Tego dnia 2008 roku teksańskie organy ścigania odgrodziły ranczo YFZ FLDS. Docelowo 533 kobiety i dzieci trafiły pod opiekę państwa
Helikoptery krążyły nad pustynnym ranczem, gdy uzbrojeni funkcjonariusze otoczyli teren. Ranczo YFZ FLDS, zamknięta społeczność żyjąca według własnych zasad, stało się celem największej interwencji służb w historii Teksasu. Setki kobiet i dzieci zabrano pod opiekę państwa, a władze odkryły mroczne sekrety ukryte za wysokimi murami.
Ranczo Tęsknoty za Syjonem (ang. Yearning for Zion Ranch, w skrócie Ranczo YFZ) było osadą należącą do Fundamentalistycznego Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (FLDS). Znajdowało się w pobliżu Eldorado, w hrabstwie Schleicher w stanie Teksas, na terenie o powierzchni 1700 akrów (ok. 690 hektarów). Społeczność liczyła nawet 700 osób, a jej członkowie byli wyznawcami fundamentalistycznego odłamu mormonizmu.
W kwietniu 2014 roku stan Teksas przejął pełną własność nad nieruchomością, zarówno pod względem prawnym, jak i fizycznym. Pięć lat później, w 2019 roku, rozpoczęto proces sprzedaży rancza na rzecz ETG Properties LLC, firmy z siedzibą w Dallas, która wcześniej wydzierżawiała ten teren na potrzeby szkoleń wojskowych oraz treningów organów ścigania.
Ranczo YFZ znajdowało się 72 kilometry na południowy zachód od San Angelo i 6 kilometrów na północny wschód od Eldorado. Zostało założone przez członków FLDS, którzy wyjechali z Hildale w stanie Utah oraz Colorado City w Arizonie. Decyzja o przeprowadzce była reakcją na rosnącą kontrolę ze strony mediów, aktywistów anty-poligamicznych oraz organów ścigania.
Warren Jeffs i tajne wspólnoty
Podczas niedzielnego nabożeństwa 10 sierpnia 2003 roku, przywódca FLDS, Warren Jeffs, ogłosił, że społeczność Short Creek (obejmująca Hildale i Colorado City) utraciła boskie błogosławieństwo kapłaństwa. Po tym kazaniu zawiesił wszystkie dalsze spotkania religijne, choć nadal pozwalał wyznawcom na składanie mu dziesięciny oraz innych ofiar.
Po tej decyzji Jeffs skoncentrował się na tworzeniu “krain schronienia”, czyli tajnych wspólnot, które miały stanowić bezpieczne miejsce dla wyznawców FLDS. Jedną z nich było Ranczo YFZ, które w wewnętrznych dokumentach sekty funkcjonowało pod kryptonimem R17.
Zakup i rozbudowa rancza YFZ
W 2003 roku firma YFZ Land LLC, kierowana przez Davida S. Allreda, nabyła nieruchomość za 700 000 dolarów. Allred początkowo deklarował, że teren zostanie przeznaczony na korporacyjny azyl myśliwski. Nawet po tym, jak mieszkaniec Hildale, William Benjamin Johnson, został oskarżony o bezprawne odstrzał jeleni białoogonowych na tym terenie, Allred nie zmieniał swojej wersji wydarzeń. Dopiero później przedstawiciele rancza przyznali, że w rzeczywistości teren ten miał służyć jako ośrodek mieszkalny FLDS.
Struktura i infrastruktura osady YFZ
Na ranczu zamieszkało około 500 osób, głównie przybyłych z Arizony i Utah. W skład kompleksu wchodziły m.in.:
- monumentalna świątynia, której fundamenty zostały poświęcone 1 stycznia 2005 roku przez Jeffsa,
- zakład utylizacji odpadów,
- rezydencja o powierzchni 2700 m² przeznaczona dla Warrena Jeffsa,
- dom zgromadzeń,
- kilka dużych budynków mieszkalnych z bali i betonu.
