził do mody dopasowany do ciała ubiór. Były to ciemne garnitury (dominowały ciemne zielenie, brązy i granaty) ze spodniami o pełnej długości, przyozdobione wiązanym ascotem[1], fularem[2] lub apaszką. Beau Brummell (bo tak go nazywano) zapoczątkował noszenie garnituru z krawatem, który był wtedy właściwie szalikiem wykonanym z jedwabiu, muślinu lub atłasu. Mówiono, że Beau potrzebuje codziennie pięciu godzin na przebranie się, a buty poleruje szampanem.

UBRANIE

Spodnie stopniowo zaczęły się wydłużać, sięgając w poprzednim wieku do połowy łydki, w latach 30. XIX w. nachodziły już na buty. Długie spodnie zapinano na guziki tuż przed kostką. Pojawiła się przy tym moda na materiał w kratkę. By usztywnić materiał spodni przyszywano z boku lampasy. Obowiązującym wtedy krojem były przylegające do ud i rozszerzające się od kolan w dół spodnie.

Dominował brąz, ciemna zieleń i granat. Jedynie kamizelki noszono w żywych kolorach.

Pan pierwszy z lewej – w ubraniu domowym na wieś, pan w środku – ubrany w tużurek, pan po prawej – w eleganckim, wyjściowym fraku. Magazyn Mód. Dziennik przyjemnych wiadomości 1851

Modnym okryciem wierzchnim stał się płaszcz carrick, obszerny i długi, z wielowarstwowym kołnierzem przypominającym pelerynę. Był używany głównie do przejażdżek powozem. Ok. roku 1815 surdut wyparł wszechobecny frak i stał się najbardziej popularnym męskim strojem dziennym.

W czasach rewolucji lipcowej i Wiosny Ludów (1830 1840) stroje męskie upodabniano do kobiecych. Talia była szczupła, dodatkowo podkreślana przez gorset, z kolei klatka piersiowa wypukła, ramiona i biodra zaokrąglone. Sylwetka w ubraniu miała przypominać literę „X”. Fraki i surduty były bardzo szerokie u dołu.

Eleganccy panowie dostosowywali ubiór do pory dnia oraz wykonywanych czynności. Stroje dzielono na domowe i wizytowe, które dzieliły się z kolei na ranne domowe i ranne wizytowe, oraz ubiór domowy na wsi, ubranie ranne do kąpieli wodnych, jeszcze inne na ulicę, do rannej przechadzki, do jazdy konnej i na polowanie. Panowie przebierali się średnio dwa razy dziennie. Strojem wizytowym i balowym mężczyzny był frak. W 1886 r. modna stylizacja na bal przedstawiała się następująco: czarny frak z jedwabnymi klapami (zapinany tylko do tańca); biała, haftowana koszula; biała kamizelka z trzema złotymi guzikami; lakierowane trzewiki z czarną kokardą; jedwabne, białe pończochy; beżowe rękawiczki; szapoklak; dewizka i monokl.

Pod koniec XIX w. panowie ubierali się w ciemny surdut, koszulę z wysokim kołnierzykiem, spodnie w paski, getry, melonik i płaszcz ¾. Z akcesoriów nosili przy sobie monokl i laseczkę. Do tego całość uzupełniała modna fryzura, zadbana cera i wąsik.

W połowie XIX w. zaczęto zwracać uwagę na większą swobodę i wygodę w ubiorze, dlatego stroje miały swój dawny, męski krój i aż do czasu I wojny światowej były dopasowane.

AKCESORIA

Białe chustki wiązane pod szyją spinano np. brylantową szpilką w kształcie motyla lub krzyża maltańskiego. Kołnierze, których wysokość sięgała czasem 10 cm, ozdabiane były np. srebrną klamrą z dwoma amorkami. Dopinane kołnierzyki wykonywano z celulozy.

Jako krawata używano złożonej jedwabnej, muślinowej lub atłasowej chustki. Najbardziej popularnym kolorem krawata był szafirowy. Na wyjścia poranne zakładano często krawat szkocki (w kratkę zielono-białą, szafirowo-białą lub zielono-amarantową), zaś na wieczór jednokolorowe jedwabne krawaty.

Kołnierzyk, mankiet i krawat, Mody Paryzkie 1880

Krawaty spinano poniżej węzła szpilką, bardzo często przyozdobioną czarną lub białą perłą. Używano także złotych, perłowych lub platynowych szpilek w kształcie sportowych emblematów lub z ozdobnymi rysunkami. Kolejnym dodatkiem była szpicruta ze złotą lub srebrną gałką, a także laseczka z rączką ze srebra lub kości słoniowej.

