Okrągły stół │Recenzja

J. Skórzyński, Okrągły stół. Wynegocjowany koniec PRL

O Okrągłym Stole w Polsce słyszał każdy. No może prawie każdy. Uczy się o nim już w podstawówce, opowiada się o nim turystom a co jakiś czas termin ten pojawia się w dyskursie publicznym. O Okrągłym Stole napisano też mnóstwo książek. Najnowsza, która ukazała się nakładem krakowskiego Znak Horyzont jest nieco inna niż wszystkie poprzednie. I to pod wieloma względami.

Czy był Okrągły Stół nikomu przypominać nie trzeba. Niektórzy, bardziej zainteresowani tamtym czasami potrafią przecież wymienić na jego temat takie szczegóły, o których nam pozostałym się nie śniło. I takim kimś właśnie jest autor książki „Okrągły Stół” Jan Skórzyński. I między innymi właśnie z uwagi na tego, kto ją napisał publikacja ta staje się bardzo dobrym opracowaniem do dziejów przemian ustrojowych w Polsce na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Dlaczego? Bo Skórzyński to nie tylko specjalista od tematu- historyk i politolog. To także naoczny świadek opisywanych wydarzeń. Obie te role autora są szalenie dobrze widoczne podczas lektury i dostrzega się je praktycznie w każdym budowanym przezeń zdaniu.

Książka prezentuje znane spojrzenie na powszechnie znane problemy, jednak robi to w tak ciekawy i nowatorski sposób, że nawet inny świadek obrad okrągłostołowych nie odłoży jej z odrazą i zniechęceniem. Tak sądzę! Ponadto prezentuje też spojrzenie zupełnie świeże, wzbogacone o nowe ustalenia historyków i politologów, co czyni z pracy Skórzyńskiego książkę bardzo opiniotwórczą. Jest tak też dzięki niezwykle bogatej bazie faktograficznej i bogatej bibliografii. Ale to właśnie przez tę ostatnią książka ma też swą największą wadę. Przypisy! Kto z Was kochani czytelnicy zna moje poprzednie teksty ten wie też o mojej wrodzonej– nie bójmy się tego słowa– nienawiści do przypisów końcowych, które moim zdaniem niesamowicie utrudniają czytanie. I niestety w tej książce z takimi mamy do czynienia, co w moich oczach od razu obniża ocenę „Okrągłego Stołu” przynajmniej o jeden pełny stopień.

Zainteresowania podczas lektury niewątpliwie budzą też sądy i opinie samego autora, który w bardzo wyrazisty sposób wyraża swe sympatie i antypatie zarówno pod adresem samych uczestników obrad Okrągłego Stołu a szerzej rzecz ujmując negocjacji na linii władza– opozycja poza parlamentarna, ale też do konkretnych rozwiązań ustrojowych, proponowanych w latach 1987- 1989. Pojawiające się wtedy niejako przy okazji opisu niektórych pomysłów obozu rządzącego na to jak zażegnać trwający wówczas spór gospodarczo- społeczno- polityczny w większości nie były wcześniej powszechnie opisywane, co samo w sobie też niewątpliwie przykuwa uwagę. To samo dotyczy też charakterystyki niektórych postaci, które na scenie politycznej występują do dziś a która to jest, najłagodniej mówiąc… ciekawa!

Na kartach swej książki autor roztacza przed nami także wizję różnych scenariuszy, według których mogły potoczyć się wydarzenia roku 1989, nie pomijając przy okazji szczegółowego wypunktowania politycznych rozgrywek komunistów. W naprawdę przystępny i ciekawy sposób ujmuje też drogę do kompromisu, który ostatecznie dopełnił się przy Okrągłym Stole.  Skórzyński celnie wykazuje też jak wielką rolę w całym tym procesie odegrał czas i przypadek, a poprzez to ukazuje czytelnikowi, jakim korzystnym „zbiegiem okoliczności” jest to, co zwykliśmy nazywać III RP.

Moja generalna ocena książki „Okrągły Stół” jest wysoka. Praca jest naprawdę fachowo stworzona a przy tym napisana prosto i przystępnie. Ogromnie ubogacającą też częste przytoczenia i cytaty z wypowiedzi. Naprawdę mogę z czystym sumieniem polecić ją każdemu czytelnikowi zainteresowanemu czy to historią najnowszą polski czy po prostu polityką. Ale za przypisy końcowe– ocena w dół!

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Ocena recenzenta: 5/6

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*