21 lipca 1798 roku miała miejsce bitwa pod piramidami

Gdy 19 maja 1798 r. z Tulonu wyruszała olbrzymia eskadra transportowa, złożona z ogromnej liczby statków, na których pokładzie znajdowało się ok. 35 tys. żołnierzy, jedynie kilka najważniejszych osób w państwie, poza samymi żołdakami, znało prawdziwy cel wyprawy. Jej pierwszy postój miał miejsce na Malcie, którą zajęto po krótkim szturmie 12 czerwca. Zaraz potem flota udała się w stronę Egiptu tj. prawdziwego celu eskapady Francuzów, którzy wylądowali 23 czerwca u jego brzegów w pobliżu Aleksandrii (zdobyta 2 lipca). Następnie armia francuska najkrótszą drogą wiodącą przez pustynię skierowała się w stronę Kairu.

W związku ze zbliżającym się napastnikiem namiestnicy Egiptu – Ibrahim Pasza i Murad Bej – postanowili stawić mu czoła przed Kairem, wybierając na miejsce starcia wioskę Embabeh, leżącą u stóp starożytnych piramid. Armia muzułmańska składała się w zdecydowanej części z janczarów i fellachów tj. zwykłych chłopów posiłkujących się armatami ustawionymi w wiosce, resztę 60 – tysięcznej armii stanowili Mamelucy (nawet 6 tys. lub więcej). Liczebność Francuzów oscylowała ok. 30 tys. ludzi bez kawalerii, gdyż jazda była spieszona na skutek braku koni.

Domyślając się taktyki Mameluków Napoleon rozkazał swoim trzem dywizjom ustawić się w trzy olbrzymie czworoboki. Jeden z jego dowódców, Maximillien Caffarelli, rzekł wówczas : „Uczeni i osły do środka!” Z kolei Bonaparte przemawiając do żołnierzy rzekł znamienne już słowa – „Songez que du haut de ces monuments quarante siècles vous contemplent” („Żołnierze! Pamiętajcie, że czterdzieści wieków patrzy na was z wysokości tych pomników”). Bitwa rozstrzygnęła się już na początku, gdy ponawiane ciągle szarże konnicy mameluckiej nie przynosiły efektu i załamywały się w ogniu nieugiętych i spokojnych batalionów francuskich, które zadały atakującym olbrzymie straty. W międzyczasie mniej naciskana dywizja gen. dyw. Bona zdobyła atakiem na bagnety wioskę, tym samym przekonując Murad Beja o bezsensowności dalszej walki, tym bardziej, że pole bitwy zaczęli opuszczać janczarzy i fellachowie, a artyleria została stracona. Straty francuskie wyniosły ok. 120 zabitych, zaś muzułmanów poległo ponad 6000, a około 1000 wzięto do niewoli. Gros sił Mameluków wycofał się w kierunku Górnego Egiptu, zaś reszta niedobitków w stronę Syrii, tym samym otwierając Napoleonowi drogę do Kairu, zajętego najprawdopodobniej 22 lipca.

W bitwie tej nie zwyciężył geniusz Bonapartego, lecz zwyczajnie udowodniono wyższość oręża europejskiego i taktyki białych armii w starciu nawet z liczniejszymi orientalnymi wojskami.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*