History Hiking

Odkryto partyzancki depozyt z bronią. Wśród znalezisk słynny pistolet Luger oraz Pepesza

Do niezwykłego odkrycia doszło w Czchowie, gdzie grupa poszukiwaczy natrafiła w ziemi na partyzancki depozyt, w którym znajdowały się militarne skarby, pod postacią pistoletu maszynowego, rewolweru, dwóch pistoletów, bagnetów i kilkaset sztuk amunicji.

Wszystko zaczęło się od relacji jednego z partyzantów Franciszka Staszczyka ps. „Gwiazdor”, który w swoich opowiedział o szczegółach działania jego oddziału. Na tę opowieść natrafił jego wnuk znajdując starą kasetę magnetofonową, na której została uwieczniania relacja dziadka partyzanta. Potomek biorą słowa dziadka za pewnik postanowił odnaleźć ten skarb, który jego dziadek ps. „Gwiazdor” z dwoma innymi kolegami mieli zakopać w Czchowie pod koniec wojny. Z pomocą w tym trudnym przedsięwzięciu przyszli członkowie zespołu „History Hiking„, historycznego kanału na YT.

Idąc tropem, na który nakierował poszukiwaczy „Gwiazdor”, dotarli oni do Stanisławy Sady ps. “Cyryla”, która mając już dzisiaj 97 lat, a podczas wojny zajmowała się kolportażem konspiracyjnej prasy, była świadkiem jak partyzanci zakopywali broń. W akcji poza wspomnianym „Gwiazdorem” brali jeszcze udział jej brat i jej mąż Stanisław Sady ps. “Jeleń”.

Idą tym tropem poszukiwacze natrafili na coś niebywałego, czyli przepiękny skarb militarny z okresy II wojny światowej, który był czynnie wykorzystywany do walki z okupantem. W jego skład wchodziło  kilka sztuk broni, bagnety i amunicja. Znaleziono słynny pistolet maszynowy PPSz zwany pepeszą produkcji rosyjskiej z 1943 roku wraz z magazynkiem, pistolet samopowtarzalny Parabellum czyli Luger produkcji niemieckiej z 1939 roku, pistolet Mauser M1910/14 produkcji niemieckiej, rewolwer MAS Mle 1892 produkcji francuskiej wraz z kaburą, bagnet S84/98 stosowanym do karabinków Kar98k produkcji niemieckiej, sprzączkę do pasa nieokreślonego pochodzenia, kaburę, pochwę po bagnecie lub długim nożu oraz 503 sztuki amunicji do karabinu marki Mauser.

Oczywiście zgodnie z  obowiązującym prawem dotyczącym tego typu znalezisk odkrywcy zawiadomili policję, która zabezpieczyła broń. Dalsze losy tego znaleziska będą teraz zależeć od prokuratury miejmy jednak nadzieję, że skarb tafii do Muzeum i będzie cieszył oko kolejnych pokoleń. Wiemy o tym, że Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa “Nila” w Krakowie, które wyraziło zainteresowanie przyjęciem partyzanckiego uzbrojenia i liczymy, że tak się stanie. O dalszych losach depozytu będziemy informować na bieżąco.

Andrzej Włusek

Źródło: History Hiking, gazetakrakowska.pl

Fot. Kadr z filmu

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*