Berthold Haase, Max Kollenscher, Codzienność i polityka. Wspomnienia poznańskich Żydów
Pamiętniki jako źródło historyczne to temat dobrze opracowany i przeanalizowany z różnych perspektyw. W aspekcie wspomnień przedstawicieli społeczności żydowskiej dochodzi perspektywa Holocaustu. Czy można spojrzeć na wspomnienia Żydów z innej perspektywy? Maciej Moszyński pokazał, że jest to możliwe i ciekawe. Historia Żydów europejskich to nie tylko tragiczny wiek XX. To także ich dzieje na ziemiach polskich pod zaborami, ich życie i marzenia, praca i codzienność w okresie wojen światowych, kształtowania się nurtów politycznych i rodzenia świadomości narodowej.
Pomysłodawca i jego inspiracja
Wspomnienia Bertholda Haase i Maxa Kollenschera przez wiele lat były niedostępne dla polskiego czytelnika. Dopiero Maciej Moszyński opracował i przetłumaczył ich wspomnienia. Jest on historykiem związanym z poznańskim środowiskiem naukowym przy Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się przede wszystkim na historii nowożytnej (XVI–XVIII wiek) ze szczególnym uwzględnieniem dziejów Rzeczypospolitej Obojga Narodów, historii społecznej i obyczajowości oraz relacjach polsko-niemieckich. Jego styl charakteryzuje rzetelność naukowa i przystępny język. Jedną z jego najbardziej znanych prac jest „Antemurale. Płot czy mur?”, w której analizuje mit Polski jako „przedmurza chrześcijaństwa”. Jest także autorem prac poświęconych dyplomacji i polityce zagranicznej. Najnowsza praca „Codzienność i polityka. Wspomnienia poznańskich Żydów” opiera się na wspomnieniach Bertholda Haasa i Maxa Kollenschera.
Berthold Haase (1867–1953) był poznańskim prawnikiem, sędzią i działaczem społeczności żydowskiej. Jego życie przypadło na czas wielkich zmian obejmujący rozkwit gminy żydowskiej w Poznaniu pod panowaniem pruskim, przez odzyskanie niepodległości przez Polskę, aż po tragiczny czas II wojny światowej. Jako prawnik i sędzia był cenionym profesjonalistą, co dawało mu wgląd w struktury społeczne i polityczne ówczesnego Poznania. Wartością pozostawioną przez Haasego są jego wspomnienia. Nie opisywał on jedynie wielkiej polityki, ale przede wszystkim codzienność, obyczaje, relacje między Żydami, Polakami i Niemcami, a także procesy asymilacji i zmiany kulturowe. Berthold Haase reprezentował specyficzną grupę poznańskich Żydów, którzy czuli się silnie związani z kulturą niemiecką, ale jednocześnie byli lojalnymi obywatelami i działaczami lokalnymi.
Max Kollenscher (1875–1937) był adwokatem, radnym miejskim Poznania i działaczem politycznym. W przeciwieństwie do wielu poznańskich Żydów, którzy dążyli do pełnej asymilacji z kulturą niemiecką, był gorliwym syjonistą. Uważał, że Żydzi nie powinni udawać Niemców „wyznania mojżeszowego”, lecz uznać się za odrębny naród. Przewodził poznańskiej organizacji syjonistycznej, starając się budować narodową świadomość wśród lokalnej społeczności. Po zakończeniu I wojny światowej, gdy ważyły się losy Wielkopolski, Max Kollenscher był członkiem Naczelnej Rady Ludowej (reprezentującej Polaków) jako przedstawiciel ludności żydowskiej. Domagał się dla Żydów statusu mniejszości narodowej i autonomii kulturowej, na co niechętnie patrzyły obie strony konfliktu (Polacy i Niemcy). Po włączeniu Poznania do Polski, podobnie jak większość żydowskiej elity intelektualnej, wyjechał do Berlina, a w 1933 roku wyemigrował do Palestyny.
Książka Codzienność i polityka. Wspomnienia poznańskich Żydów została wydana w miękkiej oprawie, liczy 337 stron. Ukazała się w serii Żydzi. Polska. Autobiografia, obejmującej krytyczne wydania 27 tomów żydowskiej literatury wspomnieniowej z ziem polskich rozumianych jako obszar Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Publikacja obejmuje wstęp oraz tłumaczenia wspomnień Bertholda Haase (Moje życie. Co się w nim wydarzyło i jak je przeżyłem) oraz Maxa Kollenschera (Wspomnienia oraz Sprawy żydowskie z niemiecko-polskiego okresu przejściowego. Poznańskie 1918-1920). Tekst uzupełniają liczne przypisy, fotografie oraz indeks osobowo-geograficzny.
