Śmierć w Raju

Śmierć w Raju |Recenzja

Anna M. Hoffman, Śmierć w Raju

Będąc dzieckiem miałem okazję wyjechać do Jaskini Raj. To niezwykle malownicza formacja kresowa w Górach Świętokrzyskich. Można w niej zobaczyć niesamowite stalagmity i stalaktyty, które tworzą niemal baśniowy krajobraz. W jej wnętrzu (jaskinia ma 240 m długości) odnaleźć można elementy zamierzchłych czasów, ze śladami neandertalczyków na czele. zresztą sama formacja liczy sobie niebagatelne kilkaset milionów lat! Jaskinia została udostępniona zwiedzającym w 1972 roku, od razu zyskując duży rozgłos. Nic więc dziwnego, że miejsce to stanie się, prędzej czy później, miejscem akcji jakiejś powieści. W tym przypadku Anna M. Hoffman zaprasza nas do lektury kryminału osadzonego w latach 70. ubiegłego wieku, Śmierć w Raju. To kryminalna przygoda na łonie natury. W trakcie lektury poczujecie dreszczyk okraszony smakiem oranżady w proszku, saturatora i lodów Bambino. Jednych taka perspektywa zachwyci, innych znudzi. Ale o gustach podobno się nie dyskutuje.

Czasy „tamtejsze”

Ale do rzeczy. Mamy lata 70. – złote czasy PRL-u. u szczytu sławy stoi towarzysz Edward Gierek, kreujący się na zbawcę narodu. Polska w szybkim tempie się rozbudowuje, unowocześnia, a poziom życia przeciętnego Polaka nieco się poprawia. Przynajmniej na początku.

Niejaki Hektor Praski, wzięty pracownik PIH-u (Państwowa Inspekcja Handlowa), po kilkunastu latach ciężkiej pracy, postanawia udać się na wakacje do swych rodzinnych Kielc. Przy okazji, podejmuje się próby oświadczenia się pewnej pięknej kobiecie. Jednak nie dane mu jest ani odpocząć, ani poprosić o rękę wybranki swego serca, bowiem na przeszkodzie staje mu sprawa śmierci pewnej dalekiej krewnej. I nieoczekiwanie wszystko zaczyna się gmatwać.

Autorka ciekawie opisuje ówczesne realia, z saturatorami, wycieczkami grupowymi i innymi aspektami komunistycznego życia. Czas płynie na prywatkach, dancingach, szerokim strumieniem płynącym alkoholu, który załatwia wszystko i pewnej dozie swawoli obyczajowej. N i oczywiście nasz swojski bigos. Jakże mogłoby go zabraknąć.

Ludzie żyjący w tym świecie radzą sobie jak potrafią – podejmując się kilku prac jednocześnie lub kombinując, jak by tu przypadkiem kogoś okraść, przepraszam – wyrównać rachunki z systemem. Tu coś chlapnąć, tam coś zjeść… tam coś ugrać, tam na kogoś donieść. Jakże swojsko i po naszemu.

Trochę drażniło mnie jednak tempo powieści, które rozwijało się niezwykle powoli. Żadna z postaci nigdy i nigdzie się nie spieszyła. Na wszystko był czas, zgodnie z maksymą „czy stoi czy się leży, wypłata się należy”. Nic dodać, nic ująć. Autorka ukazuje nam świat PRL-owskiej degrengolady, nonszalancji, niespiesznego trwania w dziwnym systemie, gdzie wszystko da się załatwić pod stołem/ladą, bo jedyną granicą, jest granica rozsądku…

W powieści spodobało mi się ukazanie statystycznych Polaków jako postaci, które niby nie wierzą w system, ale bardzo dobrze się w nim odnajdują. Z jednej strony są do szpiku kości realistami, a z drugiej wierzą w teorie spiskowe, duchy, wampiry i inne moce nadprzyrodzone. Są to kombinatorzy do granic, znający się na wszystkim, ale ostatecznie nie potrafiący podjąć skutecznych działań. Tacy miłośnicy prostego życia, opartego na kontestowaniu i ciągłym narzekaniu. Tak, to z pewnością jedna z naszych cech narodowych. Tutaj, została świetnie uwypuklona, zarówno w postaciach jednostkowych, jak i całej zbiorowości. Dlatego warto poczytać.

Bardziej Sherlock Holmes czy Detektyw Monk?

Zajmująca jest postać samego Hektora Praskiego. Jest to człowiek o dość specyficznej naturze. Skryty, nie lubiący zbytniej poufałości, egzaltacji. To bohater nieco naburmuszony, ale i niezwykle inteligentny. Jest do szpiku kości doskonały – przynajmniej w swoim odczuciu. Nienaganny ubiór, pedantyczna dbałość o słownictwo, kulturę wypowiedzi. Taki pedant, ale w polskim wydaniu. Pod tym względem kojarzy mi się nieco z Detektywem Monkiem. Ale może to tylko taka przypadkowa zbieżność… A może jednak?

Obaj mają te same doskonałe plany, jak świat powinien wyglądać, i to samo zdziwienie, gdy okazuje się, że nie wszystko idzie jak w zamierzeniach? Zresztą w obu przypadkach postawa głównego bohatera wzbudza u innych poirytowanie, o czym świadczy choćby ta uwaga w powieści: „Bywasz czasem tak irytujący, że mam ochotę wyszarpać cię za te twoje wyczesane wąsiki”.

Niemniej ten pracownik inspekcji handlowej posiada jedną zaletę – inteligencję – która czyni z niego niezłego i efektywnego tropiciela zagadek. Niestety, nie można tego powiedzieć o milicjantach, którzy – w moim odczuciu – liczyli, że ktoś wyręczy ich w tym zadaniu. Nie bardzo podejmowali jakichkolwiek prób samodzielnego odkrycia tajemnicy zagadkowej śmierci blondynki… Niby świat się zmienił, system się zmienił, a pewne rzeczy pozostały takie same.

Warto również zwrócić uwagę, że towarzyszą Hektorowi domorośli „detektywi” z jego najbliższego otoczenia (rodzina i przyjaciele – przecież dobry Polak jest (był) ogromnie familiarny), którzy, często mimowolnie, tworząc własne teorie spiskowe, naprowadzają Hektora na właściwy trop. I za to przyznaję plusa, bo to trochę taka prześmiewcza perspektywa.

Na plus jest również nieoczekiwany zwrot akcji przy samym końcu. Przyznam, że choć przeczuwałem, to i tak byłem zaskoczony. Ale nie wierzcie mi na słowo – przekonajcie się sami.

Śmierć w Raju – podsumowanie

Książka liczy sobie 368 stron. To powieść dla fanów kryminałów osadzonych w czasach głębokiego PRL-u. Fabuła jest klimatyczna, momentami zabawna – widać, że Autorka bawiła się konwencją, choć chyba nie do końca wiedziała którą drogą pójść. Czuć talent. Dlatego liczę, że w kolejnej części Autorka da upust własnym pomysłom i da popłynąć swemu bohaterowi w nieco głębszą sprawę. Tak więc, życzę Autorce – podobno debiutantce – powodzenia na literackim szlaku, a was zapraszam do niespiesznej, ale ciekawej zabawy w detektywa. Hektor Praski już na was czeka.


Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Ocena recenzenta: 4/6
Ryszard Hałas


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Prószyński i S-ka. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.


Comments are closed.