Dzień Matki to dobra okazja, by spojrzeć na historię nie tylko przez pryzmat wielkich bitew i polityki, ale też przez relacje rodzinne. Polskie królowe, choć funkcjonowały w świecie dworu, dyplomacji i nieustannej presji, były również matkami. Przyjrzyjmy się zatem, jak wychodziło im macierzyństwo?
Zacznijmy może od Rychezy Lotaryńskiej. Ta pierwsza polska królowa wydała na świat syna – Kazimierza Odnowiciela. Rządy jej męża doprowadziły do kryzysu polskie królestwo i zaprzepaszczenia wszystkiego tego, co osiągnął pierwszy polski król i ojciec Mieszka II – Bolesław Chrobry. Syn Bolesława Chrobrego miał nawet umrzeć śmiercią samobójczą.
Doszło do tego, że królestwo należało odnowić, bo po tym jak Mieszko II Lambert uciekł do Czech, rządy nad Wisłą przejął jego przyrodni brat Bezprym. Za jego rządów miało dojść do rewolucji neopogańskiej, a Rycheza musiała uciekać z Polski, razem ze swoim synem – Kazimierzem. Wywiozła wtedy polskie insygnia koronacyjne na dwór cesarski. Gdy sytuacja nad Wisłą się uspokoiła, do kraju wrócił Kazimierz Odnowiciel, który był jednak zmuszony przenieść stolicę z Gniezna do Krakowa.
Rycheza Lotaryńska była zatem matką, która dbała o interes swojego syna. Mimo że Kazimierz Odnowiciel nigdy królem nie został, na swoje skronie koronę włożył jeden z jego synów – Bolesław II Śmiały (Szczodry), który jednak zyskał złą sławę przez skazanie na obcięcie członków biskupa Stanisława ze Szczepanowa. Bolesław II Śmiały został za to skazany na banicję i zmarł na wygnaniu na Węgrzech. Jego brat – Władysław Herman nie włożył już na swoje skronie korony, tak samo jak syn Władysława Hermana – Bolesław III Krzywousty, którego śmierć w 1138 roku zapoczątkowała rozbicie dzielnicowe, zakończone objęciem polskiego tronu przez Władysława Łokietka w styczniu 1320 roku.
Kolejną matką wartą uwagi była królowa Jadwiga Kaliska, żona Władysława Łokietka i matka Kazimierza Wielkiego oraz między innymi Elżbiety Łokietkówny. Jadwiga Kaliska odegrała dużą rolę w uzyskaniu przez męża polskiej korony. Jako matka była apodyktyczna, o czym dobitnie przekonała się jej pierwsza synowa – Anna „Aldona” Giedyminówna. Stara królowa nie godziła się na to, by pochodząca z pogańskiej Litwy młoda księżniczka, nawet jeśli przyjęła chrzest, została polską królową. Skoro jednak stało się to faktem, uprzykrzała jej życie. Jednak wkrótce dała za wygraną i przeniosła się do Starego Sącza, gdzie wzorując się na swojej ciotce – św. Kindze Arpadównie, wstąpiła do klasztoru Sióstr Klarysek, gdzie zmarła 10 grudnia 1339 roku i tam została pochowana.