Żydzi. Polska. Autobiografia
Seria Żydzi. Polska. Autobiografia to przedsięwzięcie edytorskie realizowane przez Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie, we współpracy z Instytutem Studiów Politycznych PAN oraz innymi jednostkami badawczymi. Maciej Moszyński jest redaktorem i tłumaczem tomów poświęconych społecznościom żydowskim z terenów dawnego zaboru pruskiego.
Głównym założeniem serii jest oddanie głosu świadkom historii. Czytelnicy mogą poznać autobiografie, pamiętniki i wspomnienia, które często przez dekady spoczywały w archiwach, często tylko w języku niemieckim, jidysz lub hebrajskim. Seria ma na celu pokazanie różnorodności żydowskiego doświadczenia w Polsce od ortodoksji po pełną asymilację.
Znaczenie tej serii jest nieocenione. Dla wielu regionów Polski, szczególnie Wielkopolski i Śląska, historia żydowska została niemal całkowicie zapomniana lub wyparta po 1945 roku. Ta seria przywraca te postacie do lokalnej tożsamości. Książki są wydawane w sposób bardzo staranny, z mapami, archiwalnymi zdjęciami i indeksami. W serii znajdują się wspomnienia bogatych fabrykantów, drobnych handlarzy, syjonistów i socjalistów.
„Niemiecki Wschód”
Historia Żydów w Wielkopolsce, czyli Prowincji Poznańskiej, pod panowaniem pruskim to proces modernizacji, germanizacji i rozdarcia między dwiema kulturami: polską i niemiecką.
Po rozbiorach Prusy przejęły tereny z liczną populacją żydowską, która żyła według tradycyjnych wzorców. Władze pruskie dążyły do ich włączenia dla państwa.
Poprzez Edykt o emancypacji z 1812 roku i Ustawę o Żydach w Poznańskiem z 1833 roku Prusy stopniowo nadawały Żydom prawa obywatelskie. Było to uzależnione od spełnienia określonych warunków: musieli przyjąć nazwiska, posługiwać się językiem niemieckim i przejść przez system szkolnictwa państwowego. Tylko zamożni i wykształceni Żydzi otrzymywali pełne obywatelstwo, co napędzało pogoń za edukacją i modernizacją.
W konflikcie narodowościowym między Polakami a Niemcami w Poznańskiem, Żydzi znaleźli się w samym środku. Większość poznańskich Żydów uznała kulturę niemiecką za atrakcyjniejszą. Dawała ona dostęp do nauki, handlu światowego i kariery urzędniczej. Chociaż w gospodarce obie grupy często współpracowały, politycznie Żydzi byli postrzegani przez Polaków jako sojusznicy Prus, co prowadziło do narastania napięć.
W połowie XIX wieku Żydzi stanowili ok. 6-7% ludności prowincji. Z czasem, dzięki uzyskanym prawom, masowo emigrowali do Berlina, Wrocławia czy Ameryki w poszukiwaniu lepszych perspektyw.
Koniec panowania pruskiego i Powstanie Wielkopolskie postawiły poznańskich Żydów w trudnej sytuacji. Dla Polaków byli „Niemcami”, dla Niemców „Żydami”. Po 1919 roku, gdy Poznań wrócił do Polski, nastąpił masowy exodus. Większość żydowskich mieszkańców wyjechała do Niemiec, nie chcąc żyć w państwie polskim, którego języka i kultury często już nie znali. Ci, którzy zostali, musieli budować relacje z nową administracją od zera.
Syjonizm jako odpowiedź na potrzebę przynależności
Syjonizm to jeden z najważniejszych ruchów polityczno-społecznych XIX i XX wieku. Można powiedzieć, że był to żydowski nacjonalizm, czyli ruch dążący do samostanowienia narodu żydowskiego i utworzenia dla niego bezpiecznej siedziby w Palestynie – historycznej ojczyźnie Żydów.
Przez stulecia Żydzi żyli w rozproszeniu, czyli diasporze, modląc się o powrót do Jerozolimy. Był to postulat religijny, a nie polityczny. Zmieniło się to w XIX wieku.
Przez wzrost nastrojów nacjonalistycznych w Europie, gdy Niemcy, Polacy czy Włosi budowali własne państwa narodowe, żydowscy intelektualiści zaczęli zastanawiać się nad społecznością żydowską. Mimo formalnego równouprawnienia, w Europie wybuchały pogromy (m.in. w Rosji) i narastała niechęć (np. sprawa Dreyfusa we Francji). Wielu Żydów, szczególnie w zaborze pruskim, próbowało stać się Niemcami wyznania mojżeszowego. Jednak odrzucenie ze strony społeczeństw większościowych pokazało, że sama zmiana języka i ubioru nie wystarczy, by być w pełni zaakceptowanym.
