Ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar, ujawnił przybliżony termin oraz miejsce rozpoczęcia ekshumacji szczątków polskich ofiar na Wołyniu. Jak poinformował, pierwsze prace planowane są wiosną w Puźnikach, gdzie zostało już wydane stosowne zezwolenie. Nie ma ani konkretnego terminu, ani informacji, kto ekshumacje polskich ofiar na Wołyniu będzie przeprowadzać.
Dyplomata zaznaczył jednak, że dokładny miesiąc rozpoczęcia ekshumacji pozostaje nieznany, ponieważ uzależniony jest od warunków pogodowych. Nie wiemy jeszcze, w którym miesiącu ruszymy, ale jesteśmy gotowi. Jeśli pogoda pozwoli, wszystkie zezwolenia są już wydane, a polska ekipa przygotowana do działań – podkreślił w programie TVN24.
Bodnar dodał również, że trwają prace nad określeniem kolejnych miejsc, w których mogą zostać przeprowadzone ekshumacje polskich ofiar. Proces ten odbywa się zarówno na terytorium Polski, jak i Ukrainy.
Zgodnie z ukraińskim prawem, prace te musi prowadzić licencjonowana ukraińska firma. Strona polska już znalazła odpowiedniego partnera i współpraca między instytucjami się rozwija – wyjaśnił ambasador. Dodał także, że ukraińska instytucja otrzymała wszelkie niezbędne pozwolenia i gdy ekipy obu państw wyruszą w teren, rozpocznie się proces ekshumacji. O postępach będziemy informować za pośrednictwem ministrów ds. kultury.
Strona ukraińska bierze również częściowy udział w finansowaniu tych działań na swoim terytorium. Lokalne władze oraz nasz IPN zadeklarowały wsparcie finansowe dla tych prac, choć główne środki pochodzić będą z budżetu Polski – zaznaczył Bodnar.
Dyplomata przypomniał, że celem jest wznowienie procesu ekshumacji, który niestety pozostawał w zawieszeniu od 2017 roku.
Decyzja o zniesieniu obowiązującego od 2017 roku moratorium na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar zbrodni wołyńskiej zapadła pod koniec listopada 2024 roku. Została ona ogłoszona podczas wspólnej konferencji prasowej ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego oraz Andrija Sybihy.
Wówczas strona ukraińska oficjalnie potwierdziła, że nie widzi przeszkód w prowadzeniu przez polskie instytucje państwowe i podmioty prywatne poszukiwań oraz ekshumacji na terytorium Ukrainy, zgodnie z obowiązującym prawem. Zadeklarowano również gotowość do pozytywnego rozpatrywania kolejnych wniosków w tej sprawie.
10 stycznia 2025 roku premier Donald Tusk poinformował na platformie X o pierwszych decyzjach dotyczących ekshumacji. Jest decyzja o pierwszych ekshumacjach polskich ofiar UPA. Dziękuję ministrom kultury Polski i Ukrainy za dobrą współpracę. Czekamy na kolejne decyzje – napisał.
Wiceminister kultury Ukrainy, Taras Nadźos, przekazał Polskiej Agencji Prasowej (PAP), że oba kraje dokonały już wymiany list miejsc przeznaczonych do poszukiwań i ekshumacji szczątków ofiar wzajemnych konfliktów historycznych.
Bezimienne mogiły. Los ofiar rzezi wołyńskiej i potrzeba ekshumacji
W latach 1943–1945 Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B) oraz Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) dokonały masowych mordów na polskiej ludności cywilnej na terenach dzisiejszej Ukrainy, m.in. w dawnych województwach wołyńskim, tarnopolskim i lwowskim. Szacuje się, że zginęło około 100–134 000 Polaków, a w wyniku polskich działań odwetowych życie straciło 10–15 000 Ukraińców.
