Marysia miała siedem lat i 1 września 1939 roku miała pójść do pierwszej klasy. Czekała na szkołę, nowych kolegów i koleżanki, przygotowywała się do czegoś zupełnie zwyczajnego. Tego dnia szkoła jednak nie zaczęła się tak, jak sobie wyobrażała. Nad Warszawą pojawiły się samoloty, spadły pierwsze bomby, a życie jej rodziny zaczęło się zmieniać.
„Wojenne lalki Marysi” Małgorzaty J. Berwid to książka dla młodszych czytelników oparta na wspomnieniach Marii Krysiak, matki autorki. Opowiada o dzieciństwie podczas II wojny światowej z perspektywy dziewczynki, która nie zna jeszcze wszystkich pojęć historycznych i nie rozumie decyzji podejmowanych przez dorosłych. Rozumie za to strach, utratę, tęsknotę, głód, potrzebę bezpieczeństwa i znaczenie rzeczy, które dla dziecka są naprawdę ważne.
Jedną z nich jest Rozalka – własnoręcznie zrobiona szmaciana lalka. Marysia przytula ją, rozmawia z nią i powierza jej swoje sekrety. Lalka pozostaje przy niej wtedy, gdy świat dorosłych staje się coraz bardziej niezrozumiały. W późniejszych latach pojawią się kolejne Rozalki, ale każda z nich będzie związana z innym etapem życia dziewczynki.
Ten motyw dobrze pokazuje sposób, w jaki została napisana cała książka. Historia wojny nie jest tu przedstawiana przez długie wyjaśnienia, daty i nazwiska dowódców. Czytelnik poznaje ją poprzez życie jednej rodziny i codzienność dziecka.
Marysia widzi pierwsze naloty. Zauważa leżące na ulicach martwe konie. Obserwuje, że dorośli mniej się uśmiechają i prowadzą rozmowy, których dzieci nie powinny słyszeć. Mieszka w pobliżu warszawskiego getta, widzi żydowskie dzieci i razem z rodziną próbuje im pomagać.
Wojna stopniowo wchodzi w każdy obszar jej życia: szkołę, rodzinę, zabawę, dom i relacje z rodzeństwem.
Ojciec Marysi działa w konspiracji i należy do Armii Krajowej. Starsza siostra Halina zostaje aresztowana, trafia na Pawiak, a później do niemieckich obozów koncentracyjnych. Rodzina próbuje chronić najmłodszą dziewczynkę przed tym, czego nie powinna jeszcze wiedzieć, ale w okupowanej Warszawie nie da się od wszystkiego odgrodzić dziecka.
Książkę dla Twojego dziecka znajdziesz tutaj:
Bardzo ważnym elementem książki jest dziecięcy sposób rozumienia wydarzeń. Marysia często interpretuje to, co widzi, zgodnie ze swoim wiekiem. Pyta, obserwuje, czasem czegoś nie rozumie, czasem wyciąga własne wnioski. Dzięki temu młody czytelnik poznaje historię razem z nią.
Autorka nie próbuje udawać, że wojna może być opowiedziana dzieciom bez trudnych tematów. Są tu śmierć, bombardowania, przemoc, utrata domu, obozy, choroba i przymusowa praca. Wszystko zostało jednak przedstawione językiem dostosowanym do młodego odbiorcy. Trudniejsze pojęcia historyczne, takie jak okupacja, getto, Pawiak, konspiracja czy Armia Krajowa, zostały dodatkowo wyjaśnione w przypisach. Książka może więc pełnić także funkcję pierwszego wprowadzenia do historii II wojny światowej.
Szczególnie mocno wybrzmiewa w niej temat wojennego dzieciństwa. Marysia chce chodzić do szkoły, bawić się, mieć lalkę i spędzać czas z rodziną. Tymczasem musi coraz szybciej uczyć się zasad świata dorosłych.
Podczas powstania warszawskiego traci ojca. Aleksander Krysiak, związany z Armią Krajową, ginie podczas obrony szpitala przy ulicy Płockiej. Marysia wraz z rodziną musi opuścić dom. Trafia do Pruszkowa, a następnie zostaje wywieziona do Wrocławia.
