Tego dnia 1971 w szpitalu w Trzebnicy dr Ryszard Kocięba przeprowadził pierwszą w Europie udaną operację przyszycia ręki
Na sali bez mikroskopu, z atlasem chirurgicznym pod ręką, zapadła decyzja, na którą mało kto się porywał. W Trzebnicy dr Ryszard Kocięba z zespołem przeprowadził pierwszą w Europie udaną replantację ręki. Pacjent odzyskał sprawność, a zabieg stał się punktem zwrotnym w leczeniu urazów kończyny górnej.
27 listopada 1971 roku w Szpitalu Powiatowym w Trzebnicy wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło historię europejskiej chirurgii. Dr Ryszard Kocięba, wówczas 38-letni ordynator oddziału chirurgicznego, przeprowadził pierwsze w Europie udane przyszycie ręki – operację, która jeszcze niedawno wydawała się niemożliwa. Bez mikroskopów, bez nowoczesnych szwów, w czasach, gdy mikrochirurgia była dopiero w powijakach, polski chirurg wykonał zabieg, który przeszedł do historii światowej medycyny.
W skrócie:
- Dr Ryszard Kocięba w 1971 roku w Trzebnicy przeprowadził pierwsze przyszycie ręki w Europie. Pacjentem był Józef Maszkiewicz, który odciął rękę piłą tarczową i sam przyniósł ją do szpitala.
- Operacja trwała osiem godzin i zakończyła się pełnym sukcesem, mimo braku mikroskopów i specjalistycznych narzędzi.
- Rok później powstał w Trzebnicy Ośrodek Replantacji Kończyn, kierowany przez Kociębę.
- Profesor opracował pionierskie techniki przeszczepów kciuka i całych kończyn.
- Po jego śmierci w 2005 roku zespół przeprowadził pierwszą w Polsce transplantację ręki od zmarłego dawcy. Dr Kocięba został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i pochowany we Wrocławiu.
Dr Ryszard Kocięba – od ucznia prof. Wiktora Brossa do pioniera mikrochirurgii
Ryszard Kocięba urodził się 19 maja 1933 roku, a zmarł 26 września 2005 roku. Był chirurgiem i anestezjologiem, profesorem chirurgii ogólnej oraz twórcą Instytutu Replantacji Kończyn w Trzebnicy. Jego droga zawodowa zaczęła się we Wrocławiu, gdzie był uczniem prof. Wiktora Brossa – wybitnego chirurga, który jako pierwszy w Polsce przeprowadził przeszczep nerki od żywego dawcy i operację na otwartym sercu.
Właśnie od Brossa młody lekarz nauczył się odwagi i precyzji, które wkrótce miały zaowocować przełomem. Kocięba nie tylko operował, ale też uczył innych – z jego zespołu wyrosły pokolenia specjalistów, którzy stworzyli polską szkołę mikrochirurgii.
Był również mężem Lidii Kocięby, chirurga i współtwórczyni trzebnickiego ośrodka. Po jej śmierci w 2000 roku kontynuował pracę, rozwijając techniki replantacji kończyn. Wprowadził m.in. nowatorską metodę przyszywania w miejsce utraconego kciuka drugiego palca stopy, a w połowie lat 80. dokonał pierwszej w Polsce replantacji całej stopy.
Pacjent i cud nadgarstka – historia Józefa Maszkiewicza
Pacjentem, któremu dr Kocięba uratował rękę, był Józef Maszkiewicz, 20-letni pracownik wrocławskiego Pafawagu. Po pracy w fabryce wagonów dorabiał na wsi, tnąc drewno na opał. Podczas jednego z takich dni maszyna zadrżała, piła odbiła się od sęku i w mgnieniu oka odcięła mu dłoń.
Mężczyzna, zachowując zimną krew, obwiązał krwawiący kikut paskiem, a odciętą dłoń włożył do worka po cemencie. Gdy przyjechało pogotowie, uparł się, że nie pojedzie do szpitala bez ręki. Ta determinacja – jak się później okazało – uratowała mu sprawność.
W szpitalu w Trzebnicy przyjął go dr Ryszard Kocięba, który po krótkiej naradzie z zespołem podjął decyzję: spróbują przyszyć rękę. Operacja trwała osiem godzin. Zespół nie miał mikroskopu, a nici naczyniowe, których użyto, pochodziły z zapasów kliniki we Wrocławiu. Chirurdzy, nie mając doświadczenia w chirurgii ręki, tuż przed zabiegiem przestudiowali atlas chirurgiczny, ucząc się z ilustracji, jak zszywać ścięgna i naczynia.
