Homo naledi pochował swoich zmarłych

Przełomowe odkrycie: Homo naledi pochował swoich zmarłych 250 000 lat temu, wynika z nowego badania

W sercu afrykańskich jaskiń, wśród skamieniałości sprzed setek tysięcy lat, kryje się tajemnica, która może na zawsze zmienić nasz obraz przeszłości. Zaskakujące odkrycia sugerują, że nasz pradawny krewny, Homo naledi, pochował swoich zmarłych, wykraczając poza to, co dotąd uznawano za zarezerwowane wyłącznie dla współczesnych ludzi i Neandertalczyków. Te niezwykłe dowody rzucają nowe światło na zdolności intelektualne i społeczne tej zaginionej grupy homininów.

Homo naledi, wymarły bliski krewny współczesnego człowieka, który miał mózg o wielkości jednej trzeciej naszego, mógł już 250 000 lat temu pochować swoich zmarłych i wyryć symbole na ścianach jaskiń, jak wynika z najnowszych badań. To odkrycie wywraca do góry nogami dotychczasowe teorie, które zakładały, że jedynie współczesny człowiek oraz nasi krewni Neandertalczycy byli zdolni do wykonywania takich złożonych czynności.

Homo naledi to gatunek hominidów, który prawdopodobnie żył w środkowym plejstocenie, około 335 000 do 236 000 lat temu. Początkowo, gdy Lee Berger po raz pierwszy opisał ten gatunek, zakładał, że miał on około 2 milionów lat, jednak w artykule opublikowanym w kwietniu 2017 roku zmienił tę datację, wskazując na młodszy wiek. Tak więc, Homo naledi żył w tym samym czasie, co wczesni przedstawiciele Homo sapiens, z których człowiek z Florisbadu (znaleziony również w Południowej Afryce) datowany był na około 260 000 lat p.n.e.

Odkrycie Homo naledi miało miejsce we wrześniu 2013 roku w jaskiniach Rising Star Caves w Południowej Afryce. Szczątki co najmniej piętnastu osobników tego gatunku zostały znalezione w bardzo trudno dostępnej, głębokiej komorze jaskini. Prace wykopaliskowe trwały do kwietnia 2014 roku, a badacze przypuszczali, że może ich być jeszcze więcej. To odkrycie stanowiło największe zgromadzenie skamieniałych szczątków hominidów, jakie kiedykolwiek znaleziono w Afryce.

W 2015 roku Lee Berger wraz z zespołem badawczym nazwali nowy gatunek Homo naledi, a nazwa ta wywodzi się od terminu „naledi”, co oznacza „gwiazdę” i odnosi się do komory Dinaledi, z której wydobyto te cenne znaleziska. Kolejne ważne odkrycia miały miejsce w 2017 roku, kiedy to zidentyfikowano dodatkowe szczątki w komorze Lesedi, a w 2021 roku – z głębszej szczeliny w tej samej jaskini. Z biegiem czasu naukowcy zdobyli ważną część szkieletu, który umożliwił dokładniejsze poznanie wyglądu i cech tego hominida.

Homo naledi charakteryzował się specyficzną mieszanką cech prymitywnych i bardziej zaawansowanych. Przede wszystkim, jego mózg był zdecydowanie mniejszy niż mózg współczesnego człowieka. Mierzył od 465 do 610 centymetrów sześciennych, co jest porównywalne do mózgu współczesnych małp człekokształtnych czy australopiteków. Choć jego rozmiar mózgu był stosunkowo niewielki, struktura mózgu była dość nowoczesna, co sugeruje, że pomimo małej objętości, jego funkcje mogły być bardziej rozwinięte, niż mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka.

Homo naledi miał również cechy świadczące o jego zdolnościach do wspinaczki. Krótkie obojczyki umożliwiały swobodne podnoszenie ramion, a paliczki dłoni były wyraźnie zakrzywione, co mogło wskazywać na przystosowanie do chwytania i wspinania się po gałęziach. Z drugiej strony, jego nogi były przystosowane do chodzenia na dwóch nogach, co pozwalało mu poruszać się w pełni dwunożnie, z niemal nowoczesną stopą, która wskazuje na sprawność w chodzeniu.

