Władca, o którym pamięta cały świat, choć sam nie zdążył niczego dokonać. Tutanchamon, młody faraon XVIII dynastii, żył krótko i zmarł nagle, ale jego grób przetrwał tysiąclecia, stając się największym skarbem archeologii. Odkrycie dokonane przez Howarda Cartera uczyniło z niego ikonę starożytnego Egiptu i symbol tajemnicy, którą historia wciąż próbuje rozwikłać.
Kiedy w 1922 roku Howard Carter zajrzał po raz pierwszy do komory grobowej Tutanchamona, zobaczył świat, który przez trzy tysiące lat czekał na ponowne odkrycie. Złote sarkofagi, wspaniałe rydwany, biżuteria, amulety i maska, która na zawsze zmieniła sposób, w jaki wyobrażamy sobie faraonów – wszystko to przetrwało niemal nietknięte. Paradoksalnie jednak o samym Tutanchamonie wiemy zaskakująco niewiele. Jego życie, panowanie i śmierć wciąż są pełne zagadek. Kim naprawdę był młody król, którego śmierć dała początek jednej z największych legend w dziejach archeologii?
Tutanchamon to jeden z najsławniejszych i zarazem najmniej znanych władców starożytnego Egiptu. Angielski archeolog Howard Carter ujął to w swym pamiętniku nader trafnie: „Na podstawie tego, co dziś wiemy, można rzec bez wątpliwości, że najbardziej znanym wy- darzeniem jego życia było to, że umarł i został pochowany”.
Tekst, który czytasz, jest fragmentem książki Poczet faraonów, która czeka na Ciebie tutaj:
Odkrycie w latach dwudziestych XX wieku w Dolinie Królów niemal nienaruszonego przez starożytnych rabusiów grobu stało się między- narodową sensacją, a sam faraon został gwiazdą pierwszej wielkości. Odkrycie to pozwala wyobrazić sobie bogactwo i piękno innych królewskich pochówków i skłania do zastanowienia nad tym, co zapewne przepadło na zawsze ze zrabowanych grobów.
Przez blisko 10 lat badań wydobyto z grobowca prawie 5000 wspaniałych dzieł sztuki. W tym samym czasie dokonano wstępnych prac konserwatorskich, sporządzono dokumentację i przewieziono zabytki do Kairu. Było to jak dotąd najbogatsze znalezisko w historii archeologii. Dzięki temu odkryciu nauka zyskała cenne źródło wiedzy o panowaniu Tutanchamona i życiu w starożytnym Egipcie.
Sam władca stał się bohaterem wielu książek, artykułów naukowych i innych prac niemających nic wspólnego z nauką. A kim był naprawdę właściciel tak wspaniałego grobu? Czego dokonał człowiek, o którym nawet Maneton nie wspomina ani słowem? Wiele z tego, co o nim wiemy, to tylko hipotezy i przypuszczenia, często się zmieniające.
Tutanchaton w cieniu Echnatona
Tutanchaton, bo początkowo takie nosił imię, urodził się zapewne w Achetaton w drugiej połowie okresu panowania Echnatona. Jego królewskie pochodzenie na ogół nie jest kwestionowane, jakkolwiek nie ma pewności co do tego, czy jego ojcem był Amenhotep IV Echnaton, czy – jak sądzą niektórzy – Amenhotep III. Kim była jego matka, także do końca nie wiadomo.
Wedle jednej teorii była to królowa Nefretete lub drugorzędna żona Echnatona – Kija, inna teoria głosi, iż był synem Amenhotepa III i królowej Teje, a nawet córki tej ostatniej Sitamon. Przypuszcza się także, że matką Tutanchatona mogła być najstarsza córka Echnatona Meritaton lub jej młodsza siostra Maketaton.
Obie były żonami Echnatona. Stwierdzenia te opierają się w większej części na spekulacjach i domniemaniach, niż na niezbitych faktach. Jako syn królewski Tutanchaton przygotowywał się do pełnienia w przyszłości funkcji władcy. Jego osoba mogła zadowolić zarówno zwolenników Atona, jak i wyznawców starych bóstw. Była to równowaga krucha, zależ- na od wpływowych królewskich urzędników.
