Unikatowe listy więźniarek z Ravensbruck pisane… moczem

W  Ravensbruck  z inicjatywy SS powstał największy żeński obóz koncentracyjny. W 1939 roku w okresie wiosennym na jego terenie znalazły się pierwsze więźniarki, które zostały tutaj przewiezione z obozu w Lictenburgu. W latach prężnego funkcjonowania obozu, czyli pomiędzy 1939, a 1945 rokiem teren obozu był rozbudowywany, w celu pomieszczenia w nim jak największej ilości więźniarek. Podczas II wojny światowej przez obóz przewinęło się ok. 132 tys. kobiet i dzieci oraz 29 tys., mężczyzn i ok. tysiąc dziewcząt. Wśród nich byli min. Żydzi, Sinti i Romowie. Łącznie zamordowano dziesiątki tysięcy kobiet. Oprócz tego ponad 90 tys. zmarło z powodu głodu oraz chorób powstałych na wskutek przeprowadzanych na nich eksperymentów medycznych. Tylko niewiele kobiet, bo ok. 8 tys. przeżyło ciężkie życie w warunkach obozowych.

Znaną więźniarką obozu jest dr Wanda Półtawska, przyjaciółka papieża Polaka –  św. Jana Pawła II. Została ona w 2016 roku odznaczona Orderem Orła Białego. Jest autorką wspomnień pt. „I się boje snów”, których nakład wielokraotnie był wznawiany.

Kolekcja Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem w Lublinie” mieszczącym się w budynku gdzie podczas II wojny światowej urzędowało gestapo powiększyła się o cenne i unikatowe listy więźniarek „pisane moczem”, które zostały przeznaczone do konserwacji. 27 listów zostało przekazanych przez rodzinę Krystyny Czyż-Wilgat. Obejmują one lata 1943-1944. Zostały one wysłane z obozu do Lublina.  Technika „pisania moczem” to samo co „technika atramentu sympatycznego”. Opiera ona się na zapisywaniu treści substancją bezbarwną lub tracącą barwę po krótkim czasie, a aby odczytać daną informacje należy wywołać ją przez podgrzanie. Pisaniem listów zajmowała się Krystyna Czyż, wykorzystując do tego lipowy patyczek. Dzięki Krystyny listy mogły zostać wysłane do bliskich kobiet, gdyż były one trudne do rozszyfrowania gołym okiem i tym samym nie podlegały cenzurze.

Trwają prace nad pozyskaniem zewnętrznych funduszy na konserwacje niezwykle cennych materiałów archiwalnych. W związku z tymi działaniami na razie nie można jej zobaczyć. Nie znany jest termin zakończenia ich konserwacji, a także nie wiadomo czy po tym zabiegu będą one ogólnodostępne.

Źródła: rmf.fm, mmeritum.pl, ravensbrueck.de, dzieje.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Magdalena Majkowska

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*