Co ukrywał Zygmunt August

Co ukrywał Zygmunt August?

Król Zygmunt II August jest uznawany za monarchę, który wszystkie ważne decyzje odkładał w czasie. Zyskał przez to nieoficjalny przydomek: „król dojutrek”. Winą za takie zachowanie króla często obarcza się jego matkę – królową Bonę Sforzę d’Aragonę, która miała tylko jednego syna, który mógł odziedziczyć polski tron i dlatego za bardzo go rozpieszczała. Okazuję się jednak, że ten ostatni męski przedstawiciel dynastii Jagiellonów był bardzo bogaty, ale nie chciał finansować państwa z własnej kiesy, dlatego postanowił ukryć przed szlachtą swój faktyczny majątek.

Tragedia na polowaniu

20 września 1527 roku doszło do tragedii podczas polowania w Niepołomicach. Królowa Bona Sforza d’Aragona spadła z konia, który został spłoszony przez niedźwiedzia. W wyniku wypadku urodziła przedwcześnie syna – Wojciecha Olbrachta, który zmarł jeszcze tego samego dnia i został pochowany w podkrakowskich Niepołomicach. Po śmierci Zygmunta Starego szczątki jego synka przetransportowano na Wawel i złożono obok ojca.

Śmierć Wojciecha Olbrachta sprawiła, że królowa Bona nie mogła mieć już więcej dzieci. Cała przyszłość królestwa Jagiellonów opierała się na jednym królewiczu – Zygmuncie Auguście. W związku z tym, królowej Bonie udało się przekonać męża do wyniesienia ich jedynego żyjącego syna na polski tron. Po raz pierwszy, i jak się okazało, ostatni w historii naszego kraju, wybrano króla za życia panującego władcy. Szlachta odebrała jednak ten ruch, jako zamach na ich podstawowe prawo do wyboru monarchy. W związku z tym, król Zygmunt Stary ustanowił za swojego życia wolną elekcję viritim, czyli wybór monarchy większością głosów przez ogół szlachty.

Wtedy, w 1530 roku, kiedy koronowano Zygmunta Augusta na króla Polski, nikt nie przypuszczał nawet, że będzie on ostatnim męskim przedstawicielem dynastii Jagiellonów. Jak się później okazało, stało się tak dlatego, że król zaraził się kiłą od dwórki swojej matki – Diany di Cordona, z którą spotykał się jeszcze przed ślubem ze swoją pierwszą żoną – Elżbietą Habsburżanką. Według innej teorii, król Zygmunt August miał być bezpłodny, ponieważ w dzieciństwie przeszedł świnkę, która u mężczyzn rzadko prowadzi do zapalenia jąder, a w konsekwencji bezpłodności. To właśnie dlatego, mimo trzech małżeństw i licznych kochanek, Zygmunt August nie pozostawił potomstwa.

Majątek w spadku po ojcu

Król Zygmunt Stary dorobił się pokaźnego majątku, dzięki umiejętnościom zarządzania, zwłaszcza żony. To efekt sprawnie działającego systemu dochodów królewskich, który w jego czasach osiągnął wyjątkową stabilność. Dzięki temu monarchia jagiellońska w pierwszej połowie XVI wieku należała do najlepiej funkcjonujących finansowo w tej części Europy.

Podstawą były królewszczyzny, czyli rozległe dobra należące do Korony. Obejmowały setki wsi, miast i folwarków, przynoszących dochody z czynszów, produkcji rolnej i opłat. Dawało to królowi względną niezależność od podatków uchwalanych przez sejm.

Ogromne znaczenie miała także sól, wydobywana m.in. w Kopalnia Soli w Wieliczce. Był to jeden z najcenniejszych surowców epoki, a kontrola nad jego wydobyciem zapewniała stałe i wysokie wpływy do skarbu.

Do tego dochodziły cła i zyski z handlu. Rzeczpospolita korzystała na eksporcie zboża, a każde jego przemieszczenie oznaczało dochód dla monarchy. Państwo było ważnym uczestnikiem europejskiego rynku, co dodatkowo wzmacniało jego finanse.

