zniszczone skarby kultury w Sudanie

Zniszczone skarby kultury w Sudanie – dramat, który wstrząsnął światem

Wojna w Sudanie pochłonęła tysiące istnień, ale jej ofiarą padło także to, co wydawało się niezniszczalne – ślady dawnych cywilizacji. W zgliszczach muzeów i świątyń leżą zniszczone skarby kultury w Sudanie, a wraz z nimi pamięć o królach i królowych, którzy przez wieki kształtowali tożsamość regionu. Eksperci ostrzegają, że utrata tych bezcennych świadectw przeszłości to nie tylko materialna strata, lecz także cios w samą duszę narodu.

Strzały, pożary i chaos wojny domowej odcisnęły swoje piętno nie tylko na milionach mieszkańców Sudanu, ale również na jego dziedzictwie kulturowym. Jak podaje Reuters, w Narodowym Muzeum w Chartumie wśród potłuczonych szyb, łusek po nabojach i porozrzucanych fragmentów ceramiki leżą bezcenne świadectwa starożytnej historii. To miejsce, położone w stolicy, nieopodal ujścia Nilu Błękitnego i Białego, jeszcze kilka lat temu przyciągało turystów i badaczy z całego świata. Dziś przypomina obraz ruiny.

Konflikt, który wybuchł w kwietniu 2023 roku pomiędzy siłami rządowymi generała Abdela Fattaha Burhana a paramilitarnymi oddziałami Rapid Support Forces (RSF) dowodzonymi przez generała Mohameda Hamdana Dagalo „Hemeti”, pochłonął według szacunków już ponad 150 tysięcy ofiar cywilnych. Ale jak podkreślają historycy i archeolodzy, wojna toczy się także na innym polu – o pamięć i tożsamość narodu.

Muzeum było niezwykle zniszczone. Wiele artefaktów zostało skradzionych, a każdy przedmiot w tym miejscu ma swoją historię – powiedział Rehab Kheder Al-Rasheed, szefowa komitetu ds. zabezpieczania muzeów i stanowisk archeologicznych w Chartumie.

Zniszczone skarby kultury w Sudanie – skala strat

Według Ikhlas Abdullatif, dyrektorki sektora muzeów w Narodowej Korporacji ds. Zabytków i Muzeów Sudanu, w całym kraju odnotowano już około 4 tysięcy zaginionych zabytków.

  • W samej stolicy zniknęły setki cennych przedmiotów.
  • W Darfurze, w miastach Nyala i El Geneina, zaginęło ponad 700 eksponatów.
  • W El Geneina podczas ostrzału zginął kustosz muzeum.

Jak zauważa portal Welt.de, niektóre z tych przedmiotów pojawiły się później na czarnym rynku. Część sprzedawano nawet na platformach internetowych za kilkaset euro, zanim zostały usunięte z ofert. UNESCO potwierdziło, że liczne artefakty trafiają przez granicę do Libii czy Sudanu Południowego, a następnie do prywatnych kolekcji.

To nie tylko rabunek, ale próba wymazania tożsamości i historii tego kraju – podkreśla Ghalia Garelnabi, dyrektorka Narodowego Muzeum.

Meroe i piramidy w nubijskiej pustyni

Nie tylko Chartum jest świadkiem tragedii. W pustynnych krajobrazach północnego Sudanu stoją piramidy w Meroe – część dziedzictwa UNESCO i dawną stolicę królestwa Kusz, które od VIII wieku p.n.e. aż do IV wieku n.e. rządziło potężnym imperium rozciągającym się od Morza Śródziemnego po środkową Afrykę.

Jak podaje Welt.de, strażniczka stanowiska, Fozia Khalid, codziennie o świcie pojawia się przy piramidach, choć od dwóch lat turyści tam nie docierają. „USA, Węgry, Hiszpania, Norwegia…” – wylicza w starym księgozbiorze wpisy odwiedzających, które urywają się w marcu 2023 roku, tuż przed wybuchem wojny.

Skutki wojny na tej strefie są widoczne. Misje archeologiczne już tu nie przyjeżdżają. Deszcze i powodzie spowodowały szkody, których nikt nie naprawia. To długofalowe zagrożenie dla miejsca światowego dziedzictwa – tłumaczy archeolog Mahmour Suliman Bashir, opiekun Meroe.

Zabytki, które przetrwały i te, które zniknęły

W Chartumie wciąż można zobaczyć ocalałą siedmiotonną granitową statuę króla Taharqi – jednego z najsłynniejszych „czarnych faraonów”, którzy przez sto lat panowali nad Egiptem. Jednak inne skarby zostały roztrzaskane, a część – jak świątynia Buhen, zbudowana około 1500 r. p.n.e. przez egipską królową Hatszepsut – poważnie ucierpiała w walkach.

Zniszczenia dotknęły też Pałac Prezydencki w Chartumie oraz Muzeum Republikańskie, gdzie do dziś w zgliszczach leżą spalone zabytkowe samochody i medale historyczne. Podobny los spotkał Muzeum Domu Khalifa w Omdurmanie, niedawno odrestaurowane dzięki wsparciu Wielkiej Brytanii.

Jak podkreślają eksperci, wartość strat nie ogranicza się do materialnej. Archeologia może pomóc w budowaniu pokoju i jedności, łącząc ludzi wokół wspólnej historii. Ale dziś? Dziś wszystkie nasze wysiłki legły w gruzach. To zbrodnia przeciwko narodowi sudańskiemu – mówi Mahmour Suliman Bashir.

Nadzieja i przeszkody w odbudowie

Koszty odbudowy i zabezpieczenia zabytków Ikhlas Abdullatif szacuje nawet na 100 milionów dolarów. To kwota trudna do wyobrażenia w państwie, którego gospodarka jest zrujnowana, a ludność walczy o podstawowe środki do życia.

Do 2023 roku w Sudanie działało około 45 misji archeologicznych z całego świata. Dziś wszystkie są zawieszone. Jak czytamy w oświadczeniu archeologów, bez ich powrotu odbudowa miejsc światowego dziedzictwa jest praktycznie niemożliwa.

Mamy nadzieję, że – jeśli Bóg pozwoli – misje powrócą i będą kontynuować swoją pracę – dodaje z nadzieją Rehab Kheder Al-Rasheed.

Zniszczone skarby kultury w Sudanie – apel do świata

UNESCO już w 2024 roku ostrzegało, że zagrożenie dla sudańskiego dziedzictwa osiągnęło bezprecedensową skalę. Organizacja wezwała domy aukcyjne, handlarzy sztuką i prywatnych kolekcjonerów, aby nie uczestniczyli w nielegalnym obrocie zabytkami.

Historia Sudanu to nie tylko opowieść o wojnie i cierpieniu, ale również o cywilizacji, która przez tysiąclecia łączyła Afrykę z Bliskim Wschodem. Wpisane na listę światowego dziedzictwa stanowiska – Dżabal Barkal, kompleksy z regionu Napata czy piramidy w Meroe – to skarby, których utrata byłaby nie tylko tragedią dla mieszkańców Sudanu, lecz także dla całej ludzkości.


Źródła: Sudan Tribune, UNESCO, Reuters, Welt
Fot. poglądowa, piramidy w Meroe, CC BY-SA 2.0

Comments are closed.