Do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu pojazd Dingo przybędzie z…Ameryki

Pojazd trafi do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu prosto ze Stanów Zjednoczonych. Szef placówki, ppłk, Tomasz Ogrodniczuk, mówi, że nie wymaga on dużych napraw, a na dodatek zwiedzający będą mogli do niego wsiąść, uruchomić, a nawet nim pojeździć.

Dingo podczas II wojny światowej służył na Zachodzie żołnierzom Polskich Sił Zbrojnych oraz 15 Pułkowi Ułanów Poznańskich (najsłynniejszej jednostce wojskowej w II RP), a potem trafił do USA. Kilka tygodni temu zrobiło się o nim głośno, a to dzięki kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, która poinformowała o jego uzyskaniu, w czym pomogło wiele życzliwych osób. Potem sam prezydent poleciał do Nowego Jorku w związku ze swoim udziałem w sesji ONZ i korzystając z jego obecności odbyła się tam ceremonia przekazania pojazdu Polsce. Ostatnim właścicielem pojazdu był John Gradomski z Michigan, który po przeprowadzce na Florydę postanowił wyprzedać nagromadzoną przez siebie kolekcję militariów. Polski ambasador przy ONZ, Bogusław Winida dowiedział się o znajdującym się w tej kolekcji Dingo, w którego pozyskanie włączyli się także Gerald Kochan (dyrektor Polish American Museum w Port Washington) oraz Melissa John (szefowa Bentley Priory Battle of Britain Trust-organizacja prowadząca Muzeum Bitwy o Wielką Brytanię)-udało im się pozyskać sponsora, dzięki któremu kupienie eksponatu stało się możliwe. Wkrótce też podjęto decyzję o jego przekazaniu do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu będącego oddziałem Muzeum Wojska Polskiego, z czego bardzo cieszy się ppłk Ogrodniczuk, który wspomina, iż dotychczas do tej placówki trafiał sprzęt wymagający skomplikowanych renowacji, co w przypadku Dingo są to niewielkie nieszczelności mechanizmów, a poza tym będzie można do niego wsiąść, a nawet nim pojechać.

Dingo jest brytyjskim samochodem pancernym z czasów II wojny światowej, którego historia sięga roku 1938-wtedy ogłoszony został przez War Office (departament rządu odpowiedzialny za armię) konkurs na projekt lekkiego, czterokołowego pojazdu rozpoznania, a za najlepszy uznano projekt firmy BSA (przejęta wkrótce przez Daimlera). Ostatecznie powstał dwuosobowy pojazd z sześciocylindrowym silnikiem o mocy 55 KM, który uzbrojono w ręczny karabin maszynowy i pokryto pancerzem o grubości 5-30 mm. Wóz ten mógł pokonywać brody o głębokości 0,5 m oraz przeszkody terenowe o kącie nachylenia sięgającym 30 stopni, jednak jego największym była prędkość, która dochodziła do 90km/h. W roku 1939 ruszyła jego seryjna produkcja. Z fabrycznych taśm zjechało łącznie ok. 7000 wozów, z których korzystały wojska brytyjskie, polskie i kanadyjskie, a kilka z nich dziś znajduje się w zbiorach polskich muzeów i prywatnych kolekcjach.

Źródło: polska-zbrojna.pl

Fot.: Daimler Dingo – Wikimedia Commons

Agata Śródkowska

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*