Tymczasem Echnatonowi zdawało się, że wszyscy wokół kwestionują jego władzę nad całym państwem. Rozpoczął wtedy wielkie prześladowanie wyznawców boga Amona, którzy mogli zagrozić panowaniu i ideałom kultu boga Atona. Nawet królowa Nefretete, którą odtrącił mąż, zaprzestała dalszej walki na rzecz Atona, zdając sobie sprawę, że prowadzi ona dynastię do całko- witego wyniszczenia.
Została zwolenniczką Tutanchatona. Po śmierci i pogrzebie władcy heretyka i jego współregenta nie było już wątpliwości, że koronacja nowego faraona odbędzie się w Te- bach. Sam zainteresowany miał wtedy około 9 lat, był więc za- pewne najmłodszym faraonem z dotychczas panujących władców z XVIII dynastii.
Anchesenaton: małżeństwo, które miało legitymizować tron
Aby uwiarygodnić prawo Tutanchatona do tronu, ożeniono go z kilkunastoletnią księżniczką krwi królewskiej Anchesenaton, jedną z córek Amenhotepa IV i Nefretete. Urodziła się ona w piątym lub może szóstym roku panowania Echnatona. Jej starsza siostra Meritaton była już żoną Smenchkare, który po śmierci Echnatona zasiadał krótko na tronie.
Sama Anchesenaton przez pewien czas była ponoć żoną swego ojca, Amenhotepa IV, któremu miała nawet urodzić córkę Anchesenaton-Taszerit. Po jego śmierci i po śmierci Meritaton, Anchesenaton poślubiła zapewne Smenchkare, na pewno zaś została jego prawowitą spadkobierczynią i dziedziczką tronu.
Po śmierci Smenchkare małżeństwo z Tutanchatonem pozwoliło jej w sposób swobodny i nieskrępowany wywierać wpływ na sprawy państwa. Związek ten byłby małżeństwem wujka z bratanicą lub przyrodniego rodzeństwa – to zależy od tego, czy Tutanchaton był bratem Smenchkare, jak wykazują próbki wyjęte z ich mumii, czy też synem Kii, drugiej żony Echnatona.
W absolutnej władzy bardziej, zdaje się, ograniczali Anchesenaton wezyr Eje i głównodowodzący armią Horemheb niż sam Tutanchaton. O jej wyjątkowej pozycji na królewskim dworze świadczy częstotliwość, z jaką jej imię i wizerunek pojawiają się na zabytkach zna- lezionych w grobie męża.
Czy Anchesenaton kochała Tutanchatona, czy króla, którym niedługo miał zostać? Odpowiedzi na to pytanie mogą dostarczyć dzieła sztuki tego okresu. Kiedy spojrzeć na portrety władcy i jego małżonki, przedstawionych na oparciu tronu, widać, że jest im razem dobrze. Oboje więc chyba darzyli się wzajemnym uczuciem miłości i bardzo chętnie przebywali razem, tym bardziej iż młoda małżonka była dziewczyną pełną wdzięku, o ile artyści portretowa- li to, co widzieli, a nie to, co powinni widzieć.
Być może uczucie do niej zrodziło się w Tutanchatonie w pierwszych latach małżeństwa, kiedy opiekowała się nim w trudnym okresie przyzwyczajania się do sztywnych obrzędów dworu królewskiego. Królowa dobrze już znała świat dworskich intryg i fałszywe uśmiechy doradców. Oboje zbliżyli się być może do siebie jeszcze bardziej, kiedy spotkało ich nieszczęście – dwójka ich dzieci urodziła się martwa. Zmumifikowane płody, pięcio- i dziewięciomiesięczny, znaleziono w grobowcu Tutanchamona, każde złożone w dwu małych antropomorficznych sarkofagach.
Z okazji koronacji faraona w całym kraju zapanowała radość.
Od wielu lat Teby nie widziały takiej uroczystości. Nowy władca ogłosił, że zaraz po wstąpieniu na tron zamieszka w pałacu w Achetaton, co też uczynił. W tym samym czasie Eje prowadził rozmowy z kapłanami Amona, a miał do tego upoważnienie, gdyż otrzymał wcześniej od Tutanchatona tytuł wezyra. Sam władca cały czas myślał o przywróceniu oficjalnie kultu Amona.