Ranczo było dobrze zaopatrzone pod względem samowystarczalności – znajdowały się tam generatory prądu, ogrody, silos zbożowy oraz kamieniołom, z którego pozyskiwano materiały budowlane do wznoszenia świątyni.
Koszt budowy kompleksu oszacowano na 3 miliony dolarów, jednak FLDS zostało ukarane grzywną w wysokości ponad 34 000 dolarów za nieprzestrzeganie przepisów środowiskowych, głównie w zakresie nielegalnego mieszania betonu bez wymaganych pozwoleń.
Ranczo Tęsknoty za Syjonem było jednym z najważniejszych ośrodków Fundamentalistycznego Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Miało służyć jako bezpieczna przystań dla członków FLDS uciekających przed nadzorem organów ścigania i opinii publicznej. Przez lata funkcjonowało jako samowystarczalna osada, jednak w 2014 roku zostało przejęte przez władze stanowe, a pięć lat później rozpoczęto proces jego sprzedaży na potrzeby szkoleń wojskowych i policyjnych. Jego historia pozostaje przykładem zamkniętej społeczności religijnej, która funkcjonowała na własnych zasadach, aż do interwencji państwowych instytucji.
Nalot na ranczo YFZ w kwietniu 2008 roku
29 marca 2008 roku lokalna gorąca linia schroniska dla ofiar przemocy domowej otrzymała telefon od kobiety podającej się za Sarę – 16-letnią dziewczynę rzekomo wykorzystywaną fizycznie i seksualnie na Ranczu Yearning for Zion (YFZ). Zgłoszenie wywołało natychmiastową reakcję organów ścigania w stanie Teksas, prowadząc do szeroko zakrojonej operacji na terenie rancza. Późniejsze dochodzenie wykazało, że telefon został wykonany przez Rozitę Swinton, dorosłą kobietę, która wcześniej była już aresztowana za składanie fałszywych zawiadomień, podając się za maltretowane dziewczęta.
Pomimo tego organy ścigania i służby ochrony dzieci przystąpiły do akcji, rozpoczynając 3 kwietnia 2008 roku operację na terenie rancza. W oczekiwaniu na możliwy opór ze strony członków Fundamentalistycznego Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (FLDS), na miejscu rozmieszczono oddziały SWAT, pojazdy taktyczne i policyjne helikoptery. Ostatecznie jednak nie odnotowano żadnego zorganizowanego oporu.
Przedstawiciele władz stwierdzili, że dzieci „były maltretowane lub znajdowały się w bezpośrednim zagrożeniu wykorzystywania”. W toku przeszukania żołnierze oraz urzędnicy opieki nad dziećmi przeprowadzili kontrolę całego rancza, w tym sejfów świątynnych, skarbców, zamkniętych szuflad biurek i łóżek. Odnalezione dowody sugerowały, że w jednej z części świątyni mogło dochodzić do współżycia mężczyzn powyżej 17. roku życia z nieletnimi dziewczętami.
Ewakuacja dzieci i działania Służb Ochrony Dzieci
Podczas dalszego dochodzenia Służby Ochrony Dzieci (CPS) przyznały, że nie znaleziono dowodów na wykorzystywanie najmłodszych dzieci, a także że nastolatkowie płci męskiej nie byli ofiarami przemocy fizycznej ani seksualnej. Mimo to Darrell Azar, rzecznik CPS, stwierdził, że na ranczu trwał systematyczny proces przygotowywania dziewcząt do zawierania tzw. „duchowych małżeństw” ze znacznie starszymi mężczyznami zaraz po osiągnięciu dojrzałości płciowej, a niektóre z nich zaszły w ciążę.