Ciało Homo naledi mierzyło około półtora metra, a jego proporcje ciała wskazują, że ten gatunek miał dość charakterystyczną postawę. Pomimo niewielkiego mózgu, jego zdolności motoryczne były zaawansowane – potrafił chodzić wyprostowany, co stanowi jeden z kluczowych elementów rozwoju hominidów. Jego budowa ciała sugerowała, że potrafił sprawnie poruszać się zarówno na ziemi, jak i w przestrzeni drzew, co może wskazywać na jego wszechstronność w różnych środowiskach.

Pochodzenie Homo naledi jest wciąż przedmiotem spekulacji wśród naukowców. Z jednej strony, podstawowe cechy ciała wskazują na wczesny etap w ewolucji rodzaju Homo, ale trudno pogodzić je z młodym wiekiem gatunku. Wydaje się, że Homo naledi mógłby być formą łączącą cechy takich gatunków jak Homo erectus czy Homo antecessor, choć wymagałoby to przypuszczenia, że pewne cechy współczesne zostały nabyte w wyniku równoległej ewolucji z innymi przedstawicielami rodzaju Homo.

Jest także teoria, że Homo naledi mógł powstać w wyniku zmieszania się z australopitekami, choć większość badaczy uważa, że australopiteki wyginęły około półtora miliona lat temu, więc ta hipoteza wydaje się mało prawdopodobna.

Szczątki Homo naledi wskazują, że jego dieta mogła być różnorodna, obejmując owoce i twarde, pożywne orzechy, co sugeruje, że był w stanie zbierać jedzenie podczas wspinaczki. Małe zęby trzonowe oraz słaba muskulatura czaszki sugerują, że nie był on przystosowany do żucia twardych, niskiej jakości pokarmów. Być może jego dieta była bardziej zależna od łatwo dostępnych źródeł pożywienia, takich jak owoce, które mogły być zbierane podczas wspinaczki po drzewach, co wspiera teorię o jego boulderingowych zdolnościach wspinaczkowych.

Pomimo że w jaskiniach nie znaleziono jednoznacznych dowodów na używanie narzędzi, Lee Berger sugerował, że mogły one być wykorzystywane przez ten gatunek. Oczywiście, dotarcie do głębokiej komory jaskini wymagało użycia jakiegoś rodzaju oświetlenia. W 2022 roku badacze poinformowali o odkryciu palenisk, co może sugerować, że Homo naledi potrafił kontrolować ogień. To również rodzi pytania dotyczące możliwości społecznych i technologicznych tego gatunku.

Innym interesującym aspektem jest obecność wielu szkieletów w jednym miejscu, co sugeruje, że mogły one zostać celowo przeniesione do jaskini. Lee Berger wysunął hipotezę, że zwłoki były transportowane przez wąskie szczeliny, by zostały pochowane w głębokiej komorze.

To może sugerować jakieś rytualne zachowanie, ale niektórzy badacze wątpili w to, twierdząc, że gatunek z tak małym mózgiem raczej nie byłby zdolny do przeprowadzania skomplikowanych rytuałów. Jednak nie można wykluczyć, że takie zachowanie mogło mieć miejsce w tej grupie hominidów, zwłaszcza w kontekście ich społecznej struktury, której nie znamy dokładnie.

Homo naledi pozostaje jednym z najbardziej tajemniczych gatunków w drzewie ewolucyjnym rodzaju Homo, a jego odkrycie pozwoliło poszerzyć naszą wiedzę na temat rozwoju naszych przodków.

Homo naledi pochował swoich zmarłych – przełomowe dowody

W 2023 roku zespół badaczy opublikował hipotezę na łamach czasopisma eLife, sugerując, że zwyczaj pochówku u Homo naledi mógł być czymś więcej niż tylko przypadkowym zjawiskiem. Wtedy to pojawiły się kontrowersje, ponieważ wielu ekspertów wątpiło w dostarczone dowody, twierdząc, że nie ma wystarczających przesłanek, by jednoznacznie stwierdzić, że Homo naledi faktycznie pochował swoich zmarłych lub wyrażał w ten sposób jakiekolwiek rytuały. Jednak w opublikowanym w marcu 2025 roku nowym badaniu zespół przedstawił aż 250 stron dowodów, które, jak twierdzą, przekonały wielu sceptyków.

Pierwsze szczątki Homo naledi odkryto w 2013 roku w jaskini Rising Star w Południowej Afryce. Od tego czasu archeolodzy znaleźli tam ponad 1 500 kości należących do różnych osobników. Ciało Homo naledi było stosunkowo niewielkie, z dorosłymi osobnikami o wysokości około 1,5 metra i wadze około 45 kilogramów. Mimo że ich mózg był stosunkowo mały, posiadały one zwinne ręce, co sugerowało ich zdolność do bardziej złożonych czynności.