Do zestawu ciekawych gadżetów należały fajki o cybuchach dochodzących nawet do długości 1 m (te najdłuższe palono tylko w domu). Zdobiono je scenami myśliwskimi i rodzajowymi, herbami, sentencjami, symbolami patriotycznymi i wojskowymi. Na wyjścia zabierano ze sobą fajki o krótszych cybuchach. Palono także cienkie cygara na słomce, zwane wirdżynią. Palenie było bardzo popularne wśród płci męskiej. Dzieci powyżej 10 roku życia, robotnicy i lokaje palili papierosy, nawet gdy nie było ich na nie stać. W przeciwieństwie do dzisiejszych czasów, nie wszyscy rodzice zakazywali dzieciom palenia. Kobiety nie mogły palić, wyjątek stanowiły matrony, panie lekkich obyczajów i emancypantki łamiące ustalone zasady.

Innym elementem eleganckiego stroju mężczyzny była batystowa chustka do nosa. W jednym jej rogu należało wyhaftować gotyckim stylem pierwszą literę imienia, zaś w drugim rogu pierwszą literę nazwiska.

W drugiej połowie XIX w. bardzo modne stały się dewizki, noszone pod postacią kilku złożonych razem łańcuszków i dużej ilości breloków ozdobionych kamieniami. Dewizki były złote lub srebrne, z bawolego rogu lub żelazne, barwione na czarno. Breloki często wyobrażały czaszkę, szkielet, głowę węża lub kostkę do gry.

Do ubrań przyszywano duże, złote guziki, zwane francuskimi. Do fraków zaś przymocowywano guziki imitujące medaliony rzymskie i greckie. Potem nastała moda na guziki szklane, do wnętrza których wkładano zasuszone kwiatki, muszelki alboowady. Niektórzy zamieszczali za szkiełkiem pamiątki, takie jak włosy żony czy zęby mleczne swoich dzieci.

Obowiązkowym elementem stroju były też rękawiczki, początkowo jasnobeżowe, potem szare i w kolorze słomkowym, szyte z zamszu. Niezbędna była też wzorzysta lub kolorowa kamizelka (bardziej wytworni eleganci nosili nawet dwie kamizelki naraz), kwiat w butonierce, a w kieszeni ręcznie wyszywana chusteczka.

Szlafroki, czyli robdeszany szyto w barwnej kolorystyce i orientalnych krojach. Domowe pantofle również miały wschodni krój i hafty wykonywane przez panią domu. Dużą wagę zaczęto przywiązywać także do bielizny.

BUTY

Do obcisłych spodni noszono wysokie buty z cholewami o wyłogach z jaśniejszej skóry. Noszono także buty do pół łydki, a na wieczór i specjalne okazje zakładano pantofle z kwadratową klamrą i ozdobne pończochy. Od lat 20. XIX w. zaczęły być modne trzewiki o zwężających się kwadratowych noskach, do których noszono długie spodnie. Trzewiki o długich noskach zapinane na guziczki zazwyczaj skrzypiały podczas chodzenia.

Na buty zakładano skórzane, sukienne lub dziane kamasze. Zapinane pod butem kamasze miały chronić przed chłodem, a także zapobiegać niszczeniu obuwia. Na deszczową aurę zakładano kalosze wykonane z kauczuku indyjskiego.

Do stroju porannego oraz w nadmorskich kurortach zakładano obuwie z żółtej lub białej skóry; czarne lub lakierowane do ubrań myśliwskich, zaś na co dzień zakładano pantofle z guziczkami lub sznurowane z noskami.

NAKRYCIA GŁOWY

Na początku wieku noszono dwurożną formę kapelusza – tzw. bikorn. Te „napoleońskie” kapelusze były w powszechnym użyciu do ok. 1815 r., a później zakładano je już tylko do stroju wieczorowego (noszono je również w Armii Księstwa Warszawskiego, Królestwa Polskiego i w Marynarce Wojennej RP w okresie międzywojennym).

Głowę nakrywano cylindrami w kolorze czarnym lub białym. W latach 20. XIX w. zaczęły pojawiać się kaszkiety, czapki z daszkiem, noszone do strojów sportowych i podczas podróży. Poza tym popularny stał się melonik, a latem płaskie, słomkowe kapelusze z ozdobną wstążką.

Jednak najbardziej popularny był cylinder zwany gibusem, od nazwiska jego wynalazcy, paryskiego kapelusznika. Gibus zakładano najczęściej do opery.