Za ojca syjonizmu uważa się Teodora Herzla, austriackiego dziennikarza, który w 1896 roku opublikował manifest „Państwo żydowskie”. W 1897 roku w Bazylei zorganizował Pierwszy Kongres Syjonistyczny. Teodor Herzl nadał ruchowi strukturę polityczną i zaczął zabiegać u światowych mocarstw o poparcie dla idei osadnictwa w Palestynie.
W Kongresówce czy Galicji syjoniści rywalizowali z ortodoksami i socjalistycznym Bundem. W Prowincji Poznańskiej syjonizm był reakcją na fiasko germanizacji. Dla poznańskich Żydów syjonizm pozwalał zachować europejskie wykształcenie, ale odrzucić maskę niemieckości.
Dziś termin „syjonizm” bywa używany w różnych kontekstach politycznych, ale historycznie był to ruch powrotu do korzeni i walki o podmiotowość polityczną.
Asymilacja odpowiedzią na syjonizm?
Nurt asymilacji wśród Żydów w Prowincji Poznańskiej był zjawiskiem wyjątkowym na tle całej Europy Środkowo-Wschodniej. Gdy w Warszawie lub Łodzi asymilacja oznaczała dążenie do polskości, w Poznaniu ze względu na przynależność do państwa pruskiego, przybrała ona formę asymilacji niemieckiej.
Asymilacja była procesem wymuszonym przez prawo. Pruskie ustawodawstwo, w tym ustawy z lat 1833 i 1847, oferowało pełne prawa obywatelskie tym Żydom, którzy udowodnili swoje „ucywilizowanie”. Aby uzyskać naturalizację, należało posiadać majątek, nie mieć długów i biegle władać językiem niemieckim. Żydzi posyłali dzieci do niemieckich gimnazjów i uniwersytetów, co doprowadziło do prawie całkowitego zaniku znajomości języka jidysz w tej grupie.
Głównym celem asymilatorów było stanie się pełnoprawnymi członkami niemieckiego mieszczaństwa. Reformowano judaizm, wprowadzając do synagog organy, kazania w języku niemieckim i ograniczając elementy obrzędowości, które uznawano za nienowoczesne. Poznańscy Żydzi byli jednymi z najbardziej lojalnych obywateli Prus. Podczas wojny francusko-pruskiej czy I wojny światowej zgłaszali się do wojska, chcąc udowodnić swoją przydatność dla ojczyzny – Niemiec.
Poznańscy asymilatorzy wybierając niemczyznę, stali się dla polskiej większości w Wielkopolsce elementem obcym i wrogim. Polacy postrzegali asymilujących się Żydów jako narzędzie germanizacji. Z kolei Żydzi-asymilatorzy często spoglądali na kulturę polską jako na mniej rozwiniętą niż niemiecka.
Mimo dużego wysiłku włożonego w stanie się Niemcami, nurt ten napotkał na dwie przeszkody. Pod koniec XIX wieku okazało się, że dla niemieckich nacjonalistów Żyd, nawet idealnie mówiący po niemiecku i ochrzczony, nadal pozostawał tym obcym. Dla asymilowanych Żydów, którzy czuli się Niemcami, wejście Poznania w skład odrodzonej Polski było niemalże katastrofą. Nie czuli związku z polską kulturą, a polski antysemityzm, często motywowany ekonomicznie, dodatkowo ich wypychał. Po 1918 roku większość asymilatorów wyjechała do Niemiec.
Z pamiętnika poznańskiego Żyda
Książka Codzienność i polityka. Wspomnienia poznańskich Żydów to publikacja pozwalająca zrozumieć wielokulturową historię Wielkopolski. To nie jest zwykłe opracowanie historyczne. To obraz świata, który zniknął prawie bez śladu. Poza tekstem Maxa Kollenschera Sprawy żydowskie z niemiecko-polskiego okresu przejściowego. Poznańskie 1918-1920, są to teksty w pierwszym tłumaczeniu na język polski.
Publikacja skupia się na relacjach dwóch kluczowych postaci, które reprezentują odmienne spojrzenia na losy poznańskich Żydów na przełomie XIX i XX wieku. Pierwszy z nich to Berthold Haase, prawnik i sędzia, który uosabia nurt asymilacji. Jego wspomnienia to precyzyjny opis życia zawodowego, towarzyskiego i lojalności wobec pruskiego państwa prawa. Drugą postacią jest Max Kollenscher, polityk i syjonista, który opisuje burzliwe lata 1918–1919. Jego relacja to wgląd w kulisy wielkiej polityki i dylematy mniejszości żydowskiej w obliczu odradzającej się Polski.
Książka pozwala czytelnikowi zajrzeć za kulisy życia w pruskim Poznaniu. Autorzy opisują Poznań jako miasto nowoczesne, europejskie i, w ich mniemaniu, trwale związane z kręgiem kultury niemieckiej. Maciej Moszyński, poprzez dobór tekstów, pokazał, jak skomplikowane było łączenie żydowskiej religii z niemieckim patriotyzmem i życiem w polskim otoczeniu.
