Sekrety kobiet złotnika | Recenzja

Sekrety kobiet złotnika, Jeanne Bourin, tłumaczenie: Anna Michalska

Czy średniowiecze to samo błoto, wojny i choroby? Bród, ciemnota i zacofanie? Z tą krzywdzącą, niesprawiedliwą oceną Wieków Średnich walczyła francuska historyk Jeanne Bourin, która, jak żadna inna, potrafiła ukazać piękno codziennego życia wieku trzynastego. Szczególnie pokochała pewną rodzinę złotnika…

Jeanne Bourin urodziła się w Paryżu w 1922 r., zmarła w Mesnil-le-Roi w 2003 r. Studiowała literaturę i historię na Sorbonie. Na polskim rynku największą sławę przyniosła jej powieść historyczna o rodzinie Brunelów, czyli Sekrety kobiet złotnika. Powieść ta została przetłumaczona na siedem języków, licznie nagradzana, a także zekranizowana jako serial telewizyjny. Po raz pierwszy wydana w 1979 r. we Francji, w końcu doczekała się w 2013 roku polskiego przekładu Anny Michalskiej. Ukazała się w wydawnictwie Noir sur Blanc.

Autorka zabiera nas do swojego ulubionego XIII wieku, do Paryża w czasach króla Ludwika Świętego (oraz trochę do Tours w dalszej części). Powieść obejmuje dwie ramy czasowe: kwiecień 1246 – luty 1247 oraz wrzesień 1253 – sierpień 1255. Głównymi postaciami są rodzina Brunel i jej przyjaciele, znajomi, sąsiedzi. Szczepan Brunel, starzejący się mistrz złotniczy, kieruje warsztatem, uczestniczy w jarmarkach, tworzy nowe zamówienia, ale przede wszystkim martwi się o dorastające dzieci, próbując „dobrze” je wydać za mąż. Pomaga mu młodsza żona Matylda, która oprócz pracy w warsztacie, kieruje okazałym domem w Paryżu. Mają dwóch synów i cztery córki, którym próbują zapewnić przyszłość. Akcja powieści zaczyna się w chwili ślubu najstarszej córki Floriny. Moment pełen szczęścia nie potrwa jednak długo…

Świat Brunelów to świat paryskich mieszczan. I to głównie tej bogatszej części ludności Paryża się przyglądamy. Choć ich studiujący syn Arnold zadaje się z goliardami i podejrzanymi lekkoduchami, większość postaci to ludzie wykształceni i majętni. Czytając opisy domów, pałaców, ulic Paryża możemy poczuć lekką zazdrość – w XIII wiecznej dzielnicowej Polsce dostatek i zamożność oraz poziom życia Francuzów był nie do wyobrażenia. Wszak Szczepan jest mistrzem złotniczym, a z jego warsztatu wychodzi biżuteria na zamówienie królewskiej pary. Mimo to, momentami można popaść w zadumę, że są to ludzie jak na XIII wiek naprawdę szczęśliwie urodzeni: głód, choroby, bieda, brak edukacji, higieny, itp. jest im obcy. A jednak dopadają ich nieszczęścia, a każda z kobiet rodziny posiada jakiś sekret.

Można zarzucić autorce pewne idealizowanie średniowiecza, jednak jeszcze raz należy podkreślić, że jest to świat bogatych mieszczan. Nic więc dziwnego, że otaczają się luksusem, ubierają bogate stroje, spożywają wykwintne jadło. Nie ma tu jak np. u Umberto Eco w Imieniu Róży wszechobecnego błota, zimna i biedy. Paryż Ludwika Świętego jest miastem barwnym, przepełnionym życiem, bogatym i pełnym miłości. Nie powiem też, że jest to książka jedynie dla kobiet. Poznając rodzinę złotnika i jej losy, poznajemy żywot mieszczańskiej rodziny, jej pragnienia, radości i smutki. Jeanne Bourin pięknym językiem znakomicie ukazuje historię życia codziennego. I to jej największa zasługa.

Ocena recenzenta: 6/6

Wydawnictwo: Noir sur Blanc

Dariusz Wierzański

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*