Inną znaną matką na polskim tronie była Bona Sforza d’Aragona. Jej macierzyństwo miało wyraźny wymiar polityczny. Wychowując dzieci, zwłaszcza przyszłego króla Zygmunta II Augusta, starała się, szczególnie syna, ukształtować na silnego władcę. Była matką wymagającą, kontrolującą, a przy tym niezwykle ambitną. Jej relacja z synem była skomplikowana – pełna napięć, zwłaszcza gdy Zygmunt August zaczął prowadzić samodzielną politykę i sprzeciwił się matce w sprawach osobistych, jak choćby zawierając małżeństwo z Barbarą Radziwiłłówną. Bona widziała w dzieciach przede wszystkim narzędzie budowy potęgi dynastii, co nie znaczy, że brakowało jej uczuć – były one jednak podporządkowane racji stanu. Najbardziej ucierpiała jej córka – Anna Jagiellonka, która nie wyszła za mąż za życia rodziców. Doszło do tego długo po ich śmierci, w 1576 roku. Stefan Batory nie okazywał jednak szacunku żonie. Mimo że matka niezbyt się nią interesowała, to właśnie Anna Jagiellonka sfinansowała budowę matczynego grobowca w Bazylice św. Mikołaja w Bari. Sama Anna Jagiellonka nigdy nie doświadczyła macierzyństwa. Być może właśnie dlatego macierzyński instynkt poczuła do swojego siostrzeńca – Zygmunta Wazy, który w 1583 roku stracił matkę – Katarzynę Jagiellonkę. To dzięki ciotce, 21-letni szwedzki królewicz otrzymał polską koronę.
Warto wspomnieć o Jadwidze Andegaweńskiej, która podobnie jak opisywana wyżej Anna Jagiellonka, została królem Polski. Choć sama nie doczekała się dorosłego potomstwa, jej macierzyństwo miało wymiar tragiczny. Jedyna córka Jadwigi i Jagiełły, Elżbieta Bonifacja, zmarła wkrótce po narodzinach, a kilka dni później odeszła także królowa. W tym przypadku trudno mówić o wychowaniu czy relacji, ale sam fakt śmierci przy porodzie przypomina, jak wielkie ryzyko wiązało się z macierzyństwem w średniowieczu – nawet dla królowej.
W epoce nowożytnej ciekawym przykładem była także Ludwika Maria Gonzaga. Choć jej dzieci nie dożyły wieku dorosłego, pełniła rolę swoistej „matki politycznej” dla dworu i państwa. Zabiegała o wzmocnienie władzy królewskiej i próbowała zapewnić sukcesję poprzez elekcję vivente rege. Jej troska o przyszłość Rzeczypospolitej miała w sobie coś z macierzyńskiej zapobiegliwości – była to jednak troska przeniesiona na poziom państwa, nie rodziny.
Z kolei Maria Kazimiera d’Arquien, znana jako Marysieńka, była specyficzną matką. Jej listy do Jana III Sobieskiego ukazują kobietę czułą, emocjonalną, silnie przywiązaną do rodziny. Urodziła liczne potomstwo, choć wiele z nich zmarło we wczesnym dzieciństwie – co było niestety częstym doświadczeniem epoki. Marysieńka troszczyła się o ich wychowanie i przyszłość, a jednocześnie budowała bliską relację z mężem, co czyni ją jedną z najbardziej troskliwych matek wśród polskich królowych.
Nie można pominąć także Konstancji Habsburżanki, drugiej żony Zygmunta III Wazy. Była matką licznego potomstwa, w tym Jana II Kazimierza Wazy. Jej macierzyństwo miało wyraźny cel dynastyczny – próbowała zapewnić synowi tron jeszcze za życia króla, co prowadziło do napięć politycznych. W jej przypadku znów widać, jak bardzo rola matki splatała się z ambicjami politycznymi i walką o wpływy.
Historie polskich królowych pokazują, że macierzyństwo na tronie było trudne. Często oznaczało wyrzeczenia, ogromną presję lub konieczność podporządkowania uczuć interesom państwa. A jednak w źródłach – listach, decyzjach, działaniach – widać wyraźnie, że były nie tylko władczyniami, ale też matkami z krwi i kości, próbującymi odnaleźć się w roli, która w ich świecie była równie ważna, co trudna.
Bibliografia:
- Bogucka M., Bona Sforza, Warszawa 1989.
- Bogucka M., Anna Jagiellonka, Wrocław 1994.
- Rudzki E., Polskie królowe. Żony Piastów i Jagiellonów, Warszawa 1985.
- Rudzki E., Polskie królowe. Żony królów elekcyjnych, Warszawa 1990.