Anne Rabe, Anatomia szczęścia
Nie zazdroszczę mieszkańcom byłego NRD. Ludzie ci muszą bowiem mierzyć się z uwikłaniem swoich przodków w aż dwa totalitaryzmy- najpierw w nazizm z lat 1933-1945, a potem w komunizm w latach 1945-1989…
„Anatomia szczęścia” ukazuje nam współczesne Niemcy jako kraj w którym nie da się uciec od pytań o przeszłość swoich ojców, dziadków i pradziadków i koniecznie trzeba się z nią zmierzyć…
Przedstawicielka pokolenia post-enerdowskiego
Anne Rabe (ur. 1.04.1986 roku w Wismarze) jest niemiecką dramatopisarką, scenarzystką, eseistką i pisarką. Studiowała germanistykę, wiedzę o teatrze oraz dramatopisarstwo w Berlinie. W 2008 roku otrzymała Nagrodę im. Kleista dla młodych dramatopisarzy miasta Frankfurt nad Odrą za sztukę teatralną Achtzehn Einhundertneun – Lichtenhagen. Tworzy także poezję, prozę i eseje oraz pisze teksty dla filmu i telewizji. Mieszka w Berlinie.
Długi cień ponurej przeszłości
Powieść „Anatomia szczęścia” w swoim niemieckim oryginale ukazała się w rodzinna w 2023 roku znalazła się w tym samym roku na krótkiej liście do Niemieckiej Nagrody Książkowej.
Jej bohaterką jest Stine, urodzona w 1986 roku w jednym z miasteczek byłej NRD. W chwili upadku muru berlińskiego ma zaledwie trzy lata, zatem jej świadome dzieciństwo i późniejsza młodość przypadają już na czasy po zjednoczeniu Niemiec w 1990. Jej rodzina jest silnie związana z dawnym systemem i nadal wierzy w słuszność swoich idei, dlatego stara się „zamilczeć” NRD-owską przeszłość. Gdy Stine dorasta i zostaje matką zaczyna zadawać bardzo niewygodne pytania swoim bliskim. Rozpoczyna swoje prywatne dochodzenie i odkrywa ponurą prawdę o swojej rodzinie…
Powieść Rabe ukazuje nam jak bardzo nieskuteczne są wszelkie próby „zamilczenia historii”, gdyż na dłuższą metę jest to nie tylko niemożliwe, ale także szkodliwe, ponieważ gdy niewygodna prawda w reszcie wyjdzie na jaw to staje się jeszcze bardziej bolesna, ponieważ dochodzą do niej jeszcze pretensje i żale o samo jej ukrywanie przez długi okres czasu.
My też przechodziliśmy przez próbę tego typu szkodliwej „amnezji”, czego wyrazem było hasło wyborcze Aleksandra Kwaśniewskiego z 1995 roku „Wybierzmy przyszłość”.
W książce Rabe pojawia się również inny ciekawy wątek, którym jest wypowiedź ojca głównej bohaterki: „To wina Zachodu […] Na przykład ci wszyscy neonaziści. Tego wcześniej nie było. W NRD to było zakazane. Narkotyki też. W NRD nie było żadnych narkotyków”. (s. 266-267). My również przeszliśmy przez tego typu „idealizowanie” ponurej totalitarnej przeszłości, gdyż w latach 90 XX wieku i w pierwszych latach nowego stulecia u nas również było popularne hasło „za komuny było lepiej”.
Czym to należy tłumaczyć? Psychologia człowieka mówi nam, że zawsze mamy tendencję do idealizowania przeszłości w sytuacji gdy nie odpowiada nam teraźniejszość, nie będę tutaj wchodził bliżej w tą kwestię, powiem tylko tyle, że często polega ona na tworzeniu „świetlanego obrazu dawnych czasów”, który ma bardzo niewiele wspólnego z rzeczywistością. Poza tym, ludzie którzy dokonują tego typu idealizacji są zazwyczaj już osobami w wieku starszym i przeszłość kojarzy im się pozytywnie, ponieważ byli wtedy młodzi.
Niemcy i komunizm
Książka ukazuje nam także odmienność stosunku społeczeństwa wschodnioniemieckiego od społeczeństwa polskiego do komunizmu w okresie przed 1989 rokiem: „Co szósty dorosły powyżej osiemnastego roku życia był w momencie upadku muru członkiem SED lub innych- udających pluralizm partyjny- satelickich partii tworzących jeden wspólny blok, tak zwanych partii blokowych. Można więc powiedzieć, że część społeczeństwa ułożyła się z dyktaturą i się w niej całkiem wygodnie umościła”. (s.206).
Musimy bowiem pamiętać, że w Niemczech, inaczej niż Polsce, ideologia komunistyczna miała zarówno w okresie Republiki Weimarskiej (lata 1918-1933) jak i po wojnie naprawdę duże poparcie, stąd też w okresie NRD pewna część społeczeństwa naprawdę popierała komunistyczną dyktaturę, mimo, iż nigdy nie było to poparcie na taką skalę, że legitymizowało jej prawo do rządzenia.
Ostatnim wątkiem, który chcę poruszyć jest opisane przez autorkę zjawisko masowej przemocy w byłym NRD po 1990 roku: „Liczba zabójstw dzieci na wschodzie Niemiec jest w latach dziewięćdziesiątych i pierwszej dekadzie XXI wieku dwukrotnie większa niż na zachodzie, a w 2006 roku wzrasta czterokrotnie.
W tych czasach „pod znakiem kija baseballowego” grupy wyrostków w martensach sieją spustoszenie na obszarze, który stał się teraz połówką powiększonego kraju. Są gotowi roztrzaskać w drobny mak wszystko, co trafi im w ręce. Nie oszczędzą nikogo, kto wejdzie im w drogę, kto się nawinie.
W ich ręce wpadają głównie „obcokrajowcy, brudasy i bezdomni”. Powstają strefy wolne od obcych grup etnicznych.” (s.265-266).
To ponure zjawisko na obszarach dawnej NRD spowodowane było dramatycznymi przejściami tamtejszego społeczeństwa, związanymi ze zjednoczeniem kraju i trudami odnalezienia się w nowej rzeczywistości co tworzyło niestety dogodny grunt dla rozwoju wszelakich radykalnych grup neonazistowskich.
Podsumowanie
Książka Anne Rabe jest trudną podróżą młodej kobiety w przeszłość w celu poznania swoich korzeni i odkrycia swojej prawdziwej tożsamości. Jest to podróż szokująca i wymagająca dużego wysiłku w celu jej ukończenia, ale zarazem konieczna, gdyż tylko świadomość tego kim jesteśmy, skąd pochodzimy i kim byli nasi przodkowie pozwala nam określić siebie takimi jakimi naprawdę jesteśmy oraz stworzyć nową lepszą przyszłość w której nie będziemy powtarzać błędów, a czasem także niestety i zbrodni, poprzednich pokoleń.
Książka Rabe wywołała w Niemczech debatę na temat rozliczenia z przeszłością NRD-owską, która jest temu krajowi potrzebna i mam nadzieję, że przyniesie niemu korzystne dla niego owoce w najbliższej przyszłości…
Wydawnictwo Znak
Ocena recenzenta: 6/6
Konrad Ruzik