Przyszłość CF-100 pod znakiem zapytania

Pomnik kanadyjskiego myśliwca CF-100 Canuck, tak ważnego dla lokalnej społeczności, po wielu latach może niedługo opuścić Park Paula Coffeya i trafić do muzeum.

Pomnik sukcesu kanadyjskiego przemysłu lotniczego – myśliwiec CF-100 Canuck, znajduje się w Parku Paula Coffeya (wybitny kanadyjski hokeista) od roku 1972. Niestety pomnik narażony jest na oddziaływanie czynników zewnętrznych, przez co niszczeje. Władze miejskie zastanawiają się nad jego demontażem, a lokalne media podały do informacji, że remont, renowacja czy wzmocnienie pomnika od podstaw nie są planowane. Niestety nie wiadomo, gdzie miałby trafić zabytkowy Cunack. Jednak na pewno nie trafi on na złom, ponieważ jest zbyt ważnym symbolem zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla całej Kanady.

Większość samolotów zarówno cywilnych, jak i wojskowych, które są w użyciu przez Kanadyjczyków pochodzą ze Stanów Zjednoczonych. Od lat sześćdziesiątych typy samolotów uderzeniowych i myśliwskich, które służyły w Kanadyjskich Siłach Powietrznych również pochodziły ze Stanów, bądź były produkowane na terenie kraju o symbolu liścia klonowego na licencji. W latach czterdziestych w miejscowości Malton (dziś część Mississaugi) w pobliżu lotniska rozpoczęła działalność firma A.V. Roe Canada Limited.  Owe przedsiębiorstwo było autorem kilku ciekawych maszyn lotniczych zarówno cywilnych, jak i wojskowych. Spod skrzydeł firmy wyleciały takie samoloty, jak: pasażerski Jetliner, myśliwiec Arrow oraz wspomniany Cunack.

Model CF-100 służył nie tylko w Kanadyjskich Siłach Powietrznych (Royal Canadian Air Force), lecz również w Belgii. Na tym modelu latało aż trzynaście kanadyjskich eskadr lotniczych (409., 410., 414., 416., 419., 423., 425., 428., 432., 433., 440., 445. i 448.) W maju 1956 roku doszło do najtragiczniejszego zdarzenia z udziałem modelu CF-100. Tego dnia późnym wieczorem z bazy Uplands poderwano na przechwycenie parę CF-100 Mk. 5 z 445. Eskadry. Samolot, na który je skierowano, okazał się kanadyjskim Canadairem North Starem; piloci myśliwców wykonali kilka manewrów ćwiczebnych i skierowali się z powrotem do bazy. W pewnym momencie jedna maszyna niespodziewanie weszła w lot nurkowy – przyczyn nie ustalono, ale podejrzewa się awarię instalacji tlenowej, co doprowadziło do utraty przytomności obu lotników – i z prędkością około 1100 kilometrów na godzinę uderzyła w klasztor pod wezwaniem Świętego Ludwika. Obaj piloci zginęli na miejscu. Skutkiem eksplozji i pożaru była śmierć jedenastu sióstr ze Zgromadzenia Montrealskich Sióstr Miłosierdzia, a także ich kapelana i świeckiego pracownika klasztoru. Trzykondygnacyjny budynek uległ całkowitemu zniszczeniu.

CF-100 był swojego czasu jednym z najlepszych myśliwców przechwytujących. Zdolny był do działania w każdych warunkach pogodowych i potrzebował stosunkowo krótkiego pasa startowego, ponieważ jego prędkość wznoszenia była bardzo dobra (natomiast nie osiągał tak dobrej prędkości maksymalnej, jak inne myśliwce z tego okresu) . Nie dziwi więc fakt, że lokalna społeczność Mississaugi przejęła się losem pomnika tej zabytkowej już maszyny Kanadyjskich Sił Powietrznych. Szczególnie, że przedsiębiorstwo A.V. Roe Canada Limited miało swoją siedzibę w pobliżu miejsca, w którym aktualnie znajduje się pomnik. Maszyna, która znajduje się w parku Coffeya to CF-100 Mk.5 numer 18619. Niestety jeszcze nie wiadomo, jak lokalne władze zamierzają zabezpieczyć ten kawałek historii kanadyjskiego lotnictwa.

Źródła: insauga.com, konflikty.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Marcin Majchrzak

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*