Legendy Zamku „Kasztelańskiego” w Starej Kamienicy

Legendy Zamku „Kasztelańskiego” w Starej Kamienicy |Recenzja

Grzegorz Nowicki, Monika Barabasz, Legendy Zamku „Kasztelańskiego” w Starej Kamienicy

Są miejsca, w których przeszłość nie śpi – jedynie szeptem opowiada o tym, co było. Czasem wystarczy jedno echo wśród ruin, by poczuć ciężar dawno zapomnianych losów. Legendy Zamku „Kasztelańskiego” w Starej Kamienicy – pełna duchów, zbrodni i przeklętych historii, które bardziej niż straszyć, każą słuchać. A potem milczeć przez chwilę.

Stara Kamienica, jedna z najstarszych miejscowości w Kotlinie Jeleniogórskiej, faktycznie robi wrażenie. Pierwszy raz wspomniana w 1242 roku, przez stulecia zmieniała właścicieli. W 1550 roku trafiła w ręce Kaspara von Schaffgotscha, który przekształcił dawny zamek obronny w renesansową rezydencję. Później przyszedł niszczycielski pożar z 1616 roku, okupacja przez wojska szwedzkie i kolejny pożar w 1757, po którym warownia już się nie podniosła. Dziś zamek – choć w ruinie – z zachowanymi murami i odbudowanym mostem, czeka na tych, którzy odważą się zagłębić w jego historię.

Twórcy publikacji

Autorem tekstów w „Legendach” jest Grzegorz Nowicki – mieszkaniec Jeleniej Góry od 2002 roku, poeta, prozaik, antykwariusz i twórca literatury dziecięcej. Ilustracje do książki przygotowała Monika Barabasz Kwaśniak, artystka związana z krajobrazem Karkonoszy i Gór Izerskich. Urodzona i wychowana w regionie, ukończyła jeleniogórskie Liceum Plastyczne oraz kierunek architektury wnętrz na Uniwersytecie Zielonogórskim. Maluje akwarelami, pastelami, tuszem i akrylem, a od lat współpracuje z wydawnictwem Ad Rem.

Legendy Zamku „Kasztelańskiego” w Starej Kamienicy – treść i przesłanie

W książce znajdziemy trzy utwory poetyckie: O duchach kobiet, O zabójstwie niecnym a haniebnym na zamku w Starej Kamienicy oraz Przekleństwo Wolfa Friedricha. Nowicki snuje je w krótkich wersach, budując napięcie poprzez jęki duchów, pokutne lamenty i dźwięki łańcuchów.

Bez zdradzania szczegółów fabularnych: pierwsza opowieść przywołuje widma dwóch kobiet szukających odkupienia, druga przedstawia brutalną zbrodnię na zamku, a trzecia mówi o klątwie ciążącej na rodzie von Schaffgotsch. Każda historia kończy się morałem – zachętą do refleksji nad przeszłością i konsekwencjami ludzkich wyborów. Po legendach umieszczono zwięzłe podsumowanie dziejów zamku i jego właścicieli, co dodaje kontekstu historycznego.

Choć publikacja adresowana jest głównie do młodszych odbiorców, jej forma literacka może zainteresować także starszych czytelników. To celowy zabieg – autor pragnie rozbudzić zainteresowanie lokalną historią, zaszczepić miłość do Dolnego Śląska i zachęcić do odwiedzenia ruin zamku.

Legendy Zamku „Kasztelańskiego” w Starej Kamienicy to niewielka książeczka w formacie 21 × 21 cm, licząca 26 stron, wydana w miękkiej oprawie. Estetyczny układ graficzny – wyraźna czcionka, duże marginesy i ilustracje towarzyszące każdej opowieści – sprawiają, że publikacja jest przyjazna dla oka. Pastelowe, subtelne barwy ilustracji współgrają z melancholijnym nastrojem wierszy. Brak przypisów wydaje się celowy – autor zostawia czytelnikowi przestrzeń do własnych interpretacji. Aneks historyczny na końcu służy jako krótki przewodnik po dziejach miejsca.

Legendy Zamku „Kasztelańskiego” w Starej Kamienicy – czy warto?

Najmocniejszą stroną publikacji jest oczywiście jej warstwa literacka. Styl ballady, rytmiczne wersy, rymy i powtórzenia nadają tekstowi muzyczność. Opowieści mają atmosferę gawęd snutych przy ogniu, a język poetycki buduje nastrój – raz grozy, raz smutku, raz napięcia. Ilustracje idealnie oddają klimat legend – nie ilustrują dosłownie, lecz podkreślają nastrój i ulotność przedstawionych scen.

Książka ma również walor edukacyjny – przybliża postacie historyczne oraz wydarzenia, jak pożary czy konfiskaty majątku. W porównaniu do innych regionalnych publikacji, ta wyróżnia się poetycką formą – mamy skrót, metaforę, subtelność.

Archaiczny język i moralizatorski ton mogą okazać się trudne do przyswojenia dla najmłodszych. Niektóre sceny, np. opis egzekucji, mogą budzić niepokój u wrażliwszych dzieci. Poza tym, książka pozostawia pewien niedosyt – trzy legendy i krótki aneks to za mało, by zaspokoić głód wiedzy o zamku, którego historia aż prosi się o więcej.

To urokliwa, estetycznie wydana publikacja, która łączy poezję, lokalną historię i nastrojowe ilustracje. Czyta się ją szybko, ale zostawia po sobie ślad: echo dawnych głosów, obrazy ruin i pytania o przeszłość. Polecam ją rodzinom odwiedzającym Stara Kamienicę, nauczycielom szukającym materiałów o regionie i wszystkim miłośnikom legend oraz historii Dolnego Śląska.


Wydawnictwo AdRem
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem AdRem. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.