Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Karol Wojtyła a Zagłada. Czy Jan Paweł II zasługuje na tytuł „Sprawiedliwego wśród narodów świata”?

Karol Wojtyła a Zagłada. Czy Jan Paweł II zasługuje na tytuł „Sprawiedliwego wśród narodów świata”?

Żaden inny papież nie zrobił tyle na rzecz dialogu międzyreligijnego co Jan Paweł II. Wojtyła był szczególnie ceniony przez Żydów za potępianie antysemityzmu, nawiązanie stosunków dyplomatycznych pomiędzy Stolicą Apostolską a Izraelem czy wizytę w rzymskiej synagodze w 1986 roku. Zachodzi pytanie, czy podczas okupacji przyszły papież brał udział w ratowaniu „starszych braci w wierze”?

Dementi samego papieża?

Powszechnie wiadomo, że w swojej młodości Karol Wojtyła miał kilku żydowskich przyjaciół w Wadowicach, m.in. Jerzego Klugera czy Czesława Jakubowicza, kuzyna obecnego przewodniczącego Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, i że miał pozytywny stosunek do judaizmu długo przed wyborem na tron Piotrowy.

Jako papież, Jan Paweł II dokonał wielu gestów na rzecz pojednania pomiędzy Kościołem a innymi religiami. W szczególności przyczynił się do znaczącej poprawy stosunków pomiędzy katolikami a Żydami. Ponieważ przyszły papież spędził wojnę w okupowanej przez Trzecią Rzeszę Polsce, wiele osób zastanawiało się, czy uczestniczył w ratowaniu Żydów przed Zagładą.

Podczas okupacji Karol Wojtyła kształcił się w tajnym seminarium duchownym w Krakowie, zaledwie siedemdziesiąt kilometrów od obozu śmierci Auschwitz-Birkenau. Jednocześnie był aktorem w Teatrze Rapsodycznym, który wystawiał klasykę polskiego teatru i działał pod auspicjami „Unii”, katolickiej organizacji konspiracyjnej, z którą współpracowali m.in. Jerzy Turowicz czy Zofia Kossak-Szczucka.

W 1979 roku George Blazynski wydał w Stanach Zjednoczonych biografię wybranego rok wcześniej papieża. Powołuje się w niej na dra Josepha L. Lichtena, ówczesnego przewodniczącego żydowskiej organizacji B’nai B’rith w Rzymie i pisze, że „Unia” ratowała Żydów podczas okupacji, i że Wojtyła pomagał wyznawcom judaizmu w zdobywaniu „aryjskich” papierów i znajdowaniu kryjówek.

„Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach. Zdjęcia wadowickich Żydów, którzy zginęli podczas Zagłady.” Autor: Filip Mazurczak, zbiory własne

Jednak są pewne wątpliwości co do tego stwierdzenia. Biograf Jana Pawła II George Weigel pisze, że działalność Wojtyły w „Unii” miała charakter przede wszystkim kulturalny. Wtóruje mu Andrea Riccardi, autor innej książki o polskim papieżu. Pisze, że udział Wojtyły w konspiracji „miał charakter religijny, kulturalny i patriotyczny” i nie cechował się czynną walką z okupantem. Riccardi zapytał samego papieża, czy pomagał Żydom podczas okupacji. – Nie mogę się poszczycić prestiżowym tytułem «sprawiedliwego»- miał mu odpowiedzieć Wojtyła.

Sprawiedliwy, ale przez małe „s”?

O ile nie ma poważnych dowodów, że Jan Paweł II ratował Żydów podczas Zagłady, przyszły papież uratował żydowską dziewczynkę tuż wycofaniu się Niemców z Polski.

Na przełomie stycznia i lutego 1945 roku na dworcu w Jędrzejowie (woj. świętokrzyskie) leżała wychudzona, umierająca, zawszona trzynastoletnia dziewczynka w pasiaku. Była to Edyta Zierer. Jej rodzice zginęli w komorach gazowych w Majdanku i Bełżcu. Podczas wojny pracowała w fabryce amunicji w Skarżysku-Kamiennej. Kiedy wkroczyła Armia Czerwona, Edyta wskoczyła do wagonu z węglem. Nie wiedząc o tragicznej śmierci rodziców postanowiła ich szukać. Zabrakło jej siły w Jędrzejowie, więc wysiadła i upadła na dworcu.

Przez wiele godzin przechodnie nie zwracali na nią większej uwagi. Nagle podszedł do niej młody, przystojny mężczyzna w sutannie. –Co ty tutaj robisz?- spytał. Dziewczynka powiedziała, że chciała pojechać do Krakowa w poszukiwaniu swoich rodziców. Mężczyzna zniknął, ale po chwili wrócił z kubkiem herbaty i zaoferował, że pomoże jej dotrzeć do stolicy Małopolski. Znowu odszedł, po czym wrócił z chlebem i serem.

Kiedy zobaczył, że Edyta była zbyt słaba, by móc stanąć na nogi, przyszły papież wziął ją na ręce i zaprowadził do sąsiedniej wsi, gdzie wsiedli do wagonu bydlęcego, w pociągu który jechał do Krakowa. Przykrył dziewczynkę kocem i rozpalił ogień. Wśród pasażerów była żydowska rodzina, która ostrzegła Edytę, że tajemniczy mężczyzna w sutannie może chcieć ją oddać do zakonu.

Partnerzy



Przewiń do góry