W Achetaton mieszkał tylko trzy lub cztery lata, potem opuścił to miasto i przeniósł cały swój dwór, a tym samym stolicę państwa, do Memfis. To ostatnie ze względu na usytuowanie nadawało się bardziej niż Teby jako centrum zarządzania państwem. Tebom nie przywrócono więc roli stolicy administracyjnej, były jednak znowu stolicą religijną. Achetaton zostało w krótkim czasie opuszczone. Zamknięto wille i świątynie. Mówią o tym wykopaliska w Tell el-Amarna.
W miarę upływu lat w opustoszałym mieście niszczały budow- le, mury się rozsypywały, rabusie plądrowali domostwa, zostawiając na pastwę wiatru i piasku subtelne malowidła. Wszystkie kamienne budowle rozebrano, a uzyskany materiał wywieziono na drugą stronę Nilu, głównie do pobliskiego Hermopolis (obecnie Aszmunein).
Czas spychał w nicość szalone przedsięwzięcie fara ona. Kiedy opuszczano miasto, opróżniono również grobowce, prze- nosząc mumie na zachodni brzeg rzeki. Jedynie królewskie szczątki z początku ulegały rozkładowi w samotności i zapomnieniu, gdyż żaden kapłan nie chciał czcić pamięci króla heretyka. Dopiero w jakiś czas później dorastający już Tutanchamon przeniósł prawdopodobnie z opuszczonego miasta do Teb mumię Echnatona i jego matki, królowej Teje. Złożono je wraz z całym wyposażeniem grobowym we wspólnym grobowcu w Dolinie Królów.
Na odkrytej przez archeologów skrzyni widniało imię i tytuły królowej Teje. Ale ciało w niej spoczywające należało do młodego mężczyzny. Czy do Echnatona? Nie wiemy. A co się stało z mumią samej Teje? Prawdopodobnie w jakiś czas później ktoś doszedł do wniosku, że królowa bez względu na koleje swego życia była przecież żoną wielkiego Amenhotepa III. Nie godziło się, by spoczywała w jednym grobie z heretykiem. Przeniesiono ją więc gdzie indziej.
Po opuszczeniu Achetaton nikt nie śmiał się zbliżyć do tego miejsca, gdyż utrzymywano, że zawładnęły nim złe demony Nilu i pustyni. Egipcjanie nigdy nie próbowali się tutaj osiedlać. Skazana na zagładę stolica Echnatona dogorywała. Wkrótce ruchome piaski przykryły miejskie budowle. Dziś najłatwiej tu dotrzeć z Kairu po- ciągiem, wystarczy wysiąść na stacji Der el-Muwas, leżącej na zachodnim brzegu Nilu, i przeprawić się na drugą stronę rzeki.
Wszędzie jak okiem sięgnąć tylko żółtobrunatny piasek. Wykopaliska, które z przerwami trwają tam od kilkudziesięciu lat, odsłoniły pozostałości stolicy. Lecz piasek bardzo szybko na nowo pokrył to, co z takim trudem odsłaniali archeolodzy. Przeminie jeszcze kilka dziesięcioleci, a wszystko zostanie zasypane jak przed rozpoczęciem wykopalisk i Achetaton zapadnie w kolejny długi sen.
Z całą pewnością w ciągu pierwszych lat panowania małoletniego władcy ktoś musiał rządzić w jego imieniu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy wskazać tę osobę. We wszystkich krajach, starożytnych i nowożytnych, obowiązuje zasada, że w sy- tuacji, gdy na tronie zasiada małoletni władca, wzrasta rola najpotężniejszego dostojnika dworskiego. Na dworze w Achetaton ta- kim dostojnikiem był zapewne Eje.
Po porzuceniu miasta Tutanchaton pogodził się z tebańskimi kapłanami Amona i wyraził zgodę na przywrócenie kultu starych bogów obalonych przez Echnatona, tym samym wyrzekając się religii teścia. Kapłani wracali do swych ogromnych, acz bardzo zniszczonych dóbr skonfiskowanych w czasie prześladowań. Zasiedlano na nowo otwarte i odnowione z królewskiego rozkazu świątynie. Jednym słowem duchowieństwo tebańskie powracało na utracone pozycje nauczycieli i przewodników narodu.