Sędzia Barbara Walther z 51. Sądu Okręgowego wydała nakaz usunięcia wszystkich dzieci w wieku 17 lat i młodszych z rancza. W wyniku tej decyzji 462 dzieci trafiło do tymczasowego aresztu stanowego. Przebywały one w Fort Concho oraz w pawilonie Wells Fargo w San Angelo. Ponad 100 dorosłych kobiet dobrowolnie opuściło ranczo, aby towarzyszyć dzieciom.
Dzieci poniżej czwartego roku życia mogły pozostać z matkami do czasu przeprowadzenia badań DNA mających na celu ustalenie ich tożsamości oraz więzi rodzinnych. Po zakończeniu testów jedynie niemowlęta poniżej 18. miesiąca życia mogły pozostać ze swoimi matkami na czas nieokreślony.
Reakcja społeczna i zakończenie operacji
Była członkini Kościoła FLDS, Carolyn Jessop, przybyła na miejsce 6 kwietnia, aby spróbować połączyć swoje dwie córki z ich przyrodnim rodzeństwem. Stwierdziła, że działania w Teksasie różniły się od słynnego nalotu na Short Creek w Arizonie w 1953 roku.
Miesiąc wcześniej Jessop uczestniczyła w przemówieniu w Teksasie, podczas którego powiedziała: W Eldorado zbrodnie weszły na zupełnie nowy poziom. Myśleli, że ujdzie im na sucho więcej, ale Teksas nie będzie stanem, który będzie tak tolerancyjny wobec tych zbrodni jak Arizona i Utah.
Do 8 kwietnia 2008 roku z rancza usunięto 533 kobiety i dzieci. 10 kwietnia organy ścigania zakończyły przeszukanie posiadłości, oddając ją ponownie pod kontrolę Kościoła FLDS.
Skarga matek na decyzje sądu
Matki dzieci odebranych z rancza YFZ, reprezentowane przez Texas RioGrande Legal Aid, wystąpiły do sądu o wydanie nakazu mandamus przeciwko sędzi Barbarze Walther. W prawie teksańskim decyzje dotyczące pilnego odebrania dzieci nie podlegają zwykłej procedurze odwoławczej, dlatego rodzice musieli skorzystać z nadzwyczajnego środka prawnego. Nakaz mandamus jest wydawany jedynie w sytuacji, gdy jednoznacznie stwierdza się nadużycie władzy przez urzędnika państwowego.
22 maja 2008 roku sąd apelacyjny wydał orzeczenie stwierdzające, że podczas pierwszej rozprawy nie przedstawiono wystarczających dowodów, które uzasadniałyby utrzymywanie dzieci pod opieką państwa. Sąd wskazał, że sędzia Walther nadużyła swojego prawa do decyzyjnego rozstrzygania sprawy, podtrzymując decyzję o odebraniu dzieci. W orzeczeniu podkreślono:
Departament nie przedstawił żadnych dowodów na zagrożenie dla zdrowia fizycznego i bezpieczeństwa dzieci płci męskiej lub żeńskiej, które nie osiągnęły dojrzałości płciowej.
Sąd nakazał zwrócenie dzieci rodzinom w ciągu 10 dni. Służby Ochrony Dzieci (CPS) zapowiedziały, że spróbują uchylić tę decyzję. Jednak 29 maja Sąd Najwyższy Teksasu odmówił wydania mandamus przeciwko sądowi apelacyjnemu, co oznaczało, że CPS było zobowiązane do zwrócenia wszystkich dzieci. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że z akt sprawy, którymi dysponujemy, wynika, że zabranie dzieci nie było uzasadnione.
Sąd dodał jednak, że chociaż dzieci powinny wrócić do rodzin, można zastosować inne środki ochronne dla ich bezpieczeństwa.
