Między Bogiem a Hitlerem. Kapelani wojskowi w służbie nazizmu (1)

Między Bogiem a Hitlerem |Recenzja

Doris l. Bergen, Między Bogiem a Hitlerem. Kapelani wojskowi w służbie nazizmu

Wydawać by się mogło, że o II wojnie światowej napisano już wszystko. Powstała niezliczona ilość książek, opisujących niemal każdy jej aspekt. Tymczasem lektura książki Między Bogiem a Hitlerem każe się zastanowić czy aby na pewno.

Kto z nas, myśląc o II wojnie światowej, myśli o kapelanach służących w niemieckim wojsku? Kim byli? W jaki sposób objęli swoje stanowiska? Jak wyglądała ich praca?

Doris L. Bergen jest profesorem na Uniwersytecie w Toronto. W swoich badaniach koncentruje się na zagadnieniach religii w czasie II wojny światowej. Jej najnowsza praca otrzymała w 2024 roku nagrodę The Yad Vashem International Book Prize for Holocaust Research.

Recenzowana publikacja składa się z siedmiu rozdziałów. Autorka opisuje poruszany problem chronologicznie, chociaż czasem ta chronologia jest świadomie przez nią łamana. Książka obejmuje lata 1933 – 1945. Pokazuje, w jaki sposób narodziła się instytucja kapelanatu wojskowego w III Rzeszy, w jaki sposób kapelani funkcjonowali w czasie II wojny światowej i jaki był ich los po jej zakończeniu.

Treść

Oczywiście nie sposób w tym miejscu streścić tak obszernej książki. Warto jednak uwypuklić pewne wątki, których na ogół sobie nie uświadamiamy. Wszak w powszechnej świadomości pamiętamy, że III Rzesza była sceptycznie nastawiona do Kościoła. Oczywiście Hitler zawarł w 1933 roku konkordat ze Stolicą Apostolską, jednak nie znaczy to, że był przyjaźnie nastawiony do Kościoła.

To jednak właśnie w roku 1933 zdaniem autorki miały miejsce „decydujące chwile”. Choć dziś brzmi to szokująco, to zdarzały się uroczystości w kościele z udziałem SA i SS. Zostały wtedy położone podwaliny pod obecność kapelanów w niemieckich siłach zbrojnych.

Drugi rozdział opisuje „szykowanie się Kościoła do wojny w latach 1933 – 1939”. Oczywiście musimy pamiętać, że w III Rzeszy istniał zarówno Kościół rzymsko-katolicki jak i protestancki. Jest to bardzo ważne rozróżnienie, które polskiemu czytelnikowi może umykać. Niestety autorka nie zawsze jest konsekwentna w dookreślaniu kapelanów (czy byli to katolicy czy protestanci), wydaje się także nie do końca precyzyjnie używać terminów kościelnych. Tymczasem w takiej książce jest to bardzo ważne.

Oczywiście wiemy, że Kościół to instytucja hierarchiczna. Nie byłoby zatem kapelanów wojskowych bez biskupów polowych. Kapelanat Wehrmachtu obejmował dwie równoległe hierarchie dwóch różnych konfesji.

Biskupem polowym rzymskokatolickim był Franz Justus Rarkowski. Chociaż wypełniał swoją funkcję de facto od 1929 roku, to sprawa jego oficjalnej nominacji okazała się skomplikowana i ciągnęła się kilka lat.

Protestanckim biskupem był Franz Dohrmann. Autorka podkreśla podobieństwa między nimi. Obydwaj byli kapelanami podczas I wojny światowej i po jej zakończeniu ciągle mieli kontakt z wojskiem. Możemy więc mówić o pewnej kontynuacji. Ich poglądy były zbieżne z oficjalną ideologią nazistowską – jakkolwiek szokująco to brzmi.

Kwestia wyboru biskupów polowych znalazła się w zainteresowaniu najwyższych niemieckich władz. Nie inaczej było w przypadku mianowania kolejnych kapelanów. Każdy z nich musiał przejść skomplikowaną procedurę sprawdzającą. Nie było mowy o tym, aby został przyjęty ktoś otwarcie krytykujący partię.

Omawiając rolę kapelanów podczas wojny, trzeba zauważyć wyraźnie dwa okresy. Pierwszy z nich obejmuje lata 1939 – 1941. Był to czas błyskotliwych niemieckich zwycięstw. Kapelani – paradoksalnie – nie cieszyli się wtedy silną pozycją. Wydawało się wręcz, że są niepotrzebni. Po co kapelani, skoro Niemcy odnoszą tak błyskotliwe zwycięstwa?

Wszystko zmieniło się w czerwcu 1941 roku, kiedy III Rzesza uderzyła na Związek Radziecki. Oficjalna propaganda państwowa określała tę wojnę mianem „antykomunistycznej krucjaty”. Wydaje się, że linię tę podjęli kapelani. Wielu podzielało antysemityzm nazistów.

Ostatnim etapem, wyróżnianym przez autorkę były lata po klęsce pod Stalingradem, kiedy powoli stawało się jasne, że „krucjatę” na Wschodzie Niemcy przegrali.

Podsumowanie

„Między Bogiem a Hitlerem. Kapelani wojskowi w służbie nazizmu” to książka podejmująca temat mało obecny w świadomości społecznej. Autorka pisze o uwikłaniu religii w nazizm. Podejmuje wnikliwe studium postaw kapelanów wojskowych, którzy towarzyszyli niemieckim oddziałom w czasie II wojny światowej. Niestety w większości byli milczącymi świadkami zbrodni Wehrmachtu. Do końca zachowali lojalność sprawie.

Ważna i potrzebna książka.


Wydawnictwo bo.wiem/Uniwersytet Jagielloński
Ocena recenzenta: 5/6
Wojciech Sobański


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.