Ofiary często grzebano w pośpiechu, w zbiorowych mogiłach przy kościołach, kapliczkach lub w przydrożnych miejscach. Wielu Polaków pochowano w tzw. dołach śmierci, czyli miejscach, gdzie ich ciała pozostawili oprawcy – w rowach, studniach czy piwnicach spalonych domów. Groby były często niszczone, a ślady polskiej obecności zacierano.
Po wojnie wskutek przesiedleń i zmian granic rodziny ofiar przez dziesięciolecia nie miały możliwości upamiętnienia bliskich. Andrzej Przewoźnik w 2008 roku zwracał uwagę, że dla ocalałych największym cierpieniem jest świadomość, iż ciała bliskich spoczywają w bezimiennych mogiłach, bez krzyża i chrześcijańskiego pochówku.
Na Wołyniu znajduje się około 1500 miejsc kaźni Polaków, a w dawnej Małopolsce Wschodniej – ponad 2000. Leon Popek obliczył, że jedynie 3000 ofiar doczekało się chrześcijańskiego pochówku, natomiast reszta spoczywa w 10 000 dołów śmierci, wymagających odnalezienia i ekshumacji. Podobna liczba masowych grobów znajduje się na terenie dawnej Małopolski Wschodniej.
Zdaniem Popka, rozproszone mogiły w lasach, na bagnach i polach powinny zostać ekshumowane i przeniesione na cmentarze rzymskokatolickie lub prawosławne. Podkreślał on, że dla rodzin ofiar pamięć oznacza możliwość odnalezienia mogiły, postawienia krzyża, zapalenia znicza i modlitwy w miejscu pochówku bliskich.
Poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar na Wołyniu
W 1941 roku ekshumowano szczątki dwóch żołnierzy Wojska Polskiego, por. Andrzeja Potockiego i ppor. Wiśniewskiego, zamordowanych przez bojówkarzy OUN w Lipowcu. Potockiego pochowano w Łętowni, Wiśniewskiego w Wielkich Oczach.
Latem 1944 roku ks. Stanisław Mazak, w wyniku ewakuacji, znalazł się w Wołkowyjach na Wołyniu. Usłyszał tam o zasypanej studni, w której miały spoczywać szczątki księży Jerzego Jana Cimińskiego i Hieronima Szczerbickiego, zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich w maju 1943 roku. Przez trzy tygodnie, przy pomocy parafian, usuwał ziemię i glinę, lecz musiał przerwać prace z obawy przed działalnością UPA. Nie dotarł do ciał duchownych. W 1965 roku wspominał:
Oby kiedyś ktoś, w innych warunkach, dokończył moją niezrealizowaną powinność. Na pewno czeka go 19 m gliny w głąb ziemi.
Kilka lat po zbrodni w Polanach jedna z mieszkanek doniosła o niej władzom sowieckim. Szczątki ofiar wydobyto i pochowano w Myszkowcach. W latach 60. prowadzone śledztwo przeciw ukraińskiemu policjantowi Iwanowi Kłymowcowi doprowadziło do ekshumacji ciał Polaków zamordowanych w Mielnicy, w tym ks. Wacława Innocentego Majewskiego. Złożono je na cmentarzu prawosławnym. Po latach miejsce to upamiętniono nowym krzyżem.
Po wojnie masowe groby ofiar z Lipnik, Łozowej i Porycka przeniesiono na cmentarze prawosławne. W Łozowej władze sowieckie postawiły tablicę z napisem:
Współmieszkańcom wsi, którzy zginęli z rąk ukraińskich burżuazyjnych nacjonalistów.
Dopiero w 2008 roku w tym miejscu stanął nowy pomnik.
Niepodległa Ukraina
Historyk Leon Popek, którego rodzina zginęła w masakrze, rozpoczął starania o ekshumacje w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej i Gaju. Idea upamiętnienia ofiar narodziła się w 1990 roku, gdy dawni mieszkańcy odwiedzili te miejsca. Ostatecznie w 1992 roku przeprowadzono pierwsze ekshumacje. W odkrytych mogiłach znaleziono szczątki ponad 324 osób.