Legalność nakazów przeszukania i pierwsze wyroki
W dniach 12–15 maja 2009 roku w hrabstwie Tom Green w Teksasie odbyło się przesłuchanie dotyczące zgodności z konstytucją oraz legalności nakazów przeszukania rancza YFZ wydanych w kwietniu 2008 roku. 2 października 2009 roku sędzia Barbara Walther odrzuciła wniosek obrony o utajnienie dowodów skonfiskowanych z rancza, uzasadniając to tym, że: Sąd stwierdza, że oferta pozwanych dotycząca dowodu na umyślne kłamstwa zawarte w oświadczeniach pod przysięgą o prawdopodobnej przyczynie na poparcie dwóch nakazów nie jest poparta wiarygodnymi dowodami.
W wyniku śledztwa zapadły pierwsze wyroki:
- 10 listopada 2009 roku Raymond Jessop został skazany na 10 lat więzienia i grzywnę w wysokości 8 000 dolarów za napaść seksualną na 16-letnią dziewczynę.
- 18 grudnia 2009 roku Allan Keate otrzymał wyrok 33 lat więzienia za spłodzenie dziecka z 15-latką.
- 22 stycznia 2010 roku Michael George Emack nie przyznał się do zarzutów napaści seksualnej i został skazany na 7 lat więzienia.
- 5 lutego 2010 roku sędzia Steven F. Conn zatwierdził porozumienie, na mocy którego dowody skonfiskowane na ranczu YFZ nie mogły zostać wykorzystane w procesach karnych Warrena Jeffsa w Arizonie.
Skazanie Warrena Jeffsa i kolejne procesy
We wrześniu 2007 roku sąd w Utah uznał Warrena Jeffsa za winnego gwałtów i skazał go na 10 lat więzienia do dożywocia. Jednak 27 lipca 2010 roku Sąd Najwyższy Utah uchylił wyrok z powodu błędu w instrukcjach ławy przysięgłych. Jeffs został poddany ekstradycji do Teksasu, gdzie stanął przed sądem w związku z nowymi zarzutami.
9 sierpnia 2011 roku ława przysięgłych uznała go za winnego napaści seksualnej na 12- i 15-letnie dziewczęta, co skutkowało wyrokiem dożywocia plus 20 lat więzienia oraz grzywną w wysokości 10 000 dolarów.
W kolejnych latach skazano następnych członków FLDS:
- 19 marca 2010 roku Merril Leroy Jessop otrzymał 75 lat więzienia za napaść seksualną na dziecko.
- 15 kwietnia 2010 roku Lehi Barlow Jeffs nie przyznał się do bigamii i napaści seksualnej, unikając procesu, i został skazany na 8 lat więzienia.
- 22 czerwca 2010 roku Abram Harker Jeffs również został uznany za winnego napaści seksualnej na dziecko.
Te wydarzenia zakończyły długi proces sądowy wymierzony w przywódców i członków sekty FLDS, którzy przez lata dopuszczali się przestępstw seksualnych i bigamii na terenie rancza YFZ.
Kontrowersje wokół Rozity Swinton
Rozita Swinton, mieszkanka Colorado Springs, od lat dzwoniła na numer alarmowy, podszywając się pod młode dziewczęta i składając fałszywe zgłoszenia. Była podejrzewana o bycie osobą, która podała się za „Sarę” – rzekomą nastolatkę skarżącą się na znęcanie się w społeczności Fundamentalistycznego Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (FLDS). Kobiety z tej grupy religijnej nie znały żadnej osoby o tym imieniu, uznając zgłoszenie za fałszywe. Mimo to Child Protective Services (CPS, teksańskie służby ochrony dzieci) traktowało Sarę jako rzeczywistą ofiarę do maja, kiedy to jej sprawa została umorzona, co oznaczało, że osoba ta nigdy nie istniała.
Swinton miała na swoim koncie wiele fałszywych telefonów do służb w różnych stanach, często wywołując akcje policyjne na dużą skalę. Flora Jessop, aktywistka zajmująca się sprawami ofiar FLDS, nagrała niemal 40 godzin rozmów telefonicznych prowadzonych przez Swinton przed i po nalocie na ranczo Yearning for Zion (YFZ). Swinton wcielała się w postać Sarah Barlow oraz jej siostry Laury, opowiadając o przemocy domowej, gwałcie i próbie otrucia przez inne żony jej 50-letniego męża. W rzeczywistości Swinton miała wówczas 33 lata, nie była zamężona ani nie miała dzieci.
