Na pustyni Negew, tam gdzie wypalona słońcem ziemia skrywa milczące ślady dawnych cywilizacji, odkryto coś, co przeczyło rutynie archeologii. Między kamiennymi grobami chrześcijańskiej nekropolii natrafiono na miniaturowe wizerunki wyrzeźbione z materiału, który nie powinien był się tam znaleźć – figurki z afrykańskiego hebanu. Ich obecność opowiada historię migracji, pamięci i wiary, która rozciągała się daleko poza granice imperiów. To znalezisko odsłania nie tylko zapomniane twarze przodków, ale i głęboko osobiste wątki kulturowych powiązań między Afryką a Ziemią Świętą.
Tel Malhata to stanowisko archeologiczne w pustyni Negew na południu Izraela, gdzie archeolodzy odkryli wyjątkowe znalezisko – drobne figurki wyrzeźbione z afrykańskiego hebanu, znalezione w chrześcijańskich grobach datowanych na około 1500 lat temu. Odkrycie to zostało opisane w czasopiśmie naukowym ‘Atiqot i przyciągnęło uwagę mediów popularnonaukowych, m.in. portalu Live Science.
Znalezione figurki z afrykańskiego hebanu stanowią unikatowe świadectwo kontaktów kulturowych i handlowych w późnym okresie rzymsko-bizantyjskim. Badacze łączą je z obecnością społeczności chrześcijańskiej o możliwych afrykańskich korzeniach w tej części pustyni Negew. Poniżej przedstawiamy szczegółowe opracowanie tego znaleziska – od kontekstu archeologicznego i opisu figurek, po ich znaczenie dla badań nad wczesnym chrześcijaństwem w Afryce i basenie Morza Śródziemnego, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy archeologicznej.
Odkrycie chrześcijańskiego cmentarza w Tel Malhata
Tel Malhata od lat 70. XX wieku jest obiektem badań archeologów, którzy ustalili, że osada była zamieszkana od epoki brązu aż po okres bizantyjski i wczesną epokę islamu. W okresie wczesnorzymskim na wzgórzu istniał ufortyfikowany kompleks (interpretowany jako fort lub umocniona rezydencja), który w czasach rzymsko-bizantyjskich przekształcił się w „centralny ośrodek osadniczy i administracyjny” regionu.
Miejsce to położone było na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych, gdzie krzyżowały się trasy z Arabii i wschodniej części Cesarstwa. W latach 2016–2017 podczas wykopalisk ratowniczych prowadzonych na terenie bazy wojskowej przecinającej teren nekropolii odsłonięto rozległy cmentarz z czasów rzymsko-bizantyjskich.
Łącznie odkryto około 155 grobów, w większości w formie kamiennych cyst (skrzynkowych grobów) ułożonych na linii wschód–zachód, co odpowiada chrześcijańskiej tradycji grzebalnej. Ciała złożono na plecach, z głowami zwróconymi ku zachodowi i rękami ułożonymi wzdłuż tułowia. Warto zauważyć, że dary grobowe występowały głównie przy pochówkach kobiet i dzieci – aż dwie trzecie wszystkich znalezisk dotyczyło tych grup – podczas gdy mężczyźni rzadko byli wyposażani w ozdoby czy inne przedmioty.
Figurki z afrykańskiego hebanu i kości – opis znaleziska
Wśród wielu grobów na cmentarzu Tel Malhata trzy okazały się szczególnie interesujące ze względu na unikatowe wyposażenie. Były to trzy groby typu cystowego (kamiennego), zawierające szczątki dwóch kobiet oraz jednego dziecka z VI–VII wieku n.e. – wszystkie pochowane zgodnie z obrządkiem chrześcijańskim. W każdym z tych trzech grobów znaleziono rzeźbione wisiorki w formie figurek. Łącznie odkryto pięć takich zawieszek: trzy wykonane z kości i dwie z czarnego hebanowego drewna.
W pierwszym grobie (nr 162) spoczywała młoda kobieta w wieku ok. 18–21 lat – przy jej szkielecie odnaleziono szklane naczynia, brązową bransoletę oraz jedną figurkę z kości. Drugi grób (nr 178) należał do kobiety w wieku ok. 20–30 lat; wyposażenie obejmowało dwie alabastrowe wazony, ozdoby oraz dwie figurki – jedną wyrzeźbioną w kości, a drugą w hebaniej.
Trzeci grób (nr 179) krył szczątki dziecka (chłopca lub dziewczynki) w wieku ok. 6–8 lat; tu również znaleziono dwie figurki – jedną z kości oraz drugą z hebanu, złożone przy lewym zgiętym ramieniu i na brzuchu zmarłego, obok brązowych ozdób.