W kolejnych latach poszukiwania kontynuowano. W Pawliwce (dawny Poryck) ekshumowano i przeniesiono szczątki 52 osób. W Radowiczach odnaleziono ciała matki i pięciu córek zamordowanych w 1943 roku. Wszystkie pochowano na dawnym cmentarzu katolickim.
W 2011 roku po 19 latach starań wznowiono ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. W miejscu zwanym Trupim Polem odnaleziono masową mogiłę zawierającą szczątki 231 osób, głównie kobiet i dzieci. Warunki pracy były ekstremalne – obóz znajdował się w lesie, a ulewne deszcze utrudniały dostęp do narzędzi i żywności. W tym samym roku ekshumowano też szczątki kilku pojedynczych ofiar.
Dzień przed uroczystym pogrzebem działacze partii Swoboda, na czele z Swiatosławem Szeremetą, wtargnęli na miejsce i żądali otwarcia trumien. Następnie oskarżyli polskich specjalistów o zawyżanie liczby ofiar.
W 2013 roku rozpoczęto ekshumacje w Gaju, gdzie w dawnym rowie strzeleckim odnaleziono ciała zamordowanych 30 sierpnia 1943 roku. Wcześniej, już po badaniach z 2001 roku, Ukraińcy urządzili w tym miejscu śmietnik, niszcząc część szczątków. Antropolodzy ustalili minimalną liczbę ofiar na podstawie odnalezionych kości.
Tragedie na Ziemiach Lubaczowskich
Po zakończeniu II wojny światowej tereny powiatu lubaczowskiego doświadczyły licznych aktów przemocy. 5 kwietnia 1945 roku członkowie UPA zamordowali cztery osoby, których ciała odnaleziono dopiero w listopadzie tego samego roku i pochowano na cmentarzu w Oleszycach. Podobne zbrodnie nie były odosobnione – przez kolejne lata prowadzono ekshumacje w celu odnalezienia i godnego pochowania ofiar.
W Jaworniku Ruskim, w lipcu 2016 roku, odkryto zbiorową mogiłę 14 polskich żołnierzy zamordowanych przez oddziały Mychajła Dudy. Po torturach zostali oni rozstrzelani i wrzuceni do ziemianki. Ich szczątki, zidentyfikowane dzięki badaniom genetycznym, pochowano uroczyście w 2022 roku. Kolejne poszukiwania w okolicy nie przyniosły rezultatów – zarówno w 2017, jak i 2018 roku w studniach, gdzie miały znajdować się ofiary UPA, nie odnaleziono szczątków.
Podobna sytuacja miała miejsce w Żohatyniu, gdzie w 2019 roku prowadzone badania również nie przyniosły efektów, mimo wskazań świadków o możliwych miejscach pochówku ofiar.
Blokada prac ekshumacyjnych
27 kwietnia 2017 roku Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (UIPN) ogłosił blokadę poszukiwań i ekshumacji ofiar na Ukrainie w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach. Władze ukraińskie uzależniły wznowienie badań od odbudowy pomnika i legalizacji innych upamiętnień UPA w Polsce. Adam Siwek, szef Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN, odrzucił te żądania.
Pomimo rozmów na szczeblu ministerstw i prezydentów, sytuacja pozostawała nierozwiązana. W grudniu 2017 roku Andrzej Duda i Petro Poroszenko deklarowali chęć odblokowania ekshumacji, lecz strona ukraińska dołączyła nowe warunki, w tym zmianę ustawy o IPN dotyczącej odpowiedzialności za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów. Rozmowy zakończyły się fiaskiem.
W 2018 roku przeprowadzono badania w Hruszowicach, by potwierdzić istnienie grobów członków UPA. Znaleziono 16 grobów cywilnych, co podważyło ukraińskie twierdzenia o istnieniu tam pochówków bojowników UPA. Spór o interpretację wyników doprowadził do dalszego zaostrzenia relacji.
