Czy wiesz, że dredy w dawnych wiekach były chorobą?

Dzisiaj tak bardzo popularne dredy kiedyś też cieszyły się sporą „popularnością”. Może nie powstawały w taki sam sposób jak te dzisiejsze ale wyglądem były bardzo podobne.
Zacznijmy może od początku. W dawnych wiekach wiele było chorób a jedną z nich był tzw. kołtun. Kołtun, zwany czasami gwoźdzcem, gośćcem lub po łacinie „plica polonica”, powodowany był tym, iż włosy na głowie, nie myte i nie czesane, zwijały się, tworząc przeróżne wisiory lub nawet tworzyły czapę okrywającą całą głowę. Nazwa kołtuna wzięła się od kołysania, kołatania wiszących splotów. W XVI – XVIII wieku była to choroba powszechna w całej Europie, a brała się głównie z tego, iż ludzie nie dbali o swoją higienę. Włosów nie czesano, a i myto je bardzo rzadko (raz na pół roku!). Dodatkowo niektórzy ludzie nacierali włosy tłuszczem oraz latem chodzili w futrzanych czapach.
W sumie można by się szybko pozbyć choroby, obcinając włosy. Jednakże to nie było takie proste. Ludzie mieli całkowicie inne podejście do tego. Kołtun traktowany był jako talizman, który miał chronić ludzi przed innymi chorobami. Ogromną popularność zdobył w okresie rozprzestrzeniania się kiły (koniec XVI wieku). W XVII wieku zaczęto wierzyć w to, iż kołtun jest efektem jakiejś poważniejszej choroby, która siedzi w organizmie, a uzewnętrznia się przez zwijanie włosów. Uważano, że dzięki temu, iż choroba się uzewnętrznia to traci swą siłę. Ludzie dążyli więc do tego aby choroba się „wywiła” i w tym celu zlecano środki, które pomagały w zlepianiu się włosów. Osoby cierpiące na choroby oczu, schorzenia reumatyczne i weneryczne należeli o grupy, która najczęściej zapuszczała kołtun. Czasami zdarzało się, że chory postanowił pozbyć się kołtuna, oczywistym było, iż kołtun w żaden sposób nie pomagał w chorobie i czasami jego prawdziwe dolegliwości dawały się we znaki. Wtedy uważano, że kołtun się mści, za obcięcie i zapuszczano go od nowa.
Wierzono również, że powstawanie kołtuna jest mocno związane z magią i czarami. Przesąd z tym związany nie omijał szlachty oraz magnaterii. Członkowie tej warstwy też korzystali z „dobrodziejstwa” kołtuna aby zwalczyć jakąś chorobę. Ówczesna medycyna, aż do końca XVIII wieku podtrzymywał przesąd, iż nieuleczalne choroby mają swe źródło w kołtunie. Niestety takie podejście pogłębiało tylko zobojętnie ludzi na sprawy higieny.

AW

Bibliografia:

Zbigniew Kuchowicz: Obyczaje Staropolskie. Łódź 1975

 

Zdj. Wikimedia Commons

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*