Stefano Zuffi, Rafael. Zbliżenia, przekł. Bożena Mierzejewska
Wyobraź sobie, że stajesz tuż obok Rafaela, gdy jego pędzel dotyka płótna – światło poranka wpada przez okno pracowni, a cisza sprzyja tworzeniu arcydzieła. Właśnie takie wrażenie daje książka Rafael. Zbliżenia, prowadząc czytelnika ku detalom, które zwykle umykają w muzealnym półmroku. To opowieść o malarstwie, które z bliska odsłania emocje, gesty i piękno, jakich nie dostrzega się na pierwszy rzut oka.
Czy można zajrzeć mistrzowi przez ramię, gdy maluje swoje arcydzieła? Wyobraź sobie wczesny poranek w XVI-wiecznym Rzymie – miasto budzi się do życia, niebo jaśnieje, a młody Rafael Santi w ciszy pracowni miesza farby.
Przenieśmy się w wyobraźni do Rzymu roku 1509. Jest jeszcze bardzo wcześnie, ale zaczyna już świtać i niebo powoli się rozjaśnia… – tymi słowami Stefano Zuffi wprowadza nas do swojego albumu. Już od pierwszych stron czujemy, że czeka nas podróż w czasie i przestrzeni.
Rafael Santi, nazywany przez Vasariego „księciem malarzy”, był jednym z tytanów renesansu – twórcą Madonny Sykstyńskiej, fresków w Watykanie i wielu innych dzieł, które wywarły ogromny wpływ na kolejne pokolenia artystów. Jego malarstwo pełne jest harmonii, piękna i łagodności, a jednak – czy na pewno znamy je tak dobrze?
Zuffi proponuje nam spojrzeć na Rafaela z nowej perspektywy, zbliżyć się do jego obrazów tak blisko, by dostrzec to, co umyka przy zwykłym oglądaniu w muzeum. Rafael. Zbliżenia to opowieść o genie malarstwa opowiedzianą w sposób, który angażuje wyobraźnię i emocje równie mocno, co zmysł wzroku.
Autor – Stefano Zuffi
Stefano Zuffi to nazwisko dobrze znane miłośnikom historii sztuki. Ten włoski historyk sztuki od lat specjalizuje się w popularyzowaniu malarstwa renesansowego i barokowegoarkady.eu. Jako konsultant wydawnictwa Electa uczestniczył w tworzeniu cenionych serii albumów o sztuce, takich jak słynna kolekcja Artbook.
Ma na koncie ponad 60 publikacji – od leksykonów i przewodników po wystawach, po biografie artystów i efektowne albumy. Polskim czytelnikom znany jest m.in. z książek o Dürerze, Michale Aniele, Caravaggiu czy Leonardzie da Vinci. Rafael. Zbliżenia to kolejna część jego serii albumów, w której wcześniej ukazały się tomy poświęcone twórczości Caravaggia i Leonarda da Vinci.
Zuffi słynie z tego, że potrafi łączyć głęboką wiedzę z lekkością pióra – pisze przystępnym, obrazowym językiem, unikając akademickiego żargonu, dzięki czemu jego książki trafiają nie tylko do ekspertów, ale i do szerokiego grona miłośników sztuki.
Stefano Zuffi opowiada o malarstwie tak, jakby snuł fascynującą gawędę – pełną ciekawostek, anegdot i barwnych porównań. Czytając jego teksty, łatwo poczuć atmosferę epoki i zajrzeć w świat artysty oczami wyobraźni. Nic dziwnego, że po jego albumy chętnie sięgają zarówno znawcy, jak i ci, którzy dopiero zaczynają przygodę ze sztuką.
Temat książki i jej cel
Rafael. Zbliżenia nie jest typową biografią ani klasycznym katalogiem dzieł – to raczej zaproszenie do wnikliwej podróży przez malarstwo Rafaela. Książka prezentuje arcydzieła mistrza w nowatorski sposób, pokazując w powiększeniu ich najpiękniejsze, frapujące fragmenty. Zuffi zabiera nas w wędrówkę poprzez wybrane obrazy Rafaela, koncentrując się na tematach i motywach przewodnich jego twórczości.