Inną odmianą cylindra był szapoklak. Wewnątrz umieszczoną miał sprężynę, która umożliwiała złożenie go na płasko (noszono go od lat 40. XIX w.) Tak złożony szapoklak można było trzymać pod pachą. Dużą popularnością cieszyły się kapelusze panama – dość niskie, z prostym rondem. Pod koniec omawianego okresu modny stał się melonik wykonywany z filcu.

W pomieszczeniu cylinder należało trzymać w ręce lub położyć na krześle czy też na podłodze. W żadnym wypadku nie wolno było kłaść kapelusza ma łóżku.

Bardzo skrupulatnie przestrzegano zasad, kiedy należy zdjąć kapelusz, a kiedy można mieć go na głowie. Np. na ulicy, podczas rozmowy z kobietą, kapelusz należało zdjąć. Będąc w gościnie, kapelusz trzymano przy sobie. Można było go odłożyć na bok tylko wtedy, gdy zostało się poproszonym by usiąść. Osoba z niższych sfer musiała zdjąć nakrycie głowy podczas rozmowy z kimś lepiej urodzonym.

TOALETA I FRYZURA

XIXwieczny mężczyzna dbał także o swoją urodę – miał niezliczoną ilość przyborów do toalety: specyfiki przeciw starzeniu się, zapachowe maści, fiksatuary (brylantyna) do włosów, wodę alpejską. Dbano, by skóra była świeża i młoda.

Na początku XIX w. fryzury przypominały te, które nosili cesarze rzymscy – loki na całej głowie. Popularne też były bokobrody. Potem włosy zaczesywano do tyłu, przy czym sposoby ich układania zmieniały się w ciągu wieku. Ci panowie, którym brakowało już naturalnych włosów, zaopatrywali się w peruki, a siwiejący czernili nie tylko włosy, ale i wąsy.

W kwestii higieny zalecano panom mycie głowy przynajmniej raz na trzy tygodnie, stosowanie proszków przeciwpotnych pod pachy oraz przycinanie paznokci. Źle widziane było stosowanie perfum w zbyt dużej ilości, co zarezerwowane było dla pań.

ZAKUPY

Ubrania szyto u krawców, od których wymagano znajomości ówczesnych trendów. Były też sklepy z gotową odzieżą, np. w Warszawie dużą popularność zdobyły magazyny Juszczyka, Czubalskiego i Zielińskiego. Niektórzy po ubrania jeździli do Paryża, Londynu czy Wiednia. Także wielu polskich krawców i szewców zdobyło rozgłos za granicą, np. w Paryżu znany był szewc Sakowski, którego buty kupowało wielu londyńczyków.

STYL

Ubranie balowe. Magazyn Mód. Dziennik przyjemnych wiadomości 1845

Młodzi panowie podążający za modą mieli wystudiowane pozy, byli bardzo pewni siebie, prezentując przy tym nienaganne maniery. Do prowadzenia tak wystawnego życia konieczne było dobre urodzenie, by mieć skąd czerpać fundusze. Czas spędzali chodząc na wystawy, czytali dużo książek, brylowali w kawiarniach i na bankietach. Uważali się za lepszych, wyśmiewali mieszczan i dorobkiewiczów jako ludzi gorzej wykształconych, mniej obytych i pozbawionych gustu. Zdarzało się, że tworzyli związki homoseksualne, co nie przeszkadzało im towarzyszyć na salonach kobietom, których mężowie ciężko pracowali. Jako że prawdziwe damy nie pracowały fizycznie nawet w domu (żony lekarzy, adwokatów, profesorów, dyrektorów banków), mogły oddawać się flirtom z młodymi fircykami. Ten flirt ograniczał się tylko do miłej rozmowy, bądź tańca na balu.

Na naszym polskim gruncie dandys prezentował się w ten sam sposób. Z tego też powodu nie byli „polecani” przez poradniki rodzinne jako kandydaci na męża. Bo jaki pożytek mogła mieć żona z męża, który wydawał pieniądze na błahostki albo przegrywał duże sumy w karty? Wprost żartowano sobie z nich, że „choć na grzbiecie Paryż, to w głowie Sahara i ukraińskie stepy”.

Dandysem chciał się poczuć każdy młodzian, szczególnie ten, który starał się o rękę młodej panny. Należało się pokazać z jak najlepszej strony, bo kandydata na męża de facto wybierali rodzice. Oczywiście najwyżej punktowani byli ci kawalerowie, którzy mieli duże zaplecze finansowe. Wielu uboższych zalotników zapożyczało się u Żydów, by potem spłacać dług z posagu panny młodej, o ile w ogóle taki posag został przewidziany.

