Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów

Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów |Recenzja

Leszek P. Słupecki, Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów

Skandynawskie mity i wierzenia przeniknęły do popkultury, a po serialu Wikingowie wdarły się do niej szturmem. To spowodowało, że funkcjonuje pewne wyobrażenie o wikingach i ich życiu, w którym magia i bogowie byli nieodłączną częścią. Badania naukowe i źródła dają jednak znacznie szerszy pogląd na te zagadnienia. Obszerne kompendium wiedzy stanowi książka Leszka P. Słupeckiego Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów.

Autor jest profesorem zwyczajnym w Instytucie Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego, mediewistą, archeologiem oraz wybitnym specjalistą w dziedzinie religii staroskandynawskiej i wikingów. Zaczynał jako uczeń Aleksandra Gieysztora i początkowo zajmował się badaniami słowiańskich sanktuariów, jednak to pogańskie wierzenia Skandynawii stały się głównym celem jego badań i pracy naukowej. Jak sam przyznaje w przedmowie, Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów to najlepsza ze wszystkich prac, jakie udało [mu] się dotąd napisać.

Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów – wydanie

Książka została wydana przez Wydawnictwo Replika jako kolejna część serii Wierzenia i Zwyczaje. Jest to trzecie wydanie (premiera miała miejsce w 1998 roku, następnie wznowiono ją w roku 2017). Treść zawiera osiem rozdziałów obejmujących zagadnienia takie jak m.in. proroctwa i sny prorocze, nekromancja, seiðr, hippio- i ornitomancja, Norny i rola przeznaczenia. Niniejsze wydanie zostało uzupełnione o artykuł autora z 2006 roku na temat szamanizmu nordyckiego i jego roli społecznej.

Czy można zbadać magię?

Wróżby i wyrocznie… to nie jest łatwa książka. Pełna specjalistycznej terminologii, zawiera także wiele (często bardzo długich) przypisów. W tekście pojawiają się także fragmenty w języku angielskim, islandzkim i po łacinie, co również nie ułatwia odbioru. Ale nie oszukujmy się – to nie miała być lekka książka popularnonaukowa. Skrupulatność badawcza autora jest imponująca. Każde słowo w badanych przez niego źródłach może mieć bowiem znaczenie i pomóc zrozumieć system wierzeń, a co za tym idzie, także sposób patrzenia na świat dawnych Skandynawów.

Sam materiał źródłowy również robi wrażenie. Autor sięga przede wszystkim do staroislandzkich sag i edd, a także poezji skaldów, kronik, starożytnych dzieł i innych. Co ciekawe, jednym z ważniejszych źródeł są dzieła powstałe już w okresie rozpowszechnienia się chrześcijaństwa. Okazuje się, że już kwestia spisania ich w rodzimym języku i zestawienia z innymi źródłami pozwala wydobyć z nich cenne informacje.

Co daje wiedza o przyszłości

Bardzo podoba mi się sposób, w jaki autor podchodzi do tematu wróżb, wyroczni i przeznaczenia i ich roli w życiu pogańskich Skandynawów. Współcześnie często bierze się tego rodzaju tematy w cudzysłów, racjonalizuje i szuka wyjaśnień, patrząc na przedwieczne ludy z nutką wyższości, bo przecież „oni nie dysponowali taką wiedzą, jaką my mamy teraz, więc tłumaczyli sobie świat, jak umieli, stąd tyle u nich guseł”. Również na naszym słowiańskim podwórku wiele praktyk (także, a może przede wszystkim tych, które przetrwały do dziś) wrzuca się bezrefleksyjnie do szufladki o nazwie „zabobon”. Słupecki natomiast pokazuje te zagadnienia jako naturalny, choć odrębny element życia, który stanowił pewien punkt odniesienia, pozwalał zdobyć i uporządkować wiedzę, a także przygotować się na nieuniknione. Nie ocenia słuszności tych praktyk. W swojej pracy podąża za źródłami, odsłaniając przed czytelnikiem fascynujący świat.

Do popkultury przeniknęła przede wszystkim mitologia nordycka z Odynem, Thorem i Lokim na czele oraz stereotypowy wizerunek wikinga (w ostatnich latach pozbawiony hełmu z rogami). Tymczasem mity i wiara w bogów są tylko jednym z elementów życia duchowego pogańskich Skandynawów.

Jak wskazuje sam autor: […] wróżbiarstwo zajmuje miejsce szczególne i odrębne. Nie jest częścią mitologii, choć często odwołuje się do mitów, nie jest też jednym ze zwykłych elementów kultu bogów, choć wpasowuje się w rytm świąt, rytuałów i obrzędów i bywa z nimi, szczególnie ze składaniem ofiar, ściśle powiązane. Nie jest wreszcie częścią magii, choć ma wiele do niej podobieństw.

Rzeczywiście, czytelnik przekonuje się, że wróżbiarstwo i związane z nim praktyki musiały być przeprowadzone przez odpowiednią osobę, za pomocą specjalnych utensyliów, w odpowiednim miejscu. I wszystko to było traktowane bardzo poważnie. Wynik wróżby zapowiadał bowiem rezultat wypraw wojennych, wpływał na podjęcie decyzji przez króla, a także pozwalał przygotować się na nieurodzaj.

Skandynawski fatalizm?

Mimo świadomości, że wróżbiarstwo było elementem życia codziennego Skandynawów, a analiza tego zagadnienia została w książce przedstawiona w sposób stricte naukowy, czułam się trochę tak, jakbym podczas lektury wchodziła niejako do innego świata. Klimat nordyckich sag, fylgie, prorocze sny, praktyka seiðr, Walkirie, Norny, święte drzewo – to wszystko razem działa na wyobraźnię, bo diametralnie różni się od racjonalizmu, który porządkuje współczesność.

Najbardziej jednak zainteresowała mnie kwestia pojmowania przeznaczenia. Skandynawowie odczytywali je jako nieuchronną siłę, od której nie ma ucieczki. Nawet bogowie byli zależni od swojego przeznaczenia. Z jednej strony oznaczało to, że nieważne, co człowiek zrobi, jego los jest z góry zaplanowany, ale jednocześnie wyjdzie cało z niebezpieczeństwa, o ile jego czas jeszcze nie nadszedł. To podejście różni się zdecydowanie od chrześcijańskiej koncepcji wolnej woli i skłania do refleksji o lekkim zabarwieniu filozoficznym.

Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów – podsumowanie

Książka Leszka P. Słupeckiego to wymagająca lektura, ale warta jest poświęconego jej czasu. Widać, że autor jest pasjonatem tematu. Wróżby i wyrocznie… to olbrzymia dawka wiedzy o kulturze staroskandynawskiej. Zwraca uwagę na te kwestie z pogańskich wierzeń północy, które są znane dość pobieżne, a które zdecydowanie zasługują na większe zainteresowanie.


Wydawnictwo Replika
Aleksandra Bernatek-Krakowiak


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Replika. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.