Pani Churchill | Recenzja

M. Benedict, Pani Churchill

„Pani Churchill” to wspomnienia żony słynnego brytyjskiego polityka, ale autorstwa…  Marie Benedict. Zabieg pisania w pierwszej osobie wydaje się trafiony, ale czasem nie sposób oprzeć się wątpliwości: czy rzeczywiście dokładnie tak było? Na ile pani Churchill miała wielki wpływ na swojego męża, w jakiej części i czy w ogóle zawdzięcza on jej część swojego sukcesu? Jeśli przeczytasz, droga Czytelniczko lub drogi Czytelniku, będziesz znał odpowiedź na tak zasadnicze pytania. Dowiesz się także jak wyglądało osobiste i dramatyczne spotkanie pani Churchill ze Stalinem w Moskwie oraz poznasz słabości i ciekawostki związane ze znanymi ówczesnymi politykami. 

„Pani Churchill” to książka tłumaczona z języka angielskiego przez Ewę Penksyk-Kluczkowską. Tytuł oryginału brzmi „Lady Clementine”, czyli Pani Klementyna. Takie imię nosiła żona Winstona Churchilla. Najprawdopodobniej w Wielkiej Brytanii nikt nie ma wątpliwości o którą Clementine chodzi.

Winston Churchill z nieodłącznym cygarem jest znany chyba prawie wszystkim, nie tylko miłośnikom historii. Natomiast o jego żonie Clementine mało kto słyszał, przynajmniej w Polsce. Warto więc sprawdzić jak wyglądała historia I i II wojny światowej z kobiecego i jednocześnie brytyjskiego punktu widzenia. Gdy w 1908 roku Klementyna pojawiła się u boku Winstona jako żona, nie było dobrze widziane, by kobieta uczestniczyła w jakikolwiek sposób w działalności politycznej. Wybranka Churchilla przełamała to niepisane prawo, oczywiście za zgodą słynnego małżonka, ale sama musiała mierzyć z plotkami czy złośliwościami współpracowników czy panów na stanowiskach. Mało tego, ostro odpaliła dumnemu Charlesowi de Gaulle, gdy ten skrytykował jej męża. Za co? Odsyłam do książki.

Interesujące jest jakich używała sposobów, by przekonać do siebie i robić swoje. Podczas czytania odnosiłam czasem wrażenie, że to lektura obowiązkowa dla żon polskich polityków, może ich mężowie mieliby szansę na bardziej błyskotliwą karierę.

Lady Clementine przede wszystkim potrafiła rozmawiać z mężem tak, by go przekonać do swoich racji, wiedziała jakich użyć „tricków”, by zmienił swoje przemówienia oraz jak podtrzymać go na duchu w chwilach zwątpienia i klęsk, których nie brakowało. Co ważne poznajemy oczami Klementyny nie tylko Churchilla, ale Roosevelta i jego żonę, Charlesa de Gaulle, Stalina oraz inne postacie historyczne. Autorka ujawnia ich słabostki i styl sprawowania władzy oraz jakimi byli ludźmi w bezpośrednich kontaktach. Najwięcej nerwów kosztowało ją chyba spotkanie ze Stalinem sam na sam. To jest jeden z powodów dla których warto sięgnąć po tę książkę.

Poznajemy styl epoki w atrakcyjny nakreślony przez autorkę, a dokładnie tajniki życia brytyjskiej arystokracji. Chodzi m.in. o podejście do wychowywania dzieci i wynikające z tego problemy. Pani Churchill dla swoich pociech nie miała zbyt wiele czasu zajęta karierą męża i działalnością na rzecz kobiet. Kto na co dzień wychowywał jej latorośle i jaką cenę za to tytułowa bohaterka zapłaciła, dowiemy się z kart książki.

W publikacji znajdują się interesujące fragmenty dla zainteresowanych historią kulinarną. Dowiemy się jakie menu serwowano na przyjęciach organizowanych przez lady Clementine dla znanych polityków lub ich wysłanników oraz co podała ona na stół swojej rodzinie podczas wojennego Bożego Narodzenia. Pani Churchill dokładnie wyjaśnia dlaczego zdecydowała się na takie lub inne danie. Zapewniam, że to nie mniej interesujące niż kulisy ważnych politycznych wydarzeń. Oczywiście dowiemy się też jakie przyzwyczajenia kulinarne i „higieniczne” miał Churchill – nawet w okopach oraz że nie zawsze łatwo było im sprostać, nie mówiąc już o znoszeniu dymu z cygara, z którym Winston się nie rozstawał. 
Książkę „Pani Churchill” czyta się jednym tchem, prawie nie ma nudnych fragmentów. Jednak najciekawsza jest część dotycząca II wojny światowej, wydarzenia toczą się bardzo szybko. Dociekliwym, którzy uważają, że wspomnienia są zwykle stronnicze i unikają niewygodnych spraw, podaję, iż autorka korzystała m.in. z trzech biografii oraz listów Winstona i Clementine.

„Pani Churchill” jest warta polecenia z uwagi na mało znane aspekty historii I i II wojny światowej. Wielka polityka w tych czasach, widziana oczami kobiety, będącej blisko ważnych wydarzeń  jest raczej rzadkością w literaturze.

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Ocena recenzenta: 5/6

Grażyna Wosińska 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*