Z kolei ci, którzy niegdyś publicznie wyrażali swą cześć dla boga Atona, szybko powrócili do wiary w starych bogów. Wraz z ponownym otwarciem świątyni Amona i wznowieniem składania ofiar, świątynie Atona w Karnaku szybko popadły w ruinę. Nie wiemy, w którym momencie rządów Tutanchaton zmienił religię. Bez odpowiedzi ciągle pozostaje pytanie, czy zdecydował się na to dobrowolnie, czy pod przymusem. Trudno także orzec, czy stało się to z pobudek osobistych, czy też było spowodowane względami po- litycznymi oraz pragnieniem zdobycia władzy. Widomym znakiem duchowej przemiany było to, iż Tutanchaton zmienił swe imię na Tutanchamon, podobnie jak jego żona, która teraz zwała się Anchesenamon.
Do naszych czasów przetrwało niewiele pisanych zabytków na temat działalności Tutanchamona. Jednym z nich jest wielka stela z kwarcytu, którą w 1907 roku odkopał w fundamentach świątyni w Karnaku francuski archeolog Georges Legrain. Umieszczona na tej steli inskrypcja opisuje okoliczności objęcia tronu przez Tutanchamona. „Nieszczęścia spadły na ten kraj. Ołtarze bogów zniszczone, tak że odwrócili się oni od tego kraju. Wzywałem bogów i boginie, aby przybyli z pomocą, ale żaden z nich nie odpowiedział. Działałem energicznie, aby odzyskać ich łaskę. Odnalazłem świątynie leżące w gruzach, święte miejsca zniszczone, ich dziedzińce po- rosłe chwastem”.
Sytuacja polityczna u granic Egiptu również była nie najlepsza. Hetyci zniszczyli państwo mitannijskie i zaatakowali pozycje egipskie w Syrii i Palestynie. Dzięki pomocy królów Kadesz i Amurru udało im się podbić te kraje. Syryjscy książęta wierni Egiptowi przez wiele lat prosili o pomoc. Jednak poprzednicy Tutanchamona na egipskim tronie byli głusi na te wołania. Dopiero gdy do kraju przybyli palestyńscy uciekinierzy ścigani przez Beduinów, Tutanchamon zareagował.
Zadanie przywrócenia panowania Egiptu powierzył Horemhebowi. Ten uporał się z problemami szybko, ale tylko w południowej Palestynie. Zdawał sobie doskonale sprawę, że dalsza interwencja może uwikłać państwo w poważny konflikt zbrojny. Memficki grobowiec Horemheba zdobią reliefy przedstawiające wziętych do nie- woli azjatyckich wodzów prowadzonych do Egiptu. Niestety, tekst, który towarzyszył niegdyś tym scenom, nie zachował się, toteż nie da się powiedzieć, co było celem kampanii Horemheba.
Tutanchamon i jego dwór pilnie śledzili sytuację u granic Egiptu. Faraon wiedział, że król Babilonu Burnaburiasz II boi się wzrostu potęgi Asyryjczyków, którymi rządził wtedy Aszuruballit I. Często przyjmował poselstwa od króla Babilonu, które miały ustalić za- sady handlu między obydwoma krajami. Poza polityką zagraniczną władca próbował ożywić handel i rzemiosło. Jeżeli wierzyć słowom steli z Karnaku, zbudował silną flotę wojenną.
Ale nie dane mu było długo panować. Zmarł bezpotomnie między siedemnastym a dwudziestym rokiem życia, co stwierdziły już przeprowadzone w 1926 i 1968 roku badania ciała Tutanchamona. Ostatnią datą wiele razy wzmiankowaną na amforach na wino złożonych w grobie jest dziewiąty rok jego panowania. Długo nie wiadomo było prawie nic o koń- cu jego życia. Czy zmarł śmiercią naturalną, czy go zamordowano?
Profesor anatomii doktor Douglas Derry, badający doczesne szczątki władcy, stwierdził, iż przyczyną śmierci była gruźlica lub inna, wówczas śmiertelna choroba. Nowe światło na przyczynę śmierci rzuciły dopiero kompleksowe badania mumii faraona dokonane przy wykorzystaniu najnowocześniejszych metod naukowych. Oddzieloną od tułowia głowę Tutanchamona po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń przewieziono do Kairu, gdzie została przebadana tomografem komputerowym.