Kościane figurki mają formę kolumienek o wysokości 2–3 cm, wykonanych z wydłużonych kości (najpewniej kości śródręcza lub śródstopia bydła bądź owcy). Zostały starannie wygładzone i nawiercone, by można je było nosić na rzemieniu jako wisiorki. Ich kształt w dużej mierze wynikał z kształtu kości, z których je wykonano.
Dekorację stanowią jedynie proste, ryte linie zaznaczające schematycznie oczy, usta i ręce postaci; nie stwierdzono śladów barwnika. Figurka znaleziona w grobie młodej kobiety (T162) przedstawiała najpewniej postać żeńską, zaś kościana figurka z grobu T178 ukazywała górną część kobiecego ciała. Trzeci, kościany wisiorek z grobu dziecka był zapewne podobny formą do pozostałych, choć jego dokładna symbolika nie została wprost opisana w relacji z badań.
Natomiast figurki z afrykańskiego hebanu okazały się absolutną rzadkością i poddano je wnikliwej analizie specjalistycznej. Heban to niezwykle twarde, czarne drewno tropikalne – w tym przypadku udało się mikroskopowo zidentyfikować surowiec jako Diospyros ebenum, czyli heban cejloński pochodzący z Indii Południowych i Sri Lankij.
Większa z hebanowych figurek (wysokości 2,75 cm) przedstawia tors i głowę mężczyzny o wyraźnie zaznaczonych rysach twarzy typowych dla ludności afrykańskiej. Mniejsza figurka hebanowa (zachowana wysokość 1,5 cm) ukazuje głowę kobiety – niestety uszkodzoną – lecz pod względem skali i wykonania jest bardzo zbliżona do figurki męskiej. Obie hebanowe rzeźby posiadają przewiercone otwory, co potwierdza ich funkcję jako zawieszki (amuletu lub naszyjnika).
Badacze podkreślają, że hebanowe figurki są niezwykle rzadkim znaleziskiem – w przeciwieństwie do amuletów kostnych, powszechnych w różnych kulturach już od. Jak zauważają autorzy publikacji, kościane figurki od okresu neolitu były dość rozpowszechnione i używane w rytuałach domowych oraz w pochówkach, [podczas gdy] figurki hebanowe są bardzo rzadkie.
Hebanowa figurka odkryta w grobie dziecka ukazuje popiersie mężczyzny o typowo afrykańskich rysach twarzy. Ta drobna rzeźba (wysokości 2,75 cm) posiada otwór do zawieszenia i prawdopodobnie służyła jako amulet.
Figurki z afrykańskiego hebanu a dalekosiężne szlaki handlowe
Znalezienie egzotycznego hebanu na stanowisku w południowym Izraelu rodzi pytania o pochodzenie tego materiału. Heban nie występuje naturalnie na Bliskim Wschodzie – jest to drzewo tropikalne rosnące m.in. w Afryce Subsaharyjskiej oraz w Azji Południowej. Analizy wykazały, że figurki z Tel Malhata wykonano z hebanu cejlońskiego, rosnącego w Indiach i na Sri Lance.
Wiadomo, że Cesarstwo Bizantyńskie już od IV wieku n.e. utrzymywało kontakty handlowe z Indiami i Cejlonem (Sri Lanką), skąd sprowadzano luksusowe dobra, takie jak przyprawy, bawełnę, jedwab, a także drewno hebanowe. Badacze wskazują, że rozwój żeglugi na Oceanie Indyjskim pozwolił na transport hebanu drogą morską do Egiptu lub na Półwysep Somalijski, skąd dalej karawany przewoziły cenne towary przez pustynię Negew w kierunku wybrzeży Morza Śródziemnego.
Tel Malhata, leżąca na skrzyżowaniu szlaków, stanowiła ważny punkt tranzytowy – z południa biegł tu szlak od portu Aila (dzisiejsza Akaba nad Morzem Czerwonym) na północ, a ze wschodu na zachód wiodła trasa łącząca Gazę z obszarem Morza Martwego. Nie dziwi zatem obecność importowanych przedmiotów luksusowych w tutejszych grobach.
Warto podkreślić, że hebanowe amulety z Tel Malhata są dowodem na istnienie dalekosiężnych powiązań handlowych oraz transferu rzadkich surowców w VI–VII wieku n.e. Dzięki handlowi tego typu egzotyczne dobra trafiały nawet do niewielkich społeczności żyjących na peryferiach imperium.
Figurki mogły zostać wyrzeźbione na miejscu, w Tel Malhata, z importowanego surowca hebanowego, albo przywieziono je już jako gotowe wyroby z odległych krain (np. z Afryki lub Azji). Obie ewentualności świadczą o sprawnie działających sieciach wymiany. Archeolodzy odnotowują, że w całej znanej archeologii świata rzymsko-bizantyjskiego figurki z hebanu należą do rzadkości, co czyni znalezisko z Negewu jeszcze bardziej wyjątkowym.