Według doniesień Associated Press, strażnik teksański Brooks Long skontaktował się z władzami Kolorado w sprawie numeru telefonu powiązanego ze zgłoszeniem na ranczu YFZ. Choć CPS podjęło działania na podstawie dodatkowych dowodów, niektórzy komentatorzy oraz Flora Jessop wyrazili uznanie dla Swinton, twierdząc, że jej działania, nawet jeśli nieuczciwe, pozwoliły na ujawnienie domniemanych przypadków wykorzystywania dzieci.
Spór o wiek i decyzje CPS
Podczas interwencji Child Protective Services na ranczu YFZ niektóre osoby, uznane początkowo za nieletnie, okazały się dorosłe. Przykładem była Louisa Bradshaw Jessop, która 13 maja urodziła syna. CPS zaklasyfikowało ją jako 17-latkę, mimo że jej mąż przedstawił akt urodzenia i prawo jazdy, dowodzące, że miała 22 lata. Adwokat reprezentujący CPS wyjaśnił, że urzędnicy nie mogą oceniać wieku jedynie na podstawie wyglądu.
Rzecznik FLDS oskarżył CPS o przetrzymywanie kobiety w areszcie, by uniemożliwić jej opiekę nad dzieckiem. Louisa była jedną z 27 osób, o których wieku CPS posiadało sprzeczne informacje. Ostatecznie 22 maja CPS ogłosiło, że połowa domniemanych nastoletnich matek była dorosła, niektóre z nich miały nawet 27 lat, a jedna kobieta, wpisana jako nieletnia matka, nigdy nie była w ciąży.
Krytyka interwencji na ranczu YFZ FLDS
Interwencja CPS spotkała się z ostrą krytyką. Członkowie i sympatycy FLDS porównywali nalot na ranczo YFZ do polowań na czarownice, twierdząc, że stan Teksas prześladuje ich za przekonania religijne. W maju 2008 roku rzecznik FLDS Willie Jessop wystosował list do prezydenta George’a W. Busha, prosząc o interwencję. Opisał w nim rzekome trudne warunki, w jakich znalazły się matki i dzieci w schronisku Fort Concho, gdzie brakowało prywatności, odpowiednich warunków sanitarnych i żywności.
Relacje pracowników CPS i opiekunów były podobne: dzieci spały na wojskowych łóżkach, a ich matki były regularnie przesłuchiwane i zastraszane. Liberty Legal Institute, chrześcijańska grupa prawnicza, zarzuciła CPS działania naruszające wolności religijne oraz prawa rodzicielskie.
Mark Shurtleff, prokurator generalny stanu Utah, otwarcie skrytykował decyzję o odebraniu dzieci FLDS, mówiąc:
Nawet jeśli istnieje obawa, że 6-miesięczna dziewczynka w przyszłości stanie się młodocianą panną młodą, to nie można jej teraz odbierać rodzinie. Albo mówić 6-miesięcznemu chłopcu: „Za kilkadziesiąt lat będziesz drapieżnikem, więc odbieramy cię już teraz”.
American Civil Liberties Union (ACLU) podkreślało, że wszystkie dzieci uznano za zagrożone wyłącznie ze względu na przekonania FLDS dotyczące małżeństw nieletnich, co ich zdaniem naruszało Konstytucję USA.
Interwencja na ranczu YFZ wywołała szeroką debatę o granicach ingerencji państwa w sprawy religijne i rodzinne. Krytycy twierdzili, że działania CPS były zbyt daleko idące i niesprawiedliwe wobec FLDS, podczas gdy zwolennicy podkreślali potrzebę ochrony dzieci przed potencjalnym wykorzystywaniem.