Orda. Jak Mongołowie zmienili świat

Orda. Jak Mongołowie zmienili świat |Recenzja

Marie Favereau, Orda. Jak Mongołowie zmienili świat

Nie będzie przesadą twierdzenie, że w historii Polski Mongołowie wspominani są jednoznacznie negatywnie. Wszyscy uczyliśmy się o bitwie pod Legnicą, kiedy to w 1241 roku wojska mongolskie rozbiły polskie rycerstwo pod wodzą Henryka Pobożnego. Oczywiście to tylko mała część prawdy. Mongołowie stworzyli imperium, które zmieniło świat. Na pierwszy rzut oka twierdzenie takie może wydawać się kontrowersyjne. Imperia automatycznie kojarzą się nam z wielkimi i bogatymi miastami, rozwiniętą państwowością. Czy można te pojęcia odnieść do koczowników ze stepów? Autorka Orda. Jak Mongołowie zmienili świat pokazuje, że jak najbardziej.

Marie Favereau jest profesorem historii na Uniwersytecie Paris Nanterre. Pracowała na kilku uniwersytetach. Była także członkinią Francuskiego Instytutu Archeologii Orientalnej w Kairze.

Recenzowana publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis, co jest gwarancją pięknego i starannego wydania. Rebis przybliża nam wiele ważnych zagadnień historycznych – niezmiennie w pięknej oprawie graficznej.

Przeczytaj fragment książki:

Kiedy zobaczyłem zapowiedź „Ordy” wiedziałem, że muszę ją przeczytać. Dlaczego? Otóż do dziś pamiętam jakie niesamowite wrażenie zrobiła na mnie – czytana w dzieciństwie – powieść o Czyngis-Chanie. Zafascynowała mnie ta postać, która potrafiła zjednoczyć liczne plemiona żyjące na stepie i zbudować potężne imperium.

Jednocześnie przyznajmy, że Mongołowie mają raczej złą opinię. Przedstawia się ich jako krwiożerczych wojowników, którzy lubowali się w mordowaniu swoich przeciwników. Wszyscy znamy opowieści o piramidach ułożonych z ludzkich czaszek i innych okrucieństwach, których dopuszczać się mieli Mongołowie.

Czy te obiegowe twierdzenia wytrzymują rzetelną historyczną krytykę? Jaki obraz Mongołów wyłania się z recenzowanej pracy?

Recenzowana książka składa się z ośmiu głównych rozdziałów. Poprzedza je wstęp i bardzo interesujący epilog.

Oczywiście zasadnicza narracja rozpoczyna się od opowieści o Temudżynie. Nie sposób opowiedzieć o dziejach Mongołów bez tej postaci. To właśnie Temudżyn pokonał liczne przeciwności losu – choćby fakt, że w młodym wieku zamordowano mu ojca – i dokonał zjednoczenia wielu plemion w jeden organizm.

Przełomowy był rok 1206, kiedy to został on ogłoszony Czyngis-chanem. Tytuł ten oznacza władca „potężny” lub „uniwersalny”. Była to zdecydowanie nowa jakość na stepie. Odtąd status władcy podlegał ścisłemu dziedziczeniu. Nie była to jednak tak prosta sprawa, jak sobie wyobrażamy. Proces przejmowania władzy zawsze był momentem newralgicznym dla imperium Mongołów.

Czyngis-chan okazał się zręcznym politykiem i bardzo zręcznym wodzem. Stworzył podwaliny pod organizm, który okazał się niezwykle trwały i skuteczny. Autorka wielokrotnie podkreśla, że celem Mongołów nie były podboje same w sobie. Stworzyli oni całkowicie nowy system polityczny, społeczny i gospodarczy dzięki czemu możliwa była ich dominacja.

Tytułowa Orda to zachodnia część imperium mongolskiego, która powstała po śmierci Czyngis-chana. Marie Favereau pokazuje, że była ona prawdziwą siłą napędową globalnego rozwoju.

W XIII i XIV wieku Orda była prawdziwym ośrodkiem wymiany handlowej. Bezpieczeństwo wewnętrze sprzyjało handlowi i transportowi towarów na odległość kilku tysięcy kilometrów. Mongołowie charakteryzowali się dużą elastycznością. Uważna lektura książki jasno pokazuje, że w swojej Ordzie urzeczywistniali oni takie wartości jak tolerancja religijna czy pokojowe współistnienie wielu narodowości. Specyficzny ustrój polityczny nagradzał dobrych dyplomatów i urzędników, służących kolejnym chanom.

Bardzo interesujące są fragmenty poświęcone związkom Ordom z Rusią. Fragmenty te są zdecydowanie bliższe polskiemu czytelnikowi – przynajmniej tak było w moim przypadku. Krok po kroku autorka pokazuje, jak Mongołowie oddziaływali na poszczególne Księstwa Ruskie. To fascynująca historia polityczna wzajemnych zależności i powiązań. Powiązań tak silnych, że język rosyjski przejął wiele słów z języka Mongołów. To wreszcie opowieść o tym jak i dlaczego Moskwa – prawdziwie prowincjonalne księstwo, bez żadnych perspektyw – sięgnęła po hegemonię na Rusi. Okazuje się, że nawet termin „car” ma bezpośredni związek z Mongołami.

Podsumowanie

„Orda. Jak Mongołowie zmienili świat” to bez wątpienia lektura godna naszej uwagi. Po raz kolejny okazuje się, że historia jest znacznie ciekawsza od mitów, uproszczeń czy potocznych wyobrażeń. Mongołowie z książki to nie bezlitośni wojownicy, pijący krew swoich ofiar. To ludzie mający własną religię, wierzenia i język którym opowiadali o otaczającym ich świecie.

To wreszcie ludzie, których spuścizny nie możemy pominąć w opowieści o świecie, w którym żyjemy. Mongołowie zadali kłam twierdzeniu, że imperium nie można rządzić z końskiego siodła. Sięgnijcie po recenzowaną publikację i poznajcie barwny świat Czyngis-chana i jego następców. Zdecydowanie warto.

Należy docenić także Rebis. Jest to kolejny ze znakomitych tytułów historycznych, jaki ukazał się nakładem tego wydawnictwa w ostatnim czasie.


Wydawnictwo Rebis
Ocena recenzenta: 6/6
Wojciech Sobański


Comments are closed.