Kontrwywiad kresowy | Recenzja

R. Oleszkowicz, Kontrwywiad kresowy 

Bohaterowie książki Kontrwywiad Kresowy Ryszarda Oleszkowicza, wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej to m.in. oficerowie, szpiedzy i konfidenci na dzikim Wschodzie.  Jednym z nich jest Sergiusz Piasecki, najsłynniejszy przemytnik i wywiadowca wśród polskich pisarzy. Od  razu uprzedzam, że recenzja dotyczy publikacji naukowej, ale przeznaczonej także dla „zwykłego” Czytelnika.

Filmy czy powieści o szpiegach, oficerach wywiadu czy kontrwywiadu cieszą się niesłabnącą popularnością, ze względu na nagłe zwroty akcji, ryzykowne wyczyny, brawurę i tak przy okazji miłość.  Nasuwa się zawsze pytanie na ile to fantazja autora czy w ogóle takie wydarzenia byłyby możliwe. Odpowiedzi należy szukać w książkach naukowych. Jedną z nich jest Kontrwywiad kresowy Ryszarda Oleszkowicza. Autor skoncentrował się  na tym co działo się na terenie Okręgu Korpusu nr IX w Brześciu n. Bugiem (d. Brześć Litewski.), czyli przede wszystkim na Polesiu, Podlasiu i Nowogródczyźnie. Autor podjął się zbadania efektywności funkcjonowania kontrwywiadu w okresie międzywojennym przy uwzględnieniu specyficznych warunków w jakich przyszło działać funkcjonariuszom i agentom. Nie były to warunki łatwe, ponieważ mieszkańcy to przede wszystkim to mniejszości narodowe, a właściwie ”tutejsi”, którzy tak się określali gdy pytano ich o narodowość, no i jak na Kresy przystało blisko granicy z Związkiem Sowieckim. Do tego był to jeden z najbiedniejszych terenów ówczesnej Polski, gdzie nie inwestowano z powodów decyzji wojskowej „góry”. Dlaczego? Dowiesz się z książki.

Kontrwywiad kresowy Ryszarda Oleszkowicza to pierwsza publikacja naukowa obejmująca całościowo  „Działalność polskiego kontrwywiadu wojskowego  na obszarze Dowództwa Okręgu Korpusu nr IX w Brześciu, n. Bugiem w okresie międzywojennym”.  

 Autor zastosował układ chronologiczno-problemowy, w związku z tym nie ustrzegł się od powtórzeń, ale raczej to nie przeszkadza w czytaniu. Pierwszy rozpatrywany okres to lata 1918 – 1921, drugi 1921 – 1928, trzeci 1929 – 1939 i ostatni to czas kampanii wrześniowej.  Materiał źródłowy pochodzi przede wszystkim z archiwów polskich, najważniejsze to Centralne Archiwum Wojskowe oraz Archiwum Akt Nowych, Archiwum Straży Granicznej w Szczecinie, IPN i Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum Sikorskiego w Londynie. Nie było możliwości dotarcia do archiwów w Białorusi i Rosji, głównie  w Moskwie. Autor uważa, że kwerenda głównie krajowa była wystarczająca.

Ryszard Oleszkowicz posługuje się nie tylko dokumentami z archiwów, ale także wspomnieniami oficerów. Jeden z nich opowiada o dziewczynie, która koniecznie chciała zostać Matą Hari. Kto chce poznać jej tragiczną historię odsyłam do publikacji. Na kartach książki pojawia się Bolesław Kontrym, jeszcze bez okupacyjnego pseudonimu „Żmudzin”. To niezwykle barwna postać, która zaczynała od służby w brygadzie sowieckiej. Z książki, drogi Czytelniku, dowiesz się za co otrzymał oficerską szablę z wygrawerowanym napisem: „Wybawiony swemu Wybawicielowi”. Zdradzę tylko, że zrobił rzecz zdawało się niewykonalną, wydostał z niewoli sowieckiej swojego podkomendnego.

Nie mniejsze wrażenie wywiera postać Sergiusza Piaseckiego, który w latach dwudziestych był agentem brzeskiej ekspozytury wywiadu. Swoje doświadczenia i specyfikę pracy w wywiadzie i kontrwywiadzie zawarł w powieściach, który czyta się jednym tchem. Warto teraz sprawdzić jak to jest od strony naukowej z funkcjonowaniem służb specjalnych. Wiadomo, ze na początku lat dwudziestych na granicy z Sowietami było niespokojnie: przemyt i przestępczość charakterystyczna dla pogranicza. Starały się to wykorzystać polskie służby.
W książce znajdziemy treści dokumentów, m.in. deklarację przyjętego do służby informatora, zasady prowadzenia osobowych źródeł informacji, protokóły z przekroczenia granicy przez agenta Sergiusza Piaseckiego, instrukcji w sprawie zwalczania akcji wywrotowej w wojsku, meldunki w sprawie działań operacyjnych w związku z zabójstwem ministra Bronisława Pierackiego. Jest to bardzo interesująca lektura, ponieważ czytając autentyczne dokumenty z lat międzywojennych,  znajdujemy tam informacje, które wprowadzają nas w zawiłości tamtych trudnych lat. Dzięki temu łatwiej jest zrozumieć naszych przodków postawionych wobec niełatwych sytuacji i wyzwań. 

Niesłychanie intrygująca jest część książki poświęcona sprawom (nie)przygotowania Polski do wojny z agresją niemiecką i sowiecką. Kto i jakie popełnił błędy oraz ile winy było wywiadu i kontrwywiadu?  A co działo się podczas samej kampanii wrześniowej, wobec ewakuacji Sztabu Naczelnego Wodza właśnie do Brześcia n. Bugiem, a potem do Włodzimierza Wołyńskiego i ostatecznie Rumunii. Jak mogły działać służby specjalne w czasie odwrotowego chaosu? Do tego 17 września zaatakowali Sowieci. Atmosferę tamtych dni można poznać dzięki cytowanym wspomnieniom oficerów, którzy uczestniczyli w tych wydarzeniach. Nazywają oni rzeczy po imieniu, nie muszą się już kryć ze swoimi poglądami.

Kontrwywiad Kresowy Ryszarda Oleszkowicza nosi podtytuł „Działalność polskiego kontrwywiadu wojskowego  na obszarze Dowództwa Okręgu Korpusu nr IX w Brześciu, n. Bugiem w okresie międzywojennym”.  Ta  publikacja Instytutu Pamięci Narodowej pozwala poznać działalność kresowych żołnierzy, funkcjonariuszy, agentów i pracowników cywilnych służ specjalnych w trudnym czasie zaraz po odzyskaniu niepodległości, trudnym czasie pokoju i podczas kampanii wrześniowej. Kontrwywiad Kresowy przedstawia złożoność sytuacji, wpływ wielu czynników zewnętrznych i wewnętrznych, które  nie zawsze były korzystne. Jak wygląda ocena ich pracy? Autor wydaje opinię pozytywną, ale należy poznać zawarte w książce fakty, by mieć własne zdanie. Z tego względu zachęcam do sięgnięcia po tę publikację.

Wydawnictwo: IPN

Ocena recenzenta: 5/6

Grażyna Wosińska

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*