Analiza obrazów uzyskanych z tomografu wykazała obecność w tylnej części głowy rozległego krwiaka wewnątrzczaszkowego, który był zapewne bezpośrednią przyczyną śmierci. Jak powstał? Być może przyczyną był tragiczny wypadek w czasie jazdy rydwanem. A może został zabity w bitwie? Naukowcy amerykańscy stwierdzili natomiast, że władca został uderzony krawędzią dłoni w tył głowy. Może więc Tutanchamon został zamordowany w swoim łożu podczas snu? Jeśli rzeczywiście tak było, to kto i dlaczego miałby go zamordować?
Po śmierci faraona rozpoczęto przygotowanie grobowca, który miał być wykończony w 70 dni potrzebnych na balsamowanie ciała. Tutanchamon jako władca, który przywrócił świetność Te- bom i zwrócił kapłanom Amona ich bogactwa zarekwirowane przez Echnatona, dostąpił zaszczytu pochowania w Dolinie Królów, gdzie wieczny spoczynek znalazło wielu jego poprzedników. Należało się jedynie śpieszyć, gdyż wieści o śmierci młodego władcy rozchodziły się błyskawicznie. Cały Egipt ogarnęła żałoba, za- mknięto świątynie oraz przerwano odprawianie nabożeństw, zaprze- stano pracy i wszyscy wylegli przed swe domostwa, by opłakiwać faraona.
Tutaj zatrzymajmy się, by przedstawić przygotowania do złożenia ciała faraona do grobowca w Dolinie Królów, które to czynności były zapewne charakterystyczne dla wielu królewskich pochówków. Ciało władcy kapłani przenieśli pod namiot, gdzie rozpoczęto balsamowanie. Zwłoki ogolono z wszystkiego, co mogło ulec rozkładowi, i obłożono sproszkowaną sodą. Potem suszono organy wewnętrzne i po specjalnym spreparowaniu włożono je do urn zwanych kanopskimi.
Po tych wstępnych czynnościach mumię nasycono różnymi substancjami i zabandażowano. Głowę przykryto lnianymi bandażami, umocowując je złotą obręczą zdobioną czterema kobrami. Mumię obsypano skarbami, na które składały się liczne pierścienie, naszyjniki, sztylety, bransolety i amulety. Wszystkie te przedmioty zostały umieszczone w ściśle wyznaczonych miejscach między warstwami bandaży.
Następnie doczesne szczątki władcy złożono do trzech antropoidalnych – czyli odtwarzających kształt ciała władcy – trumien. Pierwsza kryła drugą, przykrytą lnianym całunem oraz wieńcem z kwiatów lotosu i liści oliwnych. Druga trumna, wykonana z drewna pokrytego złotą folią, była inkrustowana niebieską, czerwoną i zieloną pastą szklaną. W niej mieściła się trzecia, wykonana ze złota i mająca taki sam kształt jak pozostałe, całkowicie pokryta aromatyczną żywicą i jak tamte przykryta lnianym całunem i kwiatami. Ta ostatnia złota trumna miała 1,85 metra długości i ważyła ponad 110 kilogramów.
W jej wnętrzu znajdowała się mumia. Owinięto ją szerokim lnianym prześcieradłem, na które nałożono lśniącą złotem maskę.
Ozdabiała ją długa ceremonialna broda ze złota i fajansu oraz na- krycie głowy z wizerunkami bogini Nechbet – sępa i bogini Uadżet – kobry, opiekunek Górnego i Dolnego Egiptu. Wyobrażenie boskiej kobry było wykonane tak wiernie, że wąż ciągle wygląda jak żywy.
Twarz władcy również sprawia wrażenie, jakby zastygła za życia. Wyobraża młodego chłopca, pięknego, takiego, jakim chciano, by był. Wykonane z alabastru i obsydianu oczy patrzą jak żywe. Brwi z lapis lazuli są umieszczone w taki sposób, jakby faraon dziwił się, że ktoś na niego spogląda. Do tkaniny okrywającej ciało przyszyto dwie złote ręce skrzyżowane na piersi, trzymające bicz i laskę Ozy- rysa, symbole boskości władcy. Dzień przed ostatecznym złożeniem do grobowca zabrano mumię do pałacu i złożono na złotym łożu. Tam wszyscy oddali cześć władcy.