Zamiast opowiadać o obrazach po kolei chronologicznie, autor grupuje je według znaczeń ukrytych w detalach. Mamy więc rozdział poświęcony aniołom, w którym na dużych zbliżeniach oglądamy cherubinki spod stóp Madonny Sykstyńskiej czy eteryczne anioły unoszące się nad świętymi.
Jest część o gestach – Zuffi zwraca uwagę na wymowne układy dłoni, spojrzenia i pozy postaci, które potrafią opowiedzieć całą historię bez słów. Pojawia się również temat idealnego piękna i harmonia kompozycji, tak charakterystyczne dla stylu Rafaela.
Co ważne, autor nie poprzestaje na opisie – oferuje interpretacje: dlaczego Rafael namalował dany gest, co symbolizuje anielska postać w tle, skąd wziął się motyw, który powtarza się w kilku dziełach. Wszystko to wsparte jest kontekstem historyczno-kulturowym: Zuffi przypomina, kogo Rafael podziwiał (Perugino, Leonardo), z kim rywalizował (Michał Anioł), a co do jego malarstwa wniosła epoka renesansu.
Narracja książki prowadzona jest z perspektywy pasjonata, który dzieli się z nami swoim zachwytem i odkryciami. Czytelnik może spodziewać się więc niezwykłej przygody – opowieści o sztuce opowiedzianej żywym, emocjonalnym językiem, z perspektywy odkrywcy patrzącego na znane obrazy jak na ciągle kryjące tajemnice dzieła.
Zuffi stawia sobie za cel, byśmy po lekturze patrzyli na malowidła Rafaela inaczej niż dotąd – dostrzegając szczegóły i znaczenia, obok których wcześniej przechodziliśmy obojętnie. I trzeba przyznać, że realizuje to celująco.
Rafael. Zbliżenia – struktura i wydanie książki
Pierwsze wrażenie: to album z najwyższej półki. Wydawnictwo Arkady zadbało o świetną jakość edycji – duży format (około 25×32 cm) i twarda oprawa z elegancką obwolutą robią wrażenie. Książka jest ciężka i solidna, ale dzięki temu reprodukcje obrazów są duże, wyraźne i nasycone kolorami.
Układ typograficzny jest przejrzysty: tekst nie przytłacza ilustracji, a jednocześnie nie jest go zbyt mało – to nie tylko album do oglądania, ale i do czytania. Struktura publikacji została dobrze przemyślana. Na początku znajdziemy krótkie wprowadzenie, które klimatycznie wprowadza nas w czasy Rafaela (to stamtąd pochodzi cytowany wcześniej malowniczy opis świtu w Rzymie).
Następnie otrzymujemy chronologię życia i epoki – kilkanaście stron, gdzie rok po roku wypunktowano najważniejsze wydarzenia z życia artysty na tle historii (np. co działo się we Florencji czy Rzymie za jego czasów). To bardzo pomaga umiejscowić twórczość Rafaela w kontekście – od jego narodzin w Urbino, przez lata nauki u Perugina, szczytową fazę w Rzymie, aż po przedwczesną śmierć w 1520 roku.
Po chronologii zaczyna się zasadnicza część książki – rozdziały tematyczne. Każdy rozdział to kilka(naście) stron łączących esej Zuffiego z olśniewającymi reprodukcjami. Co ważne, większość reprodukcji to właśnie tytułowe „zbliżenia” – fragmenty obrazów pokazane w powiększeniu na całą stronę.
Na jednej z załączonych fotografii widać na przykład rozkładówkę poświęconą aniołom: po lewej stronie tekst autora opowiadający o roli anielskich postaci u Rafaela, a po prawej całostronicowe zbliżenie uroczych puttów z obrazu – każdy szczegół skrzydełek i rozmarzonych twarzy jest doskonale widoczny.
Podobnie prezentuje się część o gestach – widzimy duże detale dłoni, palców wskazujących niebo albo splecionych w geście modlitwy, a obok czytamy objaśnienia, jaką emocję lub symbolikę Rafael zaklął w tym geście. I tak kolejne tematy.