W Pruszkowie matka obcina jej długie warkocze, ponieważ w warunkach obozowych nie sposób o nie dbać. Dla dorosłego może być to drobny szczegół. Dla dwunastoletniej dziewczynki kolejna bolesna strata. Sama Marysia mówi wtedy bardzo prosto: wojna zabrała jej ojca, Rozalkę, a teraz także warkocze.
Takich momentów jest w książce więcej. Dzięki nim młody czytelnik może zrozumieć, że wojna odbierała dzieciom również codzienność, poczucie bezpieczeństwa, własne rzeczy i możliwość normalnego dorastania.
Jedna z najbardziej charakterystycznych scen rozgrywa się podczas przymusowej pracy we Wrocławiu. Dwunastoletnia Marysia zostaje skierowana do kuchni, gdzie codziennie ma obierać dwa wiadra ziemniaków. Żeby wykonać pracę, wymyśla „kartoflane przedszkole”. Ziemniaki stają się jej dziećmi, a obieranie – zdejmowaniem im płaszczyków i ubranek. Joanna Papuzińska zwraca uwagę we wstępie właśnie na tę dziecięcą wyobraźnię, która pozwala Marysi zachować część własnego świata nawet podczas ciężkiej pracy.
W książce ważna jest również rodzina. Rodzice Marysi pracują w szpitalu. Matka pomaga żydowskim dzieciom, przygotowuje dla nich jedzenie i później robi wszystko, aby ochronić własne dzieci. Rodzeństwo również angażuje się w pomoc i konspirację. Wojna wielokrotnie rozdziela rodzinę, a po jej zakończeniu przez długi czas nie wiadomo, kto przeżył i gdzie się znajduje.
Powrót do Warszawy również nie oznacza powrotu do dawnego życia. Miasto jest zniszczone. Rodzina szuka mieszkania i próbuje zacząć od początku. Marysia po raz kolejny musi zmierzyć się ze stratą swojej lalki, tym razem podejmując decyzję samodzielnie – sprzedaje ją, aby zdobyć pieniądze na lekarstwo dla chorej mamy.
Dzięki podobnym scenom książka mówi o wojnie bez oddalania jej od doświadczeń młodego czytelnika.
„Wojenne lalki Marysi” nie kończą się wraz z zakończeniem wojny. W ostatniej części pojawia się również pytanie o to, co dzieje się z dzieckiem, które dorastało w takich warunkach.
Maria Krysiak przyznaje po latach, że doświadczenia wojenne pozostały z nią przez całe życie. Wspomina, że wojenny świat zapamiętała jako pozbawiony kolorów, a po zakończeniu wojny miała poczucie, że barwy wróciły. Pisze też o kolejnych rocznicach 1 września, które przywoływały wspomnienia z dzieciństwa.
Na końcu książki znalazły się informacje o dalszych losach Marysi oraz rodzinne fotografie. Czytelnik może zobaczyć prawdziwe osoby, które wcześniej poznał jako bohaterów opowieści: rodziców Marysi, jej rodzeństwo, dorosłą Marię, jej męża i dzieci. Maria Krysiak wyszła za Jana Berwida. Wspólnie wychowali pięcioro dzieci i przeżyli razem ponad pięćdziesiąt lat.
„Wojenne lalki Marysi” mogą być pierwszą lekturą o II wojnie światowej dla młodszych dzieci, szczególnie tych, które zaczynają interesować się historią lub spotykają się z tym tematem w szkole. Książka nadaje się także do wspólnego czytania z rodzicem, dziadkami albo nauczycielem. Daje dużo tematów do rozmowy: o powstaniu warszawskim, okupacji, pomocy innym, rodzinie, stracie, pamięci i o tym, jak wielkie wydarzenia historyczne wyglądały z perspektywy dzieci.
Wydanie z 2026 roku jest wydaniem poprawionym i uzupełnionym. Autorką okładki i ilustracji jest Anna Jamróz.
To książka przeznaczona dla młodego odbiorcy, ale oparta na prawdziwym doświadczeniu osoby, która tę historię przeżyła. Dzięki temu może być jednocześnie lekturą, pierwszą lekcją historii i punktem wyjścia do rozmowy o wojennych losach dzieci.
Agnieszka Cybulska
Wydawnictwo Literatura