Nieustanne negocjacje i napięcia
8 lipca 2018 roku, w przeddzień rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu, Andrzej Duda ponowił apel o wznowienie ekshumacji. Jarosław Szarek, prezes IPN, podkreślał, że rozwiązanie tej kwestii musi nastąpić na szczeblu politycznym. W styczniu 2019 roku wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Polsce uznał niektóre przepisy ustawy o IPN za niekonstytucyjne, co strona ukraińska przyjęła jako krok w stronę kompromisu.
Nadzieje na poprawę relacji pojawiły się wraz z wyborem Wołodymyra Zełenskiego na prezydenta Ukrainy w 2019 roku. Podczas wizyty w Polsce zadeklarował gotowość do odblokowania ekshumacji, ale zaznaczył, że Polska powinna zadbać o ukraińskie miejsca pamięci. Jeszcze tego samego roku pozwolono na poszukiwania żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1939 roku, ale nadal nie zgadzano się na badania dotyczące ofiar UPA.
Ekshumacje polskich ofiar na Wołyniu – kolejne warunki i kompromisy
W 2020 roku Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy, uzależnił dalsze pozwolenia na ekshumacje od odnowienia pomnika UPA na wzgórzu Monastyr. Polska odnowiła tablicę nagrobną, ale bez nazwisk i napisu „Polegli za wolną Ukrainę”, co nie spełniło ukraińskich oczekiwań. Negocjacje trwały, ale UIPN uznał dalsze pozwolenia za przedwczesne.
W grudniu 2020 roku powołano wspólną grupę roboczą do rozmów o ekshumacjach, ale Ukraina nadal wymagała pełnej rekonstrukcji pomnika w Monasterzu. Mateusz Morawiecki podkreślał, że Polska nie zrezygnuje z ekshumacji ofiar Wołynia, ale rozmowy nie przynosiły przełomu.
Przełomowe (?) deklaracje i przyszłość ekshumacji
2 czerwca 2022 roku ministrowie kultury Polski i Ukrainy podpisali memorandum dotyczące rozwiązywania sporów w kwestiach pamięci narodowej, co miało doprowadzić do wypracowania nowych procedur. W listopadzie tego samego roku Fundacja Wolność i Demokracja otrzymała zgodę na poszukiwania w Puźnikach, a w marcu 2023 roku Mateusz Morawiecki potwierdził, że Wołodymyr Zełenski obiecał wznowienie ekshumacji.
25 maja 2023 roku przewodniczący Rusłan Stefanczuk ogłosił w Sejmie, że Polska i Ukraina będą wspólnie odnawiać miejsca pamięci bez zakazów i barier. Marcin Przydacz nazwał to symbolicznym odwołaniem zakazów wprowadzonych przez administrację Poroszenki.
Jednak w czerwcu 2023 roku Anton Drobowycz przypomniał, że Polska nie spełniła żądania przywrócenia oryginalnego kształtu pomnika na wzgórzu Monastyr. Zasugerował, że bez tego nie będzie nowych pozwoleń na wykopaliska.
Choć deklaracje polityków wskazują na chęć zakończenia sporu, wciąż pozostaje wiele nierozwiązanych kwestii. Relacje polsko-ukraińskie w zakresie pamięci historycznej pozostają delikatne, a ekshumacje ofiar zbrodni UPA wciąż są tematem negocjacji na najwyższym szczeblu.
Ekshumacje polskich ofiar na Wołyniu – sondaże
W badaniu opinii publicznej zrealizowanym w dniach 11-15 sierpnia 2022 roku na zlecenie Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego tylko 6% respondentów pochodzących z Ukrainy wyraziło poparcie dla bezwarunkowego umożliwienia Polsce prowadzenia ekshumacji w miejscach dawnych polskich wiosek, a także dla utworzenia tam grobów oraz umieszczenia tablic informujących o tym, że mieszkańcy tych miejscowości zostali zamordowani przez UPA.