Jakość druku zasługuje na wysoką pochwałę: kolory są żywe, złocienia i czerwienie biją blaskiem, a cienie i światłocienie mają odpowiednią głębię – dzięki temu możemy niemal poczuć fakturę malowideł.
Książkę uzupełniają dodatki bardzo przydatne dla dociekliwych. Znajdziemy tu spis wszystkich prac Rafaela – swoisty katalog dzieł z podaniem dat powstania, techniki, wymiarów oraz obecnej lokalizacji (muzea, kolekcje).
Jest też bibliografia – wybór najważniejszych publikacji o Rafale – idealna, jeśli ktoś chciałby pogłębić wiedzę po lekturze. Wydanie robi znakomite wrażenie: od solidnej oprawy, przez kredowy papier, po staranne opracowanie graficzne – to album stworzony z myślą, by cieszyć oko i służyć przez lata.
Perfekcyjne elementy i niewidoczne niedoskonałości
Muszę przyznać, że lektura Rafael. Zbliżenia okazała się prawdziwą przyjemnością. Zuffi pisze z pasją, ale jednocześnie lekko, momentami niemal poetycko. Jego styl wciąga – trudno oprzeć się wrażeniu, że autor osobiście oprowadza nas po salach watykańskich, wskazując latarnią szczegóły fresków, których nie zauważają spieszący się turyści.
Zuffi potrafi pisać obrazowo – maluje słowami niemal tak, jak Rafael pędzlem. Nie stroni od emocji, dzieli się własnym zachwytem, a czasem wzruszeniem. Dzięki temu tekst czyta się jednym tchem, nie mając wrażenia szkolnej akademickiej pogadanki.
Zamiast kolejnej chronologicznej monografii, dostajemy świeże podejście do dobrze znanej sztuki. Tematyczne ujęcie (anioły, gesty, piękno, itd.) pozwala dostrzec w malarstwie Rafaela rzeczy, które umykają przy tradycyjnym oglądzie.
Album zachwyca reprodukcjami – duży format i doskonała jakość druku sprawiają, że można studiować każdy detal. Zbliżenia naprawdę są zbliżeniami – widać fakturę pociągnięć pędzla, spękania farby, najdrobniejsze rekwizyty w tle. Dla estetów to czysta przyjemność.
Książka jest przyjazna dla laika, ale i znawca znajdzie w niej coś dla siebie. Tekst objaśnia konteksty (np. symbole atrybutów świętych, znaczenie gestów w ikonografii), przypomina mity i biblię tam, gdzie obrazy do nich nawiązują. Chronologia i katalog dzieł stanowią świetne uzupełnienie – można szybko sprawdzić „co, gdzie, kiedy” w twórczości Rafaela.
Polski przekład (autorstwa Bożeny Mierzejewskiej) jest płynny i naturalny – ani razu nie natknęłam się na kalekie zdanie czy niezrozumiały termin. Widać dbałość o język, poprawną polszczyznę i utrzymanie lekkości stylu. Do tego dochodzi wysoka jakość edytorska: piękna czcionka, wygodny skład, zero literówek. Wszystko to sprawia, że obcowanie z książką to komfort dla oka i ducha.
Jeśli ktoś szuka kompletnego omówienia wszystkich dzieł Rafaela, może poczuć lekki niedosyt. Autor wybrał kilkanaście-kilkadziesiąt prac, na których się skupia – w efekcie niektóre słynne obrazy są ledwie wspomniane albo wcale ich nie zobaczymy (w całości). Oczywiście obecny jest spis wszystkich dzieł, ale reprodukcji wszystkich nie ma. Z jednej strony to zrozumiałe (formuła Zbliżeń to właśnie detale), z drugiej – chciałoby się czasem obejrzeć cały obraz obok detalu dla pełnego kontekstu.
