Wanda Grabowska (1883-1957)

Wanda Grabowska (1883-1957)  |Recenzja

Ludwika Majewska, Wanda Grabowska (1883-1957). Pedagog, działaczka społeczna i niepodległościowa

Nie każdy bohater walczył z bronią w ręku — czasem największą odwagą była troska o słowo, pamięć i przyszłość kolejnych pokoleń. Właśnie taką cichą, a zarazem nieugiętą siłę ukazuje książka Wanda Grabowska (1883-1957). Pedagog, działaczka społeczna i niepodległościowa, odsłaniając historię kobiety, dla której nauczanie było formą walki o wolność. W tle wybrzmiewa Polska rozdarta, ale wciąż żywa w sercach tych, którzy nie chcieli się poddać.

Wanda Grabowska należała do jednych z najbardziej zasłużonych pedagogów okresu międzywojnia, a także wczesnego okresu PRL-u. Ta niezwykła kobieta podjęła się trudu walki o polską szkołę, będąc uczestniczką tajnego nauczania w czasie zaborów oraz II wojny światowej. Przyczyniła się również do odbudowy szkolnictwa w komunistycznej Polsce.

Czytając tę książkę łatwo zauważyć, jak bohaterka publikacji ogromnie umiłowała młodzież, dla której była w stanie zrobić naprawdę wiele. Jednak poza działalnością okołoszkolną, Grabowska dała się poznać również jako działaczka organizacji niepodległościowych oraz ruchu kobiecego, za co zapłaciła wysoką cenę.

Grabowska jako pedagog

Wanda Grabowska urodziła się w Kowlu. Należała do rodziny, która słynęła ze swych patriotycznych zapatrywań i działań, co miało ogromny wpływ na przyszłe losy naszej bohaterki. Gdy rozpoczęła własną naukę, szybko okazało się, że posiada wybitne zdolności, uzyskując najczęściej wyniki celujące.

Już w wieku 17 lat uzyskała tytuł nauczycielki domowej z prawem nauczania arytmetyki, a kilka lat później prawo do nauczania języka polskiego. Lata 1909-1911 to czas studiów na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po śmierć ojca, która znacznie pogorszyła sytuację finansową rodziny, musiała zrezygnować z dalszej nauki. Niemniej jeszcze kilkukrotnie podejmowała próby studiów.

Wanda Grabowska niemal od początku swego dorosłego życia uczyła za darmo – zwłaszcza na tajnych kompletach dzieci z biednych rodzin. Prowadziła również bibliotekę. W 1906 roku zaczęła nauczać w Polskiej Macierzy Szkolnej w Lublinie. Od 1917 roku prowadziła zajęcia na Wyższym Kursie Pedagogicznym w Piotrkowie. Od 1919 roku uczyła w Zakładzie Naukowym Żeńskim w Piotrkowie. W 1921 roku podjęła pracę w Państwowym Seminarium Żeńskim w Chełmie Lubelskim. Po dwóch latach wróciła do Piotrkowa, gdzie zaczęła wykładać w Prywatnym Gimnazjum Żeńskim Zrzeszenia Nauczycieli Szkół Średnich, gdzie uczyła historii i nauki o Polsce współczesnej.

Po wybuchu II wojny światowej sama zorganizowała komplety tajnego nauczania dla młodzieży na poziomie szkoły średniej. Lekcje prowadziła z zakresu historii, geografii, języka polskiego  oraz zagadnień współczesnych.

Po zakończeniu wojny, została powołana na członka Komisji Weryfikacyjnej Tajnego Nauczania w Piotrkowie. Mimo podeszłego wieku, Grabowska podjęła się pomocy w odbudowie polskiego szkolnictwa w strukturach nowej komunistycznej władzy. Powierzono jej wówczas stanowisko przełożonej Państwowego Gimnazjum i Liceum Żeńskiego w Piotrkowie.

