„W 360° dookoła Śląska” tym razem w Muzeum Najmniejszych Książek Świata

W kolejnym odcinku cyklu „W 360° dookoła Śląska” wybrano się do niezwykłego miejsca, którym jest… Muzeum Najmniejszych Książek Świata. Znajduje się ono w Piotrowicach przy ul. Traktorzystów 5, a w jego zbiorach pełno książek. Są one tak małe (jedna nawet wielkości ziarnka maku), że trafiły do Księgi Rekordów Guinnessa.

Muzeum zostało otwarte w latach 60. przez Jerzego Ziętka, a twórcą książeczek jest Zygmunt Szkocny: sam pomysł narodził się po przeczytaniu w gazecie „Siedem groszy” o podarunku, jaki otrzymała Juliana (holenderska księżniczka) od drukarzy z Zandau, a był nim…modlitewnik o wymiarach 14 na 14 mm, uważany tedy za najmniejszą książkę na świecie. Po przeczytaniu tego będący wówczas uczniem Śląskich Zakładów Technicznych pan Zygmunt postanowił stworzyć własną małą książeczkę, czyli „III Powstanie Śląskie”, której wymiary wynoszą 20 i 15 mm.  Jego kolejnymi „małymi” dziełami były biografie sławnych ludzi, np. Fryderyka Chopina, Mikołaja Kopernika czy Leonarda da Vinci, a najmniejszą z nich była biografia Enrico Caruso o wymiarach 1,5 na 2 mm. Wśród całego tego zbioru znalazł się także znaczek pocztowy z „ustawą budowlaną” oraz ziarnko grochu, na którym słowa z modlitw „Zdrowaś Mario”, „Wierzę w Boga” i „Ojcze Nasz”. Jego dziełami zainteresowali się Amerykanie: za wszystkie byli gotowi zapłacić olbrzymią sumę, ale odmówił ich sprzedaży. Podczas wojny Szkocny, wtedy urzędnik w Katowicach, ukrył swoje miniatury, jednak z całego tego zbioru przetrwały tylko 3 dzieła: „III Powstania Śląskie”, życiorys Kopernika i ziarnko grochu. Po zakończeniu wojny mężczyzna postanowił otworzyć to, co zostało zniszczone i stworzył także nowe książeczki: m. in. życiorys Gandhiego, Jana Kiepury czy Gutenberga. Stworzenie jednej takiej miniaturki zajmuje od 3 do 6 miesięcy, a Szkocny sam wykonuje potrzebne do takiej narzędzia. W roku 1976 ukazała się jego dzieło, które znalazło się w Księdze Rekordów Guinessa jako najmniejsza książka w historii: jej wymiary to…1 na 0,8 mm, czyli wielkości ziarnka maku. Swoją pasją Zygmunt Szkocny zajmował się aż do śmierci (zmarł w wieku 93 lat), przy czym nie zdążył już dokończyć swojej ostatniej „małej” książki. W samym muzeum znajduje się ok. 200 takich książeczek, a zbiór ten byłby o wiele większy, gdyby ich autor tak chętnie ich nie rozdawał, np. Czesławowi Miłoszowi czy Janowi Pawłowi II. Całą wystawą opiekuje się syn pana Szkocnego, także Zygmunta.

Źródła: dziennikzachodni.pl, slaskplus.pl

Fot.: domena publiczna

Agata Śródkowska

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*