Zestaw figurek znalezionych w Tel Malhata: po lewej i prawej widoczne są kolumienkowate figurki z kości (z otworami do zawieszenia u góry), a na środku dwa ujęcia hebanowych rzeźb – czarnych, drobnych wizerunków o cechach afrykańskich. Tego typu amulety należały do rzadkości w świecie późnego antyku.
Interpretacja: afrykańskie korzenie społeczności chrześcijańskiej?
Najciekawszym aspektem odkrycia figurek w Tel Malhata jest ich potencjalne znaczenie kulturowe i tożsamościowe. Hebanowe popiersia wyraźnie przedstawiają osoby o cechach afrykańskich, co sugeruje związek pochowanych tu ludzi z Afryką. Niewykluczone, że pochowani w Tel Malhata chrześcijanie sami pochodzili z Afryki lub byli dziećmi czy wnukami afrykańskich konwertytów, którzy osiedlili się na pustyni Negew.
Figurki pokazują, że około 1500 lat temu na południu kraju żyła wspólnota chrześcijańska, być może z niektórymi członkami pochodzącymi z Afryki – stwierdzili badacze w komunikacie Izraelskiego Urzędu Starożytności (Israel Antiquities Authority) dotyczącym znaleziska.
Ta hipoteza znajduje oparcie w szerszym kontekście historycznym: pisarze grecko-rzymscy określali mianem „Etiopów” różne ludy afrykańskie na południe od Egiptu, a w VI wieku n.e. nastąpił dynamiczny rozwój chrześcijaństwa w królestwie Aksum (dzisiejsza Etiopia/Erytrea) oraz w Nubii (dzisiejszy Sudan). Za panowania cesarzy Justyna I (518–527) i Justyniana I (527–565) chrześcijaństwo umocniło się w tych afrykańskich państwach, co sprzyjało migracjom wyznawców nowej religii.
Możliwe zatem, że niektórzy członkowie wspólnoty w Tel Malhata wywodzili się z tamtych obszarów – czy to jako nawróceni przybysze, czy potomkowie afrykańskich rodzin, które przeniosły się do Palestyny.
Wszystkie odkryte w grobach figurki – zarówno hebanowe, jak i kostne – były niewielkie i najwyraźniej należały do osób zmarłych, najpewniej pełniąc funkcję osobistych amuletów lub pamiątek rodzinnych. Naukowcy nie znaleźli dowodów, by przedmioty te były związane z oficjalnym kultem kościelnym; przeciwnie, sugerują ich związek z tożsamością rodzinną i tradycjami przekazywanymi prywatnie w obrębie domu.
Jak zauważają autorzy, figurki te prawdopodobnie nie przedstawiały bóstw, lecz przodków – co wskazuje, że nawet po przyjęciu chrześcijaństwa ludzie ci kultywowali pamięć o swych antenatach w tradycyjny sposób. Mimo że zmarli zostali pochowani zgodnie z chrześcijańskim obrządkiem, możliwe jest, że figurki reprezentują przodków, odzwierciedlając tym samym tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie – nawet po przyjęciu religii chrześcijańskiej – podkreślają badacze.
Ten synkretyczny aspekt (połączenie nowej wiary z dawnymi zwyczajami) jest fascynującym świadectwem tego, jak wczesne wspólnoty chrześcijańskie w regionie adaptowały się do nowych realiów, jednocześnie zachowując elementy swojej dawnej kultury.
Rodzinne więzi w świetle znaleziska
Analiza układu grobów i zawartości wyposażenia sugeruje również istnienie bliskich więzi rodzinnych między pochowanymi. Dwa spośród opisanych grobów – kobiety (T178) i dziecka (T179) – znajdowały się obok siebie, a w obu znaleziono podobne wisiorki hebanowe o zbliżonych wymiarach i stylistyce. Badacze uważają, że nie jest to przypadek.
Najprawdopodobniej kobieta i dziecko, pochowani obok siebie, w których grobach odkryto dwie z figurek, należeli do tej samej rodziny – być może byli nawet matką i synem– stwierdzono w oficjalnym komentarzu do odkrycia. Również pozostałe przedmioty z wyposażenia tych grobów zdają się to potwierdzać: oba pochówki zawierały ozdoby z brązu oraz naczynia (w grobie kobiety alabastrowe wazony, w grobie dziecka – bransoletki), umieszczone w podobny sposób w okolicach tułowia i rąk zmarłych.