Bardzo wyraźnie wybrzmiewa moment końca I wojny światowej. Dla autorów wspomnień zwycięstwo Powstania Wielkopolskiego było końcem ich świata. Opisują niepewność, lęk przed polskim antysemityzmem i ostateczną decyzję o emigracji.
Książka jest uzupełniona przypisami, które wyjaśniają dawne realia, topografię Poznania i skomplikowane koligacje rodzinne. Maciej Moszyński wyraźnie zaznaczył szeroki kontekst, tłumacząc, dlaczego Żydzi poznańscy tak bardzo różnili się od tych z Warszawy czy Krakowa.
Wiele z tych wspomnień było dostępnych jedynie w niemieckich archiwach, zapisanych trudnym do odczytania pismem. Dzięki tej książce stały się one częścią polskiej pamięci historycznej.
Przez lata w Poznaniu mówiło się głównie o konflikcie polsko-niemieckim. Omawiana publikacja przypomina o „trzecim sąsiedzie”, który współtworzył potęgę gospodarczą i intelektualną miasta. Pokazuje też, że historia nie zawsze jest czarno-biała. Dla Bertholda Haasego czy Maxa Kollenschera powrót Poznania do Polski nie był „wyzwoleniem”, lecz dramatycznym zerwaniem ciągłości życia, jak pisał Berthold Hasse „utratą Poznańskiego w 1920 roku”.
Publikacja obok wielu zalet ma kilka mankamentów. Fragmenty opisujące pracę zawodową autorów wspomnień bywają pełne specjalistycznych zwrotów. Powoduje to trudności w ich zrozumieniu dla czytelnika nie znającego terminologii prawniczej oraz utratę głównego wątku. W tekstach pojawia się bardzo wiele nazw organizacji żydowskich, których opis często uzupełniają przypisy. Brakuje jednak indeksu tych organizacji, co pomogłoby usystematyzować te zagadnienia.
Kto powinien sięgnąć po najnowszą książkę Macieja Moszyńskiego? Z pewnością pasjonaci historii Poznania, którzy chcą zobaczyć miasto oczami jego dawnych mieszkańców. Zainteresuje także osoby interesujące się poczuciem tożsamości i mechanizmami asymilacji oraz badaczy stosunków polsko-żydowskich.
Spojrzenie na poznańskich Żydów
Książka Macieja Moszyńskiego jest nowatorskim spojrzeniem na badane zagadnienie. Temat uzupełniają wcześniejsze publikacje:
– Wspomnienia z Poznania. Gmina żydowska w Poznaniu pod panowaniem pruskim Aarona Heppnera. Autor był rabinem i historykiem, który dokumentował życie gmin żydowskich w Wielkopolsce. Jego prace są cennym źródłem faktograficznym dotyczącym instytucji, synagog i rodzin żydowskich.
– Żydzi w Poznaniu. Krótki szkic historyczny Rafała Witkowskiego. To synteza historyczna obejmująca dzieje społeczności od średniowiecza aż po czasy współczesne, z naciskiem na okres zaboru pruskiego.
– Gmina żydowska w Poznaniu w latach 1918–1939 Rafała Witkowskiego. Książka skupia się na okresie międzywojennym, kiedy po masowym exodusie niemieckich Żydów, gmina musiała się sformatować na nowo w ramach II RP.
– Żydzi w Wielkopolsce na przestrzeni dziejów pod red. Jerzego Topolskiego i Krzysztofa Makowskiego. Autorzy analizują nie tylko Poznań, ale też mniejsze ośrodki regionu. Pokazują procesy gospodarcze i społeczne, jakie zachodziły w XIX wieku.
– Siła mitu. Żydzi w Poznańskiem w dobie emancypacji i nacjonalizmów Krzysztofa Makowskiego. Książka porusza problem, jak rodzące się nacjonalizmy polski i niemiecki wypychały Żydów z dotychczasowych pozycji.
Tematyka poznańskich Żydów jest obecna we współczesnych badaniach. Poznańskie czasopismo historyczne „Kronika Miasta Poznania” z numerami tematycznymi „Żydzi w Poznaniu”, regularnie wydaje tomy poświęcone tej tematyce. Są one bogato ilustrowane i zawierają artykuły o konkretnych rodach (np. Jaffé), architekturze synagog czy cmentarzach. „Studia Judaica” to periodyk naukowy, w którym pojawiają się artykuły Macieja Moszyńskiego oraz innych badaczy zajmujących się specyfiką zaboru pruskiego.
Wydawnictwo Naukowe PWN
Ocena recenzenta: 5/6
Małgorzata Iwańska-Kania
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa PWN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.