Wcale nierzadkim scenariuszem była miłość biednego studenta do podrzędnej aktorki z teatru. Wtedy też próbował pokazać się z jak najlepszej strony, zapożyczał się, obdarowywał lubą prezentami. Na koniec okazywało się, że wybranka woli starszych, bogatych panów, a delikwent kończył z długami. Bywało też, że ojcowie w gazetach umieszczali ogłoszenia, że nie będą płacić za długi swoich synów. Tak też uczynił Jan Biele w „Kurjerze Warszawskim” w roku 1870.

Znanymi polskimi dandysami epoki byli Zygmunt Krasiński i Juliusz Słowacki.

Czytaj część pierwszą, drugą i czwartą

Katarzyna Krogulec

Bibliografia:

R. Balicka-Knotz., Ubiory kobiece i męskie od XVIII do początku XX wieku w zbiorach Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, Rzeszów: Muzeum Okręgowe 1974.

F. Boucher, Historia mody. Dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do końca XX w., Warszawa 2003.

E. Felińska, Pamiętniki z życia Ewy Felińskiej, Wilno 1856.

Ł. Gołębiowski, Ubiory w Polszcze od najdawniejszych czasów aż do chwil obecnych sposobem dykcyonarza ułożone i opisane, Warszawa 1830.

M. Gutkowska, Historia ubiorów. Z atlasem zawierającym 349 rycin i 11 tablic, Lwów 1932.

M. Gutkowska-Rychlewska, Historia ubiorów, Wrocław 1968.

M. Gutkowska-Rychlewska, M. Taszycka, Ubiory i akcesoria mody wieku XIX,Kraków: Muzeum Narodowe 1967.

A. Lisak, Życie towarzyskie w XIX wieku, Warszawa 2013.

M. Możdżyńska-Nawotka, O modach i strojach, Wrocław 2002.

M. Możdżyńska-Nawotka, współpr. E. Halowa, Od zmierzchu do świtu. Historia mody balowej, Wrocław 2007.

A. Sieradzka A., Nie tylko peleryna: moda okresu Młodej Polski w życiu i sztuce, Warszawa 2003.

A. Sieradzka., Tysiąc lat ubiorów w Polsce, Warszawa 2003.

I. Turnau, Słownik ubiorów: tkaniny, wyroby pozatkackie, skóry, broń i klejnoty oraz barwy znane w Polsce od średniowiecza do początku XIX w., Warszawa 1999.

L. Tyrowicz., Podstawowe wiadomości z dziejów ubioru, cz. 1, Łódź — Warszawa 1957.

W. Ziemacki, Materiały do historii odzieży z lat 1818 – 1863, Wrocław 1956.

.Wykaz czasopism

Bluszcz. Pismo tygodniowe illustrowane dla kobiet”, red. i wyd. Z. Seidlerowa, Warszawa

Le Charivari”, Paris.

Dziennik Mód Paryskich”, Lwów.

L’Élégant. Journal des tailleurs, chapelirs, etc. Faisant suite au Bon Ton. Paraissant le I-er de chaque mois, avec gravure et des patrons de grandeur naturelle”, Paris.

Magazyn Mód. Dziennik przyjemnych wiadomości”, red. Joanna Widulińska, Warszawa.

La Mode. Revue du monde élégant”, Paris.

Motyl. Pismo perjodyczne” (wydawane co tydzień z ryciną mód od 1 marca 1828), Warszawa.

Świt. Pismo tygodniowe illustrowane dla kobiet wraz z dodatkiem wzorów, robót i ubrań kobiecych”. red. i wyd. S. Lewental, Warszawa.

Tygodnik Mód i Nowości, dotyczących Gospodarstwa Domowego”, Warszawa.

Źródła internetowe:

http://tekstualia.pl/index.php?DZIAL=teksty&ID=25

http://www.rp.pl/artykul/632768.html

http://norwid3lo.wordpress.com/2010/06/17/ania-kunsztowicz-dandys-dziecko-dwoch-kultur/

[1] Ascot – rodzaj długiej szarfy bądź szala, którego oba końce mają tą samą szerokość. Nazwa pochodzi od torów wyścigów konnych Ascot Heath w Anglii, gdzie ten rodzaj ozdoby został spopularyzowany w drugiej połowie XIX wieku przez bogatą i modną publiczność wyścigów. Ascot często jest mylony z fularem, podobnie jak fular jest kawałkiem tkaniny jednak o nieco grubszym splocie. Ascot wiązany jest podwójnie, dodatkowo spinany ozdobną szpilką.
[2] Fular – miękka, cienka tkanina z jedwabiu lub półjedwabiu. Szyte z niego były chustki noszone przez mężczyzn zamiast krawata w XIX i XX wieku jako element stroju nieformalnego.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*