Jednak po trzech latach została zwolniona z powodu „przeciwdziałania rozwojowi w szkole Związku Walki Młodych”. Wniosek ten podjęto na wyraźną „prośbę” jednej z jej uczennic. Co więcej, odmówiono jej wypłacenia świadczeń emerytalnych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Trudna sytuacja finansowa zmusiła Wandę Grabowską do podjęcia dodatkowych zajęć. Zatrudniła się w Gimnazjum i Liceum Spółdzielczym (późniejsze Technikum Finansowe) w Piotrkowie, gdzie była wyszydzana, a w końcu została zwolniona.

Z rentą wysokości 269 złotych musiała podejmować się prac chałupniczych. Jej stan mocno się pogorszył, i nawet rehabilitacja ze strony Wojewódzkiej Komisji Rehabilitacyjnej przy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Łodzie nie była już w stanie jej pomóc. Dzielna nauczycielka zmarła w 1957 roku.

Uczniowie Wandy Grabowskiej zapamiętali ją jako kobietę z ogromnym poczuciem misji, niezwykle sumienną, kochającą i wspierającą swych podopiecznych. Również jej przełożeni wyrażali się o niej z szacunkiem. W swej pedagogicznej pracy Grabowska kierowała się zasadą budowania zamiłowania do historii, co miało prowadzić do wychowania młodzieży w poczuciu kultu dla patriotyzmu.

Grabowska – bojowniczka

Już od najwcześniejszych lat Wanda Grabowska angażowała się w działalność niepodległościową. W czasie zaborów należała do organizacji „Znicz”, która przygotowywała do pracy w drużynach strzeleckich.

W czasie I wojny światowej należała do Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego w Piotrkowie, pełniąc tam rolę wiceprzewodniczącej. Od 1917 roku kierowała sekcją pomocy dla internowanych legionistów. Od 1916 roku wspierała działalność Polskiej Organizacji Wojskowej 9POW), podporządkowanej Piłsudskiemu.

Podjęła się organizacji w Piotrkowie 125 rocznicy konstytucji 3 Maja i 100 rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki. Wykładała również na kursach dedykowanych naszym legionistom, podczas których wygłaszała odczyty z zakresu historii Polski. Za swą działalność uzyskała w 1931 roku Krzyż Niepodległości.

Włączyła się również do akcji odczytowej Towarzystwa Wiedzy dla Wszystkich, a następnie do pracy Uniwersytetu Powszechnego, który propagował bezpłatne pogadanki dla piotrkowskiego społeczeństwa, głównie z historii i literatury polskiej.

W latach 20-lecia międzywojennego Grabowska wygłaszała pogadanki na kursach pod szyldem Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego, gdzie współpracowała z Adamem Próchnikiem. Ale to nie koniec jej wysiłków. Jednak najlepiej będzie, jeśli doczytacie sami.

Wanda Grabowska (1883-1957) – podsumowanie

Książka o Wandzie Grabowskiej jest niezwykle potrzebna. Przypomina o wysiłku kobiet, w kultywowanie, a następnie odbudowę polskiej kultury i dziejów. Czytając te wszystkie pochlebne opinie na jej temat, zarówno uczniów, jak i ludzi z którymi współpracowała, przebija się postać kobiety niezwykle ciepłej, choć wymagającej. Uczciwej i troskliwej aż do granic.

Myślę, że ktoś z tak wielką pasją do nauczania, przydałby się w naszych czasach. Szkoda, że jej postać nie jest znana szerszemu gronu ludzi. Cieszę się bardzo, że ktoś pochylił się nad próbą przybliżenia jej postaci współczesnemu czytelnikowi.

Szkoda jednak, że w publikacji jest tak niewiele zdjęć z epoki – na samym końcu. Zdecydowanie ubarwiłoby to lekturę, a tak – zdaje się ona być ogromnym zlepkiem trudnego tekstu.

Książka liczy sobie pięć rozdziałów, dających w sumie 397 stron tekstu i kilkanaście stron zdjęć.


Wydawnictwo Avalon
Ocena recenzenta: 4/6
Ryszard Hałas


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Avalon. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.