O świcie następnego dnia kapłani wynieśli trumnę przed pałac i ruszyli w kondukcie pogrzebowym do grobowca. A był to orszak, jakiego nie widziano zapewne od pogrzebu Amenhotepa III, w pobliżu którego grobowca został pochowany. Kroczyło w nim wielu dostojników niosących wyposażenie grobowe, to jest wysadzane drogimi kamieniami trony, łoża, szkatuły z biżuterią, naczynia, stroje, dzbany z winem, złote rydwany, broń i inne skarby, które można by długo wymieniać. Do grobu wkładano przedmioty użyteczne, ale i ulubione. Wszystko to miało służyć faraonowi w nowym życiu.
Tutanchamon panował krótko i niczym się nie wyróżnił. Skąd więc tak bogate wyposażenie na pośmiertną podróż? Można przy- puszczać, że tak szczodrzy byli kapłani Amona wdzięczni za przywrócenie ich bóstw na ołtarze, a ich samych do władzy. Cztery urny kanopskie z wnętrznościami ciągnięto w osobnym kondukcie. Cała procesja przybyła na brzeg kanału nilowego, wszystko umieszczono na barkach i udano się do Doliny Królów.
Tam, po długich uroczystościach żałobnych, złotą trumnę z wielkim trudem umieszczono w komorze grobowej pośpiesznie zaadaptowanego prywatnego grobowca, składającego się z czterech komnat i przedsionka. Grobowiec ten był prawdopodobnie przeznaczony dla Ejego, który zbudował go, będąc dostojnikiem królewskim. Sam Tutanchamon najprawdopodobniej zdecydował się na budowę grobowca w bardziej oddalonej Dolinie Zachodniej, jednym z odgałęzień Doliny Królów, gdzie znajdował się grobowiec jego dziadka, Amenhotepa III.
W 1816 roku Giovanni Belzoni odkrył tam grobowiec faraona Ejego, który miał niemal taką samą dekorację jak grób Tutanchamona, choć był znacznie dłuższy. Wydaje się, że prawdopodobną przyczyną zamiany była nagła śmierć faraona. Miejsce to w chwili przed- wczesnej śmierci Tutanchamona nie było jednak jeszcze gotowe na przyjęcie królewskiego ciała. Budowa grobu prywatnego była w tym czasie znacznie bardziej zaawansowana. Widać wyraźnie, że został on ukończony w wielkim pośpiechu, na co wskazuje fakt, że malowidła zdobią jedynie ściany małej komory grobowej, a dekorację wy- konano niezbyt starannie.
Wszystkie trumny złożono do pięknie rzeźbionego sarkofagu z żółtawobrązowego kwarcytu, przykrywając je ciężkim, półtoratonowym granitowym wiekiem pomalowanym na kolor zbliżony do barwy całego sarkofagu.
Materiał, z którego wykonano sarkofag i pokrywę, różni się zapewne dlatego, że oryginalne wieko uległo rozbiciu i w pośpiechu zastąpiono je innym, które z kolei pękło w poprzek. Grób znaj- dujący się prawie cztery metry poniżej poziomu wapiennej skały, w której został wykuty, zapieczętowano, przejście wypełniono gruzem i wzniesiono mur z suszonych cegieł. Uroczystość pogrzebowa dobiegła końca.
Pogrzeb władcy odbył się – sądząc po polnych kwiatach i owocach wraz z nim pogrzebanych – między połową marca a końcem kwietnia, uwzględniając 70 dni mumifikacji. Czyżby kwiaty poło- żyła w pożegnalnym geście dłoń młodej królowej Anchesenamon, małżonki faraona? W uschłych liściach lotosu i chabrów, które za- chowały cień barwy sprzed tysiącleci, było coś niezwykłego i wzruszającego, co każe się zastanowić nad przemijaniem czasu.
W ciągu stuleci zatarły się wszelkie ślady wejścia do grobowca. Ponadto około 1140 roku p.n.e. tebańscy robotnicy, którzy przygotowywali grób Ramzesa VI, jednego z następców Tutanchamona, wyrzucali gruz z nowo drążonych korytarzy i sami o tym nie wiedząc, zasypali wejście do małego, zapomnianego od 200 lat grobu. Tym samym zatarli wszelkie ślady jego istnienia. Gdyby nie to, podzielił- by on los innych pochówków z Doliny Królów.
Tekst jest fragmentem książki Bogusława Kwiatkowskiego Poczet faraonów i powstał we współpracy z Wydawnictwem Iskry.
