Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin

Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin |Recenzja

Jung Chang, Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin

Kim jest Jung Chang? Dlaczego jej książka jest zakazana w Chińskiej Republice Ludowej? Dlaczego chińska tradycja nakazywała łamać kości w stopach małym dziewczynkom, a następnie krępować ich palce, aby stopy nie mogły rosnąć? Czym był zaaranżowany konkubinat i jak zmienił życie babci autorki? W jakich okolicznościach poznali się rodzice autorki tej książki? Jak ich życiowe wybory wpłynęły na jej życie? W jaki sposób udało jej się opuścić ChRL? W tym roku nakładem Społecznego Instytutu Wydawniczego Znak ukazało się trzecie wydanie książki autorstwa Jung Chang Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin, która przynosi odpowiedzi na przedstawione powyżej pytania.

Książka przedstawia trudne losy trzech kobiet, które łączą najsilniejsze więzi – to znaczy więzi krwi. Jest to opowieść, która nie pozostawia nikogo obojętnym, ponieważ czytelnik zapoznaje się z historią rodziny autorki książki, która opuściła Chiny i rozpoczęła nowe życie w Wielkiej Brytanii. Na wstępie chciałabym uprzedzić, że jest to książka, która wymaga od czytelnika dużej koncentracji, ponieważ zawiera bardzo dużo faktów związanych nie tylko z wydarzeniami rodzinnymi autorki książki, ale także pojawiają się one z uwzględnieniem zmieniających się realiów politycznych, które co oczywiste miał ogromny wpływ na życie bohaterów tej książki.

Co prawda, jako główne bohaterki należy tutaj wyznaczyć trzy kobiety, to znaczy: babcię, mamę oraz samą autorkę książki, ale biorąc pod uwagę ich korelacje rodzinne, przyjacielskie, warto dodać, że postaci w książce i historii z nimi związanych jest o wiele więcej. Dlatego autorka bardzo pomogła czytelnikowi dodając w książce, tak ważne, w mojej opinii – pomoce w postaci chronologii, drzewa genealogicznego oraz mapy, dzięki którym poza samą opowieścią na temat wydarzeń, które miały miejsce – czytelnik ma możliwość dokładniejszej analizy, a także lepszego zrozumienia poruszanych tematów. W przypadku tej książki jest to bardzo ważne, ponieważ historia sięga czasów dzieciństwa jej babci, czyli są to początki XX wieku.

Co wyróżnia tę książkę na tle innych?

Jak łatwo się domyślić, z uwagi na sytuację polityczną, wydarzenia historyczne – czasy w których przyszło im żyć oznaczały dla nich ogromny egzamin, często niewyobrażalnie trudny patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, trudno sobie nawet wyobrazić z jakimi trudnościami musiały sobie poradzić. Każda z tych kobiet przeżyła swoją historię, która zmusza czytelnika do refleksji. Tematy, które autorka podjęła w tej książce ukazują niezwykle trudny los kobiet w Chinach.

Jung Chang urodziła się w komunistycznej rodzinie, ta opowieść to także jej refleksja nad sytuacją polityczną w kraju z którego pochodzi wraz z połączeniem na jej tle – własnej historii rodzinnej, która trzeba przyznać jest obfita w bardzo dużo wydarzeń i bez wątpienia spisanie jej stanowiło dla autorki duży wysiłek. Tym bardziej jest to ważna książka, po którą warto sięgnąć.

Autorka starała się w obiektywny sposób przedstawić losy babci oraz matki, ale oczywiście opisując dane sytuacje stara się także udzielić wyjaśnienia dlaczego mogły one postąpić w dany sposób. Ta książka jest interesującym połączeniem ukazania losów zwykłych kobiet postawionych wobec trudnych sytuacji życiowych wraz z opisem wydarzeń, które miały miejsce w tym czasie w kraju.

Dla kogo jest książka Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin?

Książka jest przede wszystkim dla osób zainteresowanych historią Chin, życiem zwykłych mieszkańców, ale także dla tych, którzy są ciekawi w jaki sposób wyglądało życie chińskich rodzin. To przede wszystkim przedstawienie sytuacji kobiet w chińskim społeczeństwie oraz roli jaką odgrywały w swoich rodzinach, jak również sytuacji z którymi przyszło im się zmierzyć. Myślę, że najlepszą zachętą do przeczytania tej książki jest fakt, że jest ona ponownie wznawiana, cieszy się niesłabnącą popularnością pomimo upływu lat od jej pierwszego wydania.


Wydawnictwo Znak JednymSłowem
Ocena recenzenta: 6/6
Monika Wnuczek Liwoch


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Znak JednymSłowem. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.