Takie powtarzające się wzorce mogą wskazywać, że w przypadku Tel Malhata mieliśmy do czynienia z rodzinną parcelą grobową wewnątrz cmentarza – miejscem, gdzie bliscy krewni byli chowani obok siebie, dzieląc również podobne tradycje i symbole (jak właśnie posiadanie pamiątkowych figurek). Co więcej, jeżeli rzeczywiście kobieta i dziecko stanowili matkę i potomka, to możemy przypuszczać, że przekazanie figurki z hebanu mogło nastąpić w obrębie rodziny, np. syn mógł otrzymać amulet po matce lub dzielić z nią ten sam zwyczaj noszenia wisiorka z wizerunkiem przodka.
Znaczenie figurek z afrykańskiego hebanu – podsumowanie i perspektywy badawcze
Odkrycie figurek z hebanu na cmentarzu w Tel Malhata ma duże znaczenie dla archeologii wczesnego chrześcijaństwa w basenie Morza Śródziemnego i Afryce. Po pierwsze, stanowi bezpośredni dowód na istnienie powiązań między społecznościami chrześcijańskimi Lewantu a Afryką Subsaharyjską w VI–VII wieku.
Miniaturowe wyobrażenia osób o afrykańskich rysach twarzy znalezione w izraelskiej pustyni wskazują, że chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się wraz z ludźmi, którzy migrowali lub prowadzili wymianę daleko poza granice tradycyjnych centrów imperium. Figurka z afrykańskiego hebanu, być może przedstawiająca przodka, jest namacalnym świadectwem tego, że nawet na rubieżach Bizancjum żyły wspólnoty pielęgnujące pamięć o swoim afrykańskim dziedzictwie.
To odkrycie wzbogaca naszą wiedzę o zasięgu oddziaływania chrześcijaństwa – przypomina, że już 1500 lat temu obszar Ziemi Izraela był miejscem przenikania się kultur, a ludzie oraz idee przemierzały ogromne odległości. Jak ujęto to w komunikacie IAA, znalezisko to niesie opowieść o tradycji i pamięci oraz przypomina, że Ziemia Izraela od zawsze była punktem spotkania różnych kultur.
Po drugie, figurki z Tel Malhata rzucają światło na mało poznany aspekt życia duchowego wczesnych chrześcijan – wskazują, że obok oficjalnej doktryny istniały prywatne praktyki związane z kultem przodków lub zachowywaniem dawnych wierzeń. Dla badaczy religii i kultury późnego antyku jest to cenna wskazówka, iż proces konwersji na chrześcijaństwo nie oznaczał całkowitego zerwania z poprzednimi tradycjami. Wręcz przeciwnie, nowe wspólnoty włączały elementy lokalnych kultur do swej tożsamości chrześcijańskiej. Analiza takich znalezisk pomaga zrozumieć, jak kształtowała się doświadczenie religijne na pograniczach świata chrześcijańskiego.
Wreszcie, odkrycie to otwiera nowe kierunki badań. Przyszłe analizy antropologiczne szczątków ludzkich z Tel Malhata (np. badania DNA czy izotopowe) mogłyby potwierdzić hipotezę o afrykańskim pochodzeniu pochowanych osób. Ponadto porównawcze studia nad podobnymi znaleziskami – jeśli takie istnieją – w Afryce (np. w Nubii czy Etiopii) i na Bliskim Wschodzie pomogłyby ustalić, czy figurki przedstawiają konkretny styl sztuki lub ikonografii związanej z chrześcijaństwem afrykańskim.
Być może kolejne wykopaliska w Negewie lub w innych regionach odsłonią więcej podobnych artefaktów, co pozwoli lepiej zrozumieć zasięg kontaktów między społecznościami. Już teraz jednak znalezisko z Tel Malhata jest przełomowe – podkreśla, jak bardzo kosmopolityczny i zróżnicowany był świat wczesnych chrześcijan. Figurka wyrzeźbiona z drewna hebanowego, które przebyło tysiące kilometrów, by spocząć jako amulet przy czyjejś piersi, symbolizuje splot dalekosiężnego handlu, migracji i wiary.
Dla badań nad chrześcijaństwem w Afryce i regionie Morza Śródziemnego to przypomnienie, że historia tej religii od początku była historią globalnych powiązań i ludzkich doświadczeń przenikających kontynenty. Źródła z Tel Malhata zachęcają do dalszych poszukiwań – zarówno w terenie, jak i w archiwach – by odkryć kolejne ślady świadczące o bliskich związkach między Afryką a Bliskim Wschodem w czasach starożytnych.
Źródlo: Noé D. Michael, Svetlana Talis, Yossi Nagar, Emil Aladjem, Bone and Ebony Figurines from Christian Burials in the Bone and Ebony Figurines from Christian Burials in the Roman–Byzantine Necropolis of Tel Malḥata Roman–Byzantine Necropolis of Tel Malhata, The Archaeology of Death, vol. 17, 2025.
Fot. Dafna Gazit/Izraelski Urząd ds. Starożytności