Jak wspominał później dr Kocięba: Byłem potwornie skupiony. A gdy w końcu z tętnicy popłynęła krew, byłem strasznie szczęśliwy.
Pierwsze przyszycie ręki w Europie – operacja, która zdefiniowała nową erę chirurgii
Zabieg zakończył się pełnym sukcesem. W ciągu godziny od wypadku Maszkiewicz znalazł się w szpitalu, więc czas niedokrwienia kończyny był krótki – to zwiększyło szanse powodzenia. Operacja przeszła do historii jako pierwsze przyszycie ręki w Europie, a zaledwie druga taka udana replantacja na świecie (pierwszą przeprowadzono w Szwajcarii).
Wszystko sprzyjało sukcesowi: wypadek wydarzył się niedaleko Trzebnicy, amputacja nastąpiła na wysokości nadgarstka, co było anatomicznie korzystne, lekarze byli akurat na miejscu, bo tragedia miała miejsce przed południem.
Po zabiegu pacjent wrócił do pełni sił, a kilka lat później zyskał niespodziany dowód skuteczności operacji – podczas bójki złamał krzesło na głowie przeciwnika… przyszytą ręką.
Narodziny Instytutu Replantacji Kończyn w Trzebnicy
Rok po tej operacji, w 1972 roku, w Trzebnicy powstał Ośrodek Replantacji Kończyn, późniejszy Instytut. Choć początkowo był to tylko oddział chirurgii ogólnej, zespół Kocięby stworzył unikatowe w skali kraju miejsce, gdzie ratowano kończyny z całej Polski. Chorzy przyjeżdżali z Białegostoku, Przemyśla czy Katowic – z nadzieją, że odzyskają to, co wydawało się stracone.
Zespół Kocięby wprowadzał coraz nowocześniejsze techniki mikrochirurgiczne. W latach 70. profesor opracował metodę przeszczepiania palca ze stopy w miejsce kciuka, a pod koniec dekady jego zespół przeprowadził pierwszą taką operację w Polsce.
Jak wspominał prof. Jerzy Jabłecki, późniejszy kierownik ośrodka: Szef pojechał na staż do Chin, gdzie wymyślono tę metodę, a my wprowadziliśmy ją w życie. W 1979 roku wykonaliśmy pierwszą taką operację w Trzebnicy. Znaleźliśmy się w światowym trendzie.
Dziedzictwo prof. Ryszarda Kocięby i kontynuacja jego pracy
Po śmierci profesora w 2005 roku, jego dzieło kontynuowali uczniowie. W 2006 roku zespół z Trzebnicy dokonał pierwszej w Polsce transplantacji ręki od zmarłego dawcy, której pacjentem był Leszek Opoka. Zabieg zakończył się sukcesem, a ręka funkcjonuje do dziś. Do tej pory przeprowadzono tam siedem udanych transplantacji, w tym przypadek przyszycia obu rąk u jednego pacjenta.
Z Trzebnicy wyszło wielu wybitnych chirurgów, a ośrodek ten do dziś uznawany jest za jeden z najlepszych w Europie w zakresie mikrochirurgii i replantacji kończyn.
Prof. Jerzy Jabłecki wspominał swojego nauczyciela z szacunkiem: Był perfekcyjny w działaniu. Jeśli coś robił, musiało być dopracowane w każdym szczególe. Zawsze walczył o kończynę do samego końca.
Poza salą operacyjną profesor miał drugie oblicze – był zapalonym myśliwym i członkiem Koła Łowieckiego „Knieja” oraz współzałożycielem Pipe Club Wrocław. Jego codzienność toczyła się między chirurgią a naturą. Lubił żartować, słuchać muzyki podczas operacji i wierzył, że skupienie nie wyklucza ludzkiego ciepła. W sali operacyjnej często grały nagrania Mieczysława Fogga, a szczególnie Pieśń o matce.
Profesor został uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1997) i spoczywa na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Jego dziedzictwo trwa nie tylko w pamięci uczniów, lecz także w setkach pacjentów, którzy dzięki jego pracy odzyskali to, co wydawało się utracone – sprawność, nadzieję i wiarę w możliwości medycyny.
Źródła:
- 52 lata temu dr Ryszard Kocięba jako pierwszy w Europie przyszył odciętą kończynę. Kto był pacjentem?, National Geographic [dostęp: 26.10.2025].
- Migdał Robert, Odciętą rękę lekarze przyszywali przy piosenkach Mieczysława Fogga (ROZMOWA), Wrocław Nasze Miasto [dostęp: 26.10.2025].
Fot. poglądowa