W 2017 roku badacze po raz pierwszy zasugerowali, że Homo naledi mogło celowo grzebać swoich zmarłych w systemie jaskiń Rising Star. Te wnioski zostały potwierdzone podczas konferencji prasowej w 2023 roku przez paleantropologa Lee Bergera, lidera programu Rising Star, który wraz z zespołem opublikował trzy badania na platformie preprintowej bioRxiv.

Wskazywały one na istnienie dwóch płytkich, owalnych dołków w jednej z komór jaskini, w których znajdowały się szczątki zgodne z pochówkami ciał pokrytych osadem, które następnie rozkładały się. Jeden z pochówków zawierał również kamienny artefakt, który znajdował się blisko kości ręki i nadgarstka.

Mimo tych dowodów, niektórzy eksperci, jak Sheela Athreya, antropolog z Texas A&M University, wyrazili wątpliwości co do interpretacji wyników. W jej opinii brakowało wystarczającej liczby dowodów, by stwierdzić, że Homo naledi świadomie pochował swoich zmarłych, a sama teza o “wczesnym rytuale pochówku” wymagała dalszych badań i wyjaśnień.

Nowe dowody i kontrowersje

W odpowiedzi na krytykę, zespół badaczy Rising Star zebrał dodatkowe dowody na poparcie swoich teorii, które opublikowali w 2025 roku. W nowych analizach uwzględnili pełną rekonstrukcję, przedstawiającą proces od momentu śmierci do rozkładu ciał w jaskiniach. Jedna z recenzentów badań, po zapoznaniu się z nowymi dowodami, stwierdziła, że badacze dostarczyli wystarczających dowodów na istnienie „powtarzalnych i uporządkowanych” celowych pochówków. Mimo to, inny recenzent nadal uznał wyniki za niewystarczające, podkreślając, że konieczne będą dalsze badania przeprowadzone przez niezależne zespoły.

Oprócz odkryć związanych z pochówkami, w systemie jaskiń Rising Star badacze znaleźli również zagadkowe, abstrakcyjne wyryte wzory na ścianach skał, które mogą świadczyć o bardziej zaawansowanej kulturze u Homo naledi. Wyryte linie i figury, przypominające kształtem „hasztagi”, zostały wykonane na powierzchniach, które wcześniej zostały wygładzone, a głębokość i układ linii sugerują, że mogły być celowo wyryte. Lee Berger zauważył, że “burial features” (pochówki) znajdowały się bezpośrednio poniżej tych znaków, co sugeruje, że przestrzeń ta mogła mieć dla Homo naledi specjalne znaczenie.

Inne badania, które nie zostały jeszcze opublikowane, sugerują, że wyryte znaki mogą być dowodem na to, że Homo naledi posługiwali się wspólnym systemem wierzeń, związanym z rytuałami dotyczącymi śmierci. Agustín Fuentes, antropolog z Uniwersytetu Princeton, twierdzi, że znalezienie takich dowodów w jaskiniach wskazuje na możliwość istnienia czegoś, co można określić mianem „wspólnej żałoby” u tych homininów.

Wątpliwości i wyzwania

Mimo tych przekonujących argumentów, część badaczy, w tym Sheela Athreya, zwróciła uwagę na trudności w udowodnieniu, że wyryte znaki są wynikiem świadomego myślenia abstrakcyjnego. Z kolei Jonathan Marks, antropolog z Uniwersytetu Północnej Karoliny, podkreślił, że nie ma jeszcze jednoznacznych odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób Homo naledi dostało się do systemu jaskiń Rising Star, co nadal pozostaje wyzwaniem badawczym.

Najnowsze badania wciąż pozostawiają wiele do dyskusji, ale pokazują, że Homo naledi mogło posiadać zdolności intelektualne i społeczne, które wcześniej przypisywano jedynie współczesnym ludziom oraz naszym bliskim krewnym, takim jak Neandertalczycy. Choć część naukowców ma wątpliwości co do interpretacji tych dowodów, nowo opublikowane badania stanowią ważny krok w kierunku zrozumienia złożoności życia i zachowań tych pradawnych ludzi.


Źródlo: Kristina Killgrove, A ‘landmark finding’: Homo naledi buried their dead 250,000 years ago, according to newly updated research, Live Science [dostęp: 30.03.2025].

Fot. poglądowa

AC

Comments are closed.