Krótka historia informatyki| Recenzja

R. Tadeusiewicz, Krótka historia informatyki

W sumie z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że niewiele rzeczy w takim stopniu zmieniło nasze życie, całą cywilizację i losy ludzkości jak rozwój komputerów i informatyki. Niestety rozwój ten do dziś dnia nie został w pełni udokumentowany i opisany z historycznego punktu widzenia, a przynajmniej na polskim rynku wydawniczym brak jest pozycji, która to czyni. Luka ta być może zostanie wypełniona przez „Krótką historię informatyki” od wydawnictwa RM.

Recenzowana dziś pozycja jest częścią świetnej moim zdaniem serii „Krótka historia” wydawnictwa RM, która w kolejnych częściach, książkach ukazuje historię najważniejszych nauk i dziedzin życia a nawet pojedynczych elementów rzeczywistości, które w przełomowy sposób wpłynęły na losy ludzkości w telegraficznym niemal skrócie. Niemal, bo jednak każda z części „Krótkiej historii” liczy po ok. 300 stron. Tak jest i w tym wypadku.

W „Krótkiej historii informatyki” autor, czyli Ryszard Tadeusiewicz podejmuje się niełatwej próby przedstawienia krótkiej, choć przebogatej historii informatyki na niespełna trzystu stronach. A trzeba przyznać, że Tadeusiewicz do tego zadania nadaje się jak mało kto. Polski automatyk i informatyk, profesor nauk technicznych, popularyzator nauki, aktywny pracownik naukowy Katedry Biocybernetyki Akademii Górniczo-Hutniczej i trzykrotny rektor tej uczelni – to tylko niektóre z dziedzin aktywności autora, które podaje Wikipedia. Jego doświadczenie i wiedza z zakresu opisywanych faktów i procesów są więc na tyle duże, iż może on sprawnie opowiadać tę właśnie historię.

A przybliżenie w tej popularnonaukowej formie dziejów informatyki jest na polskim rynku wydawniczym bardzo potrzebne a opracowanie tego typu czyta się z ciekawością. Dodatkowo nietypowa jest też forma przekazy historii informatyki wybrana przez autora i wydawcę, która czyni książkę niemal multimedialną. Pozycja nie zawiera bowiem żadnej, dosłownie żadnej ilustracji. Zamiast tego w odpowiednich miejscach wdrukowano kody QR, które o zeskanowaniu przeniosą czytelnika do odpowiedniej ilustracji lub podstrony w Wikipedii. Bardzo słuszne posunięcie moim zdaniem, za jednym zamachem ten sposób daje przy okazji lektury niemałą frajdę, pozwala prawie studiować dzieje informatyki, ale też w niebagatelny sposób przyczynia się do dbania o środowisko. Oceniając techniczną nomen omen stronę książki warto zaznaczyć jeszcze, że wydano ją tak jak i inne części „Krótkiej historii” w miękkiej, acz całkiem solidnej okładce w stonowanych barwach i z schematyczną, czarno- białą grafiką na początku całej książki i każdego rozdziału, krótkiego rozdziału dodajmy (bardzo wielki + ). Szkoda tylko, że w pozycji nie znalazła się żadna bibliografia.

O czym narracyjnie  i merytorycznie jest książka? Odpowiedź na top pytanie wydaje się oczywista. Autor w ciekawy sposób przybliża czytelnikowi dzieje komputerów, Internetu, programów, usług komputerowych a nawet innych urządzeń technologii komputerowej. Każda historia ma swoich bohaterów i tak jest w tym wypadku. Nazwiska ludzi, którzy w dziejach informatyki osiągnęli bardzo dużo i są niemal pomnikowymi postaciami w tej historii wyróżniono pogrubionym drukiem, co znacząco ułatwia nawigację w samej publikacji. Dodatkowo w pozycji zmieściły się króciutkie biografie ludzi związanych z informatyką ale i ważnych z punktu widzenia rozwoju współczesnych PC maszyn i urządzeń. Ale nie tylko te słowa wytłuszczono. Tak samo wydawca „Krótkiej historii…” potraktował też ważne pojęcia i nazwy, co ma ten sam cel.

Bardzo dużo technicznych szczegółów pojawia się na kolejnych stronach publikacji. Momentami sprawia  to, iż narracja staje się nużąca a nawet infantylna. Przez to kim jest autor książki i jak bogate doświadczenie pojawia często narracja zalatuje wprost „techno bełkotem” a w innych miejscach uwidacznia się przerażająco inżynierski styl snucia opowieści.  Moim zdaniem jest to jednak element typowy dla jakiejkolwiek twórczości literackiej umysłów ścisłych, zatem – mimo, iż należy go odnotować – nie wpływa jakoś bardzo negatywnie na moją opinię o książce. Nie jest ona słaba. Po prostu!

Za to bardzo korzystną kwestią wynikającą z osoby autora są w książce wzmianki o jego osobistych wspomnieniach związanych z kolejnymi komputerami, jego relacje o ich działaniu a nawet doświadczenia z pracy naukowej. Te elementy moim zdaniem bardzo mocno budują klimat książki. Książki, która przecież skierowana została przede wszystkim do laika. Dodatkowo w zakresie tym spełnia swą edukacyjną rolę również, jako słowniczek i przewodnik po świecie informatyki. Bardzo ciekawym elementem pozycji są też jej dwa ostatnie rozdziały, w których autor zawarł swe refleksje na temat dalszego, potencjalnego rozwoju informatyki i cybernetyki oraz tego jak mogą kształtować naszą rzeczywistość.

Jako czytelnik „Krótką historię informatyki” ocenić mogę bardzo pozytywnie. Jest ona naprawdę bardzo dobrą lekturą, która dodatkowo niesie ze sobą naprawdę solidną dawkę wiedzy. Wiedzy co prawda czysto teoretycznej, ale takiej, która znacząco ułatwia zrozumienie otaczającego nas świata i czasów w jakich przyszło nam żyć.

Ale w tym miejscu muszę też ocenić książkę, jako historyk. I tu tajnie jest już aż tak dobrze. Choć doskonale rozumiem, iż o dziejach informatyki nie mógłby napisać tak dobrze nikt inny jak informatyk właśnie, to sprawiło to, iż w publikacji aż rażą braki warsztatowe, ot te ujawniające się w braku jakiegokolwiek aparatu badawczego Choć merytorycznie książka jest na bardzo wysokim poziomie, narracyjnie już nie radzi sobie tak dobrze. A lekarstwo na te bolączki było bardzo proste i łatwe do znalezienia – współautor! Gdyby był to jakikolwiek humanista, a najlepiej historyk, książka stałaby się publikacją wyśmienitą. Tak jest tylko bardzo dobra! I to dzięki konwencji w jakiej powstała!

I na koniec – komu mógłbym ją polecić? Każdemu! Po prostu. Bo taka lektura zawsze może być ciekawa i zawsze będzie miała wartość. Historyków i krytyków literackich uprasza się jedynie o jej czytanie z przymrużeniem oka, z powodów wcześniej wymienionych.

Wydawnictwo: RM

Ocena recenzenta: 5/6

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*