Piąte przykazanie | Recenzja

Eric Frattini, Piąte przykazanie

Tajemnicza średniowieczna księga, morderstwa badaczy, którzy próbowali odszyfrować jej treść, wścibski dziennikarz, Watykan i tajny krąg kierowany przez kardynała. Piąte przykazanie Erica Frattiniego łączy te wszystkie elementy, a nawet więcej i przenosi nas w świat duchowości, ale zaraz potem ściąga na ziemię intrygą i wyrachowaniem bohaterów.

Wydane przez Bellonę Piąte przykazanie jest kolejną już powieścią Erica Frattiniego przetłumaczoną na język polski. Dla tych którzy nie znają Frattiniego warto powiedzieć, że jest to nie tylko pisarz, autor m.in. Wodnego Labiryntu, ale i dziennikarz, który pisał zarówno o służbach specjalnych (np. CIA, Mossad), jak i o Watykanie. Stolicy Piotrowej i jej dziejom poświęcił już kilka książek, wśród których znalazły się pozycje dotyczące tajnych służb papiestwa.

Frattini często korzysta ze swojej znajomości świata za spiżową bramą. W Piątym przykazaniu pokazuje to w pełnej krasie – fabuła często porusza kwestie tajnych służb, watykańskich hierarchów i walk frakcyjnych o wpływy toczonych przez kardynałów. Walki te, jak pokazuje Frattini nasilają się przy okazji konklawe. Wspominam o tym, gdyż uważny czytelnik znajdzie w powieści wiele odniesień do rzeczywistości – choćby krótki pontyfikat zakończony podejrzaną śmiercią papieża i wybór nowego, z odległego kraju… Ale nie to jest głównym wątkiem Piątego przykazania.

Akcja powieści toczy się wokół Manuskryptu Wojnicza, średniowiecznego kodeksu, który do dzisiaj pozostaje zagadką. Wielu badaczy próbowało odszyfrować jego zawartość, ale nikomu się to nie udało. Frattini wykorzystał wiele elementów prawdziwej historii księgi i umiejętnie wplótł je we własną opowieść o bibliotekarzu z New Heaven, profesorze Aaronie Avnerze, który poświęcił wiele pracy, by rozwikłać tajemnicę manuskryptu. Pewnego dnia Avner spotyka Jacka Browna, dziennikarza, który również interesuje się księgą i zgromadził już nieco informacji. Avner i Brown wspólnie rozpoczynają prywatne śledztwo i z pomocą znajomych ekspertów profesora próbują złamać tajemnicę księgi.

Na ich drodze staje potężny watykański kardynał i tajemnicza grupa – Krąg Ośmiu. W obronie Kościoła, z przeświadczeniem o wielkiej wadze swej misji zabójcy ruszają śladem przebudzonego Manuskryptu Wojnicza i próbują wyeliminować tych, którzy zagrażają skrywanej tajemnicy. Czy im się to udaje?

Fabuła powieści opiera się na zręcznej i wielowątkowej intrydze, choć sam pomysł na książkę może wydawać się nadużywany i przypominać Dana Browna. Frattini poszedł w inną stronę, ale i inaczej buduje narrację. Jak wspomniałem, Frattini często przytacza historyczne postaci, wydarzenia i dane – ot, bohaterowie książki odkrywają i poznają historię księgi. Dzięki temu zabiegowi, czytelnik nieznający Manuskryptu Wojnicza, a nawet nie wiedzący o jego istnieniu, dostaje syntetyczną dawkę wiedzy. Elementy te nie są przesadzone, choć nie zawsze w pełni wykorzystane w dalszej opowieści. Równie ciekawe i oparte na faktach są opisy działania różnych trucizn stosowanych przez zabójców.

Morderstwa, nieodłączny element fabuły, są symboliczne, ale Frattini jakby nie do końca korzysta z tego symbolizmu. Może wynika to z faktu, że Krąg Ośmiu nie jest sektą, ale myślę, że autor mógł ubarwić narrację za pomocą większej symboliki. Fabuła książki jest ciekawa, książkę szybko się czyta, a właściwie pochłania, ale muszę przyznać, że po przeczytaniu książki czegoś mi brakuje. Pewnych rzeczy można się dosyć szybko domyślić – fabuła mogłaby być bardziej zawiła i częściej zaskakiwać nagłymi zwrotami akcji i większą złożonością postaw bohaterów.

Uwagi te bynajmniej nie znaczą, że książka jest nudna – autor ciekawie dobrał parę głównych bohaterów „dobrych” i drugą parę „złych”. Z nimi z kolei powiązał szereg barwnych postaci drugo- i trzecioplanowych. Ambiwalentne odczucia mam wobec zakończenia książki, może dlatego, że spodziewałem się jakiegoś tąpnięcia, podczas gdy Frattini stosuje inny zabieg…

Czy warto więc sięgnąć po Piąte przykazanie? Na pewno – choć nie jest i nie miała to być książka na miarę Imienia Róży. Piąte przykazanie to inna liga – chociaż są tajemnice i zabójstwa, książka nie jest tak mroczna. Książka Frattiniego to powieść skierowana do szerokiego grona czytelników szukających lżejszej gatunkowo opowieści, a czerpiącej garściami z historii. Chociaż działa na wyobraźnie, raczej nie jest to książka, do której wraca się wielokrotnie.

Ocena 4,5/6

Robert Witak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*