Szpiedzy. Tajna historia panowania Elżbiety I |Recenzja

Stephen Alford, Szpiedzy. Tajna historia panowania Elżbiety I

To nie jest sucha opowieść z kart podręcznika do historii. To gęsty od intryg thriller polityczny, którego akcja rozgrywa się nie w fikcyjnym świecie, lecz w XVI-wiecznej Anglii. Z książką Szpiedzy. Tajna historia panowania Elżbiety I przeniesiesz się do czasów, w których szpiegostwo nie było dodatkiem do polityki – ono było polityką. W świecie, gdzie jeden błędny ruch oznaczał utratę głowy, a litery pisane atramentem mogły zmienić bieg historii, przetrwanie zależało od zdolności manipulacji, lojalności – i przede wszystkim – umiejętności trzymania języka za zębami.

Autorem książki jest Stephen Alford, brytyjski historyk, wykładowca na University of Leeds, specjalizujący się w historii Anglii epoki Tudorów. Alford nie tylko zna fakty – on potrafi je ożywić. Z wyczuciem i rzetelnością godną badacza, ale też z talentem narracyjnym godnym powieściopisarza, łączy dokumenty, relacje, zapiski i donosy w jedną, wciągającą narrację. Jego wcześniejsze prace, choć bardziej akademickie, również dotyczyły epoki elżbietańskiej. Tym razem jednak udało mu się napisać książkę, która zadowoli i pasjonata historii, i zwykłego czytelnika szukającego emocji rodem z filmu szpiegowskiego.

O książce Szpiedzy. Tajna historia panowania Elżbiety I

To opowieść o tym, jak Elżbieta I, córka Henryka VIII i Anny Boleyn (jego drugiej z sześciu żon), próbowała utrzymać się na tronie w świecie pełnym wrogów – zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Wrogów politycznych, religijnych i osobistych. Dla katolików była heretyczką, uzurpatorką, dla protestantów gwarantką stabilności. Dla Hiszpanów – zagrożeniem.

Dla niektórych Anglików – królową z łaski losu, dla innych – wcieleniem Opatrzności. W tym gąszczu ideologii, ambicji i zdrad rodzi się państwo policyjne – monarchia zarządzana przez siatkę szpiegów, agentów, szyfrantów i donosicieli. Alford pokazuje, jak tajna służba Elżbiety zbudowała struktury wywiadowcze, które dziś nazwalibyśmy przedsionkiem MI6.

Książka nie gloryfikuje szpiegów. Przeciwnie – pokazuje ich jako ludzi z krwi i kości, często zaszczutych, bezwzględnych, ale też przerażonych i samotnych. Francis Walsingham, główny architekt elżbietańskiego wywiadu, jawi się tu nie tylko jako geniusz strategii, lecz także jako człowiek, który wie, że każda decyzja kosztuje kogoś życie.

Struktura i wydanie książki

Książka została podzielona na trzy główne części: Przeszpiegi, Wrogowie państwa oraz Polityka i pieniądze. Każda z nich skupia się na innym aspekcie działalności wywiadowczej i politycznej Anglii. Całość poprzedzona jest rozdziałem wprowadzającym – Dzieje tajemne – który zarysowuje kontekst historyczny, oraz rozdziałami dodatkowymi: Główne postaci, Daty i kalendarze i Spis ilustracji.

To bardzo przemyślana konstrukcja. Czytelnik nie zostaje rzucony w wir informacji, lecz prowadzony krok po kroku przez zawiłości epoki. Układ jest logiczny, a ilustracje i przypisy – starannie dobrane. Twarda oprawa, estetyczny skład, przejrzysta czcionka – to wszystko sprawia, że książkę czyta się wygodnie, mimo jej tematycznej gęstości.

Plusy i małe minusy książki

Największym atutem jest język. Alford pisze z werwą i swadą, nie boi się odważnych stwierdzeń, ale też nie popada w sensacyjność. Używa licznych źródeł – od listów po sądowe dokumenty – ale nie zasypuje nimi czytelnika. Dawkowanie informacji jest znakomite.

Książka wciąga, bo nie jest tylko opowieścią o szpiegach. To opowieść o ludzkich dramatach, o politycznych decyzjach, które zmieniały losy tysięcy, o moralności, którą naginano do potrzeb korony. To również opowieść o kobietach – tych, które walczyły z systemem, i tych, które były jego ofiarami. Autor pokazuje, że historia nie jest czarno-biała, lecz pełna odcieni szarości, a spiski i zdrady to nie bajka o rycerzach i złoczyńcach, lecz realia tamtej epoki.

Jeśli miałabym się czegoś przyczepić, to momentami narracja potrafi zwolnić, szczególnie w rozdziałach bardziej analitycznych, gdzie autor skupia się na strukturach wywiadowczych i analizie politycznych niuansów. Dla czytelnika nastawionego na akcję może to być chwilowy hamulec.

Niektóre nazwiska – jak np. Thomas Morgan czy Robert Parsons – mogłyby być bardziej rozbudowane biograficznie, bo ich rola jest istotna, ale pozostają jakby na marginesie głównej narracji.

Ocena książki Szpiedzy. Tajna historia panowania Elżbiety I

Jeśli lubisz historie o spiskach, zdradzie, lojalności i przetrwaniu w brutalnym świecie polityki – ta książka jest dla Ciebie. Ale nawet jeśli nie jesteś fanem historii, warto po nią sięgnąć, bo daje rzadką okazję zajrzenia za kurtynę wielkiej polityki i poznania świata, w którym przetrwać znaczyło czasem mniej niż przeżyć jeden dzień.

Szpiedzy. Tajna historia panowania Elżbiety Ito nie tylko lekcja historii, to ostrzeżenie. Bo – jak pokazuje Alford – każda władza potrzebuje informacji. A informacje kosztują. Czasem bardzo dużo. Fascynująca, rzetelna i piekielnie aktualna.


Wydawnictwo Astra
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Astra. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.