Z kolei 53% badanych opowiedziało się za taką możliwością, jednak pod warunkiem, że na mogiłach Ukraińców zabitych w Polsce przez polskie podziemie znajdą się analogiczne tablice upamiętniające. Przeciwne przeprowadzaniu ekshumacji było 24% uczestników badania, natomiast 17% nie miało w tej sprawie wyrobionego zdania.
W sondażu przeprowadzonym 11-12 lipca 2023 roku przez SW Research na zlecenie serwisu rp.pl aż 64,7% respondentów z Polski poparło ideę, by władze Ukrainy wyraziły pełną i nieograniczoną zgodę na ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej.
Przeciw takiej decyzji opowiedziało się 9,3% ankietowanych, a 26% nie miało sprecyzowanego stanowiska w tej sprawie. Najczęściej zwolennikami ekshumacji były osoby osiągające dochody powyżej 5 tysięcy złotych (76%), mające powyżej 50 lat (75%), mężczyźni (74%), mieszkańcy miast liczących od 200 do 499 tysięcy mieszkańców (72%) oraz osoby żyjące w miastach o populacji od 20 do 99 tysięcy mieszkańców (71%).
Z kolei w badaniu przeprowadzonym w dniach 24-25 września 2024 roku przez SW Research dla serwisu rp.pl 52,6% Polaków uznało, że zgoda Ukrainy na ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej powinna być warunkiem jej przystąpienia do Unii Europejskiej. Przeciw takiemu rozwiązaniu opowiedziało się 19,6% badanych, natomiast 27,8% nie miało wyrobionego zdania w tej kwestii.
Źródła:
- Donald Tusk, X [dostęp: 09.02.2025].
- Ambasador Ukrainy: wiosną planujemy rozpocząć ekshumacje polskich ofiar na Wołyniu, dzieje.pl [dostęp: 09.02.2025].
- Co dalej z ekshumacjami na Wołyniu? Prezes IPN: Możliwości IPN zostały już wyczerpane, mimo że długo wykazywaliśmy dobrą wolę ipn.gov.pl [dostęp: 09.02.2025].
- Dębowska Maria, Leon Popek, Duchowieństwo diecezji łuckiej. Ofiary wojny i represji okupantów 1939-1945, Lublin 2010.
- IPN: 55 tys. Polaków w dołach śmierci na Wołyniu czeka na odnalezienie, PAP [dostęp: 09.02.2025].
- IPN chce zweryfikować ukraińskie miejsca pamięci w Polsce, dzieje.pl, [dostęp: 09.02.2025].
- Motyka Grzegorz, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, Kraków 2011.
- Ponad połowa Ukraińców gotowa zgodzić się na ekshumacje w Galicji i na Wołyniu. Sondaż, pap.pl [dostęp: 09.02.2025].
- Popek Leon, Ostrówki. Wołyńskie ludobójstwo, Warszawa 2011.
- Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie zbrodni ludobójstwa, dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich na terenie powiatu lubaczowskiego w latach 1943–1944, ipn.gov.pl [dostęp: 09.02.2025].
- Sondaż: Polacy chcą nieograniczonych ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, rp.pl [dostęp: 09.02.2025].
- Sondaż: Zgoda na ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej warunkiem wejścia Ukrainy do UE?, rp.pl [dostęp: 09.02.2025].
- Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą ofiary Rzezi Wołyńskiej, pap.pl [dostęp: 09.02.2025].
- Trwają prace poszukiwawcze polskich archeologów dotyczące ofiar zbrodni wołyńskiej [WIDEO], pap.pl [dostęp: 09.02.2025].
Fot. Gaj – odkrywanie szczątków ofiar, Leon Popek
bdh/cc