W ostatnich tygodniach rozpoczął się drugi etap prac badawczych, które mają potwierdzić istnienie Złotego Pociągu z II wojny światowej.
14 listopada 2015 r. wstępne prace badawcze zakończyli geodeci z zespołu profesora Wojciecha Jackowskiego. Miejsce tej grupy, zajęli naukowcy pod wodzą profesora Janusza Madeja, którzy rozpoczęli właściwe badania. Zanim jednak będzie można wykonać prace wykopaliskowe, należy zbadać teren, który sprawdzili już pirotechnicy i wojsko. Pociąg, który ma przypuszczalnie znajdować się w Wałbrzychu, to pociąg pancerny – tworzy go ogromna masa stali, dlatego też naukowcy wybrali za główną metodę prowadzenia badań- metodę magnetyczną. Ma ona na celu śledzenie zjawisk związanych ze zmiennym polem magnetyczny ziemi i obserwowaniem jego anomalii, których źródłem mogą być zjawiska tkwiące pod ziemią. Jednak przeszkodą i utrudnieniem w przeprowadzonych badaniach, może być budowa geologiczna okolic 65 kilometra, gdyż na tym terenie występują skały karbońskie. Struktura skał, może, ale nie musi wpływać myląco na odczyt i zmieniać, a czasami niwelować wpływ magnetyczny poszukiwanego obiektu. Drugą metodą badawczą tego terenu to badania grawimetryczne. Polegają na śledzeniu zmian wartości, na które wpływają puste przestrzenie znajdujące się pod powierzchnią gruntu. Badanie to rejestruje wartości przyśpieszenia ziemskiego zmieniającego się w zależności od struktury badanego materiału. Jeśli zespół badawczy natrafi pod powierzchnią ziemi na pustkę, zostanie to zarejestrowane w postaci anomalii.
Źródło: dziennik.walbrzych.pl
Żaneta Borowiak
Fot: Zrabowane przez Niemców złoto w kopani soli w Merkers. Fot. Wikipedia Commons.