Dużą rolę odegrała też królowa Bona Sforza. To ona uporządkowała zarządzanie dobrami królewskimi, odzyskiwała utracone majątki i dbała o zwiększenie dochodów. Bez jej działań skala bogactwa Zygmunta Starego byłaby znacznie mniejsza.

Wszystko to stworzyło solidne podstawy finansowe, które odziedziczył Zygmunt II August.

Zygmunt August, mimo że dysponował ogromnym majątkiem, bardzo pilnował, by jego rzeczywista skala nie była w pełni widoczna. W realiach demokracji szlacheckiej, zbyt bogaty król był problemem. Szlachta mogła bowiem uznać, że skoro monarcha ma pieniądze, powinien z własnej kieszeni finansować wojsko, politykę czy reformy. Pamiętamy przypadek dziada Zygmunta Augusta, króla Kazimierza IV Jagiellończyka, który po wygranej wojnie trzynastoletniej nie miał pieniędzy nawet na tacę dla księdza, dlatego nie uczestniczył we mszach w katedrze wawelskiej, lecz słuchał ich w prywatnej kaplicy.

Zygmunt August natomiast przedstawiał się jako ktoś, kto boryka się z brakami finansowymi. Ograniczał ujawnianie dochodów, nie eksponował swojego majątku w kontekście spraw państwowych i unikał sytuacji, w których mógłby zostać zmuszony do większych wydatków na państwo. Nie oznacza to, że żył skromnie — jego prywatne wydatki, choćby na kolekcje słynnych arrasów czy dwór, były ogromne — ale w sferze politycznej prowadził świadomą grę.

W efekcie powstała sytuacja, w której monarcha był de facto bardzo bogaty, ale jednocześnie musiał funkcjonować tak, jakby jego możliwości finansowe były ograniczone. To pokazuje, jak bardzo ustrój państwa wpływał na sposób zarządzania nawet tak podstawową kwestią jak królewski majątek.

Co z majątkiem po śmierci króla?

Gdy w 1572 roku zmarł król Zygmunt August, wygasła dynastia Jagiellonów w linii męskiej. Dla jego siostry, Anny Jagiellonki, nie był to jednak tylko moment politycznego przełomu, ale także początek trudnej walki o majątek, który pozostał po bracie.

Sytuacja była skomplikowana. Znaczna część dóbr Zygmunta Augusta należała do Korony, a nie była prywatna. Jednocześnie król zgromadził ogromne bogactwa osobiste: klejnoty, kosztowności, arrasy, a także dobra ziemskie. Granica między tym, co należało do Korony, a tym, co było jego prywatną własnością, była nieostra i stała się przedmiotem sporu.

Anna Jagiellonka od początku starała się zabezpieczyć swoje prawa jako najbliższa krewna zmarłego monarchy. Nie było to jednak łatwe, ponieważ szlachta i możni szybko zaczęli traktować część majątku jako dobro publiczne, które powinno przejść pod kontrolę Rzeczypospolitej. W praktyce oznaczało to, że wiele kosztowności i dóbr mogło zostać jej odebranych.

Szczególnie ważne były klejnoty i ruchomości królewskie. Anna dążyła do ich przejęcia, argumentując, że stanowią prywatny majątek brata. Jednocześnie musiała zmagać się z naciskami politycznymi, ponieważ bezkrólewie sprzyjało chaosowi i rozgrabianiu dóbr.

Jej działania nie ograniczały się do biernego oczekiwania. Prowadziła aktywną walkę o odzyskanie i zabezpieczenie majątku, korzystając ze swojego statusu oraz poparcia części elit. Była zdeterminowana, by nie dopuścić do całkowitego rozproszenia jagiellońskiego dziedzictwa.

Ostatecznie udało jej się zachować część dóbr, choć nie wszystko, co należało do Zygmunta Augusta, pozostało w jej rękach. Spór o jego majątek pokazał, jak bardzo w Rzeczypospolitej mieszały się kwestie prywatne i publiczne oraz jak trudna była pozycja kobiety, nawet tak wysoko urodzonej, w walce o swoje prawa majątkowe.


Bibliografia:

  • Bogucka M., Anna Jagiellonka, Wrocław 1994.
  • Bogucka M., Bona Sforza, Warszawa 1989.
  • Cynarski S., Zygmunt August, Wrocław 1988.

Comments are closed.