Czy wiesz, że niemiecki wicekonsul odegrał ważną rolę w zamachu na carskiego generał-gubernatora?

W zamachu na carskiego generał-gubernatora Georgija Antonowicza Skałona, który miał miejsce 18 sierpnia 1906, dużą rolę odegrał niemiecki wicekonsul Gustaw von Lerchenfeld.

14 sierpnia 1906 roku, nieopodal placu Zielonego (obecnie J.H. Dąbrowskiego) w Warszawie człowiek w mundurze rosyjskiego oficera spoliczkował niemieckiego wicekonsula, wykrzykując hasła przeciwko mieszaniu się Niemców w wewnętrzne sprawy Rosji.

Sprawcą incydentu był przebrany za oficera bojowiec Polskiej Partii Socjalistycznej. Chodziło o zmuszenie generał-gubernatora do wizyty w rezydencji niemieckiego konsula przy ul. Koszykowej w celu złożenia formalnych przeprosin. Obok rezydencji mieszkanie wynajęły trzy członkinie Organizacji Bojowej PPS, Wanda Krahelska, Zofia Owczarkówna oraz Albertyna Helbertówna. Miały one dokonać zamachu bombowego na powóz generał-gubernatora.

PPS zdecydowała o likwidacji Skałona ze względu na jego bezwzględność. Był on zwolennikiem rządów twardej ręki, a nawet tracenia podejrzanych bez sądu. Z jego rozkazu w styczniu 1906 roku rozstrzelano 16 młodych anarchistów z grupy Internacjonał.

Część rzucanych przez bojowniczki bomb zawiodła. Ranni zostali tylko dwaj kozacy z eskorty Skałona oraz rewirowy. Sam generał-gubernator nie doznał obrażeń. W zamieszaniu sprawczyniom udało się zbiec z miejsca zamachu.

 

Piotr Ciszewski

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*