Tematyczne podejście ma tę wadę, że przeskakujemy w czasie – raz jesteśmy przy młodzieńczych Madonnach z Florencji, za chwilę przy późnych freskach rzymskich, potem znów wracamy do wczesnego obrazu. Osoba nieznająca wcześniej życiorysu Rafaela może się chwilami pogubić chronologicznie. Na szczęście daty i opisy przy ilustracjach oraz chronologia na początku książki pomagają utrzymać orientację. Niemniej, ci którzy wolą linearną opowieść “od narodzin po śmierć”, muszą się przestawić na inny tryb odbioru.
Choć Zuffi wspomina o najważniejszych publikacjach o Rafaelu i sam opiera się na ustaleniach historyków sztuki, nie uświadczymy tu przypisów odsyłających do konkretnych badań czy polemik akademickich. Dla większości czytelników to zaleta (bo tekst jest płynny i nieprzeładowany), ale bardziej dociekliwi mogli by chcieć wiedzieć, skąd np. wiadomo, że to Perugino namalował fragment tła w jednym z obrazów Rafaela. To jednak drobiazg, bo książka z założenia nie miała być pracą naukową.
Albumy artystyczne zwykle nie są tanie – Rafael. Zbliżenia kosztuje w cenie okładkowej niemało (na szczęście często bywają promocje). Czy jest wart tej ceny? Moim zdaniem tak, biorąc pod uwagę jakość wydania i zawartość merytoryczną. Ale dla niektórych wysoka cena może być barierą. Również duży format powoduje, że nie poczytamy sobie tej książki w tramwaju – to raczej lektura do wygodnego fotela. Jeśli jednak zaakceptujemy te ograniczenia, minus zamienia się w plus – bo dostajemy piękny przedmiot do domowej biblioteki.
Można powiedzieć, że Zuffi stworzył coś w rodzaju literacko-wizualnego widowiska – spektaklu malarskich zbliżeń. Taka formuła sprawia, że książka zostaje w pamięci na dłużej, bo uruchamia nasze emocje i zmysły, a nie tylko przekazuje fakty. Oczywiście, zależy to od indywidualnych preferencji – jeśli ktoś woli typowy układ: życiorys plus omówienie każdego obrazu po kolei, może być zaskoczony. Jednak w moim odczuciu to właśnie świeżość formy jest największą siłą tego albumu.
Podsumowanie – czy warto sięgnąć po książkę Rafael. Zbliżenia?
Rafael. Zbliżenia to wyjątkowe spotkanie z geniuszem renesansu. Stefano Zuffi z pasją i znawstwem oprowadza nas po świecie Rafaela, pozwalając dosłownie wejrzeć w głąb obrazów. Dzięki tej książce możemy poczuć niemal fizyczną obecność aniołów i Madonn, dostrzec emocje zaklęte w gestach i docenić maestrię detali, które zwykle giną w oddaleniu za muzealną szybą. Czy warto? Jeśli kochasz sztukę – zdecydowanie tak. Ten album nie tylko ozdobi stolik w salonie, ale przede wszystkim dostarczy godzin fascynującej lektury i oglądania.
Z czystym sumieniem polecam go miłośnikom malarstwa (ci będą w siódmym niebie, odkrywając nowe smaczki w dobrze znanych arcydziełach), estetykom ceniącym piękne wydania i bogate ilustracje, nauczycielom i edukatorom, którzy zyskają wspaniały materiał do inspirowania uczniów, a także osobom początkującym, stawiającym pierwsze kroki w świecie historii sztuki – dla nich będzie to przystępny i urzekający przewodnik.
Ba, nawet muzealnicy czy zawodowi historycy sztuki znajdą tu coś dla siebie: świeże spojrzenie i przypomnienie, za co tak naprawdę pokochali malarstwo. Rafael. Zbliżenia udowadnia, że klasyka może przemawiać na nowo – wystarczy podejść bliżej i wsłuchać się w to, co szepczą nam anioły ze starych płócien. A Zuffi jest świetnym tłumaczem tych szeptów. Bez wahania – warto zanurzyć się w ten album.
Wydawnictwo Arkady
Ocena recenzenta: 6/6
Agnieszka Cybulska
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Arkady. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.